Skoda Karoq 1.0 TSI Ambition. Spokojnie do celu

Do tej pory Skoda nie mogła pochwalić się na tym polu ani atrakcyjną, ani zróżnicowaną ofertą. Wszystko zmieniły modele Kodiaq i Karoq. Ten drugi to propozycja skierowana do przeciętnej rodziny. Szczególnie z litrowym silnikiem benzynowym. Ale czy to nie za mała jednostka dla przecież dość dużego wozu?

Karoq "ma papiery" na rynkowy przebój. W rodzinie sprawdzi się doskonale

Karoq "ma papiery" na rynkowy przebój. W rodzinie sprawdzi się doskonale (WP.PL)

Ten artykuł ma 2 strony:

Skoda Karoq 1.0 TSI Ambition — test

Zastąpić Yeti

Już kilka lat temu było oczywiste, że obdarzony nieco archaicznym wyglądem model Yeti po prostu musi zostać wymieniony. Zamiast zaprezentowania nowej generacji mitycznego śnieżnego zwierza, Skoda zdecydowała się na kompletnie nowy model — Karoq. Auto oparto na tej samej płycie podłogowej, z której korzysta Tiguan czy Ateca. Skoda jest jednak nieco mniejsza niż Volkswagen i ma nieco inną, mniej sportową charakterystykę niż Seat. W efekcie powstał samochód, który świetnie sprawdzi się jako środek transportu rodziny.

Auto o długości 4,38 m niemal idealnie wpasowuje się w definicję kompaktowego SUV-a, który nie sprawi nam kłopotu podczas jazdy w mieście, ale jednocześnie pozwoli wybrać się na dłuższe wakacje czwórce, a nawet kompletowi pasażerów. Spory, 521-litrowy bagażnik sprawdzi się tu doskonale. Wnętrze oferuje tyle miejsca, że — jak się przekonałem — czterech mężczyzn o średnim wzroście może podróżować skodą, nie rezygnując ze swobody ruchów. Materiały wykończeniowe zastosowane z przodu nie pozostawiają wiele do życzenia. Miękkie pokrycie deski rozdzielczej i boczków drzwi sprawiają dobre wrażenie. Z tyłu jest nieco gorzej. Materiały wyglądają tak samo, ale są twardsze.

Na 17-calowych felgach i oponach o profilu 215/55 karoq skutecznie izolował nas od nierówności nawierzchni. Ceną za ten komfort jest jednak mało sportowa charakterystyka prowadzenia skody. Układ kierowniczy nie przekazuje tylu informacji, ile można zapragnąć, ale jest dość zwinny jak na kompaktowego SUV-a. W testowanej wersji, ze względu na lekki przód, znaczne przesadzenie z prędkością w zakręcie powoduje poślizg nadsterowny. Można powiedzieć, że droga obrana przez Czechów jest całkiem rozsądna. Rodzinny SUV powinien być wygodny. Jeśli szukamy sportowych doznań, znacznie lepszym pomysłem będzie zakup klasycznego kompaktu w mocniejszej wersji.

Karoq wpisuje się w obowiązujące trendy, ale nie wyróżnia się wyglądem na tle konkurencji

Komfort podróży podnoszą praktyczne rozwiązania. Za dopłatą 1800 zł kanapę można zmienić w rząd trzech osobnych siedzeń (Varioflex), dających szerokie możliwości konfiguracji. Pod fotelem karoqa znajduje się firmowy parasol. Za dopłatą w wysokości 150 zł do wersji Ambition i w standardzie Style w bagażnik zamontowana jest latarka, która może okazać się nieoceniona, gdy będziemy musieli zmienić koło. Podłokietnik i regulacja przednich foteli na odcinku lędźwiowym to standard – podobnie jak kanapa składana w stosunku 40:60. Wisienką na torcie jest oczywiście tradycyjna skrobaczka ukryta po wewnętrznej stronie klapki wlewu paliwa.

Małe serce

Czy litrowy, doładowany silnik to właściwa jednostka napędowa dla rodzinnego auta? Testowany karoq pokazał, że tak, ale tylko pod pewnymi warunkami. Samochód z najmniejszą spośród oferowanych jednostek napędowych waży 1265 kg, czyli stosunkowo niewiele jak na swoją klasę. Dzięki temu 115-konny agregat jest w stanie zapewnić kierowcy dynamikę odpowiednią do poruszania się po mieście.

Katalogowe przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 10,6 s jest przyzwoitą wartością. By szybko włączyć się do ruchu, trzeba jednak pamiętać o mocnym wciskaniu pedału przyspieszenia i nie spieszyć się zanadto ze zmianą biegu na wyższy. Bez obaw — nie wywinduje to zużycia paliwa do nieakceptowalnych poziomów. 8,3 l/100 km w mieście podczas testu przeprowadzonego zimą to całkiem przyzwoity wynik. Tak naprawdę w tych warunkach mała pojemność silnika skody miała sporą zaletę. Mimo kilku stopni poniżej zera agregat osiągał właściwą temperaturę już po pokonaniu 3 km.

Zobacz również: Tylko na Autokult.pl

W komorze silnika zostaje sporo miejsca

To, co może być atutem w mieście, poza nim nieco utrudnia życie kierowcy. Wyposażony w litrowy silnik karoq nie jest królem autostrad. Powyżej „setki” przyspiesza niechętnie, a przy sześciobiegowej przekładni manualnej podczas jazdy z prędkością 140 km/h silnik pracuje z wartością ok. 3 tys. obr./min. Podczas testu na autostradzie spalanie wyniosło 9 l/100 km.

Ile to kosztuje?

Cennik podstawowej wersji Karoqa, a taką testowaliśmy, rozpoczyna się kwotą 87 900 zł. W standardzie samochód wyposażony jest m.in. w system climatronic, obszytą skórą kierownicę, rozliczne systemy bezpieczeństwa aktywnego z układem hamowania przed pieszym, zapobiegania zderzeniom czołowym i systemem automatycznego hamowania podczas cofania na czele, asystenta ruszania pod górę, tempomat z ogranicznikiem prędkości, światła LED do jazdy dziennej czy tylne światła wykonane w technologii LED. Bez dopłaty dostaniemy także elektryczne sterowanie we wszystkich szybach i elektromechaniczny hamulec postojowy. To całkiem nieźle.

Wśród opcji, które znalazły się w testowanym egzemplarzu, można wymienić podgrzewane przednie fotele (800 zł), kamera cofania (1200 zł), alarm (1000 zł), srebrne relingi dachowe i chromowane listwy wokół szyb (1700 zł), w pełni LED-owe reflektory (4500 zł) czy nawigacja Amundsen (2000 zł).

Przyjemne materiały wykończeniowe, nowoczesny projekt i ergonomia

Za tę ostatnią warto dopłacić, bo w pakiecie otrzymujemy 8-calowy wyświetlacz o wysokiej rozdzielczości i skuteczną opcję obsługi głosowej. Dzięki niej można wprowadzić cel nawigacji bez odrywania rąk od kierownicy. System działa skutecznie, choć czasami zdarzają się pomyłki.

Za 101,4 tys. zł Peugeot oferuje model 3008 w wersji Active. Znajdziemy tu lepszy silnik (1.2 PueTech, 130 KM), ale będziemy musieli dopłacić za systemy bezpieczeństwa, które Skoda daje w standardzie. Hyundai Tucson z silnikiem o pojemności 1,6 l i mocy 132 KM dostępny jest od 86 490 zł. Tu również będziemy jednak musieli dopłacić za nawigację i systemy bezpieczeństwa. Popularny Nissan Qashqai z czterocylindrowym silnikiem benzynowym o pojemności 1,2 l i mocy 115 KM to koszt co najmniej 73 750 zł. Jeśli wybierzemy wersję Tekna, zapłacimy 107,5 tys. zł i otrzymamy samochód niemal identycznie wyposażony.

Skoda przekonuje do siebie wygodą podróżowania, przestronną kabiną i nowoczesnymi rozwiązaniami z zakresu multimediów. Litrowy silnik będzie jednak odpowiadał tylko części potencjalnych nabywców. Jeśli macie bardziej wyczynowe ambicje, lepiej dopłacić do jednostki 1.5, albo wybrać inny, bardziej nastawiony sportowe wrażenia model. W typowej rodzinie testowany karoq się jednak sprawdzi.

Ogólna ocena8z 10

Plusy:

  • Przestronna kabina
  • Przyzwoite materiały wykończeniowe
  • Wygoda podróżowania
  • Za dopłatą nowoczesny system multimedialny i szybko działająca nawigacja
  • Rozsądne spalanie
  • W wyposażeniu standardowym bogaty pakiet aktywnych systemów bezpieczeństwa

Minusy:

  • Niepewne zachowanie w zbyt szybko pokonywanych zakrętach
  • Kultura pracy jednostki napędowej pozostawia nieco do życzenia

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Porsche Panamera Sport Turismo z napędem hybrydowym: czy zastąpi diesla w realnym świecie? Hyundai Grand Santa Fe 2,2 CRDi Platinum - test Suzuki Ignis 1.2 DualJet 4WD: wszechstronna alternatywa dla auta miejskiego ZX Auto Grand Tiger - prawo bytu [test autokult.pl] Seat León 1,4 TSI 140 KM Style – test Hyundai i30 Turbo 1.6T vs Mazda 3 2.0 Skyactiv-G - silnik doładowany czy wolnossący? Nowe Audi A6 3,0 TDI BiTurbo i 3,0 TFSI - pierwsza jazda Mercedes Klasy V po liftingu chce być Klasą S. Na długie trasy trudno o wygodniejsze auto Fiat Doblò Work-Up Maxi 2,0 MultiJet [test autokult.pl] Nowy Ford Mustang Fastback GT V8 5.0 - test, opinia, spalanie, cena Pierwsza jazda Porsche 911 992 (jako pasażer). Poznajemy nową generację ikony Nowe Audi A8 4,2 TDI quattro Lang [pierwsza jazda]

Popularne w tym tygodniu:

Nowy Opel Corsa. Niemiecko-francuski mariaż w najmniejszym wydaniu Ford Mondeo Hybrid Kombi: ekologia nieco przyćmiła jego zalety Test Škody Citigo e iV: pierwszy elektryk z Czech jest jednocześnie najtańszym na rynku BMW X4 M Competition: pytania egzystencjonalne Test Škody Kamiq: auto całkowicie nie dla mnie, ale nie zdziwię się, jeśli będzie hitem Peugeot 2008: ekscytujący czas dojrzewania Nissan Juke: druga generacja to subtelny skok na segment kompaktowych crossoverów Jeździłem nowym Volkswagenem Golfem. Kompakt znów podniósł poprzeczkę konkurencji Lamborghini Huracán EVO: walka do samego końca