VW T-Roc - dynamiczny pod każdym względem

Zaprojektowanie nowego modelu samochodu wygląda prosto tylko w filmie fabularnym. W rzeczywistości jest to wynik mozolnej pracy zespołowej, której fundamentem są odkrycia naukowe, fachowa wiedza i doświadczenie projektantów.

Kiedyś cykl projektowania samochodu trwał przynajmniej dziesięć lat, a producenci rzadziej zmieniali modele. Szybko rozwijające się rynki światowe zmodyfikowały w ostatnich dekadach te prawidłowość i zmusiły producentów do prezentowania nowych modeli co trzy, a nawet dwa lata. Przez tak krótki czas nie da się zaprojektować zupełnie nowego samochodu, który nie dzieli żadnych podzespołów z innymi modelami tego samego producenta.

Rodziny silników powstają znacznie wolniej niż samochody, więc i one nie mogą pojawiać się w nowych wariantach co roku. W ostatnich latach producenci stosują podobne rozwiązania, ułatwiające tworzenie wielu różniących się od siebie wyglądem i przeznaczeniem modeli z wykorzystaniem wspólnej bazy, swego rodzaju "klocków", które można łączyć w rozmaite konfiguracje. Taką właśnie na wskroś nowoczesną platformą jest MQB koncernu Volkswagena, czyli Modul Quer Baukasten, system modułowej konstrukcji dla samochodów z poprzecznie umieszczoną jednostką napędową.

Dokładnie taki fundament techniczny ma Volkswagen T-Roc, kompaktowy SUV niemieckiej marki. Dzięki zastosowaniu wspólnej architektury mechanicznej i elektrycznej możliwe jest oferowanie klientom większego wyboru wyposażenia, silników, rodzajów napędu, wspomagających systemów elektronicznych oraz gigantycznie większe niż dotąd możliwości indywidualizacji samochodu. 5 silników, dwa rodzaje przekładni, napęd na dwa lub cztery koła – to za mały wybór? Proszę bardzo: 11 kolorów lakieru, cztery kolory dachu, łącznie 24 kombinacje kolorystyczne.

Gdyby nie nowoczesne metody zarządzania produkcją, taki wachlarz możliwości nie mógłby zaistnieć. W dawnych czasach samochody w różnych kolorach produkowano partiami, podobnie jak auta różnie skompletowane – teraz dzieje się to na jednej linii produkcyjnej, bez najmniejszych trudności. Oczywiście takie procesy podnoszą też jakość wykonania i zmniejszają koszty gwarancyjne.

T-Roc może być napędzany przez jeden z nowoczesnych silników. Do wyboru są trzy oszczędne, benzynowe jednostki turbodoładowane, a także dwa TDI. Mogą być połączone z przekładniami mechanicznymi lub dwusprzęgłowymi DSG, a także z napędem na przednie lub na cztery koła. Silniki benzynowe TSI mają 115 KM, 150 KM lub 190 KM (jednostka o mocy 150 KM jest wyposażona w aktywny system odłączania części cylindrów, gdy nie pracuje pod dużym obciążeniem), a turbodiesle 115 KM (wkrótce w ofercie) lub 150 KM.

T-Roc w wersji z napędem wszystkich kół 4MOTION wykorzystuje sterowane elektronicznie sprzęgło wielopłytkowe do rozdzielania momentu obrotowego między koła przedniej i tylnej osi. Rozdział momentu jest płynnie zmieniany zależnie od potrzeb – podczas jazdy po suchej nawierzchni utwardzonej T-Roc 4MOTION jest w praktyce autem przednionapędowym, co oznacza mniejsze straty w układzie napędowym i w rezultacie niższe zużycie paliwa.

Na nawierzchni zmiennej, luźnej lub śliskiej, gdy zaczynają pojawiać się różnice prędkości obrotowych kół przednich i tylnych, stopniowo coraz więcej siły napędowej jest przekazywane na koła tylne. W połączeniu z prześwitem (odległością podwozia od nawierzchni) wynoszącym 16 centymetrów oznacza to, że Volkswagen T-Roc może z powodzeniem korzystać z tras pozbawionych asfaltu.

Każdy T-Roc z napędem 4MOTION jest zaopatrzony w system wyboru profilu jazdy, 4MOTION Active Control. Pozwala on kierowcy na wybór jednego z czterech trybów pracy napędu. Dwa z nich są przeznaczone do jazdy po drogach (Street oraz Snow), dwa do jady w terenie (Offroad i Offroad Individual). W wyniku działania pokrętła na środkowej konsoli działanie wspomagających systemów elektronicznych zostaje dopasowane do aktualnych warunków panujących na drodze.

W autach wyposażonych w napęd 4MOTION kierowca może także indywidualnie dopasować parametry pracy skrzyni biegów DSG, automatycznej klimatyzacji, elektromechanicznego układu kierowniczego, aktywnego tempomatu ACC oraz adaptacyjnego systemu tłumienia nierówności DCC. Całkiem niedawno takie możliwości samodzielnej konfiguracji miały tylko najdroższe samochody luksusowe.

Na liście wyposażenia seryjnego i dodatkowego Volkswagena T-Roc nie brakuje innowacyjnych urządzeń zwiększających bezpieczeństwo jazdy. Front Assist, czyli system monitorowania terenu przed autem, sprzężony z systemem automatycznego hamowania i rozpoznawania pieszych, automatycznie sterowane światła drogowe, system rozpoznawania zmęczenia kierowcy, Lane Assist, czyli asystent utrzymywania pasa ruchu, system ułatwiający wyjazd tyłem z miejsca parkingowego czy systemy ułatwiające korzystanie z telefonu na pokładzie samochodu.

Te wszystkie udogodnienia sprawiają, że użytkownicy tego samochodu mogą czuć się bardziej bezpieczni, mogą więcej uwagi przyłożyć do samej jazdy i obserwacji drogi, mogą cieszyć się dostępem do zaawansowanych rozwiązań technicznych, które zazwyczaj były dostępne tylko w znacznie droższych pojazdach. Fakt, że technologie te dostępne są w kompaktowym Crossoverze, ma wiele wspólnego z technicznym fundamentem tego samochodu, czyli platformą MQB.

Partnerem artykułu jest Volkswagen

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Relacje:

49. Rajd Barbórka (2011) [relacja autokult.pl] I Ty możesz zostać projektantem samochodów - relacja z Gdynia Design Days Hyundai KONA prezentuje: EMOCJA Hot Shots - czyli podsumowanie wyprawy przez Namibię Jeździłem nowymi Mercedesami-AMG. Ty też możesz, w ramach AMG Driving Academy! Mercedes-Benz Klasy S - odc. 3 "Poruszenie" Audi RS4 Avant, RS6 Avant, R8 V10 Plus na Audi Sportscar Experience [pierwsza jazda autokult.pl] Test opon Bridgestone Potenza Adrenalin RE002 w Ascari Race Resort [galeria] Škoda Autodrom Poznań otwarty i wypróbowany Szkolenie zmniejszające liczbę punktów karnych w praktyce Kawalkada 28 superaut jedzie przez Polskę. Tak wygląda Ferrari Corsa Baltica Premiery Audi na targach IAA: oczekiwania kontra rzeczywistość

Popularne w tym tygodniu:

Nowy Hyundai Tucson. Widziałem go na żywo - to nie jest krok do przodu, to jest olimpijski skok Na przekór stereotypom. Jak Klaudia Konarska rozpaliła polski motorsport Ocieplanie technologii i uciszanie chromu. Dyrektor Maybacha zdradza mi tajemnice nowej Klasy S Elektryczne silniki, nowe multimedia i Gucci Mane. Bernard Loire zdradza przełomowy plan Maserati Pierwszy (wirtualny) kontakt z Audi e-tron FE07. Historyczny bolid na nowy sezon Formuły E "Formuła E dała motoryzacji potrzebny impuls do rozwoju". Allan McNish i Lucas di Grassi opowiadają mi, czemu wierzą w elektryczne wyścigi