Nowy Seat Leon Cupra 280 DSG - test

Poprzednia generacja Seata Leona nie zbliżyła się nawet do wyników sprzedaży najpopularniejszych aut w segmencie C. Przy najnowszej odsłonie hiszpańska marka powróciła do typowej bryły klasycznego hatchbacka i bazując kolejny raz na podzespołach króla kompaktów liczy na rynkowy sukces. Obecnie oferowany Seat Leon zrywa z obłościami, którymi charakteryzowała się druga generacja skazując auto na opasły wygląd. Dużo ostrzejsza i zwarta stylizacja nadwozia to coś, co w końcu idzie w parze z hasłami reklamowymi hiszpańskiej marki.

fot. Rafał Warecki

Ten artykuł ma 2 strony:

Nowy Seat Leon Cupra 280 DSG — test

Nie skłamię, jeśli napiszę, że Seat Leon to obecnie jeden z najlepiej wyglądających kompaktów. Jego męskie rysy opisane na proporcjonalnej sylwetce wyraźnie zwracają uwagę i nawet bez żadnych dodatków nadają bryle przyjemnej dla oka dynamiki. Ciekawym zabiegiem funkcjonalno-stylistycznym, który ładnie wpisuje się w linie są jednosegmentowe okna przednie i odsunięte lusterka boczne. Zwierciadła wydają się trochę małe ale dzięki zwiększonej odległości widać w nich całkiem dużo i można się do nich szybko przyzwyczaić. Ich kanciaste obudowy również ładnie współgrają z ostrymi przetłoczeniami elementów karoserii, które będą wpędzać blacharzy w bezsenność.

Nawet sportowa wersja Cupra wygląda równie skromnie i prosto, ale silnie i pewnie zarazem. Oprócz przestylizowania kilku elementów nadwozia nie ma w niej jakichś stylistycznych fajerwerków, które zdradzałyby świetne osiągi i ponadprzeciętne prowadzenie. Wzrok najbardziej przykuwają dodatki, które można zamówić praktycznie dla każdej wersji — szarometaliczny lakier i spore obręcze kół. Tym co poza oznaczeniami zdradza Cuprę na tle innych Leonów jest podwójny układ wydechowy wygrywający całkiem przyjemną jak na silnik R4 melodię.

Wnętrze Leona wykonane jest na naprawdę wysokim poziomie, panuje prostota i przejrzystość, po wejściu do auta od razu wiadomo wszystko na temat jego obsługi. Nieco większy mógłby być dotykowy ekran nawigacji, który jak na dzisiejsze kompakty wydaje się po prostu trochę mały, a to on bierze na siebie przekazywanie poleceń większości urządzeń pokładowych. Materiały wykończeniowe w kabinie na pierwszy rzut oka nie budzą zastrzeżeń, jednak lepsze plastiki kończą się na wysokości pasa kierowcy. Niżej osadzone tworzywa są już dużo niższej klasy – twarde i podatne na zarysowania niczym w autach niższych segmentów.

Bardzo wygodna jest spłaszczona u dołu i obszyta perforowaną skórą kierownica, która świetnie leży w dłoniach zarówno podczas leniwych ciasnych manewrów w mieście jak i podczas zbierania zakrętów. Dość mały wieniec oraz ograniczone podczas szybszej jazdy wspomaganie podnoszą precyzję prowadzenia, która i tak jak na mocną przednionapędówkę jest bardzo dobra. Fotele mimo podstawowej i dość ograniczonej regulacji (przesuwanie, wysokość, pochylanie, podparcie lędźwi) są bardzo wygodne i łatwo je ustawić pod siebie. Motyw białego pasa tworzywa otaczającego siedzisko i oparcie powtarza się również na boczkach drzwi. Lekko szorstka Alcantara w połączeniu z mocnym wyprofilowaniem pod wyższą, męską sylwetkę skutecznie utrzymuje ciało kierowcy w pionie. Dzięki temu, że w Cuprze nie ma foteli kubełkowych auto nie męczy nawet podczas dłuższych tras i do komfortu przedniej części kabiny nie można mieć zastrzeżeń. Nieco gorzej pod tym względem wypada tylna kanapa, do której dostęp ze względu na jedną parę i tak jest mocno ograniczony. Planując podróż w więcej niż dwie osoby trzeba się porządnie zastanowić nad rozlokowaniem pasażerów w pojeździe, ponieważ z tyłu zmieszczą się raczej osoby drobniejszej postury. Cieszy spory, głęboki bagażnik, który sprawia, że sportowy Seat Leon Cupra świetnie odnajduje się również w roli auta do codziennego użytkowania.

Zobacz również: Seat Leon Cupra - wydech

Rozpatrując hiszpańskiego hot-hatcha jako auto do jazdy na co dzień warto wspomnieć o zestrojeniu zawieszenia, które w trybie komfortowym mimo obniżenia o 25 mm zachowuje się prawie dokładnie tak samo jak klasyczne hatchbacki segmentu C zachowując zadowalający poziom wygody. W ostrzejszych trybach takich jak Sport czy Cupra prowadzenie kół dzięki adaptacyjnemu układowi DCC wyraźnie się usztywnia, a auto zbiera zakręty bardziej przewidywalnie i pewniej. Tryby jazdy (Comfort, Sport, Cupra, Individual) różnią się od siebie również brzmieniem układu wydechowego, oporem stawianym na wieńcu kierownicy czy pracą sześciostopniowej przekładni DSG. Zależnie od wybranej opcji skrzynia wstrzymuje się przed zbyt wysokim ciągnięciem obrotomierza lub trzyma wysokie obroty będąc w gotowości aby w akompaniamencie przyjemnego ryku silnika i układu wydechowego wystrzelić auto do przodu po każdorazowym pogłaskaniu stopą pedału gazu.

Samochód aż kipi mocą, którą na asfalt przenieść próbują niezbyt szerokie przednie opony. Silnik praktycznie w każdej chwili gotowy jest na zwiększenie tempa, a reakcja na gaz powyżej 3000 obr./min. jest momentalna. Dzięki świetnemu zestrojeniu jednostki 2,0 TSI z szybką skrzynią dwusprzęgłową samochód nabiera prędkości w okamgnieniu. Łopatki za kierownicą również sprawdzają się naprawdę dobrze, a szczególnie szybko radzą sobie z redukcją biegu. Przyspieszenie jest naprawdę odczuwalne, a przy gwałtownym wciśnięciu gazu przód potrafi lekko unieść się do góry odklejając koła od drogi. Kiedy któraś z opon lepiej trzyma się nawierzchni moment obrotowy przekazywany jest właśnie na nią za pomocą hydraulicznej blokady przedniego dyferencjału VAQ, która działa naprawdę skutecznie i pięknie zacieśnia zakręt. W trybie Cupra auto pokazuje pazur, jednak i tak czasem można odczuć delikatny przerost mocy o czym świadczy kontrolka pracującego w jednym z dwóch trybów ESP (normalny i sportowy, ale można również wyłączyć je całkowicie).

Przy zachowaniu odrobiny rozsądku sportowy Leon zapewnia świetne osiągi i coś co bardzo rzadko się zdarza nawet przy automatycznych skrzyniach biegów — całkowitą powtarzalność przyspieszeń. We wszystkich próbach podejmowanych z użyciem systemu launch control auto schodziło w okolice czasu deklarowanego przez producenta. Dla tych którzy planują odwiedzać tor Seat przygotował też zabawkę w postaci stopera liczącego czas okrążeń (laptimer).

Mając za sobą przygody z wieloma hot-hatchami podchodziłem do Seata Leona Cupry ze sporym dystansem. Okazało się jednak, że to naprawdę udana konstrukcja, która nie tylko wygląda lepiej niż konkurencja, ale również rewelacyjnie jeździ dając kierowcy wielką frajdę niemal w każdym zakresie prędkości. Hiszpański hot-hatch po wyborze odpowiedniego trybu jazdy dobrze odnajduje się w szybkich zakrętach i w codziennej eksploatacji komfortowo pokonując dystans między kolejnymi punktami na mapie. Jeśli rozglądasz się za szybkim hatchbackiem, który nie zmęczy Twojej rodziny podczas jazdy na co dzień koniecznie zastanów się nad Leonem Cuprą, Seat naprawdę się przyłożył i stworzył jeden z najlepszych samochodów w swojej historii.

Plusy:

Wygląd
Dobry komfort i dynamika jazdy (zależnie od wybranego trybu)
Pewne prowadzenie
Funkcjonalność na co dzień
Osiągi

Minusy:

Nieco zbyt wąskie opony
DSG czasem lubi się zawiesić przy korzystaniu z launch control (wideo)

Ogólna ocena samochodu: 9/10

Nowy Seat Leon Cupra 280 DSG — galeria

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Peugeot 208 1,2 PureTech Active "Bez barier" - test Škoda Roomster Noire 1.2 TSI - test Mercedes-Benz Vito Furgon 116 CDI 4x4 AT - test Volvo V60 Plug-In Hybrid Summum - test Dacia Dokker Laureate 1,5 dCi 90 – test Škoda Octavia 1,2 TSI DSG Ambition - test długodystansowy Nissan Pulsar 1,2 DIG-T i Nissan X-Trail 1,6 dCi - pierwsze jazdy Nowy Ford Focus 1,5 EcoBoost & 1,5 TDCi facelifting – pierwsza jazda Toyota Land Cruiser 150 3,0 D4D A/T Invincible - test Opel Adam Rocks 1,0 Turbo - pierwsza jazda Mio MiVue 568 Touch - test wideorejestratora Renault Twingo 0,9 TCe 90 Edition One - pierwsza jazda Królowie miasta - wszystko o parkourze i trochę o motoryzacji [wywiad] Hyundai Grand Santa Fe 2,2 CRDi Platinum - test Volkswagen Scirocco 2,0 TSI Perfectline R-Style – pierwsza jazda Hyundai Genesis 3,8 V6 - test Nissan Juke 1,2 DIG-T Acenta - test Citroën C4 Cactus 1,2 PureTech 82 – pierwsza jazda MINI Cooper SD Countryman ALL4 facelifting – pierwsza jazda Porsche 911 targa 4S - test Volkswagen Cross Up! 1,0 75 KM - test Ford Tourneo Courier, Connect i Custom - rodzina w komplecie Mitsubishi Space Star 1,2 MIVEC - pierwsza jazda Toyota Prius Plug-In Hybrid - test

Popularne w tym tygodniu:

Ford Kuga czy Seat Ateca: którym z kompaktowych SUV-ów jeździ się przyjemniej? Škoda Fabia Combi w wersji Drive: czy zachęca do jazdy? Porsche Panamera 4 E-Hybrid - luksusowa hybryda podszyta sportowym duchem Skoda Superb 2,0 TSI 280 KM Laurin & Klement: czy to już limuzyna?