Lexus RX po liftingu. W końcu doczekałem się systemu Android Auto!

Bez modyfikacji zmieniających sytuację na rynku, ale z pakietem udogodnień, które były bardzo potrzebne – tak można opisać lifting Lexusa RX, najpopularniejszego modelu marki. RX otrzymał w końcu łączność Apple Car Play i Android Auto oraz światła LED-owe z wirującym (!) lustrem.

Lexus RX otrzymał m.in. nowe wykończenie grilla

Lexus RX otrzymał m.in. nowe wykończenie grilla (fot. Mateusz Lubczański)

Lexus RX po liftingu — pierwsza jazda, opinia
RX nie tylko bryluje w statystykach sprzedaży w Polsce, ale i jest najchętniej wybieranym samochodem Lexusa na świecie. Przetarł szlak dla mniejszego NX-a i UX-a, ale i wjechał na amerykański rynek w tym samym czasie co Mercedes ML, pokazując Niemcom, że Japończycy też potrafią robić SUV-y. Wkład tego modelu w historię jest jakby nie patrzeć całkiem poważny, a przy jego przepisie nie można było za bardzo majstrować – klienci decydujący się na Lexusa nie lubią przecież rewolucji.

Lexus RX 2020

Nowy, a raczej wypadałoby napisać odświeżony RX ma inne kształty przedniego i tylnego zderzaka, nową kratkę gigantycznego grilla (która układa się w literę L), a ten sam motyw wykorzystano w tylnych światłach. Do palety dołączyły dwa nowe kolory (w tym zielony Terrane Khaki z UX-a) oraz dwa kolejne wzory felg.

Zmiana, którą można określić jako "nowe światła z przodu", ciągnie za sobą pojawienie się niezwykle ciekawego systemu w reflektorach. Nazywa się BladeScan AHS i składa się z diód LED, które generują światło padające na wirujące zwierciadła w formie ostrza. Dzięki synchronizacji błyskawicznie działających elementów okaże się, że wiązkę światła można kierować dokładniej i zdecydowanie szybciej niż w przypadku konkurencji mającej LED-y ułożone w określone segmenty.

Lexus RX

Jeśli chodzi o wnętrze, przygotowano fotele kapitańskie w drugim rzędzie siedzeń, co czyni z Lexusa RX auto sześcioosobowe. Co więcej, siedziska ostatniego rzędu można przesuwać, przez co zyskujemy 95 mm przestrzeni na nogi. Dla kierowcy najważniejsze będzie jednak zainstalowanie dotykowego ekranu multimediów (12,3 cala), na którym można wyświetlać zawartość telefonu komórkowego za pomocą łączności Android Auto/Apple Car Play.

Może się wydawać, że to zmiana zaledwie kosmetyczna, ale dla Lexusa to całkiem poważna sprawa. System multimedialny tej marki jest jednym z elementów, który skutecznie blokuje jej samochody przed konkurowaniem z konstrukcjami powszechnie uważanymi za bycie w klasie premium. Nie dlatego, że jest on przestarzały – wydaje mi się, że to po prostu wersja beta oprogramowania, które zostało zaprojektowane do wyrządzania cierpienia, łamania charakterów i pokazywania bezsilności człowieka w starciu z maszyną. Teraz na tę imitację multimediów można nałożyć mapy google’a czy widok Spotify. Uff!

Zobacz również: Lexus LC500 na Rodos

Jeśli jednak pominiemy już kwestię multimediów, można sobie uświadomić, że Lexus idzie pod prąd i bardzo mi się to podoba. Gdy konkurencja stawia na gigantyczne ekrany i efektowne plastiki piano black (ładne tylko przez pierwszy tydzień użytkowania), Lexus ma wszystko to, do czego powinniśmy wrócić – świetne spasowanie, fizyczne przyciski klimatyzacji, dźwignię zmiany przełożenia, która wydaje przyjemne, mechaniczne dźwięki.

Lexus RX - wnętrze

Kosmetyczna zmiana nastąpiła również w samej konstrukcji auta – nadwozie ma dodatkowe 4,2 metra połączeń (zarówno przez klejenie jak i spawanie), a tylny stabilizator ma średnicę większą o 1 mm i jest pusty w środku. Ponownie – to kosmetyka, którą naprawdę ciężko jest wychwycić w bezpośrednim porównaniu. Lexus jednak prowadzi się całkiem przyjemnie, a na polecenia wydawane kierownicą reaguje zdecydowanie lepiej niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Lexus RX oferowany będzie w Polsce z jednym z dwóch silników. Pierwszy z nich to dwulitrowa jednostka benzynowa o mocy 238 koni mechanicznych. Alternatywą jest 3,5-litrowy silnik V6 połączony z układem hybrydowym o mocy 313 koni mechanicznych. Ceny zaczynają się od 256 tys. za "zwykłą" benzynę do 324 900 zł za auto z układem hybrydowym. Co ciekawe, wersje siedmioosobowe mają tę samą cenę co krótsze modele. Pierwsze samochody trafią do kraju już na początku listopada.

Zobacz Lexusa RX z bliska

Ekobonus, czyli jak można zyskać na elektromobilności

Dopłaty do samochodów elektrycznych i wodorowych jeszcze nie działają w pełnym wymiarze, ale to nie oznacza, że elektromobilność w Polsce stoi w…

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Hyundai i30 Turbo 1.6T vs Mazda 3 2.0 Skyactiv-G - silnik doładowany czy wolnossący? Honda HR-V Sport: pokazuje, że crossovery mogą być emocjonujące. A także praktyczne BMW i3s jest drogie, ale życie z nim jest wyjątkowo tanie BMW 440i xDrive M Performance - M4 po oswojeniu Fiat Panda III 1,3 MultiJet II Lounge - filletcar [test autokult.pl] Pierwsza jazda SsangYongiem Rextonem G4. Korea bardzo szybko się uczy Škoda Scala - test długodystansowy. Czy jest warta kwoty jak za premium? Nowa Mazda CX-30 wyjeżdża na drogi. Tego auta brakowało Japończykom Nowy Peugeot 508 SW 2,0 HDI A6 (AM3) Active - pierwsza jazda Renault Clio piątej generacji w pierwszym teście. Słowo klucz to dojrzałość Ram 1500 kontra Nissan Navara. Powtarzamy eksperyment Tesli Test Porsche Macana S po liftingu: prowadzeniem wyznacza standardy w klasie

Popularne w tym tygodniu:

Test: Przejechałem się Alfą Romeo 33 z silnikiem boxer i zapomniałem, jak się nazywam Pierwsza jazda: Škoda Fabia 4. generacji – ma ogromną szansę powtórzyć sukces poprzednika Test: Hyundai Tucson 1.6 T-GDI Hybrid - jego pozycja jest niezagrożona Test: Suzuki Across PHEV – lifting twarzy za 30 tys. zł Test: Škoda Octavia Combi RS iV - ekologiczno-sportowy kompromis nie do końca się sprawdził Pierwsza jazda: Opel Mokka e – już ładniej, ale teraz to bym chciał coś większego Test: Hyundai Santa Fe 1.6 T-GDI HEV 2WD - świetny wóz ze słabym punktem za 10 tys. zł Test: Volkswagen Tiguan 2.0 TDI DSG – odmłodzony bestseller tak, ale nie z dieslem Dacia Sandero TCe - stworzona pod LPG Test: Kia Sorento Hybrid - premium bez ceny premium Audi RS 7 - samo się o to prosiło Test: Volkswagen Touareg R eHybrid – najmocniejszy, ale całkowicie pozbawiony charakteru