Audi Q3 Sportback 45 TFSI nie ma, wbrew pozorom, silnika 4,5 litra

Audi Q3 Sportback 45 TFSI nie ma, wbrew pozorom, silnika 4,5 litra (fot. Mateusz Lubczański)

Test Audi Q3 Sportback 45 TFSI: zwracanie uwagi to jego główne zadanie

Trend, który zapoczątkowało BMW X6, przybrał na sile. Opadająca linia dachu pojawia się w kolejnych podniesionych SUV-ach. Jednym z nich jest Audi Q3 Sportback i ma trafić do osób, które oczekują bardziej "sportowego" wizerunku.

Audi Q3 Sportback 45 TFSI — test, opinia

To najlepszy przykład ciągłej ewolucji w segmencie SUV-ów. Podnieśliśmy hatchbacki do poziomu terenówek, by były wszechstronniejsze, wygodniejsze i prezentowały się jako znacznie większe auta. Teraz zmniejszamy je, by przynajmniej wydawały się bardziej dynamiczne. Najwyraźniej producenci też nie mają pojęcia co z tym fantem zrobić i w jakim kierunku iść, bo w komunikacie sam producent używa takich zwrotów jak "sportowa elegancja" i "prowadzenie coupe".

Audi Q3 Sportback

Ale odsuńmy te żarty na bok. Audi Q3 Sportback to auto dla osób, które chcą SUV-a, ale nie chcą, by wyglądał on jak zwykłe pudełko na kołach. Napisałbym "które nie potrzebują tyle miejsca", ale różnice pomiędzy zwykłym Q3 a Sportbackiem specjalnie duże nie są.

Oczywiście, auto wydaje się znacznie dłuższe, choć Sportback pod tym względem jest większy o 13 mm. Ma za to niżej poprowadzony dach, również o 13 mm. Mocno zarysowane nadkola i kąt pod jakim opada dach sprawia, że można odnieść wrażenie kontaktu z "baby" Urusem. Zwłaszcza, kiedy zdecydujemy się czarny lakier i oznaczenia w takiej samej barwie. Trzeba jednak przyznać, że Q3 Sportback ma zarówno kąty, pod którymi wygląda genialnie, jak i takie, pod którymi nie wygląda w ogóle.

Opadająca linia dachu sprawiła, że miejsca nad głowami z tyłu jest nieco mniej. Słowo klucz: nieco. Mając 180 cm wzrostu zmieściłem się bez problemu za sobą, a wrażenia nie były klaustrofobiczne, choć wyższe osoby mogą już mieć problemy. Bagażnik ma 530 litrów (tyle ile w zwykłym Q3), bowiem nie tyle ucierpiał on, co widoczność do tyłu, której w praktyce nie ma. Kanapa jest przesuwana o 13 mm, tak więc zawsze można przewieźć coś większego.

Audi Q3 Sportback - wnętrze

Za to bardzo podoba mi się wykorzystanie alkantary (w tym przypadku niebieskiej, ale jest też np. pomarańczowa) w wykończeniu wnętrza, wygląda to bardzo świeżo. Być może byłby to najlepszy projekt kabiny po minimalistycznym Audi A3 (tutaj kocham podświetlony logotyp quattro) ale panel pod klimatyzacją ewidentnie wskazuje na spadek kreatywności zespołu projektującego. Dodatkowo odniosłem wrażenie, że auto jest głośne przy słupku A od kierowcy jak i od ściany grodziowej. Podobne wrażenie miałem w "zwykłym" Q3.

Reszta to jakość do której przyzwyczaiło nas Audi, z ekranami zamiast zegarów (od 10,25 do 12,3), dużym wyświetlaczem multimediów oraz rewelacyjnymi kamerami. Choć w niektórych europejskich miastach Q3 Sportback "dogada się" np. z sygnalizacją świetlną i podpowie kierowcy jak zyskać na zielonej fali, tak dalej komunikacja głosowa (i w ogóle szukanie w nawigacji) nie jest satysfakcjonujące. Na 6 prób "prowadź na kort tenisowy" Audi nie zrozumiało ani jednej komendy. Za to asystent Google "załapał" od razu.

Audi Q3 Sportback - multimedia

Do Audi Q3 Sportbacka producent oferuje jeden z dwóch silników: 1.5 150 KM i 2.0 w wersji 190 KM (w salonach na dniach) oraz 230 KM. Ta ostatnia ukryta jest pod pozbawioną logiki i sensu nazwą 45 TFSI quattro S tronic. Właśnie, quattro. Teraz to układ oparty na wielopłytkowym sprzęgle umieszczonym na tylnej osi, który dołącza do gry w razie potrzeby wraz z możliwością przerzucenia momentu obrotowego na zewnętrzne koło. W praktyce wygląda to tak, że próby ślizgania się na śniegu nie są specjalnie ekscytujące, ale już przy szybszej jeździe na suchym da się wyczuć, że tylna oś pracuje i "dokręca" do wnętrza zakrętu.

Zobacz również: Test: Audi e-tron GT vs Tesla Model 3 - jedna główna różnica

Ale jak to w Audi prowadzenie stara się być jak najmniej angażujące. Zawieszenie oparte na 4 wahaczach z tyłu jest dość twardo zestrojone, nie bez znaczenia na tłumienie jest też opona 255/40 R20. Nawet w trybie komfortowym doskonale da się wyczuć nierówności asfaltu, przez co jazda nie jest tak komfortowa jak w innych przedstawicielach segmentu.

Znacznie większym problemem benzynowego Q3 Sportback jest powolna reakcja na gwałtowne wciśnięcie pedału gazu. To zjawisko zaczęło być bardziej zauważalne w autach z Ingolstadt po wejściu w życie norm WLTP, które stanowią jeszcze większy problem dla producentów, starających się obniżyć emisję spalin. Wciskasz prawy pedał do końca, liczysz "raz, dwa, trzy" i dopiero wówczas następuje redukcja. Jest to po prostu irytujące. Sytuację nieco poprawia tryb sport, ale to przecież nie jest rozwiązanie długoterminowe.

Audi Q3 Sportback

Mam również wątpliwości co do spalania. Dwulitrowy silnik o mocy 230 koni zużywa 14 litrów na sto kilometrów w mieście. Nie będę ukrywał, że jestem strasznie niemiło zaskoczony takim wynikiem, tym bardziej, że stawałem na głowie by spełnić wszystkie warunki ekojazdy. Spalanie spada na autostradzie do ok. 10 litrów, poza miastem można nawet uzyskać 7,5 litra. Wyniki kolegów z innych redakcji zdają się to potwierdzać. Nie są to zachwycające wartości, podkreślę jednak, że auto miało ok. 900 kilometrów przebiegu.

Można sobie brzydko zażartować, że jeśli stać cię na Audi, możesz zaakceptować takie spalanie. Gorzej, że jest to całkowite zgodne z prawdą. Kwota 323 140 zł za egzemplarz na zdjęciach dosłownie zwala z nóg. Ta wersja silnikowa "zaczyna się" od 201 700 zł. Warto porównać Audi do Mercedesa GLC Coupe (o którym napiszę już niedługo). Bestseller marki z Stuttgartu w wersji benzynowej ma nieco słabszy silnik, ale startuje z bardzo zbliżonego poziomu 200 900 zł. Jeśli jesteście zainteresowani słabszym Audi, rata startuje od 1240 zł netto.

Moja opinia o Audi Q3 Sportback

Mateusz Lubczański

Tego rodzaju SUV-y są przeznaczone dla osób, które chcą się wyróżnić i w tym przypadku nie jest inaczej. Q3 Sportback — odpowiednio skonfigurowane — może imitować małe Lamborghini Urus. Sądzę jednak, że GLC, zwłaszcza z pakietem AMG, wygląda najlepiej w tej klasie.

Ogólna ocena7z 10

Plusy:

  • Odpowiednio skonfigurowane wygląda całkiem nieźle
  • Świetne systemy bezpieczeństwa, które reagują zanim zrozumiesz, że coś jest nie tak
  • Wysoka jakość wykonania wnętrza

Minusy:

  • Zdecydowanie za duże spalanie
  • Sensownie skonfigurowane Q3 kosztuje majątek
  • Wpadki w wyciszeniu
Audi Q3 Sportback 45 TFSI quattro S tronic (2020)
Pojemność silnika 1984cm³  
Rodzaj paliwa Benzyna  
Moc maksymalna: 230 KM   
Moment maksymalny: 350 Nm przy 1500–4400 obr./min  
Pojemność bagażnika: 530 l  
Osiągi:
  Katalogowo: Pomiar własny:
Przyspieszenie 0–100 km/h: 6,5 s  
Prędkość maksymalna: 250 km/h  
Zużycie paliwa (średnie): 9,1 — 8,6 l/100 km 11 l/100 km

Sprawdź dane techniczne Audi Q3 Sportback na AutoCentrum.pl

Obserwuj nas na Google News:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Test wideo: Zważyłem Jaguara E-Pace. Nadal jest cięższy, niż się wydaje Ford Mondeo Hybrid Titanium - test, opinia, spalanie, cena BMW M2: suma wszystkich legend Test: Škoda Kamiq Monte Carlo 1.5 TSI to crossover dla lubiących przycisnąć Audi Q3 Sport 2.0 TFSI quattro S line - test, opinia, spalanie, cena Renault Mégane Grandtour GT220 - test, opinia, spalanie, cena DS 3 Crossback E-Tense - awangardy ciąg dalszy Test: Fiat Tipo Cross - budżetowość mniej budżetowa? Pierwsza jazda: Škoda Fabia IV na polskich drogach. Czy jest warta swojej ceny? Citroën C4 Cactus: teraz będzie konkurował z pragmatyczną Skodą Toyota Avensis 2.0 D4-D (2015) - test, opinia, spalanie, cena Suzuki Ignis 1.2 DualJet 4WD: wszechstronna alternatywa dla auta miejskiego

Popularne w tym tygodniu:

Test: Rolls-Royce Phantom VIII series II - gdy 2,5 mln zł to uczciwa cena Test: Ford GT40 oraz GT – stanąłem oko w oko z legendą Le Mans i jego współczesnym odpowiednikiem BMW M3 xDrive vs BMW X3 M: ile dziś zostało z legendy M? Test wideo: Aston Martin DBX707. Tak brzmi 707 KM w SUV-ie! Czy to jeszcze legalne? Test: Volkswagen ID.4 GTX - może i błyszczy, ale nie z tym oprogramowaniem Pierwsza jazda: Citroën C5 Aircross po liftingu. Po pierwsze wygoda Test: Citroën C5 X – bardzo ciekawe auto z wieloma "ale" Pierwsza jazda: Škoda Fabia 1.5 TSI Monte Carlo - szkoda, że zabrakło "manuala", ale problem leży gdzie indziej Test: Volkswagen California T6.1, czyli zima w kampervanie i dziesięć porsche na lodzie Test: Peugeot 408 – tego nikt się nie spodziewał Test: SsangYong Korando z LPG - złoty środek? Z pozoru tak, gdyby nie jedno duże "ale" Pierwsza jazda: Nissan Juke Hybrid – no i mamy silnikowy pomost