Škoda Kamiq 1.0 TSI 115 KM Style

Škoda Kamiq 1.0 TSI 115 KM Style (fot. Mateusz Lubczański)

Test Škody Kamiq: auto całkowicie nie dla mnie, ale nie zdziwię się, jeśli będzie hitem

Litrowy silnik, nieco podniesione zawieszenie, raczej nieporywająca stylistka. Škoda Kamiq niespecjalnie trafia w moje gusta, ale jestem zaskoczony jak wygodne, przemyślane i dobrze zrobione jest to auto. Kamiq to bardzo mocny gracz w swoim segmencie.

Kamiq to trzeci i teoretycznie najmniejszy członek czeskiej rodziny SUV-ów. Teoretycznie, bowiem jego rozstaw osi (2651 mm) jest dłuższy niż większego i droższego Karoqa (2638 mm). Skoda uwielbia wykraczać nieco ponad przyjęty segment, oferując klientom nieco więcej miejsca. I jak doskonale wiemy, ta strategia po prostu się sprawdza. Pomiędzy Seatem Aroną i Volkswagenem T-Crossem (to bardzo bliskie sobie trojaczki) różnice w milimetrach są kosmetyczne.

Škoda Kamiq 1.0 TSI 115 KM Style

Kamiqa można postrzegać jako podniesioną Scalę (to następca lubianego Rapida), bowiem te auta wykorzystują tę samą płytę podłogową MQB A0. To oznacza, że nie uświadczymy w tej konstrukcji napędu na cztery koła, nawet dołączanego. Inżynierowie podnieśli Kamiqa o 39 mm (z czego 10 mm na samych oponach). Przedłużono amortyzatory i sprężyny, dorzucono twardszy stabilizator, a efekt finalny to prześwit na poziomie 188 mm. Wystarczający, by wsiadało się wygodnie. Z racji takiego podniesienia 17-calowe obręcze nikną w nadkolach.

Škoda po raz pierwszy zdecydowała się na oddzielenie świateł LED do jazdy dziennej poza główny reflektor. Projekt lamp ewidentnie zainspirowany jest Hyundaiem Kona i Citroënem C4. Kierunkowskazy są dynamiczne (czyli "pełzają"), ale obsługiwane są przez zaledwie 4 świecące segmenty, więc ich działanie specjalne płynne nie jest.

Kamiq zdobywa moje uznanie przestrzenią i rozwiązaniami Simply Clever. Tak, bagażnik nie jest największy w klasie (ma 400 litrów i nie ma w ofercie przesuwanej kanapy), ale znajdziemy tu wyjmowaną latarkę LED-ową. Skrobaczka jest ukryta przy wlewie paliwa. Przy otwieraniu drzwi automatycznie wysuwają się osłonki ich krawędzi (to widzieliśmy w Fordzie), a w samych drzwiach mamy parasolkę (to już Rolls-Royce). Nawet stoliki umocowane na oparciach przednich foteli są tak wyprofilowane, że utrzymają pod odpowiednim kątem tablet czy smartfona. Tak, to małe rzeczy, ale trudno uwierzyć jak bardzo ułatwiają życie.

Škoda Kamiq 1.0 TSI 115 KM Style

Z racji tego, że rozstaw osi jest nieco większy niż przyjęto w segmencie, z tyłu na nogi mamy bardzo dużo miejsca, choć Škoda wykorzystała znany trik. Siedziska foteli, również z przodu, są nieco za krótkie, więc wrażenie przestrzeni ma naturalnie większy efekt.

Škoda Kamiq - wnętrze

Zobacz również: Škoda na Poznań Motor Show 2018

Kamiq może mieć cyfrowe zegary (10,25 cala), duży ekran multimediów (9,2 cala), porty USB-C, podgrzewanie foteli, a nawet asystenta głosowego (no dobrze, nie w Polsce) czy dwustrefową klimatyzację. Co ciekawe, kluczyk ma dodatkowe zabezpieczenia przeciw kradzieży "na walizkę" – po 15 minutach bezruchu nie nadaje sygnału. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony jak dużo elementów z większych i droższych modeli przeniesiono do klasy Kamiqa. No i do tego kabina jest dobrze wyciszona, naprawdę ładna, a i znajdzie się kilka porywających akcentów (klamki!).

Škoda Kamiq ma też opcje, których zakup może być nieco pozbawiony sensu. Jest tak np. z adaptacyjnym zawieszeniem, dzięki któremu możemy zmienić twardość auta. Podobnie jest z silnikiem 1.5 o mocy 150 koni mechanicznych, który do codziennych zastosowań z pewnością będzie za mocny do tego samochodu – Kamiq waży przecież tylko nieco ponad 1100 kg.

Škoda Kamiq 1.0 TSI - silnik

Pod maską egzemplarza na zdjęciach pracował trzycylindrowy, litrowy silnik o mocy 115 koni mechanicznych. Rozpędza on auto do "setki" w 9,9 sekundy. To naprawdę wystarczy, szczególnie w mieście, gdzie jednostka wydaje charakterystyczne, warczące dźwięki i zużywa średnio 5,3 litra bezołowiowej. Na trasie prędkością graniczną wydaje się ok. 120 km/h, gdzie zużywa 5,8 litra. Powyżej tej prędkości spalanie znacząco wzrasta (nawet do 6,5 l), choć nie wydaje mi się, żeby silnik się specjalnie męczył.

O ile trudno mówić o wrażeniach z jazdy bijących na głowę konkurencję czy zapadających w pamięć, warto wypunktować kilka rzeczy. Zawieszenie jest tak ustawione, że pomimo podniesionego środka ciężkości Kamiq niespecjalnie przechyla się w zakrętach, ale w satysfakcjonujący, miękki sposób tłumi nierówności. Tylna belka nie lubi się z przeszkodami poprzecznymi i zdarza się wydać jej głośniejszy dźwięk. Elektromechaniczne wspomaganie mogłoby być słabsze, ale połączono je z bardzo skutecznym trzymaniem pasa (auto poznaje białe i żółte linie i nie odbija się od nich). Jeśli nie wrzucimy kierunkowskazu, Kamiq będzie się z nami siłował przy zjeździe z pasa i wydaje mi się, że chyba żadne auto jeszcze tak bardzo nie sugerowało mi zaniechania manewru.

Cennik Škody Kamiq rozpoczyna się kwotą 67 150 zł, ale jeśli podejdziemy do tego bardziej realnie, to "środkowy" poziom wyposażenia z silnikiem o mocy 115 koni i manualną przekładnią katapultuje nas do poziomu 77 tys. zł. Mocnym konkurentem czeskiego crossovera może być Kia Stonic, która na takim poziomie oferuje jeszcze 5 koni więcej i dwusprzęgłową, automatyczną przekładnię.

Moja opinia o Škodzie Kamiq

Mateusz Lubczański

Nie jestem w grupie docelowej Kamiqa, ale muszę przyznać, że to bardzo przyjemne w codziennym użytkowaniu auto. Przemyślane, oszczędne i jak na swoją klasę nieco za drogie, ale to typowy urok nowych modeli.

Škoda Kamiq — ocena

Ogólna ocena9z 10

Plusy:

  • Oszczędny silnik
  • Miejsce w kabinie
  • Pakiet udogodnień Simply Clever niespotykany u konkurencji

Minusy:

  • Dość osobliwy wygląd
  • Krótkie siedziska
  • Asystent utrzymania pasa jest na dłuższą metę irytujący

Zobacz galerię Škody Kamiq

Sprawdź dane techniczne Škody Kamiq na AutoCentrum.pl

Obserwuj nas na Instagramie:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Jeep Cherokee po liftingu: nowa twarz i zmiany pod maską Citroën C3 1.2 PureTech 82 i 110 - segment B alternatywny Škoda Roomster 1,4 MPI Ambition - wielozadaniowość i anonimowość [test autokult.pl] Maserati Levante S kontra Volvo XC90 T8 – Super-SUV-y na zamarzniętym Jeziorze Śniardwy Opel Astra Sedan 1,7 CDTi Executive [test autokult.pl] Kia Carens 2.0 GDI 166 KM AT - test, opinia, spalanie, cena BMW serii 7 vs BMW X7, czyli pojedynek dwóch rodzajów luksusu Kia Picanto z Kia Platinum Cup. Test najważniejszego auta wyścigowego w Polsce Hyundai i30 Fastback N: niby taki sam jak hatchback, a jakże inny Audi TT Coupé 2,0 TFSI quattro S tronic - test Środki do czyszczenia W5 Carcare [test autokult.pl] Mercedes-Benz Avantgarde V250 d - test, opinia, spalanie, cena

Popularne w tym tygodniu:

Audi RS 6 Avant: tak samo szybki, ale bardziej ekscytujący Nowy Opel Corsa. Niemiecko-francuski mariaż w najmniejszym wydaniu Test Škody Citigo e iV: pierwszy elektryk z Czech jest jednocześnie najtańszym na rynku Mercedes GLB to chyba pierwszy kompaktowy SUV, który naprawdę mi się podoba Ford Ranger Raptor: test sportowego samochodu terenowego BMW i3s: ma swoje lata, ale to wcale nie znaczy, że jest przestarzałe Test Škody Kamiq: auto całkowicie nie dla mnie, ale nie zdziwię się, jeśli będzie hitem Nowy Nissan Juke: subtelny skok na segment kompaktowych crossoverów Peugeot 2008: ekscytujący czas dojrzewania