Kawalkada 28 superaut jedzie przez Polskę. Tak wygląda Ferrari Corsa Baltica

Polscy właściciele superaut marki Ferrari już po raz siódmy wyruszyli w doroczną podróż przez cały kraj. W tym roku trasa wiedzie z Katowic do Sopotu. Uczestników odwiedziliśmy podczas postoju w Warszawie.

(fot. Michał Masiak/WP)

(fot. Michał Masiak/WP)

Ryk potężnych silników, ekstrawagancki styl i zabawa w najbardziej ekskluzywnym wydaniu. Tak najprościej można opisać kawalkadę Ferrari Corsa Baltica, w której co roku właściciele aut tej kultowej marki jadą przez całą Polskę. W tym roku wyruszyli w taką podróż już po raz siódmy.

Tym razem nieznacznie zmieniła się formuła imprezy. Oprócz turystycznego przejazdu, uczestnicy przystąpią także do rajdu na regularność. Rywalizacja polega na pokonaniu wyznaczonej trasy przez dwuosobową załogę (kierowca oraz pilot) na podstawie otrzymanego opisu w ściśle określonym czasie. Wygrywa ten, który na metę dojedzie w czasie najbliższym tego, który założyli organizatorzy. Jazdę uczestników będą nadzorować sędziowie z Automobilklubu Polskiego.

Gdzie można zobaczyć Ferrari Corsa Baltica 2019?

Po starcie spod salonu w Katowicach w poranek 25 lipca, kawalkada dotarła do nowego salonu marki zlokalizowanego przy ulicy Wirażowej w Warszawie. Stąd uczestnicy już w pełnym gronie liczącym 28 niesamowitych maszyn ruszyli w dalszą podróż. Celem na kolejny dzień są Mazury. Z samochodami fani będą mogli spotkać się w piątek 26 lipca około godz. 15.00 w Morągu. W sobotę 27 lipca około godz. 16.00 włoskie superauta pojawią się przed hotelem Sheraton w Sopocie.

Ferrari Corsa Baltica 2019 (fot. Michał Masiak/WP)

Jakie samochody startują w Ferrari Corsa Baltica 2019?

W imprezie można zobaczyć głównie najnowsze modele marki. Dominują modele 488 GTB i 458 Italia, choć pod salon w Warszawie przybyły także zaskakująco dużo egzemplarzy ekskluzywnego nawet jak na standardy tej marki 812 Superfast. Flagowy model Ferrari ma wolnossący silnik V12 o pojemności 6,5 litra, który generuje oszałamiające 800 koni mechanicznych. Ceny transakcyjne nowych egzemplarzy tego modelu na polskim rynku sięgają dwóch milionów złotych. Pojawił się także nowy roadster z Maranello, Ferrari Portofino.

Kalifornia wychodzi z mody: za kierownicą nowego Ferrari Portofino

Portofino to kolejna po Californii interpretacja bulwarowego roadstera w wykonaniu Ferrari. A ta włoska legenda może interpretować go tylko w jeden…

Zobacz również: Trzecia Rewolucja Volkswagena. ID. 3 kontra jego duchowi poprzednicy.

Na uwagę zasługuje także obecność w tegorocznej kawalkadzie liczących około dziesięć lat, ale w żadnym stopniu mniej imponujących z wyglądu i osiągów modeli 599 GTB Fiorano i 430 Scuderia. Wyjątkowo duże wrażenie robi także zielona 488 Pista. A który model robi największe wrażenie na was? Dajcie znać w komentarzach.

Obserwuj nas na Instagramie:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Relacje:

Trzeba mieć fantazję i pieniądze, synku! 10 lat Szkoły Jazdy Renault Frankfurt 2019: to, co najlepsze, było na uboczu, z dala od kolorowych świateł 33. GTI Treffen am Wörthersee - Seat Leon Cupra Racer [galeria] Ściganie mają we krwi. Madison i Chase McQueen o samochodach i nowym Mustangu Bullitt Auto Nostalgia 2015 - relacja (cz.2) Sprawdzian gran turismo: Lexus LC500h na Przełęczy Splügen 50. Rajd Barbórka (2012) w obiektywie [relacja autokult.pl] Nadjechał Lexus CT 200h [wideo] O odwadze do bycia innym. Historia John Cooper Works Znalazłem fiaty 125p w Chile. Ich właściciel ma kilkaset samochodów i szuka warszawy W Genewie Citroen wrócił do korzeni. Specjalna seria Origins Collector Edition na stulecie istnienia firmy

Popularne w tym tygodniu:

Nowy Hyundai Tucson. Widziałem go na żywo - to nie jest krok do przodu, to jest olimpijski skok Na przekór stereotypom. Jak Klaudia Konarska rozpaliła polski motorsport Ocieplanie technologii i uciszanie chromu. Dyrektor Maybacha zdradza mi tajemnice nowej Klasy S Elektryczne silniki, nowe multimedia i Gucci Mane. Bernard Loire zdradza przełomowy plan Maserati Pierwszy (wirtualny) kontakt z Audi e-tron FE07. Historyczny bolid na nowy sezon Formuły E "Formuła E dała motoryzacji potrzebny impuls do rozwoju". Allan McNish i Lucas di Grassi opowiadają mi, czemu wierzą w elektryczne wyścigi