Porsche Taycan Turbo S na filmie. Elektryczne Porsche to nie tylko świetne przyspieszenie

Porsche Taycan Turbo (i Turbo S) to pierwsze masowo produkowane elektryczne auto niemieckiego producenta. Ceny sięgają nawet 790 tys. zł za topową wersję. Czy Taycan jest warty tych pieniędzy? Postanowiłem to sprawdzić.

Nazwanie auta elektrycznego słowem Turbo? Tak, jak najbardziej. Tak nazywają się najszybsze i najbardziej zaawansowane samochody ze stajni Porsche. W tym wypadku mówimy o przyspieszeniu do stu kilometrów na godzinę w 2,8 sekundy. Taycan zaskakuje nie tylko pod względem osiągów, ale i multimediów i jak zwykle w przypadku Porsche — jakością wykonania.

Przeczytaj więcej o Porsche Taycanie Turbo S:

Porsche Taycan Turbo S zmienił moje postrzeganie elektryków, aut sportowych i przyszłości motoryzacji

Z obolałymi od przyspieszeń mięśniami karku ustawiam się w kolejce po odbiór samochodu. Wczoraj jeździłem Taycanem Turbo – pierwszym masowo…

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Testy samochodów:

Porsche Cayenne Turbo: pozwoliło mi zrozumieć magię tej marki. Wcale nie chodzi o silnik z tyłu Kia Sportage 2,0 CRDi 184 KM 4WD ATE XL [test autokult.pl] Volkswagen Scirocco 2,0 TSI Perfectline R-Style – pierwsza jazda Kia Rio 1,4 WGT XL [test autokult.pl] Test: Porsche Taycan Cross Turismo - znowu coś udaje Škoda Octavia RS TDI - w poszukiwaniu sportu [test autokult.pl] Volkswagen Scirocco 1,4 TSI 160 KM Shark vs Peugeot RCZ 1,6 THP 200 KM - starcie charakterów [test autokult.pl] Skoda Superb: bagażnik do zadań specjalnych Test: Peugeot 308 SW – teraz to on podniósł poprzeczkę konkurencji Ford Fiesta 1,0 EcoBoost 100 KM Titanium [test] Audi TT Coupé 2,0 TFSI quattro S tronic - test Test: Renault Megane E-Tech – technologia z F1 i 150 patentów

Popularne w tym tygodniu:

Test: Mercedes-Benz Klasy S kończy 50 lat. S 580 e pokazuje świetlaną przyszłość modelu Test: Mercedes EQE 350+ – pójście po linii najmniejszego oporu Test: Volkswagen ID.5 Pro Performance - ta słabsza i tańsza wersja Test: Toyota Aygo X – nie jest rewolucyjna, ale i tak budzi nie lada zainteresowanie Test: Seat Arona FR 1.5 TSI - na pozór nieciekawe auto stało się interesujące Test długodystansowy: Odebrałem Maserati Ghibli Trofeo prosto z fabryki. Teraz rozumiem, czemu powstało to auto Test: Rolls-Royce Phantom kosztuje 4 mln zł, ma 6 m długości i ani jednego ekranu (prawie) Volkswagen T-Roc R, 2500 km i cztery osoby na pokładzie. Ta podróż budziła wiele obaw Test: Dacia Duster 1.5 dCi 4WD - coraz mniej takich aut Pierwsze jazdy nowym Lexusem RX: hybryda na trzy sposoby Pierwsza jazda: DS 7 po faceliftingu - miał być komfortowy, jest naprawdę sportowy