Škoda Octavia RS 245: hot hatch nie do końca. Po prostu szybka skoda

To nie tylko najmocniejsza Octavia i jednocześnie najszybsza Škoda jaka kiedykolwiek powstała. RS 245 to również samochód tak wszechstronny, że łatwo zapomnieć o jego sportowych genach.

Ten artykuł ma 2 strony:

Škoda Octavia RS 245 — test, opinia

Czy Octavia jest hot hatchem? Nawet jeśli nosi oznaczenie RS, to rodzaj nadwozia pozwala powątpiewać. Myśląc hot hatch, widzimy klasycznego hatchbacka, a tu mamy liftbacka. To nic. Niebawem będzie miała konkurenta w postaci Hyundaia i30 N Fastback. Należy do klasy kompaktów, a silne powinowactwo z Golfem GTI pozwala zakwalifikować Octavię do tzw. klasy hot hatch.

Škoda Octavia RS 245 jest spokrewniona z Golfem GTI Performance. Testowy egzemplarz ma napęd na przednią oś oraz skrzynię DSG z siedmioma przełożeniami. Manual też jest dostępny i obniża cenę o 8000 zł, ale to jedyny szybki kompakt, do którego bardziej pasuje automat. I choć jest to najmocniejsza kompaktowa Škoda, to jest jednocześnie najsłabszym kompaktowym hot hatchem na rynku.

Škoda Octavia po liftingu ma kontrowersyjną urodę, do której trzeba się przyzwyczaić. W modelu RS znacznie o to łatwiej.

Konkurenci oferują silniki o mocy 260 KM i wyższej. Biorąc pod uwagę tylko samochody z przednim napędem, Octavii daleko do rekordzistów takich jak Seat Leon Cupra R czy Honda Civic Type R. Brakuje jej 30 KM do i30 N Performance czy 35 do Megane R.S. Nie jest to jednak żaden problem.

Ciasno zestopniowana i szybka przekładnia oraz solidna porcja momentu obrotowego – 370 Nm przy 1600–4300 — i tak generują przyspieszenie do setki w czasie 6,6 s, a subiektywnie dają osiągi na właściwym poziomie. Choć silnik 2.0 TSI nie wciska mocno w fotel od średnich obrotów, to liniowe, mocne przyspieszenie od samego dołu sprawia, że jest ono porównywalnie z mocniejszymi konkurentami.

2.0 TSI - bodaj najlepszy silnik w tej klasie. Nie dość, że ma potężny moment obrotowy od samego dołu, to jeszcze pozostaje bardzo ekonomiczny.

I tak przednia, dobrze zeszperowana elektronicznie oś nie do końca radzi sobie na dwóch pierwszych, a gdy jest mokro, także na trzech pierwszych biegach. Opony Pirelli P Zero nie dają takiej trakcji na starcie, jakiej można by się spodziewać, ale ujawniają inne talenty, o których za chwilę. Trochę marnują natomiast potencjał systemu launch control.

Zobacz również: Jak działa asystent pasa ruchu i aktywny tempomat?

Jedynym zgrzytem w zespole napędowym jest kickdown. Trwa bardzo długo, nawet w ustawieniu sportowym. Po wciśnięciu pedału gazu trzeba wyraźnie odczekać, skrzynia zbija bieg odpowiednio do prędkości i dopiero następuje przyspieszenie. Jakby chciała zrobić nam kawał i zaskoczyć. I choć obiektywnie jest to wada, to łatwo się domyślić, dlaczego tak jest — ochrona skrzyni biegów przed nadmiernym zużyciem. Potem zmienia przełożenia szybciej niż jakikolwiek manual, dobrze dobierając je do sytuacji na drodze. Nie zaskakuje w skręcie nagłą zmianą biegu.

Automat w takim samochodzie to tylko ukłon w stronę leniwych klientów. Nie mniej jednak uważam, że Octavia RS jak żaden inny pasuje do automatu.

Z drugiej strony, akurat tu nie ma typowej ostatnio dla DSG tendencji do "zamulania" przy ruszaniu czy też do korzystania z nadmiernie niskich obrotów nawet w trybie Eco. Swoją drogą w tym ustawieniu jest tryb żeglowania, działający świetnie.

Jeśli chodzi o wrażenia akustyczne, to uważam, że są na niezłym poziomie. O niebo lepsze od Peugeota 308 GTI czy nieco przesadzonych popierdywań Golfa GTI z DSG. Jednak nie jest to coś, co robi szał. Strzału z wydechu niestety nie uświadczyłem.

Nic dziwnego, że wydech jest "słaby". Duże końcówki to atrapy.

Do podwozia trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia, bo w zakresie, w jakim ma być sportowe, spełnia wszelkie oczekiwania. Amortyzatory nie są adaptacyjne, zatem ich zestrojenie jest wynikiem kompromisu. Układ jezdny trzyma auto w ryzach, opony pirelli dają dokładną informację o poziomie przyczepności i poślizgu, a układ kierowniczy choć pracuje lekko, pozwala dobrze sterować przednią osią. Szpera z kolei sprawdza się w skręcie, a jej spięcie jest na tyle mocne, by dało się jej zaufać na wyjściu. W tej całej układance brakuje tylko dwóch elementów.

Życzyłbym sobie większej przyczepności przy hamowaniu, ale to nic. Prędzej widziałbym wyłącznik systemu ESC. I nie chodzi o to, bym go używał nie wiadomo jak często, w zupełności wystarcza tryb sportowy, ale jednak to odróżnia gorące od tylko ciepłych hatchbacków, że w tym pierwszych da się ESC wyłączyć.

Dużo możliwości personalizacji samochodu. Można wybrać jeden z wielu trybów, stworzyć własny, korzystać z wielu wskaźników, ale ESC wyłączyć się nie da.

Mimo to tryb Sport pracuje bardzo dobrze. Pozwala na poślizg, nawet tylnej osi i wyraźnie wspomaga, a nie przeszkadza. Octavię RS 245 prowadzi się lekko i bez stresu, a łatwe wyczucie poziomu przyczepności przypomina jazdę po trochę śliskiej nawierzchni. Wszystko dzieje się subtelnie, a poślizg pojawia się powoli, jakby dawał czas nawet kierowcom bez refleksu. To sprawia, że najszybsza Škoda w historii jest jednocześnie samochodem sportowym dla tych, którzy nie do końca potrafią jeździć i nie mają jednocześnie bardzo wysokich wymagań odnośnie szybkości. Bo jedno jest pewne — Octavia RS245 nie jest tak szybkim autem jak konkurenci.

Mistrz w jednej kategorii

Nie znam innego samochodu tej klasy o tak wysokiej wszechstronności i przydatności na co dzień. Tak dużej, ze trudno w ogóle porównać ją do konkurentów.

Wygodnie i przestronnie, pozycja za kierownicą świetna, ergonomia prawie doskonała. Tylko jakość wykonania wnętrza trochę za słaba.

Pamiętacie moją skalę klasyfikacji hot hatchy przytoczoną przy okazji testu Peugeota 308 GTI? 10 to samochód maksymalnie sportowy, nieprzydatny na co dzień, a 1 to jego przeciwieństwo — wybitny daily car o niesportowym charakterze. Przy czym żadna z ocen nie jest obiektywna i nie ma tu lepszych czy gorszych.

W tej klasyfikacji przyznaję Octavii RS245 ocenę 2, bo 1 mają takie auta jak Octavia RS TDI czy Golf GTD. Jest samochodem tak cywilizowanym, że najbardziej pasującym do niej określeniem jest po prostu „szybka skoda”.

Zawieszenie daje sporo komfortu, a kabina jest bardzo dobrze wyciszona. Byłoby jeszcze wygodniej, gdyby 19-calowe obręcze zamienić na 18-calowe z tą samą średnicą całego koła. Podczas normalnej jazdy w trybie comfort czy eco, w ogóle nie ma się wrażenia prowadzenia hot hatcha. Co więcej, bardzo niskie jest zużycie paliwa.

19-calowe obręcze zamieniłbym na 18-calowe z grubszym profilem opon. Na plus brak dokładki czy splittera i dość wysoko umieszczony zderzak, który pozwala bezpiecznie podjechać pod krawężnik.

Rekordowo niskie spalanie na autostradzie — 8,3 l/100 km - czy przy prędkości 90 km/h — 5.0 l/100 km — nie wymaga komentarza. Podczas normalnej jazdy z okazjonalnym wykorzystaniem osiągów nie przekroczyłem 7,5 l/100 km. Taka wartość jest praktycznie nie do osiągnięcia w żadnym z testowanych przeze mnie w tym roku hot hatchy segmentu C.

O takich oczywistościach jak przestronność kabiny czy ogromna pojemność bagażnika chyba nawet nie trzeba mówić — Octavia jest klasą samą dla siebie w segmencie. Fotele pomimo mocniejszego profilu oraz zintegrowanych zagłówków są wygodne, a pozycja za kierownicą wyśmienita. Gdybym miał sobie czegoś życzyć, to lepszego spasowania elementów wnętrza lub wyższej sztywności nadwozia, bo na nierównościach słychać trzeszczące tworzywa.

Bardzo czytelne wskaźniki, dobra w chwycie kierownica.

Po liftingu Octavia dostała kilka systemów bezpieczeństwa, takie jak asystent pasa ruchu czy monitoring martwego pola. Nie każde auto konkurencji ma te rozwiązania, choćby za dopłatą.

Całość wraz z ceną wynoszącą 130 420 zł czyni z Octavii RS 245 wybitne auto codzienne w tym coraz obszerniejszym gronie szybkich hatchbacków. Szybkim, ale ekonomicznym, dobrze jeżdżącym a komfortowym, no i rzecz jasna bardzo przestronnym. Nic dziwnego, że tatusiowie się nad nią zastanawiają.

Moja opinia o Škodzie Octavii RS245:

RS 245 to po prostu nieco lepiej wyposażona Octavia RS, która nie różni się osiągami czy charakterem. Za ponad 13 tys. zł różnicy można skonfigurować po swojemu zwykłego RS-a i mieć auto równie atrakcyjne jak RS245, albo zamówić sportowy układ wydechowy i mieć więcej charakteru. Moim zdaniem zbyt duża różnica w cenie, a za mała w mocy, by było się czym ekscytować, co nie zmienia faktu, że to porządny kawał samochodu. Szybki? Tak. Hot? Raczej nie.

Ogólna ocena8z 10

Plusy:

  • Cichy i bardzo ekonomiczny napęd
  • Duża przestronność kabiny i bagażnika
  • Ogromna funkcjonalność i przydatność na co dzień
  • Pozycja za kierownicą i wygoda

Minusy:

  • Trochę za słabe wykończenie wnętrza
  • Problem z trakcją przy szybkim starcie
  • Za mało charakteru, by nazwać ją hot hatchem
  • Zbyt wysoka cena w porównaniu ze zwykłą Octavią RS

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Audi Q8 to nie concept car. To samochód, którym jeździłem już po polskich drogach Ford Tourneo Custom: szukając sportu w samochodzie użytkowym Mazda MX-5 po liftingu: najpopularniejszy roadster świata na Trasie Transfogaraskiej Porsche 911 GT2 RS: samochód ostateczny Porsche Panamera Turbo Executive: pożeracz autostrad i mistrz zakrętów Škoda Kodiaq Sportline 2.0 TSI – zgodnie z przepisem na pełnokrwistego SUV-a Pierwsza jazda Volkswagenem e-Crafterem: elektryk stworzony z myślą o kurierach Audi A6 55 TFSI – czy nowoczesna technika jest tyle warta? Lekko i szybko: jeździłem Alpine A110, na które wszyscy czekaliśmy Mercedes-Benz G500 nowej generacji: pierwszy test na polskich drogach (i bezdrożach) Škodą Kodiaq w błoto: długodystansowy SUV w terenie Samochód, do którego mówisz. Sprawdzamy asystenta w Mercedesie Klasy A Rzeczywistość wyprzedziła moje marzenia: poprowadziłem Porsche 911 Carrerę RS 2.7 na Goodwood Hillclimb Jeep Wrangler JK 2.8 CRD Rubicon: ostatni test legendy Nowa Škoda Fabia: jeździ jak wcześniej, prezentuje się lepiej Porsche Cayenne Turbo: pozwoliło mi zrozumieć magię tej marki. Wcale nie chodzi o silnik z tyłu Nissan Qashqai z systemem ProPilot: autonomia zderza się z rzeczywistością Ford Fiesta ST-Line i Seat Ibiza FR: porównujemy hatchbacki na ciepło Peugeot 5008: sporo udaje, ale w tym wypadku to wielka zaleta Renault Megane R.S. z pakietem Cup: tak należy dziś robić hot hatcha Peugeot 2008 Crossway: solidny kompan na wycieczkę. Gdyby tylko miał więcej polotu Range Rover Sport 3.0 SDV6: trudno o bardziej wszechstronne auto Nowa Honda Jazz – ostatni przedstawiciel starej szkoły Porsche 718 Boxster GTS: największy problem to nie 4 cylindry

Popularne w tym tygodniu:

Škoda Octavia RS 245: hot hatch nie do końca. Po prostu szybka skoda Nowa Mazda CX-3: radzi sobie bez AdBlue i filtra cząstek stałych Za sterami Forda GT: egzotyczny spektakl na 656 koni i jeden spojler Mazda MX-5 po liftingu: najpopularniejszy roadster świata na Trasie Transfogaraskiej Škoda Kodiaq 2.0 TDI w trasie - ile tak naprawdę spali? Audi Q8 to nie concept car. To samochód, którym jeździłem już po polskich drogach Porsche Macan S: to auto naprawdę nie potrzebuje liftingu Ford Tourneo Custom: szukając sportu w samochodzie użytkowym Jeep Cherokee po liftingu: nowa twarz i zmiany pod maską