Gratka dla miłośników Porsche. Para wyjątkowych 911 prezentowana w Warszawie

Porsche jest jedną z tych marek, która promuje swoje produkty w wyjątkowo wyszukany sposób. Niemiecka firma ściągnęła do swojego warszawskiego salonu dwa wyjątkowe egzemplarze modelu 911. Ich łączna wartość wynosi około 3 mln zł.

Porsche 911 Speedster i 911 Sport Classic można zobaczyć w Warszawie jeszcze przez dwa dni (fot. Mateusz Żuchowski)

Porsche 911 Speedster i 911 Sport Classic można zobaczyć w Warszawie jeszcze przez dwa dni (fot. Mateusz Żuchowski)

Polski importer Porsche chętnie manifestuje bogate tradycje marki, ściągając do naszego kraju przy okazji różnych wystaw i zlotów jedne z najcenniejszych wozów klasycznych na świecie. Tym razem, choć w salonie Porsche Centrum Warszawa zaprezentowano samochody liczące odpowiednio zaledwie osiem i dziewięć lat, poprzeczka dalej pozostaje zawieszona na bardzo wysokim poziomie. Do soboty 8 września można w stolicy zobaczyć bowiem modele 911 Sport Classic oraz 911 Speedster.

Porsche 911 Sport Classic (2009) i 911 Speedster (2010) (fot. Mateusz Żuchowski)

Wywodzące się z generacji 997 limitowane edycje były jednymi z najdroższych modeli marki w swoich czasach, by zaledwie w kilka lat stać się jednymi z najbardziej pożądanych kolekcjonerskich odmian kultowej 911.

Sport w wydaniu klasycznym: 911 Sport Classic

Pierwsze z tego duo pojawiło się szare 911 Sport Classic. Choć zaprezentowany w 2009 roku model bazował na jednej z podstawowych odmian 911 – Carrerze S – kosztował już wówczas więcej niż topowe Turbo. Limitowana do zaledwie 250 egzemplarzy edycja rozeszła się wśród kolekcjonerów w mgnieniu oka.

Porsche 911 Sport Classic (2009) (fot. Mateusz Żuchowski)

Kluczem do jej wartości było unikatowe wykończenie utrzymane w stylu retro. Z zewnątrz 911 Sport Classic wyróżniało się spojlerem typu "kaczy kuper", nawiązującym wprost do klasycznego modelu 911 Carrera RS 2.7 oraz utrzymanymi w tym samym klimacie alufelgami inspirowanymi klasycznym wzorem Fuchs. Najbardziej zaawansowaną modyfikacją nadwozia była zmiana formy dachu na nawiązujący do wyścigowych modeli sprzed lat kształt z dwoma kopułami.

Porsche 911 Sport Classic (2009) (fot. Mateusz Żuchowski)

W środku można spotkać kolejne elementy zarezerwowane wyłącznie dla tego modelu: unikatowe fotele, wieniec kierownicy, uchwyt hamulca ręcznego oraz wzór tapicerki. Dbałość o szczegóły nadal zachwyca: moim ulubionym detalem są haczyki wkomponowane w oparcia przednich foteli, dokładnie pokryte z każdej strony skórzaną tapicerką. Połączenie czekoladowego wnętrza z szarym lakierem nadwozia, choć dalekie od szokowania, doskonale uzupełniało dojrzały klimat limitowanego modelu.

Zobacz również: Jak przygotować się do zimy? Kilka prostych czynności już robi dużą różnicę

Porsche 911 Sport Classic (2009) (fot. Mateusz Żuchowski)

Od strony technicznej 911 Sport Classic pozostawało jak najbardziej na czasie z najnowocześniejszymi technologiami. W 2009 roku oznaczało to sześciocylindrowego boksera wzmocnionego do 408 KM oraz pakiet sportowego podwozia (dostępny jako opcja także w standardowej Carrerze), który usztywniał zawieszenie i skracał jego skok oraz dokładał szperę.

Wiatr we włosach: 911 Speedster

Porsche 911 Speedster (2010) (fot. Mateusz Żuchowski)

Rok po udanym debiucie rynkowym 911 Sport Classic Porsche poszło o krok dalej i korzystając niezmiennie z generacji 997 zaprezentowało pod koniec 2010 roku model 911 Speedster. Swoją nazwą i projektem model ten nawiązywał wprost do Speedsterów marki sprzed lat. Po raz kolejny światu pokazało się więc 911 z nisko poprowadzoną przednią szybą i masywnym, poszerzonym tyłem wersji Turbo zwieńczonym charakterystycznym garbem. Podobnie jak u spartańskich poprzedników, tak i w tym przypadku funkcjonalność nie załapała się na listę priorytetów: kabina została ograniczona tylko do dwóch miejsc siedzących, a symboliczny dach traktowany był jako opcja awaryjna.

Porsche 911 Speedster (2010) (fot. Mateusz Żuchowski)

Speedster A.D. 2010 był niemniej bardzo solidnie przygotowany od strony mechanicznej. Wykorzystując ten sam co 911 Sport Classic silnik MA101 kierowcy oddawał do dyspozycji pokaźne 408 KM i potrafił je sprawnie przekazać na koła dzięki dyferencjałowi o ograniczonym poślizgu i dwusprzęgłowej, siedmiobiegowej skrzyni PDK. Przegląd przez nowoczesne technologie już osiem lat temu nie mógł być kompletny bez aktywnego zawieszenia PASM oraz karbonowo-ceramicznych hamulców PCCB. Choć Speedster korzystał z poszerzonego nadwozia charakterystycznego dla modeli czteronapędowych, podobnie jak Sport Classic zachował klasyczne rozwiązanie napędu na tył.

Porsche 911 Speedster (2010) (fot. Mateusz Żuchowski)

Porsche na zamówienie teraz także w Polsce

Porsche 911 Sport Classic (2009) i 911 Speedster (2010) (fot. Mateusz Żuchowski)

Obecność dwóch tak wyjątkowych modeli z najnowszej historii Porsche w warszawskim salonie marki nie jest naturalnie przypadkowa. Niemiecki producent przypomina w ten sposób o działalności Porsche Exclusive Manufaktur, która pracuje nad wyjątkowymi opcjami indywidualizacji, edycjami specjalnymi oraz samochodami budowanymi na specjalne zamówienie.

Jednymi z ostatnich pokazów możliwości tego szczególnego działu Porsche był zbudowany od podstaw 993 Turbo Project Gold. Jeszcze kilka lat temu jednymi z najbardziej spektakularnych przykładów jego prac były właśnie 911 Sport Classic i 911 Speedster. Co ciekawe, dziś wiele z zastosowanych w tych modelach rozwiązań indywidualizacji można już zamówić w ramach opcji z szerokiego katalogu usług Exclusive Manufaktur do każdego modelu marki. Oferta tego działu jest dostępna wyłącznie w wyselekcjonowanych salonach Porsche na świecie. W Polsce można ją znaleźć w dwóch punktach: w Warszawie i Katowicach.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Relacje:

Dieslowska ofensywa Opla rozpoczęta Warsztaty z personalizacji Toyoty Aygo – relacja Poznań Motor Show 2012 [relacja autokult.pl] Lexus ES prezentuje: Opowieść o dobrym designie O odwadze do bycia innym. Historia John Cooper Works Wyścig do chmur zaczyna się znacznie wcześniej. Obejrzeliśmy Volkswagena I.D. R z bliska Trzy kroki, by Aston Martin znowu błyszczał. Andy Palmer zdradza nam plany na przyszłość Audi Q5 po Szwajcarii: jak we Włoszech Instytucja "kierowcy dżentelmena" nadal ma się dobrze dzięki Super Trofeo Lamborghini Z Sergio Marchionne prywatnie o przyszłości Ferrari Wielki Test Flotowy 2013 [relacja autokult.pl] Marzenia się spełniają! Nissan GT Academy [relacja autokult.pl]

Popularne w tym tygodniu:

Gigant zmienia kierunek: wszystko, co powinniście zrozumieć w ruchu Toyoty