Test: Škoda Fabia Combi Monte Carlo - najlepszy bagażnik w segmencie

Škoda Fabia to jeden z najrozsądniejszych wyborów na rynku aut nowych i zaraz wyjaśnię wam dlaczego, na przykładzie tego pięknego egzemplarza o wartości 105 tys. złotych. Zaraz… Coś tu poszło nie tak.

Škoda Fabia Combi Monte Carlo 1,0 TSI 110 KM DSG — test

Auto, które widzicie na zdjęciach, to Fabia Combi Monte Carlo. Żeby zrozumieć skąd się wzięła, musimy się cofnąć o jedną generację.

Poprzednie pokolenie Fabii dysponowało szybką odmianą RS. Pod maską 180 KM. Do tego zadziorny wygląd. Auto sprzedawało się przyzwoicie. Jednak wyniki wersji znacznie przebijała odmiana z pakietem Monte Carlo.

To nie jest mocniejsza czy bardziej agresywna wariacja na temat Fabii RS. To pakiet stylistyczny, minimalnie tuningujący auto. Tak naprawdę klienci nie potrzebowali superszybkiej i droższej Škody Fabii. Wystarczył pakiet stylistyczny, który nieco usportawiał ten mały samochód.

Obecna generacja klasyka segmentu B nie doczekała się już wersji RS. Pozostał pakiet Monte Carlo. To wersja dla tych, którzy nie potrzebują większego auta z wyższych segmentów, ale mają na niego pieniądze, które chcą wydać na lepsze wyposażenie i lepszy wygląd auta.

Skoda Fabia Combi - wnętrze

Do Monte Carlo trzeba w przypadku wersji kombi dołożyć ponad 10 tys. zł. Oczywiście w tym pakiecie dostajemy sporo: radio z dotykowym 6,5-calowym ekranem, Bluetooth, 2 dodatkowe głośniki z tyłu, czujnik zmierzchu, ozdobne nakładki na pedały, 16-calowe obręcze ze stopów lekkich, sportowe fotele i — naturalnie — atrakcyjny zestaw stylistyczny.

Zobacz również: Przystanek Bieszczady - Skodą Karoq odkrywamy polską Alaskę

Nie jest to więc pakiet z kategorii tych bezsensownych, ale jeśli podejść do zakupu auta całkowicie pragmatycznie, te 10 tys. zł można spożytkować na inne wyposażenie. A w przypadku Fabii pragmatyzm gra pierwsze skrzypce. Skoro oglądasz ten samochód, jasne jest, że szukasz czegoś rozsądnego.

Skoda Fabia Combi

Na rynku niewiele jest aut tak doskonałych dla pragmatyka jak Fabia Combi. Z powodzeniem zastąpiłaby wiele używanych Audi A4 ściąganych z Niemiec, gdyby więcej osób zrozumiało, że 2–3-osobowe gospodarstwo domowe z powodzeniem może zmotoryzować auto mniejsze, a nowsze. Co ważne, w przypadku Fabii Combi "mniejsze" nie oznacza wcale, że w środku zabraknie nam miejsca.

Zaskakująco dużo przestrzeni – jak na segment B – dostajemy na tylnej kanapie. Oczywiście nie na szerokość – tutaj gabarytów nie oszukamy. To nadal auto miejskie, a nie pojazd do wożenia 5 osób w długie trasy. Jednak dwójka dorosłych zmieści się z tylu w miarę wygodnie.

Skoda Fabia Combi

Dla pragmatyka istotniejsza część to ta, która jest jeszcze dalej z tyłu. Škoda do perfekcji opanowała tworzenie bagażników głębokich i ustawnych. Fabia w odmianie Combi jest tego najlepszym przykładem. Otwór wsadowy jest bardzo duży, a kufer ustawny i zaskakująco głęboki. Bez rolety, do sufitu zmieścimy jeszcze więcej. Liczby zresztą dobitnie pokazują, jak bardzo zmienił się segment B. Kufer Škody Fabii Combi ma 530 l, które można rozszerzyć do 930 l.

Škoda ma też w zanadrzu zestaw akcesoriów Simply Clever – siatki, elastyczną przegrodę i dodatkową półkę w podłodze. Do tego haczyki na torby z zakupami. Te akcesoria wymieniamy w większości testów aut czeskiego producenta.

To niezmiennie duży atut aut Škody z prostego powodu – chociaż haczyki i siatki stały się bardzo popularne u wielu producentów, nawet marki premium często nie potrafią ich zrobić dobrze. Haczyki są za małe, siatki w dziwnych lokalizacjach. Wiem, że to drobiazg, ale jeśli kupujesz SUV-a za 300 tys. zł, to masz prawo oczekiwać, że durny haczyk na torbę z zakupami będzie haczykiem na torbę z zakupami, a nie wieszadełkiem na małą torebeczkę z dwiema kajzerkami. To niesamowite jak coś tak prostego może być na dłuższą metę tak znaczące i jednocześnie jak coś tak banalnego można tak sknocić.

Skoda Fabia Combi - bagażnik

Gdyby zmierzyć ile samochodu dostaje się za złotówkę w przypadku Fabii Combi, otrzymalibyśmy jeden z najlepszych współczynników na rynku. W dodatku obecna generacja tego modelu, po liftingu, bardzo dojrzała technologicznie. Mamy tu LED-owe światła, infotainment Amundsen z szerokim zakresem funkcji, w tym z ruchem drogowym podawanym w czasie rzeczywistym (naturalnie za dopłatą), Blind Spot Detection, Rear Traffic Alert, Light Assist oraz porty USB dla pasażerów tylnej kanapy.

Cennik Škody Fabii otwiera kwota 52 400 zł za podstawową wersję wyposażenia Active z silnikiem 1.0 TSI o mocy 95 KM. Monte Carlo startuje od 63 tys. zł. Do Monte Carlo warto dołożyć pakiet Comfort za 2850 zł. W tej cenie dostajemy radio Swing Plus ze SmartLink, klimatyzację automatyczną Climatronic, kamerę cofania i czujniki parkowania z tyłu.

Oczywiście auto testowe za około 100 tys. zł, które widzicie na zdjęciach, z punktu widzenia zakupowego nie ma sensu – ma jedynie pokazać jak najwięcej opcji w jednym egzemplarzu samochodu. W praktyce nie wyobrażam sobie wydania na auto segmentu B kwoty, za którą można kupić Kodiaqa. Jednak jeśli do konfigurowania Fabii Combi podejść z głową, z salonu wyjedziecie jednym z najrozsądniejszych samochodów na rynku.

Škoda Fabia Combi Monte Carlo 1,0 TSI 110 KM DSG — ocena

Ogólna ocena8z 10

Plusy:

  • Duży, ustawny bagażnik
  • Duża liczba akcesoriów zwiększających praktyczność bagażnika
  • Mocny, jak na rozmiary auta silnik
  • Dobra ergonomia
  • Bogaty zestaw dodatków Monte Carlo
  • Rozsądna cena za podstawowe auto…

Minusy:

  • …i bardzo wysoka cena auta testowego
  • 17-calowe felgi świetnie wyglądają, ale na nierównych drogach obniżają komfort

Škoda Fabia Combi Monte Carlo 1,0 TSI 110 KM DSG — zdjęcia

Škoda Fabia Combi Monte Carlo 1,0 TSI 110 KM DSG — dane techniczne

Skoda Fabia Combi Monte Carlo (2018)

Silnik i napęd:

Układ i doładowanie: R3, turbodoładowany  
Rodzaj paliwa: Benzyna  
Ustawienie: Poprzecznie  
Rozrząd: DOHC 12V  
Objętość skokowa: 999 cm³  
Moc maksymalna: 110 KM przy 5000 rpm  
Moment maksymalny: 160 Nm  
Skrzynia biegów: 7-biegowa, automatyczna, DSG  
Typ napędu: Przedni (FWD)  
Hamulce przednie: Tarczowe  
Hamulce tylne: Tarczowe  
Zawieszenie przednie: Kolumna typu MacPherson  
Zawieszenie tylne: Belka skrętna  
Średnica zawracania: 10,4 m  
Koła, ogumienie przednie: 215/40 R17  
Koła, ogumienie tylne: 215/40 R17  

Masy i wymiary:

Typ nadwozia: Kombi  
Liczba drzwi: 5  
Masa własna: 1061 kg  
Ładowność: 530 kg  
Długość: 4262 mm  
Szerokość: Z lusterkami: 1958 mm
Bez lusterek: 1732 mm
 
Wysokość: 1488 mm  
Rozstaw osi: 2470 mm  
Rozstaw kół przód/tył: b.d.  
Pojemność zbiornika paliwa: 45 l  
Pojemność bagażnika: 530 / 930 / 1395 l  
Osiągi:
  Katalogowo: Pomiar własny:
Przyspieszenie 0–100 km/h: 10,2 s  
Prędkość maksymalna: 195 km/h  
Zużycie paliwa (miasto): b.d. 6,9 l/100 km
Zużycie paliwa (trasa): b.d.  
Zużycie paliwa (mieszane): 5,7–6,2 l/100 km  
Emisja CO2: 129–140 g/km  
Test zderzeniowy Euro NCAP: nie testowano  
Cena Skody Fabii Combi:
Cena egzemplarza testowego: ok. 100 tys. zł zł  
Wersja silnikowa od: 57 100 zł  
Model od: 48 800 zł  
Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Ford Tourneo Courier 1,0 EcoBoost Titanium - test Nowy Volkswagen Tiguan (2016) 2.0 TDI - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Golf Sportsvan 1,4 TSI 150 KM - pierwsza jazda Škoda Citigo 1,0 MPI Ambition - doba w aucie [test długodystansowy autokult.pl] BMW X3 xDrive35i - zabójca ideałów [test autokult.pl] Toyota Auris Prestige + Navi Hybrid - dwie twarze małego ekologa [test autokult.pl] Podsumowanie testów Autokult 2013 Nowe Audi A8 4,2 TDI quattro Lang [pierwsza jazda] Renault Clio Dynamique Energy 0,9 TCe - między modą a sportem [test autokult.pl] Dacia Sandero 0,9 TCe Laureate - plus i minus [test autokult.pl] Ford B-MAX 1,0 EcoBoost & 1,6 TDCi Titanium X [pierwsza jazda autokult.pl] Škoda Rapid Spaceback - władca przestrzeni - wideo cz.3

Popularne w tym tygodniu:

Audi RS 6 Avant: tak samo szybki, ale bardziej ekscytujący Nowy Opel Corsa. Niemiecko-francuski mariaż w najmniejszym wydaniu Test Škody Citigo e iV: pierwszy elektryk z Czech jest jednocześnie najtańszym na rynku Mercedes GLB to chyba pierwszy kompaktowy SUV, który naprawdę mi się podoba Ford Ranger Raptor: test sportowego samochodu terenowego BMW i3s: ma swoje lata, ale to wcale nie znaczy, że jest przestarzałe Test Škody Kamiq: auto całkowicie nie dla mnie, ale nie zdziwię się, jeśli będzie hitem Nowy Nissan Juke: subtelny skok na segment kompaktowych crossoverów Peugeot 2008: ekscytujący czas dojrzewania