Test Range Rovera Sport HST. Z nowym silnikiem wysuwa się na prowadzenie

Nowy, sześciocylindrowy silnik z rodziny Ingenium jest po prostu świetny. Dzięki elektrycznemu wspomaganiu może zatrzeć niemiłe wrażenie jakie pozostawił po sobie czterocylindrowy motor. Rzędowa szóstka montowana jest w m.in. Range Roverze Sport z oznaczeniem HST.

Range Rover Sport HST

Range Rover Sport HST (fot. Mateusz Lubczański)

Range Rover Sport HST — test, opinia

Mariusz Zmysłowski pisał jeszcze całkiem niedawno, że mógłby jeździć hybrydowym Range Roverem Sport do końca życia. Odkładając na bok kwestię ekskluzywnych materiałów i świetnej jakości wykonania, naczelny Autokultu zachwycony był układem hybrydowym o mocy 400 koni, który składał się z m.in. czterocylindrowej jednostki benzynowej.

Range Rover Sport HST

Doskonale to rozumiem, bowiem Mariusz ma miejsce parkingowe przy stacji ładowania (no dobrze, zwykłym gniazdku), a trasę dom-praca-dom przejeżdża w trybie elektrycznym. Do mnie takie połączenie po prostu nie trafiło, tym bardziej, że w klasie premium dalej panuje kult dużych silników, które mają więcej niż 4 cylindry. Ekipa z Land Rovera doskonale o tym wie i przy okazji aktualizacji gamy zastąpiła stary motor V6 trzylitrową szóstką z rodziny Ingenium.

Miałem spore wątpliwości, bo czterocylindrowe silniki z tej rodziny nie są moimi rynkowymi faworytami. 250-konna jednostka (np. w takim Jaguarze XF) może i rzeczywiście ma kopa, ale w pościgu za jak największym momentem obrotowym osiąganym jak najwcześniej, inżynierowie zignorowali zużycie paliwa. Spalanie na poziomie 12 litrów w mieście było na porządku dziennym. Co ciekawe, wystarczyło włączyć tryb sport, silnik zazwyczaj pracował na cywilizowanych 2 tysiącach obrotów, a spalanie… spadało poniżej 10 litrów.

Range Rover HST to krok pomiędzy "zwykłym" SUV-em a pełnokrwistym i bezwzględnym SVR z V8 pod maską. To złoty środek mający 400 koni i 550 niutonometrów. Sześciocylindrowy silnik – obok turbo z twin scrollem — otrzymał elektryczny kompresor, który jest najlepszym doładowaniem jakiego można sobie życzyć. Jeździsz powoli po mieście? Jednostka nie przekroczy 1500 obrotów, mając jedną z najlepszych w klasie kulturę pracy. Spieszysz się na spotkanie? Ponad dwutonowa kamienica na kołach katapultuje się do setki w 5,9 sekundy z przyjemnym burknięciem. Nie ma co liczyć na strzały z wydechu – to jeszcze nie ta liga. Tu liczy się kultura pracy, która jest na naprawdę wysokim poziomie.

Range Rover Sport HST

Sam kompresor jest w stanie rozkręcić się do 65 tys. obrotów w pół sekundy, później silnik jest jeszcze wspomagany przez sprężarkę. By obsłużyć całe to towarzystwo zdecydowano się na wykorzystanie instalacji elektrycznej 48V, co pozwala m.in. odzyskiwać energię podczas hamowania. Range Rover Sport HST nie ma jednak aktywnych stabilizatorów (tak jak konkurencja w tej klasie), tak więc choć nie brakuje mu wyrafinowania podczas jazdy, tak przechyły w zakrętach mogą wydawać się dla niektórych pasażerów nie lada przeżyciem.

Zobacz również: Nowe Volvo XC90 T8 Excellence (2016) - test

Przeczytaj też test Range Rovera Sport z silnikiem Diesla

Range Rover Sport 3.0 SDV6: trudno o bardziej wszechstronne auto

"Więcej dotykowych ekranów!" – jedynie taki przekaz udało mi się wyłapać z informacji o faceliftingu Range Rovera Sport. Dystyngowany, olbrzymi SUV…

Pozytywnie zaskakuje też spalanie. Na autostradzie Range Rover Sport wciągnie ok. 11,3 litra na sto kilometrów. W mieście trzeba do tego doliczyć dwa litry. Przejażdżka poza miastem po drogach krajowych udowadnia, że tym autem da się osiągnąć spalanie mniejsze niż 10 litrów. Nieznacznie, ale zawsze.

Range Rover Sport HST

Oczywiście Range Sport HST w wydaniu trzylitrowym jest droższy od hybrydy o tej samej mocy. Nie bez znaczenia jest kwestia akcyzy, która przy takiej pojemności wynosi 18,6 proc. To sprawia, że auto kosztuje 512 600 zł (hybryda nie osiąga takich cen nawet w topowej wersji Autobiography Dynamic). Porównać można do niego Porsche Cayenne S (440 KM), które zaczyna się od około pół miliona zł. Najmocniejsze benzynowe BMW X7 ma 340 koni i startuje od 402 200 zł, ale wystarczy kilka kliknięć w konfiguratorze, by przekroczyć pułap pół miliona złotych. Sam sześciocylindrowy silnik dostępny jest już od wersji SE za 447 tysięcy złotych.

Trzeba jednak zauważyć, że Range Rover Sport ma jedną z najlepiej wykonanych i przemyślanych kabin, a konkurencją dla niej jest tylko ta z Porsche Cayenne. Bardzo lubię też system multimedialny, który może nie jest tak zaawansowany jak chociażby w Audi, ale nie odstaje od średniej w segmencie aut klasy premium. Wszystkie te składniki sprawiają, że przebywanie w Range Roverze to wyjątkowo relaksujące i przyjemne doświadczenie. Tak przecież powinno być.

Moja opinia nt. Range Rovera Sport HST

Mateusz Lubczański

Sześciocylindrowy silnik w wersji HST pokazuje prawdziwy potencjał silników Ingenium. W Range Roverze Sport to najbardziej uniwersalna jednostka napędowa – na tyle mocna, by dostarczyć przyjemne wrażenia, na tyle oszczędna, by przełknąć jej spalanie. Tak trzymać!

Range Rover Sport HST — ocena

Ogólna ocena9z 10

Plusy:

  • Idealny kompromis pomiędzy osiągami a spalaniem
  • Świetna jakość wykonania
  • Komfort podróży

Minusy:

  • Niby Sport, a w zakrętach nie jest za ciekawie
  • Multimedia wyglądają świetnie, ale nie są tak zaawansowane jak w Audi

Range Rover Sport HST — galeria

Range Rover Sport HST — dane techniczne

Range Rover Sport HST (2019)

Silnik i napęd:

Układ i doładowanie silnika spalinowego: R6, doładowany  
Rodzaj paliwa: Benzyna  
Ustawienie silnika spalinowego: Wzdłużnie  
Objętość skokowa: 2996 cm³  
Moc maksymalna silnika spalinowego: 400 KM przy 5500 -6500 rpm  
Moment maksymalny silnika spalinowego: 550 Nm przy 2000–5000 rpm  
Skrzynia biegów: 8-biegowa, automatyczna  
Typ napędu: Na wszystkie koła (AWD)  
Hamulce przednie: Tarczowe, wentylowane  
Hamulce tylne: Tarczowe, wentylowane  
Zawieszenie przednie: Kolumna typu MacPherson  
Zawieszenie tylne: Niezależne  
Średnica zawracania: 12.4 m  
Koła, ogumienie przednie: 275/45R21  
Koła, ogumienie tylne: 275/45R21  

Masy i wymiary:

Typ nadwozia: SUV  
Liczba drzwi: 5  
Masa własna: 2405 kg  
Ładowność: 545 kg  
Długość: 4879 mm  
Szerokość: Z lusterkami: 2220 mm
Bez lusterek: 2073 mm
 
Wysokość: 1812 mm  
Rozstaw osi: 2923 mm  
Rozstaw kół przód/tył: 1692 / 1686 mm  
Głębokość brodzenia: 850 mm  
Pojemność zbiornika paliwa: 104 l  
Pojemność bagażnika: 780 / 1686 l  
Osiągi:
  Katalogowo: Pomiar własny:
Przyspieszenie 0–100 km/h: 5,9 s  
Prędkość maksymalna: 225 km/h  
Zużycie paliwa (miasto): b.d. 13,3 l/100 km
Zużycie paliwa (trasa): b.d.

 

11,3 l/100 km (autostrada)

Zużycie paliwa (mieszane): od 9,3 l/100 km 9,9 l/100 km
Emisja CO2: od 213 g/km  
Test zderzeniowy Euro NCAP: nie był testowany  
Cena:
Cena egzemplarza testowego: 512 600 zł za wersję wyposażeniową HST  
Wersja silnikowa od: 447 900 zł  
Model od: 326 500 zł  

Obserwuj nas na Instagramie:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Infiniti Q50 S: tani sposób na mocnego i ładnego sedana Alfa Romeo Stelvio: warto było czekać na takiego SUV-a Audi S3 Sportback quattro S-tronic - test Mazda CX-5 2,0 Skyactiv-G SkyENERGY – sky is the limit? [test autokult.pl] Volvo V40 D3 Momentum - było bardzo blisko [test autokult.pl] Mercedes-Benz Vito 116 CDI 4Matic Kombi - w starym dobrym stylu [test autokult.pl] Mercedes-Benz CLS 350 BlueTEC 4MATIC - test, opinia, spalanie, cena Mitsubishi Outlander PHEV - pierwsza jazda Opel Astra Sedan 1,7 CDTi Executive [test autokult.pl] Test Fiat 124 Spider Lusso - Włosi wszystko robią po swojemu Lexus LS460 AWD Superior [test autokult.pl] Iveco Daily Furgon 35S21V 3,0 205 HPi (2014) - test

Popularne w tym tygodniu:

Test BMW M5 Competition w warunkach drogowych. Auto imponuje wszechstronnością Test BMW M135i xDrive. Seria 1 straciła napęd na tył, ale to nie jest największym problemem Jeździłem toyotą 2000GT, AE86 i suprą mk IV. Teraz rozumiem korzenie GR supry Toyota Yaris czwartej generacji. Najważniejsza jest hybryda Test Range Rovera Sport HST. Z nowym silnikiem wysuwa się na prowadzenie Volkswagen California 6.1: sprawdzam, co można robić z kamperem po sezonie Pasażerowie o elektrycznym BMW i3s. Ten samochód jest po prostu fajny Lexus UX kontra Mini Countryman i Range Rover Evoque: który hybrydowy crossover najlepszy do miasta? Volkswagen Golf GTI TCR: dawka szaleństwa na pożegnanie modelu