Test 300-konnego hot SUV-a. Cupra Ateca przeciera szlaki dla nowej marki

Cupra Ateca przeciera szlaki dla nowej, sportowej marki Grupy VW. I musi przejść przez ogień krytyki. Jeśli pominiemy kwestię pochodzenia, to okazuje się świetnym samochodem. Pionierem w swojej klasie.

Cupra Ateca

Cupra Ateca (fot. Marcin Łobodziński)

Ten artykuł ma 2 strony:

Cupra Ateca — test, opinia

Cóż, trzeba to przyznać, ale Cupra Ateca jest pierwszym kompaktowym hot SUV-em zbudowanym zgodnie z wytycznymi dla hot hatchy. Jest też pierwszym modelem marki Cupra, który przeciera dla niej szlaki. Tak po prawdzie, jest Seatem w przebraniu i w zasadzie to jego jedyna… Wada?

Seat w przebraniu Cupry

Tego nie da się ukryć. Niestety. Nadwozie stara się najmocniej jak potrafi, ale kto widział Atecę FR, ten nie da się nabrać na pozamieniane logotypy marki. Imponujące felgi z miedzianym wykończeniem kryją potężne i budzące zaufanie hamulce z tarczami 340 mm z przodu, a spod tylnego zderzaka wydzierają się cztery końcówki wydechu. Na tym koniec różnic. Najbardziej rozczarowujący jest brak innych progów. Zresztą wygląda to tak, jakby ktoś je brutalnie wyrwał i ukradł.

"Panie, ktoś zajumał progi" - jako właściciel, nie chciałbym tego usłyszeć i tłumaczyć, że tak to zrobili

Seat Ateca FR 2.0 TSI: najmocniejsza i najlepsza

Ma 190 KM mocy i do setki przyspiesza w 7 sekund. Seat Ateca FR prowadzi się świetnie, ale jest nie tylko sportowy. Zaskakuje wszechstronnością i niskim…

Jeszcze bardziej rozczarowuje wnętrze, które samo w sobie jest bardzo dobre, ale jako klient kupujący cuprę czułbym się nieco zawiedziony dostając po prostu seata. Wszędzie gdzie się dało — poza logo Seata w Apple Car Play - pozmieniano znaczki. Jednak te same fotele, to samo wykończenie deski rozdzielczej i paneli drzwi nie jest tym, czego można oczekiwać.

Ogólnie rozczarowuje sam brak indywidualizmu. Z drugiej jednak strony Seat ani przez chwilę nie zapewniał tego w odniesieniu do Ateki, która jest swojego rodzaju pionierem. Więc choć jest to w pewnym sensie wada, trudno ją dodać do oceny końcowej. Gdy kupujesz dalmatyńczyka, nie oczekujesz charakteru angielskiego bulldoga.

Jedyna od razu zauważalna zmiana względem seata to obudowa poduszki powietrznej na kierownicy z logo marki Cupra.

Zobacz również: Mateusz kontra Mateusz: mierzymy Volvo XC90 z Land Roverem Discovery

Dopłata bardziej za jazdę niż za markę

Samochody marki ekskluzywnej muszą być wyraźnie droższe. Cupra Ateca kosztuje 191 900 zł. Nie dostajemy w zamian niczego innego jak hot SUV-a w postaci znanej Ateki, którą w wersji FR i o 110 KM słabszą kupisz o 53 800 zł taniej. Na "inny samochód" musimy poczekać do premiery Formentora.

W zamian otrzymujemy jednak kompetentne do dynamicznej jazdy auto z wszelkimi walorami SUV-a. To dokładnie to samo co Leon i Leon Cupra. Tyle tylko, że siedzi się wyżej, a ogarnąć trzeba wyższą i wyżej umieszczoną masę.

Cupra Ateca po zakrętach jeździ świetnie. Bardzo dobrze trzyma się drogi, a amortyzatory nie pozwalają na bujanie nadwozia.

Podwozie w parze z napędem na cztery koła radzi sobie z tym wzorowo. Choć pozwala na wychyły nadwozia, to zawsze w granicach, w jakich czujesz się pewnie. Adaptacyjne amortyzatory w trybie sportowym nie są męczące, a wyciszają bujanie masy resorowanej w okamgnieniu. Po dwóch-trzech gwałtownych skrętach Cupra Ateca jedzie dalej jakby nigdy nic. W zakręcie jest zdolna do osiągnięcia przeciążenia 1,4 g. I to na zimówkach!

Swoją drogą napęd też pokazuje klasę. 300-konny motor rozpędza tego hotsuva do setki w czasie 4,8 s. To wynik lepszy o 0,4 s lepszy od danych katalogowych i 0,1 s od katalogowego przyspieszenia… Leona Cupry R ST, którym niedawno jeździł Mateusz Lubczański.

Jest jednak potencjał na lepszy wynik, bo samochód miał na starcie problem z trakcją przedniej osi. Nie ma go natomiast w zakręcie. Przód trzyma mocno, a gdy tylko zaczyna puszczać, elektronika dba o to, by nie wyjechał zbyt szeroko i angażuje bardziej tylną os. W efekcie gdyby nie masa i jej wyższe umieszczenie, można by powiedzieć, ze Cupra Ateca jeździ jak Leon Cupra. Warto podkreślić, że w samochodzie można całkowicie dezaktywować system ESP.

Taki sam jak w Leonie jest też układ kierowniczy, dla niektórych pozbawiony czucia, dla mnie w porządku. Choć przyznam, ze oczekiwałem takiego działania jak w Cuprze R z wyraźnie większym tzw. feedbackiem.

340-milimetrowe hamulce z przodu są mniejsze o 30 mm niż w Leonie Cuprze R. Dość dziwne posunięcie, ale do ich skuteczności nie można mieć zastrzeżeń.

Cupra Ateca na co dzień

Najważniejsze, ze Cupra Ateca nie męczy na co dzień. W aucie jest cicho. Pomimo wysokiej mocy i sportowego wydechu, który w trybie sportowym dość chętnie i całkiem ładnie strzela. Jest też komfortowo i to nawet bardziej niż w testowanej przeze mnie Atece FR.

Pod względem funkcjonalności to w zasadzie to samo auto. Oferuje dużo miejsca dla pasażerów i spory bagażnik o pojemności 485 l.

Prawie niczym nie różniące się od seata wnętrze ma jedną zaletą - jest równie wygodne i funkcjonalne.

Jest tylko jedna bolączka. Spalanie na autostradzie dochodzi do 12 l/100 km. I mówię tu o stałej prędkości 140 km/h. To za dużo jak na 2-litrowy silnik i 7-biegowy automat. O ile jeszcze przy 90 km/h uda się zmieścić w 7,3 l/100 km, to miejskie zużycie 11 l/100 km daje średnią minimum 10 l/100. Jednak krótki dystans czy mocniejsze wykorzystanie osiągów podnosi wynik o 2 l. Na co dzień trzeba się liczyć bardziej z wartościami 12–13 l/100 km.

To może boleć, ale taka jest cena chęci posiadania SUV-a i auta sportowego w jednym. To połączenie udało się Seatowi. Seatowi, bo Cupra to jest na razie tylko formalnie. Nawet w dowodzie rejestracyjnym w polu D.1. wpisano wyraźnie "SEAT".

Cyfrowe wskaźniki z 10,25-calowym konfigurowanym ekranem nie wymagają dopłaty. Ich czytelność jest moim zdaniem lepsza niż białych tarcz Leona Cupry R.

Przyjrzyjmy się jeszcze raz cenie…

191 900 zł to o 39 proc. wyższa cena niż Seata Ateki FR 2.0 TSI (190 KM), również z automatem i napędem na cztery koła. Analogicznie Leon Cupra jest droższy od Leona FR o 33 proc. Nie jest to więc różnica dużo mniejsza. Owszem, cena Cupry wydaje się wygórowana, ale zważywszy na osiągi nie jest.

Moja opinia o Seacie Cuprze Atece:

Jest świetna i jak się dowiedziałem, świetnie się sprzedaje. W ogóle mnie to nie dziwi. SUV-y wchodzą na nowy dla nich rewir samochodów o sportowych osiągach, a Cupra Ateca jest przykładem, że można. Dzięki tej próbie mamy szybkie i bardzo praktyczne zarazem auto naprawdę sportowo-użytkowe. Równie dobrze radzące sobie na krętych drogach jak i w lekkim terenie. Auto do wszystkiego, ale na pewno nie do niczego.

Ogólna ocena10z 10

Plusy:

  • Świetna pozycja za kierownicą
  • Bardzo łatwa obsługa całego wnętrza
  • Przestronność z przodu i z tyłu
  • Duży bagażnik
  • Dobre wykonanie wnętrza
  • Właściwości jezdne
  • Osiągi
  • Bardzo dobre reflektory

Minusy:

  • Wysokie zużycie paliwa
  • Za mało różnic wizualnych względem Ateki FR
  • Trochę za małe lusterka zewnętrzne

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Mazda 2 świetnie wygląda. To nie koniec jej zalet Pierwsza jazda Volkswagenem T-Cross: gdy funkcjonalność jest na pierwszym miejscu Seat Leon Cupra R ST: 300-konne kombi z napędem na 4 koła Hyundai Santa Fe 2.0 CRDi: koreańczyk po amerykańsku z europejskim silnikiem Citroën C5 Aircross, czyli SUV klasy komfort. Zgadzam się Test Hyundaia Elantry 1.6 MPI: prosty, tani i oszczędny. Ideał kompaktu Lexus UX: dojrzały SUV w rozmiarze mini BMW X2 20d xDrive: wygląda fantastycznie, ale brakuje mu charakteru Hyundai i20 Active 1.0 T-GDi: niezrozumiała wersja porządnego auta Test DS7 Crossback PureTech 225: stylowa propozycja dla szukających wygody Dacia Dokker Van 1.5 dCi 90: sprawdzasz cenę i zapominasz o konkurencji Nowy Peugeot 508: auto, którym mogę jechać na koniec świata Toyota Corolla Hybrid. Wielka zmiana w japońskim kompakcie Nowa Mazda 3 zagląda do klasy premium nie tylko ceną Lexus RC 300h po faceliftingu: tylko koni żal… BMW M850i xDrive: test gran turismo przyszłości Hyundai Tucson z systemem 48V Mild Hybrid: czy to w ogóle ma sens? Kia Ceed SW 1,4 T-GDi: kompetentna, lecz pozbawiona charakteru Nissan Micra N-Sport: usportowiony hatchback dla tych, którzy nie lubią szybko jeździć Lexus ES300h: sprawdzamy, czy limuzyna stworzona z myślą o USA ma sens w Europie Seat Ateca FR 2.0 TSI: najmocniejsza i najlepsza Mini Cooper SD po liftingu. Z dieslem pod maską spełni bardzo specyficzne potrzeby Volvo V60 Cross Country i V60 T8: pierwsza jazda nowymi wersjami szwedzkiego kombi Ford Fiesta Active 1.0 EcoBoost: udaje crossovera, ale to udawanie bardzo dobrze wychodzi

Popularne w tym tygodniu:

Volkswagen e-Crafter - test "polskiego" samochodu elektrycznego z Wrześni Nowy Ford Fiesta ST. Ma 3 cylindry, ale nie ma to najmniejszego znaczenia Hyundai i30 Fastback N: niby taki sam jak hatchback, a jakże inny Mercedes Klasy V po liftingu chce być Klasą S. Na długie trasy trudno o wygodniejsze auto Range Rover Evoque drugiej generacji: być jak Victoria Beckham Kia e-Soul wygląda nietypowo i ma świetny napęd. Mnie przekonała Audi Q8 50 TDI - rozprawka o komforcie jazdy Škoda Kodiaq RS: kompletny, ale... dlaczego to RS? Nowy Mercedes CLA: baby-benz jeszcze nigdy nie był tak dobry Audi e-tron: to nie jest po prostu elektryczne audi. Tu trzeba spojrzeć szerzej Volvo V60 Cross Country: na przełaj z fasonem Porsche Panamera Sport Turismo z napędem hybrydowym: czy zastąpi diesla w realnym świecie?