Volvo V60 kontra Mercedes Klasy C i Audi A4. Porównanie najlepszych kombi klasy średniej niższej

Od momentu wejścia na polski rynek Volvo V60 zdążyło już namieszać w segmencie mniejszych kombi. Sprawdzamy, czy jest na tyle dobre, by stawić czoło zadomowionym na naszym rynku konkurentom z Niemiec. Do porównania wybraliśmy wersje z silnikami benzynowymi.

Audi A4, Mercedes Klasy C i Volvo V60 (fot. Konrad Skura)

Audi A4, Mercedes Klasy C i Volvo V60 (fot. Konrad Skura)

Ten artykuł ma 4 strony:

Volvo V60 kontra Mercedes Klasy C kombi i Audi A4 Avant — porównanie, opinia

Volvo V60 przypomniało nam, że klasa średnia niższa nie należy jeszcze całkowicie do SUV-ów. Oprócz nich są jeszcze podobnej wielkości kombi, które mogą mieć nad nimi wiele przewag. Potrafią być równie efektowne z wyglądu, pojemne i bezpieczne dla wszystkich osób w środku, a przy tym lepiej się prowadzić, zużywać mniej paliwa i mniej kosztować.

Przez ostatnie lata, jeśli ktoś dochodził do tych wniosków i chciał kupić samochód marki premium, sięgał po wytwór jednego z niemieckich producentów. V60 jest pierwszym od dawna kombi spoza Niemiec, który może im zagrozić. Stworzenie tej wersji nadwozia w tym rozmiarze odpuścili sobie między innymi Jaguar, Alfa Romeo czy Lexus.

Audi A4, Mercedes klasy C i Volvo V60 (fot. Konrad Skura)

Tak naprawdę żaden z wymienionych rywali nie był w stanie póki co zagrozić w Europie pozycji niemieckich liderów także na rynku sedanów. Volvo rzuca się na głęboką wodę, bowiem zarówno Audi A4, jak i Mercedes Klasy C to bardzo dopracowane konstrukcje z masą nowoczesnych technologii, no i dobrym designem.

Szwedzki konkurent ma nad niemieckimi tę przewagę, że jest nowszą konstrukcją. V60 weszło na polski rynek w drugiej połowie 2018 roku. Audi i Mercedes jednak nie odpuszczają łatwo. Niedługo po debiucie V60 produkowany od 2014 roku Mercedes Klasy C przeszedł face-lifting, przy którym zyskał on odświeżone linie nadwozia, dużo zaktualizowanych technologii we wnętrzu i nowe silniki. Produkowane od końca 2015 roku A4 w swojej zmodernizowanej formie dotrze do polskich salonów w drugiej połowie 2019 roku.

Audi A4 przeszło lifting: więcej prądu i szybkie diesle

Przyszedł czas na odświeżenie A4 i S4. Audi od razu zaprezentowało całą rodzinę wariantów tego modelu. Na przedpremierowym, zamkniętym pokazie…

Wymiary i pojemności: Volvo najbardziej stylowe, ale i najciaśniejsze

Cała porównywana trójka prezentuje więc bardzo podobny poziom, co dobrze widać też po jej wymiarach. Pomiędzy najdłuższym V60 a najkrótszą Klasą C jest tylko niecałe sześć centymetrów różnicy. Volvo posiada najbardziej muskularne proporcje, ponieważ jest też najniższe i najszersze.

Zobacz również: Audi A4 (B9) Avant 2.0 TDI (2016) - test

Większe wymiary nie przełożyły się jednak w przypadku Volvo na pojemność kabiny. Jak wykazały nasze pomiary, zarówno A4, jak i Klasa C górują pod względem ilości miejsca na głowy oraz na wysokości bioder tak z przodu, jak i z tyłu. Przestronność kabiny V60 można więc uznać co najwyżej za przeciętną, a wygodę na tylnej kanapie nawet poniżej średniej.

Volvo V60 (fot. Konrad Skura)

Inaczej sprawa ma się z bagażnikiem, ponieważ ten w Volvo jest największy. Posiada 529 litrów pojemności, co jest wartością zauważalnie większą wobec 505 litrów w Audi i 490 litrów w Mercedesie. To naturalnie wartości do krawędzi okien. Przy wykorzystaniu całej pojemności do sufitu przewaga Volvo jest jeszcze większa, ponieważ jego szyba jest poprowadzona bardziej pionowo niż u pozostałej dwójki.

Po złożeniu tylnych oparć mniejsza przestrzeń z tyłu znów daje się Volvo we znaki i niemieccy konkurenci odrabiają straty: Audi i Mercedes notują w tej kategorii po 1510 litrów, a Volvo 1441 litrów. Cała trójka posiada także bardzo podobne zdolności dopuszczalnej mas załadunku dachowego i przyczepy.

Różnice w twardych liczbach pomiędzy prezentowanymi kombi w każdej kategorii są więc subtelne. Bardziej dynamiczna i budząca większe pożądanie od niemieckich rywali sylwetka V60 wynika więc raczej ze szwedzkiej szkoły designu. Tak, Klasa C wygląda elegancko i bogato jak na Meredesa przystało, a po ostatnim odświeżeniu robi nawet większe wrażenie na ulicy efekt. A4, mimo paru lat na rynku, dalej prezentuje się nowocześnie.

Jednak V60 na ich tle wygląda niemniej jak samochód z zupełnie innej bajki, dużo ciekawszy i bardziej emocjonujący. Bardzo zręcznie łączy motywy solidnego szwedzkiego kombi z blichtrem chromów i kryształowych zdobień. Co prawda wygląda dokładnie tak jak inne modele tej marki (i nawet ma trochę nieproporcjonalną maskę, bo do słupka A jest to ta sama konstrukcja co większe V90), ale nie ma w tym nic złego.

Wykonanie: Volvo mistrzem pierwszego wrażenia, Mercedes wzbudza największe zaufanie

Klienci V60 nie przyczepią się zapewne także do faktu, że w środku model ten daje im wszystko to, co oferowało wcześniej tylko topowe V90 czy XC90. W kabinie otaczają ich więc delikatne skóry, przytulne drewna, chłodne metale i przyjemne detale, które wskazują na szwedzkie pochodzenie. Wnętrze V60 ma charakter, którego Audi czy Mercedes nigdy nie osiągną. W końcu małe niemieckie flagi wszyte w fotele czy czarny orzeł wyrzeźbiony w obwódkach wentylacji nie robiłby tak pozytywnego wrażenia jak symbole ze Skandynawii.

Volvo V60 (fot. Konrad Skura)

Za osiągnięcie takiego poziomu twórcom Volvo należą się słowa uznania, bo wygrać z Niemcami w tej kategorii jest bardzo trudno. Audi jest w końcu mistrzem wykończenia, a deski rozdzielcze Mercedesów robią bogate wrażenie i z każdą kolejną aktualizacją stają się coraz bardziej modne. V60 notuje w tej kategorii wygraną, ale na punkty, a nie przez nokaut. W jego kabinie można znaleźć w niektórych gorzej dostępnych miejscach słabsze materiały. Pod tym względem Klasa C ma mniej słabych stron.

W kategorii technologii także można wskazać zwycięzcę, ale bez zdecydowanego lidera. Audi i Mercedes mają nie tylko wyświetlacze centralne, ale i wirtualne zegary deski rozdzielczej. Volvo nie pozostaje dłużne, bo nie tylko posiada wysokiej rozdzielczości ekran zamiast analogowych wskaźników (i jako jedyne nie wymaga za to dopłaty), ale i największy (także standardowy) ekran centralny.

Audi A4 Avant (2019) (fot. Konrad Skura)

Posiada on dużo funkcji włącznie z robiącymi wrażenie możliwościami konfiguracji rewelacyjnego zestawu audio, ale denerwuje podczas obsługi. Menu szwedzkiego systemu posiada wiele małych przycisków, w które trudno trafić podczas prowadzenia. Próby odnalezienia właściwej funkcji i trafienia w napisy palcem wymagają skupienia i oderwania wzroku od drogi na dłuższą chwilę, co nie licuje z wizerunkiem Volvo jako firmy dbającej o bezpieczeństwo. Podczas testu po raz kolejny denerwowałem się także na komputer pokładowy. Pomimo już którejś próby z kolei, dalej nie rozpracowałem do końca jego obsługi na desce rozdzielczej.

Zmodernizowana Klasa C wyposażona jest w znaną także z droższych modeli marki nową generację systemu COMAND. Jest on znacznie lepszy niż poprzednia wersja i nie można mu już zarzucić aż tak wiele. Pod względem łatwości obsługi tak multimediów, jak i wszystkich urządzeń pokładowych zdecydowanym liderem pozostaje jednak Audi z systemem MMI.

Mercedes klasy C (2019) (fot. Konrad Skura)

Według testów Euro NCAP, z porównywanej trójki V60 zapewnia najwyższy poziom bezpieczeństwa dorosłym pasażerom, A4 – jadącym w kabinie dzieciom, a Klasa C – potrącanym pieszym. Volvo natomiast wypada najlepiej pod względem nowoczesnych systemów zapobiegających zderzeniom i ich skutkom. I w tym zakresie posiada najbogatsze wyposażenie standardowe. Już podstawowy egzemplarz wyposażony jest między innymi w system City Safety (automatyczny hamulec zapobiegający kolizjom przy prędkościach miejskich), aktywny tempomat z funkcją utrzymywania bezpiecznej odległości od innych użytkowników ruchu, siedem poduszek powietrznych, czujnik zmęczenia kierowcy, system utrzymywania pasa ruchu i komplet czujników parkowania. Lista jest naprawdę imponująca.

Napęd: żaden mnie nie porwał, ale Mercedesa przynajmniej zaintrygował

Do porównania postanowiłem wybrać w miarę podobne jednostki benzynowe. Wobec spadającej popularności silników wysokoprężnych także w tej klasie, chciałem przekonać się, jak sprawdzą się w rodzinnym kombi opcje na benzynę bezołowiową.

Najbardziej z tego grona interesował mnie silnik w Mercedesie C200. Od momentu liftingu pod tą nazwą kryje się czterocylindrowa jednostka o pojemności zaledwie półtora litra. Z mocą 184 KM, dziewięcioma biegami i napędem na cztery koła ma gwarantować wystarczającą dynamikę i niskie zużycie paliwa. Pierwsze 100 km/h na prędkościomierzu pojawi się według producenta już po 8,4 s, a średnie spalanie wyniesie 6,9 l/100 km.

Mercedes-Benz C200 i Volvo V60 (fot. Konrad Skura)

By osiągnąć takie wyniki, jednostka ta wspiera się systemem "miękkiej hybrydy", a więc rozbudowaną instalacją 48V, która odzyskuje energię z hamowania i wspomaga silnik przy lżejszych obowiązkach. Obecność tego systemu, przez Mercedesa nazywanego EQ-Boost, rzeczywiście daje się odczuć podczas jazdy. Wydaje z siebie czasem odgłosy przypominające hybrydę i rozmywa reakcje pedału hamulca.

Rozwiązanie to rzeczywiście wspomaga dynamikę i w określonych warunkach wpływa na ekonomikę. Na podmiejskich trasach Mercedes C200 potrafił mi zużyć poniżej 6 l/100 km, ale przy prędkościach autostradowych zużycie rosło już do przeszło 8 l/100 km, a w mieście mogło podnieść się do nawet 10 l/100 km.

Volvo V60 i Audi A4 Avant (fot. Konrad Skura)

To jednak wyniki zauważalnie lepsze niż konkurencyjnego Volvo. Nowe jednostki tej marki (właściwie jedna dwulitrowa jednostka, która występuje w różnych konfiguracjach) cierpi na niezrozumiale duży apetyt na paliwo. Odpowiednikiem C200 w cenniku V60 jest silnik T4, który w każdych warunkach zużywa o około 2 l/100 km więcej od Mercedesa. Robi to do tego w mniej płynny, bardziej wysilony sposób. Audi z także podstawowym, 190-konnym silnikiem 2.0 TFSI wynikami plasuje się między tą dwójką. Zapewne to właśnie silnik w A4 będzie optymalnym wyborem dla tradycjonalistów. Ci, którzy chcą iść z duchem czasu, będą zadowoleni z namiastki hybrydy w Mercedesie.

Klasa C robi największe wrażenie z tej trójki w zakresie samej jazdy. Potrafi połączyć całkiem bezpośrednie, dynamiczne reakcje z dojrzałym, znanym z wyższych klas limuzyn zachowaniem na drodze. To właśnie takiego zachowania oczekiwałbym jako klient od kombi tej klasy. Volvo chyba za mocno chciało przy tym modelu wykazać się charakterem, bo ustawienie zawieszenia może być dla niektórych za twarde. Audi także w tej kategorii ląduje pośrodku. Jest po volkswagenowsku poprawne, ale i nie daje niezapomnianych wrażeń z jazdy – czy to w zakresie dynamiki, czy komfortu.

Mercedes-Benz klasy C i Volvo V60 (fot. Konrad Skura)

Werdykt: Mercedes najlepszy, Volvo nadrabia ceną

A który z samochodów wybrałbym z tej trójki? V60 robi zachwycające pierwsze wrażenie, ale jest w nim dużo drobnych potknięć, które wskazują, że Volvo nie ma jeszcze tak ogromnych możliwości technologicznych czy konstrukcyjnych jak Audi czy Mercedes. To irytujące, bo to właśnie ten model wzbudza największe pożądanie i chciałoby się go wybrać.

Uwzględniając jednak wszystkie czynniki, dla mnie zwycięzcą tego porównania jest Klasa C. Na każdym polu trzyma co najmniej równie wysoki poziom co rywale, a na niektórych nad nimi góruje. Audi tym razem ląduje na trzeciej pozycji. Mimo czterech lat na rynku to dalej bardzo nowoczesny i atrakcyjny samochód. Z tej trójki jednak najmniej w nim tego czynnika premium. Jeśli chcemy nadać temu modelowi naprawdę ekskluzywny charakter, zaczyna być drogo.

Mercedes-Benz C200, Volvo V60 i Audi A4 Avant (fot. Konrad Skura)

A4 w wersji z silnikiem o mocy 190 KM i siedmiobiegową skrzynią dwusprzęglową to wydatek 174 000 zł. Za podobne pieniądze (177 100 zł) Mercedes daje już kombi o mocy 184 KM z napędem na cztery koła i automatem o dziewięciu przełożeniach.

Patrząc wyłącznie przez pryzmat cyfr, najkorzystniej prezentuje się oferta Volvo, bo za 182 000 zł klient zyskuje już dostęp do drugiej od dołu wersji wyposażenia Momentum i silnika benzynowego o mocy 250 KM. Nawet jeśli V60 nie jest więc według mnie najlepszym samochodem w tym gronie, to i tak dla wielu klientów może stanowić atrakcyjniejszy wybór od Mercedesa.

Mercedes-Benz C200, Volvo V60 i Audi A4 Avant (fot. Konrad Skura)

Volvo V60 — ocena

Ogólna ocena8z 10

Plusy:

  • Atrakcyjny design wzbudza największe pożądanie
  • Najprzyjemniejsza, najlepsza w odbiorze kabina
  • Największy bagażnik
  • Stosunkowo bogate wyposażenie standardowe
  • Najniższa cena

Minusy:

  • Stosunkowo wysokie zużycie paliwa
  • Niewielka przestronność kabiny, szczególnie z tyłu
  • Przy bliższym poznaniu widać jednak pewne niedoróbki

Mercedes-Benz C200 kombi (2019) - ocena

Ogólna ocena9z 10

Plusy:

  • Najbardziej kompletny samochód z tej trójki. Jakość wykonania, komfort jazdy, design — wszystko na najwyższym poziomie
  • Miękka hybryda to udany eksperyment: obniża zużycie paliwa, choć dźwięk wymaga przyzwyczajenia
  • Cena niższa niż Audi

Minusy:

  • System COMAND zaliczył postęp, ale nadal nie jest wzorem intuicyjnej obsługi
  • Automatyczna skrzynia biegów mogłaby pracować dynamiczniej

Audi A4 2.0 TFSI Avant (2019) - ocena

Ogólna ocena8z 10

Plusy:

  • Najwyższy poziom ergonomii w klasie
  • Silnik 2.0 TFSI osiąga dobrą wydajność bez uciekania się do instalacji 48V
  • Bardzo wydajne światła LED

Minusy:

  • Najwyższa cena
  • Brak zdecydowanego nakierowania czy to na komfort, czy też dynamikę
  • Mniej charakteru od pozostałej dwójki

Obserwuj nas na Instagramie:

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Toyota Yaris GRMN - nie tego się spodziewałem, ale jestem pod wrażeniem Renault Laguna Coupe GT 2,0 dCi - magia czterech kół [test autokult.pl] Citroën C4 Cactus: teraz będzie konkurował z pragmatyczną Skodą Renault Mégane Grandtour 1.6 dCi 130 Limited - test, opinia, spalanie, cena Opel Ampera - test Renault Twingo RS - sport w skali mikro [test autokult.pl] Honda Accord 2,4 i-VTEC Executive - typ niepozorny [test autokult.pl] Jaguar XE 2.0 D Auto RWD Prestige - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Polo GTI: jeszcze GTI, czy już hot hatch? BMW 535d xDrive Gran Turismo - sztuka współczesna [test autokult.pl] Fiat 500C 1,3 MultiJet Lounge - retro, ale nie dla ludu [test autokult.pl] BMW X1 (2016) xDrive25i - test, opinia, spalanie, cena

Popularne w tym tygodniu:

Audi Q7 po liftingu na polskich drogach: zmiany (w większości) na lepsze SsangYong Korando wjeżdża do salonów. Koreańczycy nie mają się czego wstydzić Renault Captur: druga generacja jest większa, ładniejsza i po prostu lepsza Nissan Leaf e+: z większym akumulatorem daje to, co inni dopiero obiecują Ile nowa Octavia czerpie z pierwowzoru? Sprawdziłem to, jeżdżąc jej pierwszą generacją Kia Picanto z Kia Platinum Cup. Test najważniejszego auta wyścigowego w Polsce Mini Countryman S E ALL4 chce być dobry we wszystkim, ale właśnie przez to zostaje w tyle