Opel Astra i Insignia z nowymi silnikami. Bardziej cieszy mnie nowy system multimedialny

W ostatnich miesiącach Opel uzupełnił gamę silników Astry i Insignii o dwie nowe jednostki. Pod Frankfurtem miałem okazję przekonać się, jak sprawują się na drodze. Prawdziwą nowością był jednak zmieniony system multimedialny.

Obecna generacja Opla Astry debiutowała w 2015 roku

Obecna generacja Opla Astry debiutowała w 2015 roku (Fot. Michał Zieliński)

WLTP mocno namieszało na europejskim rynku. Wielu producentów nie przygotowało się na czas, przez co z cenników znikały kolejne modele. Takiej sytuacji nie było u Opla (z wyjątkiem benzynowej Insignii GSi), a sprzedaż aut przebiegała zgodnie z planem. Patrząc na nowe silniki, które trafiły do Astry i Insignii, od razu widać, dlaczego tak się stało. Obie jednostki spełniają już normę Euro 6d temp, która będzie wymagana dopiero od września 2019 roku. Podczas specjalnego pokazu we Frankfurcie mogłem wypróbować nowe silniki Opla.

Mocny diesel dla Astry

Zacznijmy od kompaktu, ponieważ tutaj motor jest znacznie ciekawszy. Coraz więcej producentów wycofuje się z silników wysokoprężnych, ale nie Opel. Od lipca klienci mogą zamawiać Astrę z mocnym, 150-konnym dieslem o pojemności 1,6 l. Jednostka jest wyposażona w dwie turbosprężarki, które różnią się rozmiarem. Większa odpowiada za dużą moc, zaś dzięki mniejszej silnik miał mieć sportowy charakter. I wiecie co? Naprawdę go ma.

Astra w tej wersji najlepiej czuje się, gdy wskazówka obrotomierza przekracza 1500 obr./min. Wtedy dostępny jest maksymalny moment obrotowy o wartości 350 Nm, a samochód bardzo ochoczo nabiera prędkości. Dodajmy do tego precyzyjne prowadzenie kompaktowego opla i okazuje się, że jazda tym wozem może dawać sporo przyjemności. Jedyne, co mi doskwierało, to nieprecyzyjnie działający drążek manualnej skrzyni biegów. Ten silnik nie jest dostępny z wersji z automatyczną przekładnią.

Duże brawa należą się również za wyciszenie tego auta. Jeżdżąc nim po podmiejskich drogach i autostradach często zapominałem, że pod maską pracuje silnik Diesla. Zdradzały go jedynie delikatnie mocniejsze wibracje, niż miałoby to miejsce w przypadku jednostki benzynowej. A spalanie? Miałem okazję zrobić nim tylko krótką pętlę, ale na mieszanej trasie, jadąc zgodnie z przepisami, komputer pokazywał średnie zużycie ropy na poziomie 5,6 l/100 km.

Oraz benzyna dla Insignii

W przypadku Insignii postawiono na popularniejszy obecnie wariant, czyli "benzynę" z turbo. To silnik o pojemności 1,6 l i mocy 200 KM, ale Opel podkreśla, że jest to coś innego niż benzynowy silnik o pojemności 1,6 l i mocy 200 KM znany z Astry. Jest dostępny z 6-stopniowym manualem lub automatem. Niestety nie wiem, jak się sprawuje ta druga opcja, ponieważ ja miałem okazję wypróbować wersję z ręczną przekładnią.

Zobacz również: Opel Insignia Country Tourer 2.0 CDTI - test dynamiczny

Inżynierowie Opla podkreślali, że projektując tę jednostkę, zależało im na ciszy. Insignia jest świetnie wyciszonym autem, więc tutaj nic się nie zmieniło. Natomiast przy wkręcaniu na obroty 1,6-litrowego silnika słychać jego pracę, co jest zupełnie normalne. Auto jest dynamiczne, choć ponownie do gustu nie przypadała mi manualna skrzynia. Zakładam, że większość klientów, którzy zdecydują się na ten samochód, wybiorą jednak automat. Wtedy też bez dopłaty otrzymają adaptacyjne zawieszenie FlexiRide, które pasuje do charakteru Insignii. Średnie zużycie paliwa wyniosło 9,2 l/100 km.

Nowy system multimedialny w Insignii

Poza nowym silnikiem Insignia dostała również zupełnie nowy system multimedialny. O tym, jak duży jest to skok dla niemieckiego producenta przekonałem się, gdy wsiadłem do Astry, która go nie miała. Odświeżony interfejs jest ładniejszy i znacznie prostszy w obsłudze.

Opel Insignia może być wyposażony w ekran o przekątnej do 8 cali

Na dole zawsze znajduje się pasek ze skrótami do najważniejszych funkcji: ekran główny, muzyka, telefon, nawigacja, klimatyzacja. Ten pierwszy może jednocześnie wyświetlać mapę i informacje o tym, czego słuchamy, co moim zdaniem jest idealnym połączeniem. Pojawiła się możliwość tworzenia profili, które następnie można przypisać do poszczególnych kluczyków.

System wykorzystuje połączenie z internetem do uzyskiwania informacji na żywo o korkach oraz pobierania danych dotyczących POI, jak np. ceny na wybranej stacji paliw. Całość może być też zdalnie aktualizowana bez konieczności odwiedzania serwisu. Wisienką na torcie jest bardzo dobrze grający, opcjonalny system głośników Bose.

Zabrakło mi natomiast implementacji bezprzewodowego Android Auto i Apple CarPlay. Insignia może być wyposażona w bezprzewodową ładowarkę dla smartfonów, więc ta funkcja pozwoliłaby na dobre pożegnać kabel z samochodu. Początkowo nowy system multimedialny trafi tylko do Insignii.

Ceny

Oba auta z nowymi silnikami są już dostępne w Polsce. Ceny Astry 1,6 BiTurbo Diesel startują od 95 900 zł za pięciodrzwiowego hatchbacka w wersji wyposażenia Dynamic. Z kolei za Insignię z 1,6 Direct Injection Turbo trzeba zapłacić przynajmniej 119 100 zł. Oczywiście każde z nich jest dostępne również w praktyczniejszej wersji kombi.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Audi A3 Sportback 1,8 TFSI S-Tronic - doskonale zimne [test autokult.pl] Peugeot nie zrobi terenówki z 3008. To nie powód, by go skreślać Nowy Ford Focus Mk 4: pożeracz zakrętów z jeszcze lepszą techniką Popularne mieszczuchy. Volkswagen Polo i Toyota Yaris walczą o serce zwykłego Kowalskiego Volkswagen Caddy TGI na gaz ziemny: sprawdzamy, czy CNG to dobry wybór Elektrykami podobno nie da się podróżować po Polsce, więc na urlop pojechałem elektrycznym BMW i3s Peugeot 5008: sporo udaje, ale w tym wypadku to wielka zaleta Renault Mégane CC 1,4 TCe Monaco GP - lato w mieście [test autokult.pl] Rozkład emisji spalin hybrydy w trasie, czyli dlaczego Lexus RX450hL ma sens BMW i8 nadal prezentuje się zjawiskowo. Apetyt rośnie zwłaszcza w wersji Roadster Nowy Ford Focus ST 2.0 EcoBoost - test, opinia, spalanie, cena Test Alpine A110 Pure. Kosztuje tyle co bazowe Porsche, ale to auto dla zupełnie innych klientów

Popularne w tym tygodniu:

Polskie GT. Pojechałem Astonem Martinem DBS Superleggera na Wielką Pętlę Bieszczadzką Test: Mercedes-Benz 280 CE (C123) - przez 38 lat prawie 11 razy okrążył Ziemię. Przynajmniej w teorii Pierwsza jazda: Rolls-Royce Ghost na ulicach Warszawy. Szary nie musi być skromny Test: Ferrari Roma pokazuje, że prawdziwa motoryzacja nadal istnieje. Ale dla wybranych Pierwsza jazda nowym BMW Serii 4. Nie patrz na grill. Jak nigdy wcześniej, tu liczy się "wnętrze" Test: Mercedes-Benz 240 GD "Wolf" – z duńskiej armii w ręce świeżo upieczonego kierowcy Jeździłem nowym BMW M2 CS. To już nie tylko "ten mocniejszy". On jest po prostu opętany Test: Hyundai i30 1.5 DPI – boisz się nowinek? Trudno znaleźć lepszą propozycję Test: McLaren 765LT w akcji. Tak brzmi i wygląda 765 KM w akcji na deszczu Test: Volkswagen ID.3 1st vs Nissan Leaf - pierwsze takie starcie na szczycie Test: Volkswagen e-up! - elektryczny maluch pełen niespodzianek VW Arteon R-Line Edition - na bogato! No prawie...