Na spotkanie z TOPR - film z wyprawy Škodą Kodiaq w Tatry

Szesnaście lat. Tak długo marka Škoda współpracuje z Tatrzańskim Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym. Jeszcze w zeszłym roku, w ramach tej współpracy do floty pojazdów TOPR dołączyła Škoda Kodiaq Scout - w związku z tym Błażej Żuławski wybrał się do Zakopanego inną Škodą Kodiaq - w bogatej wersji wyposażenia Laurin & Klement - by porozmawiać z ratownikami pogotowia oraz przetestować samochód w warunkach wysokogórskich.

Jak zostać ratownikiem TOPR? Przede wszystkim trzeba przejść długi staż kandydacki, który trwa od roku do trzech lat (trzeba wziąć minimum 30 dni wolnego w danym roku) a potem… zdać trudne egzaminy. Wśród nich jest test sprawnościowy, egzamin z topografii, taternictwa i narciarstwa. Po ich zaliczeniu nie od razu uczestniczy się w akcjach. Nowo przyjęty ratownik jest jeszcze "na cenzurowanym" np. taszczy w góry ciężki plecak ze sprzętem dla swych starszych kolegów, albo wynosi dla nich prowiant. Dlaczego? Bo góry wymagają pokory.

Wielu kandydatów odpada zresztą jeszcze w trakcie stażu. Kobiety nie zgłaszają się prawie wcale. Do niedawna, pomimo tego, że historycznie zdarzały się kobiety ratowniczki, panowało przekonanie, że płeć piękna się do ciężki zadań tego typu nie nadaje. Niesamowite jest więc to, że obecnie w organizacji działają dwie czynne ratowniczki — pierwsze członkinie TOPR od ponad 30 lat — Ewelina Zwijacz-Kozica i Katarzyna Turzańska. To robi wrażenie — bo to praca wymagająca fizycznie i psychicznie niezależnie od płci — a należy pamiętać, że pogotowie liczy sobie aż 280 ratowników. 280 bohaterów.

Napęd 4x4 w górach jest praktycznie niezbędny

To pokrzepiająca liczba, bo choć turystów jest nieskończenie więcej, możemy myśleć, że gdy wychodzimy w Tatry jesteśmy przyzwoicie "chronieni" przez ochotników, gotowych poświęcić własne życie by uratować nasze. Oczywiście "chronieni" post-factum, w razie wypadku czy innego nieprzewidzianego zdarzenia, do którego najlepiej byłoby gdyby nie doszło.

— Osiemdziesiąt albo dziewięćdziesiąt procent wypadków w górach wynika z błędów turystów! — twierdzi Ewelina Zwijacz-Kozica — Przeceniają swoje możliwości fizyczne, wychodzą za późno w góry i zastaje ich zmrok zanim zdążą zejść, nie są przygotowani na nagłe zmiany pogody i ignorują zagrożenia lawinowe.

Dwie Škody Kodiaq i śmigłowiec TOPR

To podobnie, jak w przypadku wypadków samochodowych — rzadko kiedy dochodzi do nich w wyniku czegoś innego niż zwykłego błędu kierowcy. Tylko, że w odróżnieniu od wysokogórskich wypraw, samochód jest dzisiaj w stanie przenieść na siebie dużą część zadań związanych z zapewnieniem nam bezpieczeństwa (czynnego i biernego) oraz poinformowania nas choćby o… właściwym przebiegu trasy, prognozie pogody itp. Robi to kompletnie bez naszego udziału czy jakiegokolwiek wysiłku. Trzeba tylko wybrać odpowiedni samochód…

No właśnie. Tu na scenę wjeżdża Kodiaq 4×4 w wersji Laurin & Klement

Partnerem treści jest Škoda

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Relacje:

Cykl szkoleń dla kierowców na 10-lecie Szkoła Auto Škoda - część 1 i konkurs Audi Q5 po Szwajcarii: kolejka, snycerstwo i Rivendell Drugie oblicze mistrza właściwości jezdnych. Nowy Ford Focus prowadzi się sam 76 zakrętów i 422 metry różnicy poziomów. Arosa ClassicCar to wyścig górski z marzeń Wyścig do chmur zaczyna się znacznie wcześniej. Obejrzeliśmy Volkswagena I.D. R z bliska Superauta szturmują Pomorze: relacja z Cars & Coffee Gdynia Poznań pobił Genewę. Duet na stoisku Porsche powalił mnie na kolana 48. Rajd Barbórka 2010 - Ogólnopolskie Kryterium Asów Polska Genewa, czyli Poznań Motor Show 2014 Moją drugą dziewczyną jest Porsche 911 50 tys. zł i jesteś kierowcą wyścigowym. Przez chwilę byłem jednym z nich Audi Q5 po Szwajcarii: Jezioro Bodeńskie i czekolada

Popularne w tym tygodniu:

Najlepsze miejsce na targach IAA 2019? To wnętrze nowego Audi Q7 Aston Martin Road to Wrocław: relacja zdjęciowa