Sprawdź VIN samochodu przed zakupem. Nowe narzędzie AutoCentrum.pl

Ahoj Skoda Scala. Rozpoczynamy długodystansowy test czeskiego kompaktu

Choć nowość Škody jest dostępna na rynku już od zeszłego roku, model dopiero zyskuje na popularności. Test długodystansowy, który właśnie zaczynamy, pozwoli nam wnikliwie ocenić, jakie szanse ma na polskim rynku czeski kompakt i czy odniesie podobny sukces, co nieco większa, ale grająca w tym samym segmencie siostra – Octavia.

Škoda Scala będzie nam towarzyszyć przez następne 3 miesiące

Škoda Scala będzie nam towarzyszyć przez następne 3 miesiące (fot. Filip Buliński)

Do tej pory przedstawicielem Škody w klasie aut kompaktowych była Octavia, która nie dysponuje jednak klasycznym nadwoziem hatchbacka, a odmiana kombi zaspokaja wszelkie potrzeby 4-osobowej rodziny. Kto jednak pragnął klasycznego, 5-drzwiowego hatchbacka, mógł decydować się na znacznie mniejszego Rapida Spaceback.

Czasy tego drugiego dobiegły jednak końca, a wraz z prezentacją nowego modelu, Czesi postanowili zrobić krok do przodu. Choć bardziej trafnym określeniem, byłoby — krok po schodach do góry. Scala oznacza bowiem w języku łacińskim schody lub drabinę. Można więc powiedzieć, że zamieniając w gamie modelowej Rapida na większą Scalę, Škoda wbiła wyższy level.

Scala? Znaczy schody. Skoda wspina się po kolejnych jej stopniach

Tym samym Czesi wprowadzili na dosyć znane im już pole bitwy nowego zawodnika. W segmencie kompaktów przekonanie do siebie klienta wcale nie jest łatwe. Bardzo ważnym aspektem jest przede wszystkim funkcjonalność i przestronność takiego samochodu, a także jego design. Rozwój technologii sprawił, że odbiorca bacznie zwraca uwagę także na oferowane wyposażenie, które nierzadko przenoszone jest już z segmentu premium wprost do tańszych modeli.

Najbliższe trzy miesiące, które spędzimy ze Škodą Scalą, pozwolą nam ocenić, czy budowanie kompaktu na podstawie płyty podłogowej, na której bazują także mniejsze i tańsze modele grupy VAG, jest słuszne. Dowiemy się także, czego czeski kompakt może nauczyć konkurencję, a z czego musi jeszcze odrobić lekcje.

Skoda Scala (2020) - specyfikacja i cena

A jaką dokładnie Scalę będziemy testować? Egzemplarz, który do nas zawitał, wyposażony jest w najmocniejszy dostępny w gamie silnik – benzynowy 1.5 TSI, który generuje 150 KM i współpracuje z 6-biegową skrzynią manualną.

Bazowa cena samochodu w testowanej wersji Style zaczyna się od 86 500 zł. Nasz egzemplarz — wyposażony w kilka dodatków nie tylko umilających jazdę, ale także zwiększających bezpieczeństwo — wyceniony został na 115 350 zł. W cenie znalazły się m.in. 3 pakiety wyposażenia: Tech, Comfort i komfortowy (brzmi dosyć nielogicznie, ale tak określa je cennik). W skład pierwszego (3900 zł) wchodzi m.in. aktywny tempomat do 210 km/h, podgrzewana kierownica wielofunkcyjna, cyfrowy zestaw wskaźników Virtual Cockpit oraz Bluetooth Plus z bezprzewodową ładowarką do smartfona.

Na pokładzie znalazły się m.in. wirtualne zegary i 9,2-calowy ekran systemu multimedialnego

Zobacz również: Mateusz kontra Mateusz: mierzymy Volvo XC90 z Land Roverem Discovery

Drugi z pakietów, za 2050 zł, oferuje kierowcy czujnik deszczu i zmierzchu z automatycznie ściemniającym się lusterkiem wstecznym, przednie reflektory Full LED, przedłużoną szybę klapy bagażnika oraz elektrycznie sterowane, podgrzewane i składane lusterka boczne. Z kolei ostatni pakiet, komfortowy (800 zł), wnosi na pokład 12-woltowe gniazdo w bagażniku, schowek pod fotelami kierowcy i pasażera oraz automatyczne nakładki ochraniające krawędzi przednich i tylnych drzwi.

Oprócz tego, testowa Škoda Scala została doposażona w:

  • kolanowe poduszki powietrzne dla kierowcy (900 zł)
  • boczne poduszki bezpieczeństwa z tyłu (1950 zł)
  • alarm z funkcją monitorowania wnętrza czujnikiem przechyłu (1000 zł)
  • system wspomagania parkowania Park Assist (1400 zł)
  • białe oświetlenie ambiente (900 zł)
  • funkcję wykrywania zmęczenia kierowcy Driver Alert (200 zł)
  • funkcję automatycznych świateł drogowych (800 zł)
  • elektrycznie sterowaną klapę bagażnika (1600 zł)
  • wybór profilu jazdy Drive Mode Select (450 zł)
  • system monitorowania martwego pola w lusterkach z funkcją wspomagania wyjazdu z miejsca parkingowego (1950 zł)
  • nawigację Amundsen z 9,2-calowym ekranem systemu multimedialnego (3050 zł)
  • częściowo skórzaną tapicerkę (3850 zł)
Skoda doczekała się w końcu kompaktu z nadwoziem hatchback. Zresztą całkiem zgrabnym

To jednak wszystko opcje, za które musimy dopłacić. W skład podstawowego wyposażenia wersji Style wchodzą:

  • Lane assist
  • Front assist
  • System Start-Stop
  • Tylne światła Full LED z dynamicznymi kierunkowskazami
  • Czujnik zmierzchu
  • Asystent podjazdu
  • Czujniki parkowania z przodu i z tyłu
  • Kamera cofania
  • Podgrzewane fotele przednie
  • Przyciemnianie tylne boczne szyby oraz szyba w klapie bagażnika
  • Bezkluczykowy system obsługi auta
  • Tempomat
  • Dwustrefowa klimatyzacja automatyczna
  • Smart Link z Android Auto, Apple Car Play i Mirror Link
  • 2 gniazda USB-C
  • Fotel pasażera regulowany na wysokość
  • Wielofunkcyjna kierownica obszyta skórą
  • Lusterka i klamki w kolorze nadwozia
  • Schowek na okulary
  • Elektrycznie sterowane szyby tylne
  • Elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka boczne
  • Parasolka w drzwiach kierowcy
  • Oparcie kanapy składane w stosunku 60:40
  • 8 głośników

Więcej o długodystansowej Škodzie Scali przeczytacie już wkrótce.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Nowy Hyundai Elantra 1.6 MPI (2016) - test, opinia, spalanie, cena Audi TTS Roadster - sportowiec bez dachu [test autokult.pl] Opel Astra Tourer 1,4 Turbo LPGTEC Enjoy vs. Opel Astra Sedan 1,7 CDTI Business - test Audi A7 50 TDI Quattro 2018 – nie, to nie jest pięć litrów Opel Astra GTC 1,4 Turbo 140 KM Enjoy - więcej mocy! [test autokult.pl] Ford Fiesta Vignale to nie jest samochód, który kupujesz z rosądkiem. Tutaj liczą się zachcianki Seat Mii - duch Barcelony [pierwsza jazda autokult.pl] Jaguar I-Pace to prawdziwy kot. Przekona każdego, a mnie oczarował Kia Soul FL 1,6 XL - z dedykacją dla młodych [test autokult.pl] Porsche Panamera GTS w pierwszym teście. Sprawdziłem najbardziej charakterną odmianę na torze w Bahrajnie Ford Mondeo Hybrid Kombi: ekologia nieco przyćmiła jego zalety Škoda Kodiaq RS: kompletny, ale... dlaczego to RS?

Popularne w tym tygodniu:

Jeździłem nowym Land Roverem Defenderem po Namibii. Legenda powróciła i ma się lepiej niż kiedykolwiek McLaren 720S Spider: nic już nie jest niemożliwe Ahoj Skoda Scala. Rozpoczynamy długodystansowy test czeskiego kompaktu Peugeot 208 GT-line: trzeba się w nim zakochać, bo w pojedynku "na punkty" zostaje w tyle Volvo V60 Polestar Engineered: duch w szybkich kombi nie zaginął Volkswagen Passat Variant R-Line Edition to klasyczny przykład przerostu formy nad treścią Test Porsche Cayenne Turbo S E-Hybrid Coupé. Gdy musisz mieć wszystko