Test na wszechstronność. Škoda Kodiaq Scout kontra szwajcarski scyzoryk

Szwajcarski scyzoryk - przedmiot, który powszechnie uznawany jest za symbol wszechstronności i niezawodności. Gdyby szukać jego odpowiednika wśród samochodów intuicja pokierowałaby nas w stronę SUV-a. A skoro akurat mamy pod ręką Škodę Kodiaq Scout z napędem 4x4...

To nieoczywiste porównanie, przeprowadzone z przymrużeniem oka, ma jak najbardziej poważny cel. Sprawdzimy, czy Skoda Kodiaq Scout 4×4 rzeczywiście jest tak wszechstronna, za jaką się ją uważa czy może słynny szwajcarski scyzoryk przewyższa ją w jakiś sposób w codziennym użytkowaniu. Porównanie, którego wynik jest nieoczywisty — w końcu mowa o scyzoryku instytucji!

Nasi bohaterowie. Tzn. ja, Škoda i szwajcarski scyzoryk

W dzisiejszym świecie produkty znacznie częściej zawdzięczają swoją popularność chwilowym modom czy pożądaniu zbudowanym przez marketingowców, niż swoim rzeczywistym właściwościom. Choć mody te zmieniają się, niektóre produkty pozostają bez zmian tak samo estetyczne, funkcjonalne i użyteczne — najlepsze jakie mogą być. Zupełnie jak złoty standard, jakim jest zamknięty w czerwonym tworzywie składany nożyk. Był on obecny przy zdobywaniu biegunów Ziemi, najwyższych gór i kosmosu. Bez niego nigdzie nie ruszyłby się MacGyver. O ile już od 128 lat znajduje się on na stałym wyposażeniu każdego żołnierza armii szwajcarskiej, z jego niezastąpionych talentów korzystają także hobbyści i fachowcy wielu profesji z całego świata.

Na czym polega fenomen szwajcarskiego scyzoryka? Dla każdego pewnie na czymś innym – mieści w końcu w sobie tyle różnych urządzeń, które można wykorzystywać na niewyobrażalną liczbę sposobów. Skrytki mogą mieścić różnej wielkości noże, piły i otwieracze, ale i nożyczki, korkociągi, czy nawet lupy, zapalniczki i szczoteczkę do zębów.

Gdy dodać do tego jeszcze zgrabny i pomysłowy sposób zamknięcia tych wszystkich funkcji w ponadczasowo eleganckim opakowaniu, dostajemy prawdziwą ikonę kultury modernistycznego projektowania, w której oszczędna forma podąża za funkcją. Tak przynajmniej twierdzą znawcy, którzy włączyli szwajcarski scyzoryk do stałej ekspozycji Muzeum Sztuki Współczesnej w Nowym Jorku.

Już na pierwszy rzut oka widać, że Škoda Kodiaq Scout ma się czym pochwalić

4×4 w wersji Simply clever

Szwajcarskiemu scyzorykowi nie sposób dorównać. W wielu sferach naszego życia możemy napotkać niemniej na urządzenia, które zawdzięczają swoją popularność podobnej mieszance zaskakującej wszechstronności i wyrazistego projektu. Jak już wspominałem, w świecie motoryzacji odruchowo nasuwają się skojarzenia z SUV-ami.

Swoją ogromną popularność w ostatnich latach zawdzięczają one w końcu właśnie swojej wszechstronności. SUV to w końcu taki typ samochodu, który jest gotowy na wszelkie wyzwania. Dzięki skutecznemu napędowi na cztery koła i podwyższonemu prześwitowi dojedzie w każde miejsce i poradzi sobie z każdymi warunkami drogowymi.

Śnieg to dla napędu 4x4 żaden problem

Duże nadwozie zmieści większą niż w normalnym aucie liczbę osób (w przypadku naszego samochodu jest to 7) i prawie każdej wielkości przedmioty (pralka wchodzi bez problemu), które akurat potrzebują transportu. Z dynamicznym silnikiem i efektownym wyglądem doskonale spełnia się także w zadaniach reprezentacyjnych i szybkiej jeździe po autostradzie.

Zapewne właśnie z tego powodu tak dobrze udają się SUV-y Škodzie. Ta czeska marka ma w końcu wszechstronność zapisaną w swoim DNA. Bezpretensjonalna funkcjonalność od zawsze leżała u podstaw projektów modeli Skody, a ich wyróżnikiem stały się rozwiązania Simply Clever. Trendy mogą się zmieniać, ale te sprytne detale, które określone są tym mianem, okazują się niezmiennie przydatne w codziennym życiu, — choć na pierwszy rzut oka bywają tak skutecznie ukryte, jak kolejne funkcje w scyzoryku.

Jako samochód Kodiaq potrafi dużo, dużo więcej niż tylko sprawnie i wygodnie przewieźć z pkt. A do B

Najpełniej wszystkie z tych wymienionych cech spotykają się w Skodzie Kodiaq Scout. Flagowy, siedmioosobowy SUV z Kvasin znajduje w tej wersji swoje jeszcze bardziej nieustraszone wcielenie, bogatsze o terenowe atrybuty i specjalny tryb jazdy off-road połączony z napędem 4×4.

Ten ostatni pojawia się obok pięciu standardowych pozycji w systemie Driving Mode Select (od jazdy komfortowej, przez sportową, po oddzielne ustawienia na śnieg) pod oddzielnym przyciskiem obok dźwigni zmiany biegów. Jego wciśnięcie uruchamia dedykowane oprogramowanie czujników ABS i reszty podzespołów, gwarantując maksymalną skuteczność przekazywania napędu i hamowania także w warunkach, które wymagają już poważnych rozwiązań technicznych.

Bardzo istotny przycisk dodatkowego trybu jazdy "offroad"

Kodiaq sam z siebie stanowi dobrą bazę dla SUV-a o zwiększonych możliwościach jezdnych. Duże i pojemne nadwozie zawieszone jest całe 194 mm nad ziemią, co w połączeniu z krótkimi zwisami pozwala flagowemu modelowi Skody wjechać w miejsca, o które nikt by go nie posądzał (kąt natarcia wynosi całe 22 stopnie, a kąt zejściowy nawet 23,1 stopnia).

Niezbędnym elementem do uzyskania tej wszędobylskiej natury jest także dobry, sprawdzony napęd na cztery koła. Pod nazwą tą mogą kryć się zupełnie różne rozwiązania techniczne, od surowych układów 4×4 z reduktorem stosowanych w użytkowych wozach terenowych po dużo prostsze i nastawione raczej na jazdę po asfalcie systemy znane z aut drogowych czy sportowych — więc potrzebne jest w tym miejscu słowo wyjaśnienia.

Ostre linie nadwozia i eleganckie detale

W swoich samochodach Škoda stosuje napęd oparty na sprzęgle wielopłytkowym najnowszej, piątej generacji. To optymalne rozwiązanie łączące to, co najlepsze z dwóch światów. Z jednej strony jest stosunkowo proste, dzięki czemu jest przystępne cenowo i łatwe w utrzymaniu. Domyślnie przekazuje prawie całą moc na przednią oś, ograniczając przy tym zużycie paliwa do poziom znanego ze zwykłych samochodów.

Napęd na tylne koła dołączany jest bez żadnych opóźnień w momentach, gdy przednie napotykają na ograniczoną przyczepność. Rozwiązanie to dostępne jest w wielu wersjach napędowych modelu Kodiaq ale standardowo wyposażony jest w nie właśnie Scout.Poza doposażeniem mechaniki, wersja Scout przynosi także bogatsze wyposażenie "stylistyczne". Zwiększone możliwości terenowe potwierdzają wnoszące w projekt nadwozia jeszcze więcej charakteru eleganckie wstawki i kontrastowe, srebrne detale.

Stylistycznie Kodiaq to wyjątkowo udany samochód

SUV do zadań specjalnych

Dzielny skaut nie byłby jednak sobą, gdyby nie miał przy sobie zawsze niezliczonej ilości różnych gadżetów i patentów, z którymi byłby gotowy na każde wyzwanie. Zgodnie z dobrym zwyczajem Škody, nowy Kodiaq również wypełniony jest po brzegi rozwiązaniami Simply clever. Czy są one na tyle przydatne i przemyślane, co wyposażenie szwajcarskiego scyzoryka? Czas to porównać.

Najpierw analizuję scyzoryk. Otwierając kolejne z jego urządzeń widzę, że mogę nim coś uciąć bądź naostrzyć, przykręcić śrubkę, przebić lub nabić. Dodatkowe dwa elementy wysuwane z obudowy pozwalają mi także podnosić i oddzielać drobne przedmioty pęsetą oraz zadbać o higienę jamy ustnej (za pomocą wykałaczki wielokrotnego użytku).

Napęd na cztery koła pozwala na odrobinę zabawy w tych śliskich, śniegowych warunkach

Zaskakuje mnie tak wiele funkcji związanych z kulinariami, by nie powiedzieć, że bezpośrednio z trunkami… W szwajcarskim niezbędniku znalazło się miejsce zarówno na korkociąg, jak i otwieracze do butelek oraz puszek. Fan każdego rodzaju napitku będzie zadowolony, a i do swojej konserwy się dostanie. Choć scyzoryk jest stosunkowo mały i ma tylko kilka ruchomych części, w parę chwil udaje mi się znaleźć dla niego multum zastosowań.

Dokładnie to samo wrażenie znalezienia wielu funkcji dla każdego elementu towarzyszy mi w kabinie Kodiaqa. W bagażniku na przykład zamontowana jest lampka ułatwiająca pakowanie ładunku, którą można wyjąć i korzystać z niej jak z latarki. Tuż obok niej znajduje się w tym przedziale także dwustronna mata podłogowa. Z jednej strony jest wykończona gustownym materiałem, a z drugiej pokryta gumą, tak by można było bez oporów rzucić na nią brudne rzeczy. Tylne zagłówki po chwili przemodelowania stają się wygodnymi poduszkami, dzięki którym drzemka na tylnej kanapie jest regenerująca jak porcja żołnierskiej strawy.

Nawet jeśli te pomysłowe rozwiązania powstały z myślą o rodzinach, to wielu z nich nie powstydziłoby się wojsko. Ciekawym patentem jest uchwyt na butelki w tunelu środkowym. Uformowany został w taki sposób, by można było unieruchomić w nim plastikową butelkę i umożliwić odkręcenie jej nakrętki jedną ręką, tak by druga cały czas spoczywała na kierownicy.

Dzięki oddzielnie składanym oparciom foteli przestrzeń całej kabiny można aranżować w dowolny sposób. Można tutaj także złożyć wszystkie oparcia włącznie z fotelem pasażera w pierwszym rzędzie. Umożliwia to przewożenie – z zapasem! – przedmiotów mierzących ponad trzy metry bez konieczności wypuszczania ich poza obrys samochodu.

Choć kabina Kodiaqa jest wprost ogromna, nic się w niej nie zgubi. Ze szwajcarską (nomen omen) precyzją przydzielono tutaj miejsce wszystkim przydatnym przedmiotom. Parasolki mają swoje miejsce w dedykowanych skrytkach w drzwiach. Każdy pasażer znajdzie w kabinie kamizelki odblaskowe pod siedzeniem – zupełnie jak w samolocie. W tunelu środkowym znalazły się przegrody, z których nie wypadną monety i karty pamięci SD.

Ze słupka koło kierowcy wystaje tymczasem uchwyt pozwalający w dogodnym miejscu zostawić kwity parkingowe, które w innych autach bezładnie walają się po całej desce rozdzielczej. Kieszenie w drzwiach zmieszczą butelki o pojemności nawet półtora litra. Po spodniej stronie klapki wlewu paliwa schowana jest tymczasem skrobaczka do szyb. Już nigdy nie zostawi się jej w domu, pod fotelem czy w innych miejscach, z których nigdy się jej nie wydobędzie, gdy akurat będzie potrzebna.

No i nie każcie mi zaczynać tematu haczyków i siatek! Jest nimi równomiernie obsypana cała kabina i bagażnik, dzięki czemu przestrzeń ta jest jeszcze pojemniejsza i bardziej funkcjonalna, niż mogłyby na to wskazywać liczby.

Skoda Kodiaq Scout to samochód, w którym każdy najdrobniejszy szczegół poddano głębokiemu przemyśleniu. W pełni zasługuje on na swoje miano skauta: z Kodiaqiem Scout nie wpadnie się w tarapaty niezależnie od opresji, z którą przyjdzie mu się zmierzyć.

Połączenie charakteru SUV-a z tradycyjną specjalnością Škody przyniosło naprawdę jedyne w swoim rodzaju efekty. Jeśli fenomen szwajcarskiego scyzoryka miałby zostać kiedykolwiek powtórzony w świecie motoryzacji, to Škodzie Kodiaq Scout do tego osiągnięcia zdecydowanie najbliżej.

Partnerem treści jest Škoda

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Relacje:

Golf Variant. Jak jeździ i dlaczego warto go kupić (oraz jak to zrobić)? SUV to luksus, na który cię stać! O ile dobrze policzysz... Podróż na dziki wschód - notatki zza kierownicy Škody Kodiaq Sportline 4x4 Wzdłuż ściany wschodniej - film z wyprawy Spróbowałem kupić samochód w wirtualnej rzeczywistości. Tak działa Audi City Warszawa Ford Focus - Pierwszy kontakt Róbcie miejsce na plakaty. Toyota GR Supra wygląda fantastycznie, a jeździć ma jeszcze lepiej Widziałem nową Toyotę RAV4 z bliska. Nic nie stoi na przeszkodzie, by odniosła sukces Mądre zakupy - trend "smartshopingu" dotyczy również samochodów Nawet prąd z węgla jest lepszy od benzyny. Ekspert o przyszłości aut elektrycznych Łapy, łapy, cztery łapy… czyli o zawiłościach rodzajów napędów 4x4 Škoda i 4x4: prawdziwy napęd Porsche 911 to najmniej awaryjne auto świata. Sprawdziłem, jak powstaje jego nowa generacja Jest zarejestrowana w Polsce, ale nie można jej tu zatankować. Jeździłem Toyotą Mirai Sprawdziłem swój alkomat profesjonalnym sprzętem. Wtedy przestałem mu ufać Nowa era luksusu – na pokładzie Mazdy 6 odwiedzamy warszawskie Autor Rooms Komfort nie do podrobienia. Mazda 6 z dużym silnikiem na autostradzie Spod biura na tor? Sprawdzamy nową Mazdę 6 na Moto Park Kraków Wypoczynek w dobrym tonie. Szczawnica zza szyb nowej Mazdy 6 Nowa Toyota Corolla ma dwa duże zadania: pokonać Octavię i zastąpić Avensisa Rozmawiałem z Richardem Hammondem o jego kolekcji aut i przyszłości motoryzacji Jak najszybciej dojechać z Warszawy do Gdańska? "Wyścig" Škody Kodiaq z pociągiem O tym, jak pod torami kolejowymi odkryłem samochód za ponad milion złotych James Bond zakłada rodzinę...

Popularne w tym tygodniu:

Szybka runda z Markiem Webberem. Rozmawiamy o życiu po F1, Kubicy i nowym 911 Nowy Ford Focus na Torze Łódź. Kompaktowy hatchback prowadzi się jak żaden inny Widziałem odświeżonego Volkswagena Passata. Wygląda jak obecny, ale jest mądrzejszy Nowy Ford Focus sprawił, że zapomniałem o nawigacji w telefonie. W końcu ktoś ją zrobił lepiej Lexus ES prezentuje: Opowieść o dobrym designie Filozofia duńskich mistrzów dźwięku w Fordzie Focusie, czyli o komforcie i braku kompromisów