Sprawdź samochód online przed zakupem. Nowe narzędzie już dostępne.

Premiera na otwarcie salonu. W McLaren Warszawa mogłem z bliska zobaczyć nowego GT

Długo czekaliśmy na otwarcie polskiego salonu McLarena, ale w końcu jest. Wydarzeniu towarzyszył też pokaz najnowszego modelu marki. GT otwiera zupełnie nowy rozdział w historii brytyjskiego producenta.

McLaren GT ma znacznie łagodniejszą stylistykę niż inne modele producenta

McLaren GT ma znacznie łagodniejszą stylistykę niż inne modele producenta (Fot. Michał Zieliński)

Po 10 miesiącach obecności na rynku polski przedstawiciel McLarena doczekał się własnego salonu. Na liczącej 230 m² powierzchni klienci z Europy Centralnej i Wschodniej będą mogli podziwiać oraz zamawiać samochody tego wyjątkowego producenta. Byłem na otwarciu salonu i chętnie bym opisał, jak wygląda, ale moją całą uwagę pochłonął jeden z wystawionych modeli.

Salon McLaren Warszawa jest zlokalizowany na Pradze Południe

McLaren GT, bo o nim mowa, to najnowszy wóz brytyjskiego producenta oraz jeden z najważniejszych wprowadzanych w ramach programu Track25. Jest pierwszym członkiem nowej rodziny aut nastawionych na długie podróże. Możliwości na torze czy osiągi schodzą na drugi plan, tutaj przede wszystkim liczy się komfort.

Skupienie uwagi inżynierów na wygodzie da się odczuć już podczas wsiadania do auta. Zazwyczaj zajmowanie miejsca za kierownicą supersamochodu wiąże się z dziwnymi akrobacjami, które z daleka wygląda – łagodnie mówiąc – absurdalnie. Tymczasem tutaj zarówno wsiadanie, jak i wysiadanie, jest bezproblemowe.

Wsiada się wygodnie, a miejsca w środku jest sporo.

Gdy już znalazłem się w środku, zaskoczyła mnie przestronność kabiny. Już 720S miał bardzo dużo miejsca, ale tutaj McLarenowi udało się wygospodarować go jeszcze więcej. Wrażenie na pewno potęguje opcjonalny przeszklony dach, który potrafi się ściemniać lub rozjaśniać po naciśnięciu przycisku. Producent obiecuje, że fotele są na tyle wygodne, że nawet dłuższa podróż nie męczy.

Na uwagę zasługują materiały użyte do wykończenia wnętrza. Dominuje skóra Nappa, która opcjonalnie może być zastąpiona skórą naturalną lub alcantarą, a przyciski zrobiono z aluminium. Pod koniec roku pojawi się nawet opcja, by fotele były obite kaszmirem. McLaren chwali się też, że przestrzeń bagażowa może być wykończona innowacyjnym odpornym na zadrapania i plamy materiałem SuperFabric.

David Gilbert, szef McLaren Europe tłumaczy, jak udało się uzyskać tak duży bagażnik w GT

Zobacz również: McLaren 600LT na torze. Auto bliskie perfekcji i beznamiętnie skuteczne

Sam bagażnik jest jednym z najważniejszych elementów tego auta. Ten z tyłu pomieści 420 l bagażu, a dzięki przemyślanej konstrukcji w McLarenie GT można przewieźć nawet dwie pary nart z butami. Jest też drugi bagażnik z przodu, dzięki któremu łączna pojemność przestrzeni bagażowej w tym aucie to 570 l. Dla porównania Bentley Continental GT mieści 358 l, a Aston Martin DB11 zaledwie 270 l.

Co ważne, McLaren GT oferuje tak dużą przestrzeń bagażową przy zachowaniu tradycyjnego dla marki – i jakże nietradycyjnego dla aut GT – układu z silnikiem umieszczonym centralnie. Tutaj do napędu służy 4-litrowa jednostka V8 o mocy 620 KM. Sprint do setki zajmuje 3,2 s, a prędkość maksymalna to 326 km/h.

McLaren GT

Pewną wadą może być brak tylnych foteli, które są dostępne u konkurentów. McLaren jednak nie kryje, dlaczego podjął taką decyzję. Zazwyczaj i tak nikt nie jest w stanie tam jeździć, więc firma uznała je za zbędne.

Jak mówi sama nazwa, GT ma przede wszystkim służyć do długich podróży i tak był projektowany. Ma adaptacyjne zawieszenie, które wykorzystuje czujniki, by analizować drogę i odpowiednio dostrajać nastawy, zapewniając maksymalny komfort jazdy. McLaren ma też zaskakująco duży prześwit, bo może wynosić on nawet 130 mm, dzięki czemu nie powinno być problemów przy wyższych krawężnikach czy "śpiących policjantach".

McLaren GT jest zaskakująco długi. Mierzy aż 4,7 metra

Auto można już zamawiać, a pierwsze egzemplarze trafią do klientów pod koniec 2019 roku. Polski cennik McLarena GT otwiera kwota 237 500 euro (ok. 1,02 mln zł). Warto podkreślić, że Auto Fus Group ma również swój oddział w Białymstoku, gdzie także można zamówić supersamochody brytyjskiej marki.

Obserwuj nas na Instagramie:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Relacje:

Wielki Test Flotowy 2013 [relacja autokult.pl] Audi Q5 po Szwajcarii: wrotami Alp, śladami Bonda i na lodowiec Frankfurt 2019: elektryczne samochody Opla Honda e Prototype wygląda tak uroczo jak koncept. Premiera już wkrótce Test opon Bridgestone Potenza Adrenalin RE002 w Ascari Race Resort [relacja autokult.pl] Kia Platinum Cup na Autodromie Most: wyścig z piorunami w tle Na żywo - nowości Škody na IAA Frankfurt 2017 Salon samochodowy w Genewie 2015 [galeria zdjęć - cz. 3] Szybka runda z Markiem Webberem. Rozmawiamy o życiu po F1, Kubicy i nowym 911 Po pierwszym dniu Zero Race wiem, że jadąc w trasę elektrykiem sporo może pójść nie tak BMW M8 Gran Coupe to przyszłość M GmbH. I jest to dobra przyszłość III Zlot Mitsubishi, czyli jak stać się fanem marki w weekend

Popularne w tym tygodniu:

Siedziałem w nowej Toyocie Yaris. Ma wszystko, czego potrzebuje przeciętny "Kowalski" Škoda ma 125 lat! By poznać lepiej przeszłość marki, wybieramy się do jej muzeum