Nie wierzcie w bajki o Willisie z II Wojny Światowej. Wrangler nie ma z nim wiele wspólnego. Wywodzi się bezpośrednio z linii CJ, co oznacza civilian jeep.

Nie wierzcie w bajki o Willisie z II Wojny Światowej. Wrangler nie ma z nim wiele wspólnego. Wywodzi się bezpośrednio z linii CJ, co oznacza civilian jeep. (fot. mat. prasowe)

Historia Jeepa Wranglera: odłóż legendy na bok, a zrozumiesz dlaczego najnowszy model jest nazywany SUV-em

Jeżeli mamy trzymać się faktów, to Wrangler nie jest następcą wojskowego Willisa MB. Nie miał być też nigdy pojazdem do ciężkiej pracy w terenie. Nazwanie go SUV-em, to zwieńczenie zamysłu konstruktorów tego modelu. Poznajcie znaną historię, ale przedstawioną w zupełnie inny sposób.

Znacie pewnie "fakt", który w praktyce jest mitem, że znany dziś Jeep Wrangler wywodzi się bezpośrednio od wojskowego Willisa MB, jest jego spadkobiercą, że kontynuuje jego tradycję. To ładnie wyglądająca marketingowa bzdura, być może promowana po to, by odwrócić uwagę od faktu, że Wrangler bardzo długo nie był dokładnie tym, czym miał być. A miał być cywilnym Jeepem.

Civilian Jeep (cywilny dżip) to określenie mniej znane niż samo Jeep, a to właśnie z takiego założenia wyszli konstruktorzy pierwszej serii CJ. Można o niej powiedzieć, że była spadkobiercą czy następcą Willisa.

Oto prawdziwy protoplasta Wranglera - choć to i tak mocne określenie dla Jeepa CJ-2A.

Pierwszy z tej linii model o oznaczeniu CJ-2A został zaprezentowany tuż po wojnie w 1945 roku, jako cywilna wariacja klasycznego wojskowego pojazdu. Nawet wyglądem niewiele odbiegał od swojego prekursora, a był cywilny dlatego, że nie był zarezerwowany wyłącznie dla wojska.

Jednak cywilny, nie oznaczało precyzyjnie dla cywili, lecz do użytku cywilnego. Auto było przeznaczone przede wszystkim dla służb, rolnictwa czy zastosowania w przemyśle jako pojazd użytkowy. Co więcej, kolejne generacje Jeepa CJ wciąż znajdywały zastosowanie w armii, m.in. CJ-3 i CJ-5. Dopiero model CJ-7 stał się samochodem, który można nazwać tym, od którego wywodzi się Wrangler.

Jeep CJ-7 Renegade - wygodna wersja cywilnego jeepa, którą przekształcono we Wranglera

Zaprezentowany w 1976 roku, a produkowany do 1986 Jeep CJ-7, był pierwszym, który został dostosowany do codziennej eksploatacji dla osób prywatnych. Dostał sztywny hardtop oraz stalowe drzwi. Te elementy chroniły pasażerów przed warunkami atmosferycznymi. Miał też kilka innych rozwiązań dla cywilów, m.in. bardziej komfortowe zawieszenie, łatwiejszy w obsłudze napęd na cztery koła czy automatyczną skrzynię biegów. Wersje Renegade i Laredo były niemalże luksusowe, wyposażone w miękkie, kubełkowe fotele. Na eksport przygotowano nawet auta z silnikiem Diesla od Isuzu.

Najważniejsze – Jeep CJ-7 nie był już cywilną odmianą sprzętu wojskowego, lecz wojskowe Jeepy CJ-7 były zmilitaryzowanymi autami cywilnymi. I taki był trend. Firma AMC, ówczesny właściciel dostrzegła potencjał sprzedaży takiego pojazdu klientom prywatnym, którzy chcieliby go używać na co dzień i z tej idei narodził się Wrangler.

Zobacz również: Dlaczego SUV-y i crossovery mają problem z pokonaniem prostej górki?

Jeep Wrangler – narodziny SUV-a?

Fotografie prasowe praktycznie nie prezentują Jeepa Wranglera YJ w trudnym terenie, raczej na łące, szutrze lub na asfalcie.

Wrangler miał być nową generacją pojazdu marki Jeep i jak komunikowało przedsiębiorstwo AMC – zupełnie innym samochodem niż Jeep CJ. Symbolem odróżnienia Wranglera od CJ były prostokątne reflektory, zrywające z tradycją. Miał być równocześnie uzupełnieniem oferty, którą stanowił już dużo wcześniej pokazany model Cherokee XJ.

To właśnie z kompaktowego SUV-a czerpali konstruktorzy pierwszego Wranglera YJ, m.in. adaptując elementy wnętrza czy podwozia. Zaprezentowane w 1986 roku auto miało niższy prześwit i bardziej komfortowe, ale przede wszystkim bezpieczniejsze zawieszenie od CJ.

Już to pokazuje, że twórcy nie celowali w odbiorców, którzy potrzebowali roboczego woła terenowego do ciężkiej pracy na bezdrożach, tak jak wiele osób myśli. Wrangler miał być jeszcze bardziej cywilnym – choć lepszym określeniem byłoby cywilizowanym – jeepem od CJ, a jednocześnie bardziej "rozrywkowym” od Cherokee.

Wciąż prymitywne, ale już łatwiejsze w obsłudze i wygodniejsze wnętrze YJ.

Z tego drugiego powodu, zachowano kilka cech charakterystycznych dla poprzedników, m.in. ceniona przez klientów kładziona szyba czy demontowane drzwi i dach z miękkiego materiału. Już w CJ-5 pojawił się pałąk bezpieczeństwa za przednimi fotelami, ale dopiero we Wranglerze przystosowanym do amerykańskich norm bezpieczeństwa, zastosowano pełną klatkę z pałąkami wzdłużnymi.

Oczywiście Wrangler wciąż był prostą konstrukcją terenową, opartą na ramie, z zawieszeniem na mostach sztywnych i resorach. Jednak nie ma się co doszukiwać tutaj jakiejś ideologii – tak wyglądały konstrukcje aut terenowych z tego okresu. W swoim czasie Wrangler wcale nie był bardziej prymitywny od innych pojazdów w swojej klasie. Już wtedy nazwanie Wranglera SUV-em (Sport Utility Vehicle) nie byłoby dużą przesadą – aczkolwiek byłoby lekką — ponieważ spełniał on wszystkie wymagania dotyczące rozwinięcia i dosłownego rozumienia skrótu.

Dziś można mówić o prymitywnej konstrukcji, ale pierwszy Wrangler nie odbiegał mocno od innych aut terenowych z lat 80.

Był bowiem autem sportowo-użytkowym, czy jak kto woli rekreacyjnym. Z całą pewnością nie był nim Willis, ani żaden Jeep CJ poza numerem 7. Co prawda traktowano go jako tradycyjną terenówkę, ale nie był wykorzystywany w żadnych służbach czy przez grupy zawodowe tak jak Nissan Patrol, Land Rover Defender czy Toyota Land Cruiser. Raczej przez miłośników rekreacji i jako pojazd do uprawiania hobby.

Zresztą, producent nie przygotował samochodu do pracy. Silniki wyłącznie benzynowe, nawet na rynek europejski to jedno. Po drugie, konstrukcja układu przeniesienia napędu nie należy do specjalnie wytrzymałych, o czym doskonale wiedzą użytkownicy.

Powrót do okrągłych świateł i w teren

Za to już pod wodzą koncernu Chrysler, a jednocześnie tuż przed połączeniem się z Daimlerem, zaprezentowano w 1996 roku drugą generację Wranglera TJ, jeszcze mniej roboczą, choć w praktyce bardziej terenową od poprzednika.

Twórcy Wranglera TJ zrozumieli, że muszą przygotować pojazd zarówno dla odbiorcy, który chce nim podróżować po szosie jak i takiego, który szuka terenówki. O ile z tym pierwszym nie było już problemu w pierwszej generacji, to tyle - nieprzypadkowo - większość zdjęć prasowych nowego Wranglera ukazuje go w lekkim lub trudnym terenie.

O ile koncepcja pojazdu pozostała taka sama, to wszystkie zmiany były podyktowane dwoma aspektami. Po pierwsze, większa przyjemność z jazdy, wyższy komfort i bezpieczeństwo oraz lepsze wyposażenie.

Po drugie, trzeba było zaspokoić oczekiwania dużego grona miłośników modelu, bo po początkowej niechęci, Wrangler stał się w końcu modelem kultowym. A ci oczekiwali przede wszystkim powrotu do tego, co pokochali – styl Jeepa CJ-7 i jego cechy terenowe. Otrzymali więc okrągłe światła i wygląd bardziej zbliżony do pierwowzoru niż w przypadku YJ, ale nie tylko.

Sprężyny w zawieszeniu były największą zmianą w nowym jeepie. Dały wyższy komfort, poziom bezpieczeństwa i przy okazji większą elastyczność na bezdrożach.

W odpowiedzi na wymagania odnośnie komfortu i bezpieczeństwa jazdy, Jeep zmodyfikował zawieszenie, opierając sztywne mosty na sprężynach śrubowych i wahaczach. Efektem, a być może nawet skutkiem ubocznym, stała się znacznie lepsza praca zawieszenia w terenie.

Zaskakujące może być dla was to, że nad autem, które wydaje się tak prymitywne, pracowano blisko 6 lat. Samochód różni się od poprzednika w 80 procentach. Nieprzypadkowo więc TJ jest uważany przez spore grono pasjonatów za najlepszą generację Wranglera do pokonywania bezdroży.

Koniec z surowym wnętrzem. Wrangler TJ oferował mniej więcej taki poziom wygody i materiałów jak terenówki z Azji.

Model TJ był też ostatnim, który miał cokolwiek wspólnego z firmą AMC oraz swoim pierwowzorem CJ-7. Prymitywne silniki benzynowe AMC nie znalazły się już w kolejnej generacji. Swoją drogą, są to motory niezwykle cenione za trwałość i odporność w terenie. Diesle nie pojawiły się w TJ.

Rubicon – narodziny terenowego mistrza

Pośród piętnastu oficjalnie sprzedawanych wersji tego samochodu, jedną, którą na pewno warto wspomnieć jest Rubicon, który zadebiutował w 2003 roku. Przygotowana już nawet nie dla miłośników, ale dla "fanatyków offroadu", którzy uprawiają łagodniejszą odmianę rock crawlingu, czyli pełzania po skałach na amerykańskich pustyniach.

Trudno byłoby wykonać zupełnie uniwersalne auto terenowe, dlatego Jeep przygotował Wranglera Rubicon z blokadami osi, wytrzymałymi mostami i "mocniejszym" reduktorem.

Nazwa pochodzi zresztą od Rubicon Trail w górach Sierra Nevada, jednej z najsłynniejszych i najbardziej wymagających tras offroadowych na świecie, z 12-milowym odcinkiem, do którego pokonania potrzeba około dwóch-trzech dni.

Aby sprostać takim wymaganiom, Wrangler Rubicon dość poważnie różni się od innych wersji. Ma mocniejsze mosty Dana 44 z pneumatycznie uruchamianymi blokadami mechanizmów różnicowych. Natomiast reduktor NV-241 Rock-Trac ma dwukrotnie większe przełożenie terenowe o wartości 4:1. Oznacza to mniej więcej tyle, że na najniższym biegu koła ledwie się obracają, gdy silnik pracuje na wolnych obrotach. Dzięki temu można uzyskać ekstremalnie niską prędkość, co pozwala precyzyjnie manewrować po skałach i podjeżdżać pod duże wzniesienia.

Auto fabrycznie wyjeżdżało z salonu na ogumieniu Goodyear MTR P 245/75 R16, a producent zapewniał, że seryjnym Wranglerem w takiej specyfikacji da się pokonać Rubicon Trail. Ciekawostką jest krótka seria Rubicon "Tomb Rider" zbudowana dla filmowej Lary Croft, a dostępna w sprzedaży.

Wydłużony Wrangler Unlimited (LJ) był oferowany również w specyfikacji Rubicon.

Trudno byłoby także pominąć wersję Unlimited pokazaną w 2004 roku, która dała początek nowej rodzinie Wranglera. Było to przedłużone nadwozie oraz rama, co w efekcie dało o 250 mm większy rozstaw osi. Jednocześnie można było doszukać się odwołania do dawnych modeli CJ-6 i CJ-8 Scrambler z podobnymi zmianami. Zabieg miał na celu stworzenie pełnowartościowego pojazdu dla czterech pasażerów, ponieważ w klasycznym Wraglerze siedzący z tyłu mają bardzo mało miejsca.

Wrangler cywilny jak nigdy dotąd

I w ten sposób płynnie przechodzimy do trzeciej generacji JK, która dała klientom dwie istotne nowości – silnik wysokoprężny oraz wygodne nadwozie pięciodrzwiowe o nazwie Unlimited, z rozstawem osi większym o całe 52 cm.

Jeep Wrangler JK - bardziej plastikowy, bardziej cyfrowy, ale też bardziej terenowy i bezpieczniejszy. A także po raz pierwszy z silnikiem Diesla.

Auto zostało zbudowane jeszcze w czasie, gdy Jeep należał do koncernu DaimlerChrysler. Znów pracowano około 6 lat od 2001 roku, by zaprezentować je w 2007. Wprowadzenie generacji JK było bodaj największą rewolucją w historii tego modelu.

Poza tym, że samochód otrzymał silnik Diesla, co w gruncie rzeczy było zupełnie spodziewane i nikogo nie zaskoczyło, nowy Wrangler zupełnie zmienił swój charakter z jeszcze dość surowej terenówki na model przyjazny tak samo w jeździe po autostradzie jak i w mieście.

Niesłychanie ważny model w historii Wranglera - pięciodrzwiowy Unlimited

Element, który jeszcze kilka lat wcześniej był nie do pomyślenia – plastikowe zderzaki – stał się standardem. Samochód miał bowiem do spełnienia zarówno normy bezpieczeństwa jak i emisji spalin, dlatego po raz pierwszy dość sporo pracy włożono w aerodynamikę.

Co do bezpieczeństwa, zastosowano zupełnie nową ramę, która dawała efekt szerszego rozstawu kół, a tym samym pewniejszego prowadzenia. Żaden Wrangler nie jeździł do tej pory tak dobrze po szosie jak najnowszy JK. Co więcej, zastosowano większe ogumienie i tym samym uzyskano lepsze parametry terenowe, dlatego też żaden wcześniejszy Wrangler nie był tak sprawny na bezdrożach w specyfikacji fabrycznej.

Dlaczego więc w świecie offroadu, TJ jest postrzegany jako lepsza terenówka?

Wrangler JK jest bardziej cyfrowy, a jego silniki nie są już tak odporne na działanie wilgoci. O ile już w TJ był system ABS czy poduszki powietrzne, o tyle w JK wiele mechanizmów jest podłączonych do komputera pokładowego. Układ ESP też stał się standardem. Silniki benzynowe V6 Pentastar są świetne, ale nie tak "pancerne" jak rzędowe szóstki AMC. No i dużo bardziej skomplikowane.

Jeep Wrangler JK stał się tak dobrze wyposażonym modelem, że na pokładzie mogła się znaleźć m.in. nawigacja satelitarna czy wysokiej klasy sprzęt audio. Po liftingu w 2009 roku pojawiły się takie akcesoria jak asystent podjazdu czy system kontroli stabilizacji przyczepy.

Imponujący wykrzyż osi Wrangler Rubicon osiąga m.in. dzięki rozłączanemu przedniemu stabilizatorowi.

Wrangler stawał się coraz bardziej cywilizowany wraz z kolejnymi modyfikacjami, zwłaszcza gdy marka została w 2013 roku przejęta przez Fiata. Wszystko po to, by osiągnąć jeden efekt – maksymalnie zbliżyć Wranglera do klasy SUV.

Można powiedzieć, że wersja Unlimited SUV-em stała się już w tej generacji. Dobre wyposażenie nie jest obce Wranglerowi JK. Co ciekawe, nawet Unlimited jest oferowany w najbardziej terenowej odmianie Rubicon, która ma te same atrybuty co wcześniejsze generacje, ale dodano jej elektronicznie rozłączany stabilizator przedniej osi.

„Nowy Jeep Wrangler 2018 — najbardziej wszechstronny SUV”

Absolutnie najlepszy Wrangler w historii i jednocześnie najbliższy segmentowi SUV.

Tak zatytułowanym komunikatem prasowym powitaliśmy nowego Wranglera JL – nie mylić z LJ, czyli TJ Unlimited. Początkowo byłem zdumiony, gdy zobaczyłem określenie SUV w jednej linii z nazwą modelu, które w tym artykule padło już kilkukrotnie. Musiałem do tego dojrzeć, by zrozumieć o co tak na dobrą sprawę chodzi i zrozumieć intencje Jeepa.

Nie staję tu w obronie włosko-amerykańskiego koncernu FCA, ale po wielu tygodniach poszukiwań odpowiedzi i przemyśleń, doskonale rozumiem coś, na co nigdy bym nie wpadł, gdyby nie padło magiczne "SUV".

Prawda jest taka, że nowa generacja Wranglera to już czwarty z kolei krok w kierunku samochodów wszechstronnych i rekreacyjnych, choć warto zauważyć, że marka robi wszystko, by utrzymać Wranglera na szczycie pod względem właściwości terenowych w skromnym już gronie aut naprawdę do tego przygotowanych. Dokładnie w tym samym kierunku idzie Mercedes z Klasą G oraz – prawdopodobnie – Land Rover z następcą Defendera.

SUV, to oczywiście wciąż określenie trochę na wyrost, ale przyjrzyjmy się bliżej nowemu Wranglerowi. Jest jeszcze bardziej cyfrowy i plastikowy od poprzednika, a po raz pierwszy stał się tak mocno multimedialny. Jest jeszcze lepiej wyposażony – typowo dla SUV-a — a uwagę zwracają głównie rozwiązania z zakresu systemów bezpieczeństwa.

Opcją będzie pakiet Overland (to nazwa linii wyposażenia Grand Cherokee) mający nadać autu bardziej ekskluzywnego charakteru. Powtórzę jeszcze – ekskluzywnego! Nie zapomniano o wersji Unlimited która oferujem jak każda generacja Wrangleram innowacyjne rozwiązanie. Tym razem padło na układ przeniesienia napędu.

Stały napęd na obie osie to ukłon w kierunku osób, które rzadziej zjeżdżają z dróg utwardzonych, a chciałyby korzystać z tego rozwiązania cały czas. Oczywiście pozostawiono reduktor. Nie mniej jednak, jest to najbardziej szosowy Wrangler w historii modelu. Czy wam też określenie "bardziej szosowy" przywodzi na myśl SUV-a?

Deska rozdzielcza nowego Jeepa Wranglera Rubicon. Styliści po raz pierwszy mieli sporo do powiedzenia. Widać, że starali się odnieść do przeszłości.

Kolejną dość kontrowersyjną rzeczą, o której miłośnicy Jeepa wiedzieli na długo przed premierą i panicznie się jej obawiają, jest benzynowa jednostka 2.0 Turbo z układem mild hybrid. Stanowi ona odpowiedź na potrzeby rynku globalnego i coraz bardziej wyśrubowane normy emisji spalin.

Wysoka moc 274 KM i moment obrotowy o wartości 400 Nm wystarczają do poruszania się po bezdrożach, ale to tylko liczby. Może być zbyt delikatna do tzw. katowania, czego najbardziej obawiają się puryści. Nie mniej jednak podejrzewam, że będzie najchętniej wybieraną w Europie.

Taka tabliczka ma być gwarancją, że żadna wersja Wranglera nie zawiedzie cię w terenie.

Uważam także, że nowy Jeep Wrangler jest generacją przełomową, bo po raz pierwszy przebił mur z napisem SUV-y, pomimo tego, że nie powinno się go tak klasyfikować. Jednak rynek nie jest podzielony na klasy i segmenty, a na klientów i ich potrzeby.

Nowy Wrangler może trafić w gusta tych, którzy zawsze marzyli o prawdziwym, terenowym jeepie, ale rezygnowali ze względu na zbyt surowy charakter. Dzięki temu może znaleźć zupełnie nowych nabywców, tak jak w 1986 roku zrobił to pierwszy Wrangler, wywodzący się wprost z linii CJ.

Wszystkie generacje Jeepa CJ i jego potomka Wranglera, a pośrodku klasyczny Willis, który dał początek marce, nie modelowi.

Używany Jeep Wrangler YJ (1987–1995) – poradnik kupującego

Jeepa Wranglera zna każdy, kto choć trochę interesuje się motoryzacją. Można nie rozpoznawać kolejnych generacji, ale sylwetka tego samochodu jest…

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Historia:

Czy Polonez odnalazłby się w dzisiejszych czasach? Sprawdzamy, jak wyglądałby jego cennik Miały mieścić się w windzie i ułatwić jazdę w mieście. Genialny polski inżynier i jego kieszonkowe motocykle Elon, brawo, spóźniłeś się tylko 47 lat. Pierwszy samochód w kosmosie zaprojektował Polak Za kulisami Brabusa, najbardziej niesamowitego tunera Mercedesa na świecie Co łączy Porsche, FSO i Peugeota? Jedno zero Spoiler alert! Nissan przewidział przyszłość samochodów w 1983 roku Lexus LS 400 (1989-1994). Japoński rywal Mercedesa Klasy S Polski Funter 4x4x4 miał być najlepszym pojazdem na świecie. Projekt nie doczekał się happy endu Polski samochód o krok od rajdowej kariery. Nieznana historia Oberka Pożegnanie z Viperem Kombi, pickup i cabrio w jednym aucie - w Mercedesie wymyślono to ponad 20 lat temu 45 lat Syreny 105 Toyota 222D – rajdówka, która nigdy nie stanęła na starcie Rowery z silnikiem? Polacy robili je już dawno temu 20 lat prekursora hybryd Człowiek, który pokonał Ferrari – historia marki Stanguellini Krótka historia najsłynniejszego czołgu Porsche - VK 45.01 Tiger (P) S-21 i inne polskie silniki Tatra, czyli czechosłowacka fantazja i luksus Fiat 126p - dawniej marzenie, dziś model kultowy Sukces w trzech aktach: opowieść o tym jak Octavia stała się najpopularniejszym modelem w 122-letniej historii Škody BMW 2002 Turbo – historia turbopioniera Toyota przypomina o swoim prawdziwym rajdowym debiucie Krótka historia turbodoładowania

Popularne w tym tygodniu:

Czy Polonez odnalazłby się w dzisiejszych czasach? Sprawdzamy, jak wyglądałby jego cennik Produkcja Matiza w FSO ruszyła 19 lat temu. Sprawdzamy, co zostało z polskiego hitu