Wygląda świetnie, prawda? Odstające listwy na tylnych drzwiach zauważyłem tylko w tym egzemplarzu

Wygląda świetnie, prawda? Odstające listwy na tylnych drzwiach zauważyłem tylko w tym egzemplarzu (fot. Mateusz Lubczański)

Volvo V60 T6 AWD Inscription: to nie niemieckie marki powinny się obawiać tego kombi

Premiera Volvo V60 może nie była tak spektakularna w światku motoryzacyjnym jak prezentacja większego V90, ale to właśnie mniejszy model może zaskarbić sobie rzesze oddanych fanów. Trzeba tylko zauważyć, że Szwedzi w pewnych aspektach idą swoją drogą, która nie wszystkich przekonuje.

Ten artykuł ma 2 strony:

Volvo V60 T6 (2018) - test, opinia

Gdyby nie fakt, że przy odbiorze widocznego na zdjęciach V60 zaparkowałem obok większej V90-tki, nie zauważyłbym subtelnej różnicy w wymiarach. Nie chodzi nawet o długość tych samochodów, ale ich szerokość – V90 ma tutaj zaledwie 29 mm przewagi. Różnica niewielka, na ulicy niemal niezauważalna, tym trudniejsza do odnotowania w środku. Samochody można od siebie rozróżnić patrząc na szczegóły, co zdradził szef designu Thomas Ingenlath – światła do jazdy dziennej LED są nieco szersze i wystają z kloszy. I może właśnie przez ten brak znaczących różnic, dobrze wyposażone V60 może stanowić alternatywę dla większego V90.

Wnętrze i multimedia Volvo V6 T6

Oczywiście zawsze pierwsze skrzypce będą grały SUV-y, ale kombi stanowią nieodłączny element szwedzkiej oferty. A V60 jest tutaj wyjątkowo mocnym zawodnikiem. Oferuje przecież niemal takie samo wnętrze, z niezwykle przyjemnym klimatem, rozsądną jakością wykonania oraz dużymi połaciami drewna i niezwykle czułej na uszkodzenia skóry. Można posądzić ekipę z mroźnej północy, że skopiowali oni rozwiązanie ze znanych już modeli. Tylko czy niezadowolenie jest usprawiedliwione, gdy pierwotny projekt okazał się po prostu dobry?

Volvo V60 T6 - wnętrze

Gdy Volvo zaczynało swoją ofensywę modelową, wielu (w tym ja) z rezerwą podchodziło do idei dużego ekranu multimediów z upchanymi tam rozmaitymi funkcjami. Szwedom udało się sprawić, by był przyjemny w użytkowaniu i nie wymagał ślęczenia nad instrukcją obsługi. Nawet krytykowana przeze mnie cyfrowa regulacja klimatyzacji (czytaj: Peugeot) wydaje się już czymś normalnym.

Oczywiście, multimedia Volvo może i grają w pierwszej lidze, ale nie jest to najwyższy stopień podium. Zdarzały mu się chwilę zastanowienia, ale chyba najlepszym podsumowaniem ergonomii był fakt, że jedynym irytującym elementem było kasowanie średniego spalania w komputerze pokładowym. Wymagało to przekleństw, dzwonienia do znajomych i (w końcu) zajrzenia do instrukcji. No cóż.

Ekran multimediów w nowych Volvo. Niestety, odciski palców bardzo ciężko jest usunąć

A ten wynik będziecie sprawdzać raczej często. Volvo V60 w wersji T6 prezentuje się na papierze znakomicie – szwedzkie, rodzinne i bezpieczne kombi z zapasem 310 KM i napędem na cztery koła jest autem niemal idealnym. W dodatku z nierzucającym się w oczy zielono-asfaltowym kolorze może być waszym ulubionym środkiem transportu na lata. Trzeba się jednak liczyć z tym, że nie będzie to tania przejażdżka.

Zobacz również: Jak działa asystent pasa ruchu i aktywny tempomat?

Ile pali Volvo V6 T6?

Filozofia Volvo opiera na maksymalnie czterocylindrowych silnikach. Dla niektórych większe jednostki to sprawa honoru. Dla innych cztery cylindry nie brzmią odpowiednio rasowo. Dla reszty to całkiem rozsądne rozwiązanie, tym bardziej, że V60 w tej wersji zapewnia zadowalające osiągi na poziomie 5,8 s do setki. Taki wynik – jak i 400 Nm od 2200 obr. – okupiony jest jednak znaczącym spalaniem. Na autostradzie raczej trzeba się liczyć z zużyciem około 10 l/100 km. W mieście… no cóż. Unikajcie korków, bo ważące ponad 1600 kg auto spali spokojnie 15 l/100 km – i to jest ten optymistyczny wariant.

Volvo V60 T6 - tył

Samych kilogramów nie czuć jednak w zakrętach, a 310 koni rozwijane jest w niezwykle kulturalny i spokojny sposób. Nie ma tu agresywnego szarpania, niespodziewanych reakcji ośmiobiegowej przekładni, ekspresyjnych efektów wciskania pedału gazu. Nie wiem już, czy Volvo w tym miesiącu tylko aspiruje czy może już weszło do segmentu premium, ale tak powinny jeździć dystyngowane samochody. Nawet, jeśli układ kierowniczy ma takie przełożenie, że na rondach trzeba przekładać dłonie na kierownicy. To zresztą domena każdego nowego Volvo – manewrować można małym palcem, ale trzeba przy tym się nieco namachać. Być może wersja R-Design ma coś w zanadrzu, choć na większe emocje poczekałbym do pojawienia się modyfikacji z palety Polestara.

Pojemność bagażnika

Zapewne pamiętacie jednak starsze Volvo, które nie tylko były pancerne pod względem wytrzymałości, ale i były w stanie zabrać pół domu do bagażnika. Tę tradycję – przynajmniej pod względem przestrzeni – przerwało poprzednie V60. Tutaj powraca się do najlepszych lat, choć z zauważalnym umiarem. Dane katalogowe stwierdzają wynik na poziomie 529 l, co pozycjonuje auto lepiej niż chociażby schodzące ze sceny BMW serii 3. Wrażenie robi chociażby przegródka rozkładana z podłogi, która zgrabnie zakleszcza ładunek. V60 nie tylko zaprojektowano dobrze na papierze (szwed jest też dłuższy i ma większy rozstaw osi), ale i spędzono nieco czasu na doprowadzenie projektu do jeszcze lepszych wyników – choć sporego tunelu środkowego nie da się "ot tak" zmniejszyć.

Volvo V60 T6 - bagażnik

Ciągły pęd w kierunku doskonałości widać – a raczej słychać – w wyciszeniu auta w porównaniu do V90. Gdy topowa limuzyna powyżej 140 km/h już dawała znać o wietrze w okolicach szyb i lusterek, V60 bezszelestnie przecina powietrze. Warto w takim wypadku zdecydować się na najlepsze audio w branży sygnowane marką Bowers & Wilkins. Na pokładzie mojego V60 znalazł się zestaw Harman Kardon, który gra – nazwijmy to z braku lepszego słowa – zadowalająco, lecz dopiero po podkręceniu tego i owego w ustawieniach.

Ceny i konkurencja Volvo V60 T6

Na polskim rynku klienta na V60 zgarnie większy brat, podniesiony XC60. Z kolei jeśli już z salonu wyjedzie tradycyjne kombi, najprawdopodobniej będzie on napędzany jednostką Diesla… z której Volvo zaczyna rezygnować. Jak wskazał jednak Mateusz Żuchowski podczas pierwszych jazd, takie rozwiązanie nie jest pozbawione sensu. Udało mu się takim autem osiągnąć spalanie na poziomie nieco ponad 5 l/100 km, co jest zaskakującym wynikiem w stosunku do nieco wysilonej wersji T6.

Komfort przewidywalności: pierwsza jazda nowym Volvo V60

Proszę nie regulować odbiorników: to, co tutaj widzicie, to naprawdę nowy model Volvo. Różnice pomiędzy nim a V90 są trudne do dostrzeżenia, ale…

Bazowa wersja V60 zaczyna się od 147 tys. zł, ale trzeba pamiętać, że jest to wersja wyposażenia, która dopiero co weszła do produkcji i stanowi jedynie zaproszenie do gamy. Egzemplarze z benzynowymi jednostkami T6 to koszt minimum 200 600 zł, choć w ofercie znajdziemy też 250-konną benzynę z napędem na przednią oś startującą od 182 000 zł. Ceny, przynajmniej w porównaniu do konkurencji, są co najmniej zachęcające.

Volvo V60 T6 z przodu. Mniejsze V60 poznamy po nieco szerszych światłach do jazdy dziennej

Nie mogłem sobie jednak odmówić zerknięcia do cennika większego V90. Tutaj auto z tym samym silnikiem o mocy 310 KM startuje od 287 tys. zł, a różnica ta nie topnieje z wyższym poziomem wyposażenia. To coraz bardziej podkreśla, że V90 nie powinno obawiać się konkurencji, a swojego mniejszego brata bliźniaka, który może dla niektórych klientów okazać się bardziej pociągający. Przynajmniej finansowo.

Ogólna ocena8z 10

Plusy:

  • Jeszcze wyższa jakość wykonania niż w przypadku pokazanego wcześniej V90
  • Przemyślane rozwiązania w aucie wyprzedzającym konkurencję pod względem rozmiarów
  • Zadowalające osiągi, nawet jak na sporą wagę auta…

Minusy:

  • … co przekłada się na zbyt duże — jak na cztery cylindry — spalanie
  • Układ kierowniczy jest zbyt miękki nawet w trybie dynamicznym
  • Kanapa z tyłu jest mimo wszystko dwu, a nie trzyosobowa

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Audi A7 50 TDI Quattro 2018 – nie, to nie jest pięć litrów Ford Edge Vignale 2,0 TDCI 210 KM AT - czy warto być premium? Audi A6 55 TFSI – czy nowoczesna technika jest tyle warta? Pierwsza jazda Škodą Scalą: nowy kompakt zdradza aspiracje Czechów Ford Mustang GT 5.0 V8 : znalazłem swoje następne auto BMW i8 Roadster: sposób, aby stać się sławnym Mitsubishi ASX 1.6 MIVEC (2018): wciąż w formie, a teraz bezpieczniejszy Toyota Prius Plug-in Hybrid po 10 dniach. Zobacz, ile zużyła paliwa i prądu po 1000 km Opel Combo Life 1.2 Turbo: tańsza opcja dla auta rodzinnego. Imponuje funkcjonalnością Jeep Grand Cherokee Trackhawk: SUV z napędem z piekła BMW 430i Gran Coupe M Performance: jak ulepszyć klasycznego sedana (i zrobić przy okazji piękne auto) Renault Trafic: mała furgonetka do miasta. Tania, ekonomiczna i do tego mocna Golf GTI Clubsport 2017 – godny następca pierwszego GTI Dzień dobry Toyoto Prius Plug-in Hybrid! Sprawdzimy, jak bardzo nie potrzebujesz paliwa Pierwsza jazda nowym Audi Q3: kompaktowy SUV chce być jak większe modele marki Mercedes-Benz CLS 400d 4MATIC Coupé: bardzo szybka limuzyna, która pali tyle, co miejskie autko Suzuki Vitara po liftingu: koniec z silnikami wolnossącymi Jeep Cherokee po liftingu: nowa twarz i zmiany pod maską Nowa Mazda CX-3: radzi sobie bez AdBlue i filtra cząstek stałych Škoda Kodiaq 2.0 TDI w trasie - ile tak naprawdę spali? Porsche Macan S: to auto naprawdę nie potrzebuje liftingu Za sterami Forda GT: egzotyczny spektakl na 656 koni i jeden spojler Škoda Octavia RS 245: hot hatch nie do końca. Po prostu szybka skoda Audi Q8 to nie concept car. To samochód, którym jeździłem już po polskich drogach

Popularne w tym tygodniu:

BMW M4 Cabrio Competition przekonało mnie, że warto poznawać swoich idoli Jaguar I-Pace: na tyle dobry, by zapomnieć, że jest elektrykiem Toyota Corolla wróciła. Dwie hybrydy zamiast diesla 3500 km z hybrydą. Podsumowanie testu Toyoty Prius Hybrid Plug-in Nissan Qashqai ma nowy silnik 1.3 l. To tylko jedna z wielu zmian u Japończyków Porsche Panamera GTS w pierwszym teście. Sprawdziłem najbardziej charakterną odmianę na torze w Bahrajnie Toyota Yaris GRMN - nie tego się spodziewałem, ale jestem pod wrażeniem Mitsubishi L200 Black Edition: sprawdzam w jakiej formie schodzi ze sceny Toyota Hilux 2.4 D-4D (150 KM) Selection 50th: udomowienie pick-upa Audi A6 55 TFSI – czy nowoczesna technika jest tyle warta? Audi A7 50 TDI Quattro 2018 – nie, to nie jest pięć litrów Suzuki Swift Sport: testujemy nową generację z Michałem Kościuszką