Nissan Micra N-Sport: usportowiony hatchback dla tych, którzy nie lubią szybko jeździć

Gdy pod koniec 2017 roku usłyszałem, że miejski nissan doczeka się usportowionej wersji, w mojej głowie pojawiła się wizja następcy Micry SR 160. Realia okazały się zgoła inne, ale Japończycy przynajmniej nie udają. Wprost mówią, że Micra N-Sport to nie jest hot hatch.

Bazowa Micra wygląda dobrze, w wersji N-Sport prezentuje się jeszcze lepiej

Bazowa Micra wygląda dobrze, w wersji N-Sport prezentuje się jeszcze lepiej (Fot. Michał Zieliński)

Na lifting Nissana Micry jeszcze za wcześnie, ale to nie znaczy, że nie można wprowadzić do gamy zmian. Już w zeszłym roku w cenniku japońskiego hatchbacka pojawiły się elektrycznie otwierane szyby z tyłu (jak mogło tego brakować na początku?), a teraz pod maskę trafiły dwa nowe silniki. Jest też automat Xtronic oraz specjalna wersja N-Sport. Ta ostatnia interesowała mnie najbardziej.

Nissan Micra 0.9 IG-T: skok na wyższą półkę

Segment najmniejszych, miejskich samochodów regularnie się kurczy za sprawą ich spadającej popularności. Ludzie nie chcą już jeździć autkami, w…

Skoro nie hot hatch to co to jest?

Nissan używa do opisania Micrę N-Sport słowa "warm", czyli ciepły. Oznacza to, że zamiast konkurować z Fordem Fiestą ST czy Volkswagenem Polo GTI, na celownik bierze Fiestę ST-Line i Ibizę FR. Mamy więc drobne zmiany stylistyczne na zewnątrz i w środku, inaczej zestrojone zawieszenie, ale pod maską znajdują się takie same silniki jak w zwykłej Micrze. Do wyboru są dwie nowe, litrowe jednostki, które wbrew pozorom są różnymi konstrukcjami.

Czarne felgi od razu rzucają się w oczy

Obie to trzycylindrowe motory, przy czym słabsza IG-T generuje 100 KM. Może występować z pięciobiegową manualną przekładnią lub nowym automatem Xtronic. Do charakteru N-Sport zdecydowanie bardziej pasuje 117-konny silnik DIG-T opracowany w koooperacji z Daimlerem. Warto podkreślić, że jest to inna jednostka. Występuje tylko z 6-biegową skrzynią ręczną.

Jak jeździ N-Sport?

Na krętych drogach Portugalii usportowiona Micra czuje się wybornie. Już zwykła wersja hatchbacka moim zdaniem jeździ bardzo dobrze, a N-Sport wyciąga z zawieszenia to, co najlepsze. Samochód chętnie składa się w zakręty i prowadzi się bardzo przewidywalnie. Dzięki obniżonemu o 10 mm zawieszeniu nadwozie nie wychyla się tak mocno, jak w normalnej Micrze. Układ kierowniczy jest bardziej precyzyjny, lecz nie jest to poziom wspomnianej wcześniej Fiesty.

Zobacz również: Nissan X-Trail DIG-T 160 Tekna - test

Te dwie ostatnie zmiany występują w standardzie w każdej Micrze ze 117-konnym silnikiem. Sam motor ochoczo wkręca się na obroty, wydając przy tym uzależniający dźwięk pracującej turbosprężarki. Spodziewałem się bardziej basowego wydechu, ale to miła odmiana. Sześciostopniowa skrzynia manualna jest dobrze zestrojona, a drążek pracuje precyzyjnie. To ważne, bo sięga się po niego często – poniżej 3 tys. obrotów silnikowi brakuje "pary", co odczułem najbardziej podczas podjazdów pod wzniesienia.

Szkoda, że Nissan nie zdecydował się na mocniejszą jednostkę. Sprint do setki w 9,9 sekundy pozostawia wiele do życzenia i choć N-Sport daje frajdę z jazdy, z tyłu głowy cały czas ma się, że konkurenci są zwyczajnie szybsi. W kuluarach dowiedziałem się, że był plan na przygotowanie Micry Nismo, ale Japończycy nie dysponują odpowiednim silnikiem. To byłoby coś.

Micra dostała też nowy system Nissan Connect

Do gustu przypadło mi wnętrze Micry N-Sport. Na fotelach pojawiła się tapicerka z Alcantarą i skórą, kierownica sprawia wrażenie bardziej mięsistej, a całości dopełnia czarna podsufitka. Z zewnątrz usportowionego hatchbacka można rozpoznać po 17-calowych felgach, lusterkach z imitującymi włókno węglowe nakładkami oraz czarnymi wstawkami. Auto występuje tylko w czterech kolorach: czerwonym, grafitowym, czarnym oraz białym.

Jak spisuje się ten słabszy silnik?

Litrowy motor IG-T zastępuje w ofercie jednostkę o pojemności 0,9 litra, która dotychczas była najchętniej wybieranym silnikiem w Micrze w Polsce. W przeciwieństwie do DIG-T, ta konstrukcja jest zdecydowanie bardziej spokojna i nastawiona na komfort. Dynamika jest na akceptowalnym poziomie, ale – podobnie jak w przypadku mocniejszego brata – trzeba poczekać, aż wskazówka obrotomierza przekroczy 3 tys. obr./min. Warto dodać, że oba silniki zaskakują kulturą pracy.

Nissan ciągle stawia na personalizację

Nie przekonałem się natomiast to skrzyni automatycznej. Pod nazwą Xtronic kryje się usprawniona przekładnia CVT, która teraz oferuje wirtualne przełożenia. Po dociśnięciu pedału gazu ciągle najpierw robi się głośno, a dopiero potem samochód przyspiesza, Micra rozpędza się też zauważalnie gorzej. Po pierwszych jazdach wybrałbym ręczną skrzynię, szczególnie, że różnica w cenie jest duża.

Ile teraz kosztuje Micra?

Podstawowa Micra w wersji Visia+ i z bazowym silnikiem IG 71 to wydatek 52 290 zł. Dopłata do nowej, 100-konnej jednostki to 2750 zł, z kolei skrzynia Xtronic podnosi cenę auta o 5200 zł. Chętni na 117-konny motor muszą wybrać przynajmniej odmianę Acenta i taki samochód kosztuje cennikowo 61 110 zł. Usportowiony N-Sport jest dostępny z dwiema nowszymi jednostkami i ceny startują od 66 990 zł. Najbardziej atrakcyjna konfiguracja z silnikiem 117 KM kosztuje 70 890 zł.

Obserwuj nas na Instagramie:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Nowe Audi A8 4,2 TDI quattro Lang [pierwsza jazda] Ford Mustang Bullitt: za sterami legendy z dzieciństwa Peugeot RCZ 1,6 THP 200 – teoria szpanu [test autokult.pl] Honda Accord 2,4 i-VTEC Executive - typ niepozorny [test autokult.pl] Hyundai Santa Fe Executive 4WD 2,2 CRDi - przepis na wyższy procent [pierwsza jazda autokult.pl] Isuzu D-Max 3,0 TD LS - plan B [test autokult.pl] Pierwsza jazda: Volkswagen ID.3 zaczyna coś nowego, ale najważniejsze dopiero przed nami Mazda CX-7 2,3 MZR DISI Turbo Sport - SUV z pazurem [test autokult.pl] Peugeot 5008 vs Renault Koleos – rendez-vous dwóch dużych francuskich SUV-ów Test: Renault Zoe R135 pokazuje, że rozmowy o zasięgu można odłożyć na bok. Są ważniejsze rzeczy Mercedes-Benz AMG CLS 53 4matic+ - znowu robi zamieszanie Opel Zafira wkroczył w nowy segment. Dalej jest propozycją dla dużych rodzin

Popularne w tym tygodniu:

Test: Suzuki Swace – po co walczyć, jeśli można się przyłączyć Test: Mazda 3 Sedan – dlaczego japoński kompakt zawsze wywołuje takie poruszenie? Test: Kia e-Niro – doskonale zwyczajne auto, które w Polsce ma podcięte skrzydła Test: Toyota GR Yaris - odpowiedzi na 20 pytań, które chcesz zadać Test: Renault Kadjar nie może się przebić. Powód wydaje się oczywisty RAM 1500 z LPG - sprawdzałem dla was dziwne rzeczy Jaki wpływ na zużycie paliwa mają tryby jazdy w dieslu Volkswagena z DSG? Test: Toyota Proace City Verso - współpraca z Francuzami wyszła Japończykom na dobre Porównanie: Lexus ES 300h vs Mercedes-Benz E 300 de - luksus za kropelkę Test: McLaren 675 LT z 2015 roku dla swoich twórców już jest klasykiem. Tyle że z karbonu i tytanu Pierwsza jazda: Dacia Sandero TCe 100 LPG - optymalne auto w rozsądnej cenie Test: Porsche Macan GTS - złamie nawet najbardziej zagorzałych przeciwników sportowych SUV-ów