Test Volkswagena Craftera: najwygodniejszy samochód dostawczy pochodzi z Polski

Nie miałem wcześniej do czynienia z Volkswagenem Crafterem i nawet nie sądziłem, że auto dostawcze może być aż tak wygodne. Gdybym miał pracować jako kurier, to tylko w tym modelu. Jeżdżąc ulicami, żal mi było mijanych kierowców zawodowych, którzy kierowali innymi autami.

Volkswagen Crafter jest produkowany w Polsce i prawdopodobnie jest najlepszym autem w swojej klasie

Volkswagen Crafter jest produkowany w Polsce i prawdopodobnie jest najlepszym autem w swojej klasie (fot. Marcin Łobodziński)

VW Crafter 35 2.0 TDI (177 KM) - test, opinia

Przez tydzień miałem okazję wcielić się w kierowcę zawodowego auta dostawczego. Bo umówmy się, że nikt nie kupuje takich pojazdów prywatnie i nie jeździ nimi na co dzień, choć akurat ja właśnie w ten sposób korzystałem z Volkswagena Craftera. I szczerze mówiąc, mógłbym to robić dalej.

Pierwszy samochód, z którego możemy być dumni

Jeśli spojrzeć na historię polskiej motoryzacji i wszystkie modele, jakie u nas wytwarzano masowo, to moim zdaniem Crafter jest pierwszym, z którego możemy być dumni. Największe auto dostawcze Volkswagena produkuje się we Wrześni pod Poznaniem, choć to oczywiste, że zaprojektowali je Niemcy.

Jeśli wygląd ma w tej klasie jakiekolwiek znaczenie, to moim zdaniem Volkswagen niczym nie wyróżnia się na tle innych modeli. Ani ładny, ani brzydki, za to ponadczasowy.

Wcześniej miałem do czynienia z wieloma samochodami tej klasy i jak do tej pory najlepsze wrażenie zrobiła na mnie rodzina Transit Forda. Porządne, wygodne pojazdy użytkowe z tym największym włącznie. Jednak po zajęciu miejsca w Crafterze przeżyłem delikatny szok.

Aż tak wygodnie? Nie może być…

Nie chodzi wcale o to, że nie spodziewałem się tak dobrze wykonanego i ergonomicznego samochodu – w końcu to Volkswagen. Rzecz w tym, że nie sądziłem, iż auto dostawcze może być aż tak wygodne. Wydawało mi się, że są pewne ograniczenia w tym zakresie, ale najwyraźniej Volkswagen je złamał.

Kabina Craftera może stanowić wzorzec... pod każdym względem.

Miejsce kierowcy jest lepsze niż niejedno z aucie osobowym. Od razu przyszedł mi myśl Multivan. Fotel regulowany w wielu zakresach jest na amortyzatorze, którego twardość można dostosować do masy. Więcej – jest tu funkcja masażu, co prawda bardzo prymitywna, ale o dziwo zaskakująco przyjemna.

Zobacz również: Wideotest Maserati Ghibli

Regulacja długości siedziska to coś, czego w większości modeli osobowych nie uświadczycie nawet za dopłatą. Do tego szeroki zakres regulacji kolumny kierowniczej, bardzo przyjemne materiały i wzorowa ergonomia. Mógłbym być dostawcą, gdybym dostał Craftera.

Wygoda, jakiej się nie spodziewałem w aucie dostawczym, po prostu zwaliła mnie z nóg. Mógłbym jeździć Crafterem na co dzień.

Co warto podkreślić, dwumiejscowa kanapa obok kierowcy ma składane oparcia, podnoszone siedziska, a do tego jest wygodna. Nawet pasażer siedzący pośrodku nie może narzekać na bark miejsca na nogi.

Oczywiście znalazły się jakieś rzeczy, które chciałbym poprawić. Dokładnie dwie. Wysoko poprowadzona deska rozdzielcza trochę ogranicza widoczność w dolnym położeniu fotela. Mogłaby być mniej rozbudowana.

Brzmi to dość komicznie, ale jedyny poważny minus to umieszczenie gniazda USB.

Druga rzecz to już drobiazg, ale tak naprawdę jedyny irytujący – umieszenie gniazda USB. Pominę fakt, że szukałem go ponad pół godziny, ale nie rozumiem, dlaczego akurat tam. Wysoko na kokpicie, przed kierownicą. Problem w tym, że podłączenie przewodu do smartfona wymaga jego dość sporej długości, by mieć urządzenie pod ręką. Można też umieścić smartfon obok gniazda, ale w obu przypadkach w aucie robi się bałagan i co gorsza, biały przewód odbija się w przedniej szybie, przez co jazda w taki sposób trochę denerwuje.

I to w zasadzie tyle uchybień. Reszta jest świetna.

Crafter niewiele różni się od Golfa, nie tylko jakością wykonania, ale także wyposażeniem. Auto testowe zostało nafaszerowane wszystkim, czym się dało, ponieważ lepiej pokazać to w jednym, a nie w kilku egzemplarzach. To zrozumiałe, że tak skonfigurowanych aut na drodze nie będziecie widywać często. Niemniej jednak Volkswagen pokazuje, co można mieć.

Multimedia Craftera oferują to, co w Golfie czy Passacie.

Poza fotelem z masażem, na pokładzie możecie mieć automatyczną klimatyzację dwustrefową, system multimedialny niczym nie różniący się od tych, które znajdziecie w Golfie czy Passacie, kamerę cofania, asystenta parkowania, ogrzewaną kierownicę i przednią szybę, elektroniczną kontrolę Webasto no i oczywiście kilkanaście schowków.

Jak jeździ Volkswagen Crafter?

Świetnie. W tym zakresie nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń. Wyposażony w jednostkę 2.0 TDI o mocy 177 KM Crafter przede wszystkim zaskoczył mnie płynnością. Duża w tym zasługa automatycznej skrzyni z ośmioma przełożeniami.

Specjalnie o tym wspominam, ponieważ to dość mały silnik, a generujący dzięki podwójnemu turbodoładowaniu aż 410 Nm momentu, zatem nie spodziewałem się tak łagodnej charakterystyki. W połączeniu z manualną przekładnią może być gorzej, a i tak trudno porównać pod tym względem motor 2.0 z 3.0, ale jednak testowym autem można bardzo łatwo zarządzać przyspieszeniem i prędkością.

Silnik 2.0 TDI wydaje się maleńki. Ma dwie turbosprężarki i generuje 177 KM i 410 Nm.

Silnik dobrze zabiera się do pracy, gdy trzeba auto przycisnąć, choć czuć małą pojemność. Gdy podwójne turbo wkracza do akcji, czuć wyraźny strzał momentu, aczkolwiek łatwo to kontrolować. Pod większym obciążeniem czuć nieznaczny spadek osiągów, ale podkreślę, że spadamy tu z naprawdę wysokiego poziomu, więc i tak motor dobrze radził sobie z toną ładunku na pace.

Zużycia paliwa na chwilę obecną nie mogę ocenić, ponieważ nie testowałem pojazdu tej klasy już dość dawno, zatem przedstawię wyniki obiektywnie. Przy prędkości 90 km/h pusty samochód zużył 7,8 l/100 km – tej wartości nie przekroczycie jeżdżąc zgodnie z przepisami. Przy normalnej jeździe drogami krajowymi można zejść do wartości 7,0. Z obciążeniem 1 tony spalanie wzrosło do 8,4 l/100 km, czyli o około 8 proc.

Duże lusterka to jedno, ale Crafter może być wyposażony w asystenta pasa ruchu.

Przy prędkości autostradowej Crafter bez ładunku spalił 12,8 l/100 km, natomiast w ruchu typowo miejskim, w małym mieście wystarczyło mu 10 l/100 km. Motor dość szybko się rozgrzewa, więc wcześniej przechodzi w tryb normalnego zużycia paliwa.

Porządne zawieszenie i asystenty jazdy jak w osobówce

Wspomnę jeszcze, że nie tylko miejsce kierowcy zasługuje na najwyższe uznanie pod względem komfortu, ale także zawieszenie. Testowy Crafter jest wersją najkrótszą z wysokim dachem (katalogowo średni rozstaw osi i wysoki dach) i napędem przednim. Nawet na pusto tłumienie nierówności uważam za przynajmniej dobre, zwłaszcza na bardzo złych drogach, w tym na drogach nieutwardzonych. Komfort poprawia w dużej mierze amortyzowany fotel kierowcy.

Można ustawić sobie ostrzeżenie o przekroczeniu prędkości. System rozpoznawania znaków działa świetnie.

Stabilność pojazdu też nie podlega dyskusji. Wysokie na 2,59 m nadwozie jest podatne na podmuchy wiatru, zwłaszcza nieobciążone, ale jakiekolwiek niebezpieczne zachowania szybko tłumi system ESP.

Systemy wsparcia kierowcy to kolejna mocna strona samochodu. Delektowałem się jazdą wielkim autem z asystentem pasa ruchu i adaptacyjnym tempomatem, siedząc sobie jak w domu, niespecjalnie przejmując się otoczeniem. Crafter reagował na każdą zmianę sytuacji, ostrzegając o pojazdach w martwym polu, zwalniając na zakrętach czy odbijając delikatnie kierownicę, gdy zbyt agresywnie zmieniałem pas ruchu - zdaniem elektroniki zbyt blisko innego pojazdu.

Asystent parkowania, ale jest też system wspomagający cofanie przyczepą.

Równie ciekawie jest w mieście, gdzie Crafter imponuje zwrotnością. Jednak na większą uwagę zasługuje system monitorowania otoczenia, składający się z czujników parkowania umieszczonych dookoła pojazdu, w tym po bokach. Dzięki temu trudniej o zahaczenie dużym nadwoziem o przeszkodę, a parkowanie może odbywać się bardzo precyzyjnie. Choć niełatwo przyzwyczaić się do obrazu z umieszczonej wysoko – nad dachem – kamery cofania.

Asystent parkowania równoległego czasami rozwiązuje problem ciasnych miejsc. Crafter może być też wyposażony w asystenta cofania z przyczepą, ale tego rozwiązania nie przetestowałem. Dodam jeszcze, że reflektory działają bardzo skutecznie, a jeśli was to zastanawia, na dachu z tyłu te pomarańczowe lampy to światła kierunkowskazów.

To co najważniejsze, czyli przestrzeń ładunkowa

W Crafterze z najmniejszym rozstawem osi zmieszczą się cztery europalety, ustawione na dwa sposoby.

Wszystkie zmierzone przeze mnie wymiary znajdziecie w tabeli na następnej stronie artykułu. Są to wymiary użyteczne. Natomiast wspomnę tylko o tym, że jedyne, co się zgadza z wartościami podanymi przez producenta, to fakt, że mieszczą się cztery europalety. Jednak nie tylko w konfiguracji 2 x wzdłuż plus 2 x w poprzek, ale także 4 x w poprzek, choć w tym przypadku towar nie mógłby w ogóle wystawać poza obrys palety.

Cieszą szerokie drzwi boczne, choć chwyt umieszczony przy otworze ładunkowym ogranicza jego szerokość do 125 cm. Tylne drzwi w testowym aucie były otwierane pod kątem 180 st. Przestrzeń ładunkowa jest bardzo dobrze oświetlona czterema lampkami diodowymi. Nadkola wewnątrz ładowni ograniczają szerokość podłogi o 38 cm.

Czytałem kilka opinii osób z branży transportowej, w których twierdzono, że Crafter ma za małą pakę, a niepotrzebnie dużą kabinę. Nie zgodzę się z tą opinią, nawet gdyby ten samochód miał najmniejszą pakę w swojej klasie. Dlaczego?

Ponieważ nie każdemu zależy na tym samym. Nie każdy potrzebuje kilkunastu centymetrów więcej, za to każdy kierowca ceni sobie komfort. Analogicznie w autach osobowych – dla jednych liczy się pojemność bagażnika, dla innych przestronność z tyłu. To dlatego samochody są różne. I dlatego też uważam, że Crafter jest jednym z najlepszych, a być może najlepszym samochodem w swojej klasie. Z całą pewnością najnowocześniejszym.

Z Polski więc nie jest drogi

Porównanie cen aut dostawczych jest jeszcze trudniejsze niż osobowych — z kilku powodów. Przede wszystkim trudno zestawić ze sobą podobne modele różnych marek. Liczne konfiguracje i specyfikacje nadwozi wyjątkowo to utrudniają.

Ponadto mówimy tu o zakupach flotowych, więc ceny rynkowe mogą się jeszcze bardziej różnić od katalogowych niż w przypadku osobówek. Ostatnia rzecz to fakt, że Volkswagen Crafter jest jak na auto dostawcze bardzo bogato wyposażony. Dlatego jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje się zestawienie cen podstawowych aut z podobnymi silnikami.

Dookoła nadwozia są czujniki parkowania, wspomagające jazdę miejską.

Problem w tym, że VW Crafter nie występuje w wersji z ok. 3-metrowym rozstawem osi jak konkurenci. Najmniejszy to 3640 mm. Bazowa wersja 102-konna kosztuje 87 027 zł netto.

Trudno więc porównać z Renault Masterem, który przy tym rozstawie występuje już z podwyższoną kabiną i kosztuje 108 100 zł netto. Odpowiednik Volkswagena wyceniono na 91 240 zł.

Jeśli jesteś fanem ciężarówek i chciałbyś mieć markę kojarzącą się bardziej z ciężkim transportem, to dla ciebie przygotowano odpowiednika Craftera, jakim jest MAN TGE.

Fiat Ducato to jedna z najtańszych furgonetek na rynku, ale ma też sporo mniejszy rozstaw osi wynoszący 3450 mm, a cena takiego auta ze 115-konnym motorem to 76 700 zł. Nawet z topowym DMC 3,5 tony kosztuje 7 tys. zł mniej od Craftera.

Weźmy jeszcze Forda Transita, który jest droższy nawet w mniejszej wersji nadwoziowej o ok. 7 tys. zł i mamy proste zestawienie, pokazujące że Volkswagen Crafter nie jest pod względem ceny Golfem w swojej klasie, czyli wcale nie należy do tych droższych modeli. I mówimy tu o samochodzie z wyposażeniem ponadprzeciętnym w segmencie dostawczaków.

Ogólna ocena10z 10

Plusy:

  • Komfort kierowcy
  • Ergonomia kabiny
  • Duża liczba schowków
  • Świetne spasowanie elementów
  • Bogate wyposażenie (standardowe i opcjonalne)
  • Asystenci jazdy
  • Dobre prowadzenie
  • Dynamika

Minusy:

  • Kiepski pomysł na umieszczenie gniazda USB
  • Wysoka deska rozdzielcza

VW Crafter 35 2.0 TDI (177 KM) - dane techniczne, wymiary

Volkswagen Crafter 35 2.0 TDI Furgon

Silnik i napęd:

Układ i doładowanie: R4, podwójne turbo  
Rodzaj paliwa: olej napędowy  
Objętość skokowa: 1968 cm³  
Moc maksymalna: 177 KM  
Moment maksymalny: 410 Nm  
Skrzynia biegów: 8-stopniowa, automatyczna  
Typ napędu: przedni  
Hamulce przednie: tarczowe  
Hamulce tylne: tarczowe  
Zawieszenie przednie: kolumna MacPherson  
Zawieszenie tylne: oś sztywna na resorach  
Koła, ogumienie przednie: 235/60 R17  
Koła, ogumienie tylne: 235/60 R17  

Masy i wymiary:

Typ nadwozia:

Furgon z podwyższonym dachem

 
Liczba drzwi: 4  
Masa własna: 2055 kg  
Ładowność: 1445 kg  
Masa przyczepy: 3000 kg  
Długość: 5986 mm  
Wysokość: 2590 mm  
Rozstaw osi: 3640 mm  
Pojemność zbiornika paliwa: 75 l  
Wymiary przestrzeni ładunkowej i otworów (użyteczne):
Długosć: 305 cm  
Szerokość (podłoga): 176 cm  
Szerokość pomiędzy nadlokami: 138 cm  
Szerokość przy suficie: 152 cm  
Wysokość:  194 cm  
Szerokość otworu bocznego:  125 cm  
Wysokość otworu bocznego:  180 cm  
Szerokość otworu tylnego:  154 cm  
Wysokosc otworu tylnego:  182 cm  
Zużycie paliwa:
Zużycie paliwa (miasto): 10,0 l/100 km
Zużycie paliwa (90 km/h):

7,8 l/100 km (bez obciążenia)

8,4 l/100 km (obciążenie 1000 kg)

Zużycie paliwa (140 km/h): 12,8 l/100 km (bez obciążenia)
Zużycie paliwa (mieszane): 10,0–10,5 l/100 km
Średnie zużycie paliwa (katalogowe):  7,4–7,4 l/100 km
Emisja CO2: 193–201 g/km
Cena netto:
Model: od 87 027 zł  
Nadwozie jak testowy: od 101 740 zł  
Wersja napędowa jak testowy: od 106 677 zł  
Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Ford Edge Vignale 2,0 TDCI 210 KM AT - czy warto być premium? Golf GTI Clubsport 2017 – godny następca pierwszego GTI Dwa żywioły: Mini Countryman JCW w porównaniu z Volvo XC40 T5 Audi RS5: perfekcyjna maszyna, której nie pokochałem Nowy SsangYong Rexton 2.2 Diesel: nie chińczyk lecz koreańczyk Audi RS 4 Avant: geny Porsche wciąż mu służą Seat Leon Cupra R: długo na niego czekaliśmy, ale było warto O tym, jak Porsche 911 GT3 RS zdefiniowało mi prawdziwy samochód sportowy Komfort przewidywalności: pierwsza jazda nowym Volvo V60 Chuligan obejmuje tron. Nowy Ford Fiesta ST rusza do walki Pojedynek hybrydowych crossoverów z Dalekiego Wschodu: Kia Niro vs Toyota C-HR BMW i8 nadal prezentuje się zjawiskowo. Apetyt rośnie zwłaszcza w wersji Roadster Odważny krok naprzód. Jeździłem nowym BMW M5 z napędem na cztery koła Test Audi Q7 e-tron: do zakupu nawet ponad 80 tysięcy zł w prezencie Dzień dobry Kodiaq! Startujemy z testem długodystansowym SUV-a Škody Jeździłem najlepszym Volkswagenem w historii. Nowy Touareg coraz bliżej Porsche Porsche Cayenne S. Możesz go nie lubić, ale i tak zasługuje na uznanie Audi odkrywa karty - sprawdzamy co potrafi nowa generacja A6 Nowe rozdanie w klasie premium - DS 7 Crossback kontra BMW X2 Nowe Audi A6 bez tajemnic: pierwsze wrażenia i zapowiedź testu wideo Tesla Model X P90D. Łatwo ją znienawidzić, jeszcze łatwiej pokochać Hyundai i30 N Performance: sprawdziłem go jako auto na co dzień Mercedes Klasy X 250d Power: SUV w segmencie pick-upów? Porównanie limuzyn dla prezesa - Audi A8 i Mercedes-Benz S560

Popularne w tym tygodniu:

Wyższy poziom caravaningu. Volkswagen Grand California przekonał mnie do wypoczynku w trasie Jeździłem nową Toyotą Suprą. Spełnia wszystkie oczekiwania, ale prawdziwy potencjał odkryją tunerzy Mercedes-Benz V250d 4MATIC: jak sprawdza się napęd na cztery koła w busie? Test Peugeota 508: auto dla kierowcy, stworzone na długie trasy Test Mazdy 3. Skupia się wokół kierowcy, ale całkowicie zapomina o pasażerach Ford Ranger Raptor: praktyczna zabawka z Australii Wiem jak jeździ nowy Opel Corsa. Pod tym względem jest fantastyczny Mazda CX-3 1.8 Skyactiv-D: świetnie dopasowana do potrzeb Tesla Model 3 przekonała mnie, że istnieje miłość od pierwszego jeżdżenia Citroën Berlingo XL 1.5 BlueHDi: gdy dużo to wciąż za mało Pierwsza jazda Mercedesem EQC: komfort na prąd