Seat Ateca FR 2.0 TSI: najmocniejsza i najlepsza

Ma 190 KM mocy i do setki przyspiesza w 7 sekund. Seat Ateca FR prowadzi się świetnie, ale jest nie tylko sportowy. Zaskakuje wszechstronnością i niskim zużyciem paliwa. Ma tylko jedną większą wadę, ale jest ona opcją.

Seat Ateca FR

Seat Ateca FR (fot. Marcin Łobodziński)

Ten artykuł ma 2 strony:

Seat Ateca FR 2.0 TSI 4Drive — test, opinia

Kosztujący 134 100 zł Seat Ateca FR 2.0 TSI 4Drive to najbogatsza specyfikacja tego modelu i zarazem najdroższa, a także najszybsza i wyglądająca najlepiej. Ma w sobie to coś, czego wielu SUV-om brakuje — sportowy charakter.

O ile w każdej innej Atece można mówić najwyżej o sportowych właściwościach jezdnych – nawet 1.5 TSI jest dość sztywne i prowadzi się wybornie – o tyle w przypadku tej wersji wszystko tworzy spójną całość. Nieprzesadnie wyeksponowane dodatki nadwozia, będące mieszanką luksusu i sportowego sznytu elementy wnętrza z wygodnymi, ale i dobrze trzymającymi ciało fotelami i wreszcie silnik, do którego dobrze dobrano nastawy zawieszenia.

Seat Ateca FR 2.0 TSI

Szybki, ale…

190-konna jednostka 2.0 TSI potrafi błyskawicznie zabrać się do pracy, rozpędzając ważącego nieco ponad 1,5 tony SUV-a w 7,1 s do setki. Głównym atutem tego silnika jest elastyczność przypominająca diesla. Gdy automatyczna skrzynia pracuje w trybie ekonomicznym, obroty nie przekraczają wartości 1800. Nie trzeba wyżej kręcić. Od tego poziomu zaczyna się też dobre przyspieszenie, choć maksymalny moment obrotowy 320 Nm jest dostępny już od 1500 obr./min. Zryw do wyższych prędkości nie nastręcza problemów. Aceta FR łatwo osiąga 200 km/h i ma jeszcze zapas. A przy tym zawsze jest dość cicho.

Dobra dynamika jednostki napędowej musi iść w parze z dobrym układem jezdnym. Seat wyposażył tę wersję jako jedną z dwóch w napęd 4Drive. Kombinacja tego, wraz z adaptacyjnymi amortyzatorami i niskoprofilowym, sportowym ogumieniem o szerokości 245 mm, daje wyśmienitą przyczepność i duże posłuszeństwo przy każdym skręcie. Ateca wkręca się w zakręty niewiele gorzej od Leona FR, a większy skok zawieszenia przekłada się na większy spokój, gdy w łuku pojawi się wybój lub dziura.

Seat Ateca FR 2.0 TSI

Niestety, opcjonalne felgi o średnicy 19-cali z ogumieniem Pirelli P Zero 245/40 R19 nie są tym, co chciałbym mieć w SUV-ie. Nie zapewniają wstępnego resorowania tak dobrze, jak bym sobie tego życzył, co powoduje spory hałas, gdy koło trafi w dziurę. Uderzenie bywa tak głośne, że od razu kusi, by zajrzeć czy wszystko jest w porządku z felgą.

Zobacz również: Uczta dla zmysłów: pierwsza jazda Astonem Martinem DB11 V8 na filmie

W październiku 2017 testowałem Atecę 2.0 TDI na niewiele różniącym się ogumieniu 225/45 R19 i to był lepszy wybór. I wcale nie wynika to z inaczej strojonego zawieszenia – zwykła Ateca i Ateca FR ma takie samo.

Seat Ateca FR 2.0 TSI

Zatem opcja w postaci dużych kół, kosztująca 3300 zł, musi być albo dobrze przemyślana, ale lepiej z niej zrezygnować. Ja bym zostawił 18-calowe, standardowe felgi. Lepiej za 3404 zł dokupić adaptacyjne amortyzatory i mieć kilka profilów pracy zależnie od stanu drogi.

Przestrzeń i komfort

Pomimo takich kół, komfort jazdy Atecą FR nie odbiega znacząco od zwykłej wersji, póki nie natrafi się na głęboką wyrwę. Zawieszenie radzi sobie świetnie nawet podczas szybkiej jazdy szutrową drogą – poza hałasem.

W kabinie nie zabraknie przestrzeni dla czterech wysokich osób, a szczególnie imponująca jest przestrzeń na nogi pasażerów z tyłu. Jest tu tyle miejsca, co w większych autach typu SUV, choć wciąż mankamentem pozostaje bardzo wysoki próg pośrodku.

Całość jest dobrze wykonana, a ciemna tonacja również podsufitki przypomina o wersji. Choć akurat specyfikacja Excellence ma dokładnie taką samą. Ergonomia i obsługa auta pozostają na typowo volkswagenowskim, wysokim poziomie. Bardzo sprawnie działa system multimedialny oraz wirtualny kokpit, który wymaga dopłaty 1702 zł. Jest dość czytelny bardziej niż wskaźniki analogowe.

Seat Ateca FR 2.0 TSI

Kolejnym atutem jest bagażnik, który ma tylko 485 l standardowej objętości, ale jego spora głębokość pozwala włożyć duże przedmioty, a aluminiowy organizer zabezpieczyć te mniejsze przed przemieszczaniem się. Łatwe jest składanie kanapy – wystarczy pociągnąć dźwigienkę.

Pomimo świetnych osiągów silnik nie jest specjalnie paliwożerny ani głośny. Nawet w mieście wystarcza mu tylko 9,0 l/100 km i o półtora litra więcej na autostradzie przy prędkości 140 km/h. Na drodze krajowej zużycie benzyny wyniosło 6,3 l/100 km. Warto skorzystać z ekonomicznego trybu pracy skrzyni biegów, choć podczas wyprzedzania jest wtedy zbyt ospała. Przejście na tryb sportowy przed rozpoczęciem manewru nie zabiera wiele czasu – wystarczy pociągnąć drążek do siebie. Program sportowy został dopracowany i nie trzyma zbyt wysokich obrotów gdy nie trzeba.

Seat Ateca FR 2.0 TSI

Moja opinia o Seacie Ateca FR 2.0 TSI:

auto pokazało w teście, że dobre osiągi mogą iść w parze z ekonomią, komfort jazdy ze świetnym prowadzeniem, ale duża felga to tylko ładnie wyglądający gadżet, który odbiera sporo przyjemności z jazdy. Pomimo wieku SUV-owi Seata trudno cokolwiek zarzucić. W wersji FR i czerwonym kolorze przyciąga wzrok.

Ogólna ocena10z 10

Plusy:

  • Świetna pozycja za kierownicą
  • Bardzo łatwa obsługa całego wnętrza
  • Przestronność z przodu i z tyłu
  • Duży bagażnik
  • Wysoka jakość wykonania
  • Właściwości jezdne
  • Dobra dynamika i niskie zużycie paliwa
  • Bardzo dobre reflektory
  • Dobre wyposażenie i tanie dodatki

Minusy:

  • Hałas przy wybieraniu głębszych dziur
  • Trochę za małe lusterka zewnętrzne

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Mini Cooper SD po liftingu. Z dieslem pod maską spełni bardzo specyficzne potrzeby Volvo V60 Cross Country i V60 T8: pierwsza jazda nowymi wersjami szwedzkiego kombi Ford Fiesta Active 1.0 EcoBoost: udaje crossovera, ale to udawanie bardzo dobrze wychodzi Nissan Qashqai z bazowym silnikiem 1.3 l. To jednostka z Dustera i Klasy A Nowe Suzuki Jimny: nie jest takie jak myślisz. Jest lepsze Kia Ceed 1.4 T-GDi: trudno o bardziej zwyczajne auto. W tej klasie to komplement Pierwsza jazda ostatnim Volkswagenem Golfem GTI VII. TCR to najlepsza wersja Nowe Suzuki Swift Sport to kiepski hot hatch, ale za to świetne GTi Nowe Porsche 911 Carrera S: niezmienny wzorzec samochodu sportowego Toyota RAV4 piątej generacji: sprawdzam, co zmieniło się w najpopularniejszym SUV-ie świata Jaguar F-Type P300 to wszystko, czego możesz chcieć od sportowego samochodu, jeśli nie zgrywasz herosa Mercedes Panamera - czyli o tym, jak raz przywłaszczona nazwa powinna wrócić do prawowitego właściciela Hyundai i30 Fastback N: świetny hothatch w nowym wydaniu BMW X5 z pakietem xOffroad: rzucamy nowego SUV-a w teren Skoda Kodiaq kontra Hyundai Santa Fe i Peugeot 5008: porównujemy siedmioosobowe SUV-y z różnych stron świata Citroën SpaceTourer 2.0 BlueHDi: rywal Multivana z mocnym napędem Opel Grandland X - witamy na długim dystansie Seat Leon ST Cupra 370 Carbon: najmocniejsze hiszpańskie auto, jakie kupisz. Jeśli zdążysz Kia Stinger GT 3.3 V6: otwieramy oczy niedowiarkom! Volkswagen Amarok V6: kiedy chcesz SUV-a, ale potrzebujesz pick-upa Dacia Duster 1,5 dCi: ja tu jestem, żeby pracować Kia Picanto 1.2 X-line: kosztowny indywidualizm Citroën Berlingo M 1.5 BlueHDI: francuski kombivan na nowo. Teraz jeszcze bardziej osobowy O surowej wyspie i technologicznym gigancie: Volkswagen Touareg na Islandii

Popularne w tym tygodniu:

Volkswagen e-Crafter - test "polskiego" samochodu elektrycznego z Wrześni Hyundai i30 Fastback N: niby taki sam jak hatchback, a jakże inny Mercedes Klasy V po liftingu chce być Klasą S. Na długie trasy trudno o wygodniejsze auto Kia e-Soul wygląda nietypowo i ma świetny napęd. Mnie przekonała Škoda Kodiaq RS: kompletny, ale... dlaczego to RS? Nowy Mercedes CLA: baby-benz jeszcze nigdy nie był tak dobry Audi e-tron: to nie jest po prostu elektryczne Audi. Tu trzeba spojrzeć szerzej Volvo V60 Cross Country: na przełaj z fasonem Porsche Panamera Sport Turismo z napędem hybrydowym: czy zastąpi diesla w realnym świecie? Hyundai i30 N-Line pokazuje, że aut z Korei nie kupuje się już tylko z rozsądku Test Toyoty RAV4 Hybrid: jej napęd sprawia, że diesel nie ma sensu Skoda Scala: pierwsza jazda nowym rywalem VW Golfa