Superauta szturmują Pomorze: relacja z Cars & Coffee Gdynia

Rzadko kiedy taki widok można spotkać gdziekolwiek na świecie, a co dopiero w Polsce: ramię w ramię swoje wdzięki prezentują najbardziej ekskluzywne superauta ze stajni Ferrari, Porsche, AMG czy Rolls-Royce'a. Autokult udał się na spotkanie z serii Cars & Coffee, które odbyło się w Gdyni.

Cars & Coffee to międzynarodowy cykl spotkań dla właścicieli topowych supersamochodów. Od trzech sezonów lokalne edycje odbywają się także w Polsce. (fot. Konrad Skura)

Cars & Coffee to międzynarodowy cykl spotkań dla właścicieli topowych supersamochodów. Od trzech sezonów lokalne edycje odbywają się także w Polsce. (fot. Konrad Skura)

Z jednej strony: rząd najnowszych topowych modeli Audi spod znaku RS, z drugiej – bardzo rzadkie modele Ferrari i najnowsze Rolls-Royce'y, a pomiędzy tym wszystkim jeszcze najpiękniejsze klasyki motoryzacji i… Mercedes-Benz G500 4×4. Na taki widok minionej niedzieli można było natknąć się nie przed komisariatem policji w Dubaju, ani nawet nie pod Harrodsem w Londynie, a… w Gdyni, gdzie odbyło się już trzecie w tym roku wydarzenie z cyklu polskiej edycji Cars & Coffee.

Z USA do Włoch, z Włoch do Polski

Spotkania dla miłośników kawy i samochodów swój początek miały wiele lat temu w Kalifornii, gdy w sobotnie poranki mężowie i ojcowie mogli oddać się na chwilę z kumplami kontemplacji nad ich cackami przed oddaniem się domowym obowiązkom. Tradycje te od 2012 roku kontynuują pasjonaci z Włoch, którzy nadali Cars & Coffee bardziej oficjalną, zinstytucjonalizowaną formę, której lokalne edycje są teraz przenoszone na cały świat. Teraz weekendowe zloty najbardziej ekskluzywnych i niesamowitych samochodów z kawą w tle organizowane są we wszystkich zakątkach globu, od Szwajcarii i Arabii Saudyjskiej po Chile oraz Trinidad i Tobago.

Cars & Coffee Gdynia 2018 (fot. Konrad Skura)
Na Cars & Coffee w Gdyni można było zobaczyć motocykle przeobrażone przez polską markę Unikat Motorworks (fot. Konrad Skura)

Już trzeci sezon Cars & Coffee jest obecne także w Polsce. Nasz kraj jest szczególnie aktywny na mapie tego cyklu. W tym sezonie odbędzie się w sumie aż pięć spotkań. Gdyńskie było trzecie, po inauguracji w Warszawie i czerwcowym wydarzeniu w Poznaniu. Nawet na tle europejskiej czołówki polskie spotkania zdecydowanie nie mają się czego wstydzić nie tylko pod względem jakości, ale i liczby aut. Wyjątkowo udana inauguracja w tym roku zgromadziła blisko sto egzotycznych maszyn.

Cars & Coffee Gdynia 2018 (fot. Konrad Skura)

Składanka największych hitów motoryzacji

Gdyńskie wydarzenie było okazją do schadzki dla właścicieli superaut z północnej części Polski. Wiszące nad zieloną, równa trawą terenu Cars & Coffee ciemne chmury powstrzymały zapędy części uczestników, ale ostatecznie pojawiło się około sześćdziesiąt załóg. Jak zawsze na spotkaniach Cars & Coffee zaprezentowany został bardzo eklektyczny zbiór samochodów, od obecnej czołówki klasy performance ze stajni BMW, Audi i AMG, przez współczesne amerykańskie muscle cary pokroju Corvette Stingraya i Chevroleta Camaro, po szacowne klasyki.

Cars & Coffee Gdynia 2018 (fot. Konrad Skura)

Jedną z największych ozdób tego dnia było niewątpliwie smukłe i wyjątkowo subtelne na tle dzisiejszych maszyn Dino 246 GT, niezwykle cenne włoskie superauto sprzed pół wieku, którego żółty egzemplarz jest dobrze znany obserwatorom trójmiejskiej sceny zlotów motoryzacyjnych. Obok niego pojawiły się także kolejne pozycje ze składanki największych hitów motoryzacji: między innymi Jaguar E-Type, dwa BMW z serii "Neue Klasse" oraz Alfa Romeo GTV6.

Zobacz również: Pierwszy dzień wyścigu Mille Miglia

Cars & Coffee Gdynia 2018 (fot. Konrad Skura)

Równie ciekawie wyglądała reprezentacja najnowszych modeli, z których wiele to także murowani kandydaci do tytułu przyszłego klasyka. Do takich niewątpliwie zalicza się Alfa Romeo 4C (której nadal zbyt mało widzimy na polskich drogach), bardzo ciekawa Alpina D4 Biturbo z wysokoprężnym silnikiem o mocy 350 KM oraz Aston Martin DB11. Największym wydarzeniem niemniej było jednak pojawienie się Ferrari 458 Speciale Aperta, być może najlepszego z seryjnie produkowanych w Maranello modeli z silnikiem V8 w historii. Określenie seryjności być może jest tu jednak nadużyte: napędzanych 4,5-litrowym, wolnossącym silnikiem o mocy 605 KM kabrioletów zostało zbudowanych tylko 499 sztuk. Uczestnicy Cars & Coffee wykazali się znawstwem, słusznie przyznając temu egzemplarzowi tytuł Best of Show.

Szyki imprezy nieco pokrzyżowały tylko burze, które po kilku nieśmiałych zrywach ostatecznie otworzyły niebo nad terenem zlotu i zmusiły organizatorów do odwołania z przyczyn technicznych drugiej, publicznej części wydarzenia, która miała mieć miejsce na hipodromie w Sopocie. Pomorska scena motoryzacyjna zaprezentowała się niemniej z godnej uznania strony dowodząc, że czołowe superauta nie są w naszym kraju wcale tylko przywilejem stolicy. Spragnieni podobnych wrażeń mogą jeszcze zaplanować w tym roku przybycie na Cars & Coffee we Wrocławiu lub Katowicach, które odbędą się odpowiednio 26 sierpnia i 9 września. Ciekawe, jakimi samochodami zaskoczą te dwa wydarzenia?

Cars & Coffee Gdynia 2018 (fot. Konrad Skura)
Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Relacje:

W cztery oczy z Burkardem Bovensiepenem, 81-letnim założycielem Alpina GmbH GT-R50 by Italdesign: twórcy opowiadają nam o kulisach powstania Nissana za blisko milion euro Żeglarstwo to nie szampan i truskawki. Volvo Gdynia Sailing Days odkrywa piękno regat Mój pierwszy raz na Goodwood Festival of Speed: nic już nie będzie niesamowite Motorrad Days - odwiedzamy wielkie święto motocykli BMW Czy nowy Rolls-Royce Ghost ma DNA przedwojennych samochodów marki? Samochód Roborace pierwszą, działającą, autonomiczna wyścigówką świata! Niezwykły hołd "Srebrnej Wenus" dla wolnej Polski Polak, który wstawił porsche z Lego na ulice Warszawy. Tomek Mąkolski opowiada o swoim projekcie Muzyka w fabryce i optymalizacja totalna: tak powstaje Toyota Aygo po liftingu Hyundai KONA prezentuje: EMOCJA Hyundai KONA prezentuje: EMISJA On, Ona, Hyundai Kona - jego recenzja Stacja Klasyki - odwiedzamy pierwsze w Polsce miejsce stworzone dla aut klasycznych Mirosław Staniszewski: od pierwszego rajdu bez prawa jazdy do znanego w całej Europie warsztatu Najsłynniejsze klasyki, eleganckie stroje i celebryci. Rajd Varsopolis wskrzesza przedwojenne tradycje polskiej motoryzacji Przez tydzień byłem karawaningowcem. Popełniłem chyba wszystkie błędy Jeździłem wszystkimi GTI Volkswagena. Teraz wiem, skąd się bierze ich fenomen Zrozumieć fenomen Jimny. Jeździmy pierwszą generacją kultowej terenówki Suzuki pod równikiem Rozważania na temat przyszłości na pokładzie nowego Mercedesa Klasy A Kolekcjonowanie motocykli docenione przez świat milionerów. Lepsze historie, towarzystwo i niższe ceny Mój pierwszy raz na Moto GP – ogłuchłem, oślepłem i oszalałem. Prawdziwi herosi jeżdżą w Klasie Królewskiej Roadtrip po Europie? Czemu nie. Tylko jakim autem? VW T-Roc - dynamiczny pod każdym względem

Popularne w tym tygodniu:

7 rzeczy, których dowiedziałem się po przejechaniu 1800 km po Europie autem elektrycznym Po pierwszym dniu Zero Race wiem, że jadąc w trasę elektrykiem sporo może pójść nie tak Mille Miglia 2019 w obiektywie Filipa Blanka