Test: BMW X5 xDrive25d - ile kosztuje teleport?

Ile kosztuje teleport, dzięki któremu prosto od swojego korpobiurka przeniesiesz się w prywatną przestrzeń i zaczniesz odpoczywać niemal natychmiast po pracy, bez męczenia się kilkudziesięciominutową podróżą w korkach? Fizyk powie - nie ma ceny, bo nie ma takiego urządzenia. Ja powiem - 267 tys. zł. I pochodzi z Bawarii.

BMW X5 xDrive25d (2017)

BMW X5 xDrive25d (2017) (fot. Mariusz Zmysłowski)

Ten artykuł ma 2 strony:

BMW X5 xDrive25d (2017) - test, opinia

Bez względu na to, czy dojeżdżam do pracy samochodem, czy środkami masowego transportu, muszę na to poświęcić między 40 a 60 min. To oznacza około 2 godzin odpoczynku dziennie mniej. 2 godziny regeneracji mniej. 2 godziny energii zmarnowane, zamiast pożytecznie wykorzystane na mnóstwo rzeczy, których potem nie mam siły robić w wolnym czasie. Wiem, że nie jestem jedyną osobą, która każdego dnia w ten sposób marnuje energię.

Ostatecznie oznacza to przede wszystkim stratę czasu. Lekiem na to będą samochody autonomiczne. Jednak do ich pojawienia się na dużą skalę jeszcze daleko. Mimo to już możemy ten tracony czas poświęcać na wypoczynek, chociaż w pewnym stopniu.

BMW X5 xDrive25d (2017)

To jest właśnie odpowiedź na pytanie — po co premium? Po co wydawać czasem dwukrotność wartości auta o podobnych rozmiarach na jego bardziej luksusowego konkurenta? Uświadomiłem to sobie właśnie podczas jednego z powrotów do domu w BMW X5. Gdy stałem w korku dotarło do mnie, że w tym samochodzie odbieram wszystko zupełnie inaczej. Zorientowałem się, że już wypoczywam. Jestem nie tylko poza pracą, ale jakby już w namiastce domu.

BMW otula komfortowymi fotelami, otacza skórami i materiałami wysokiej jakości. Ale to tylko jeden z elementów tej układanki. Dopełniają tego liczne listwy świecące miękkim światłem. Wypełniają one wnętrze przyjemnymi barwami, nawet w nocy.

BMW X5 xDrive25d (2017)

Układankę w BMW X5 uzupełnia doskonale komfortowe zawieszenie, bardzo dobre audio, które zaleje samochód dźwiękiem, gdy tego zechcemy i jednocześnie świetne wyciszenie, które odizoluje nas od całego otoczenia, gdy tylko zapragniemy ciszy. Na dodatek zaopiekują się nami liczni asystenci, a zmianą biegów zajmie się pracujący gładko automat.

Zobacz również: Goodyear - konferencja

Oczywiście X5 to też samochód na długie podróże. To mocarnie wyglądający SUV, który dobitnie podkreśla status właściciela. To także zaskakująco oszczędny pojazd — w trasie spalił mi 6,3 l/100 km, a w mieście, także w trakcie jazdy w godzinach szczytu potrzebował jedynie 9,5 l/100 km.

BMW X5 xDrive25d (2017)

Sekretem jest tu rozmiar jednostki. Wersja X5 xDrive25d to jedyna odmiana SUV-a X5, która ma pod maską czterocylindrowy, rzędowy silnik (wyłączając hybrydę X5 xDrive40e). Diesel ten nie jest jednak za mały. Ma 231 KM, co stanowi wartość wystarczającą do sprawnego poruszania się X5 również w trasie. Miłośnicy większych pojemności mogą oczywiście odczuć brak głębokiego oddechu rzędowych szóstek czy widlastych ósemek. Jednak jeśli nie planujecie wypadów na autobahny, 2,0 R4 w wersji wysokoprężnej będzie wystarczające.

Ostatecznie jednak to, co w tym egzemplarzu urzekło mnie najbardziej, to wcale nie dobre osiągi czy niskie spalanie motoru. Przede wszystkim był to niespotykany komfort, który ten SUV zapewnia na co dzień.

BMW X5 xDrive25d (2017)

Tu wracam do początku, czyli do cen. Często zwracacie uwagę w komentarzach, że testowane przez nas samochody premium są drogie. Owszem, są. Jednak gwarantują one niemierzalne liczbami doznania, których w autach budżetowych po prostu nie da się doświadczyć. Dlatego często z pragmatycznego punktu widzenia ich zakup wydaje się bezsensowny.

Spójrzcie jednak z nieco bardziej abstrakcyjnie, tak, jak to napisałem we wstępie. Teleportu nie da się kupić, bo nie istnieje, ale niebywały komfort BMW X5 jest jego namiastką. Chociaż nie przenosi nas błyskawicznie w inne miejsce, zapewnia dokładnie to, czego potrzebujemy po pracy i przed nią.

BMW X5 xDrive25d (2017)

Równocześnie, ponieważ mamy tu do czynienia z BMW, oprócz komfortu X5 zapewnia bardzo dobre parametry podczas jazdy dynamicznej. Nie jest to może SUV sportowy, bo takie otrzymują u bawarskiego producenta literkę M w oznaczeniu, jednak dzięki dobremu zawieszeniu i napędowi xDrive, gdy już nie będziemy potrzebować spokoju, możemy się nacieszyć dynamiczną jazdą.

Nowe BMW X5 M50d — test

"Sport" to wyraz chętnie wpychany do większości nowoczesnych samochodów, które często ze sportem nie mają nic wspólnego. Występuje nawet w…

X5 zaskakująco pewnie pozwala się poprowadzić po łukach i z łatwością daje przerzucać swoją masę z jednego zakrętu, w drugi na drogowych "szykanach". Oczywiście wszystko w ramach rozsądku, jakiego wymaga jazda takim olbrzymem. Dla szukających większych wrażeń BMW ma oczywiście w gamie ostrzejsze warianty swojego SUV-a.

BMW X5 xDrive25d (2017)

Ostatecznie w przypadku testowego X5 chcieć więcej — byłoby grzechem. Świadomie zrezygnować z tego komfortu, który zapewnia X5, wyłącznie dla oszczędności — byłoby co najmniej nierozsądne.

Ogólna ocena9z 10

Plusy:

  • Wysoki komfort podróżowania
  • Wysoka jakość wykonania
  • Oszczędny silnik, jak na te gabaryty pojazdu
  • Kompromisowe zawieszenie
  • Niska cena wersji silnikowej

Minusy:

  • Delikatny niedobór mocy przy wyższych prędkościach

BMW X5 xDrive25d (2017) - zobacz zdjęcia z testu

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Porsche Cayman vs BMW i8: jaka jest przyszłość samochodów sportowych? Peugeot 5008 vs Renault Koleos – rendez-vous dwóch dużych francuskich SUV-ów Pierwsza jazda nową Dacią Duster. Czy dalej będzie rumuńskim hitem? Volkswagen Polo GTI: jeszcze GTI, czy już hot hatch? Test: Opel Insignia Grand Sport 1.5 Turbo. Zabierz ją na wycieczkę Škoda Kodiaq Scout 2.0 TDI 4x4 - czeski sposób na bezdroża Czterodrzwiowe gran turismo po głębokiej modernizacji – pierwsza jazda Maserati Ghibli po face liftingu Porsche Cayenne S (2017) - żegnamy giganta Ostatnia podróż: żegnamy Bentleya Continentala GT Pierwsza jazda nowym Audi A8. Za kierownicą jesteśmy już (prawie) zbędni BMW M2: suma wszystkich legend Renault Twingo GT EDC – nadzieja na niepewne czasy Škoda Superb Sportline - autostradowa lokomotywa dla pragmatyka Hyundai Ioniq plug-in: hybryda doskonała i przeciętny kompakt Test Fiat 124 Spider Lusso - Włosi wszystko robią po swojemu Czy Kia Stinger to prawdziwe GT? Sprawdzamy to na trasie wyścigu górskiego w Siennej Alfa Romeo Stelvio: test najważniejszego auta w historii marki Mercedes-Benz Klasy X - dzień drugi, ekstremalny Test Audi TT RS - oglądając konkurencję we wstecznym lusterku Test: Audi RS3 Limousine (2017) – sprostać oczekiwaniom sprzed lat Pierwsza jazda SsangYongiem Rextonem G4. Korea bardzo szybko się uczy Cnota powściągliwości: pierwsza jazda Astonem Martinem DB11 z silnikiem V8 Mercedes-Benz Klasy X - pójść na łatwiznę z gotowcem? Nie tym razem Citroën C-Elysée 1.6 VTi Shine LPG: trudna sztuka oszczędzania

Popularne w tym tygodniu:

Toyota Yaris GRMN - dobra wiadomość: jest doskonała. Zła wiadomość: zapomnij, że ją kupisz Chwila prawdy: Kia Stinger podejmuje wyzwanie VW Arteona i BMW 4 Gran Coupé Porsche Cayman vs BMW i8: jaka jest przyszłość samochodów sportowych? Opel Grandland X 1.2 Turbo AT: znacznie lepszy od mniejszego brata Hyundai i30 Wagon 1.6 CRDi: świetne kombi, ale czy tak samo dobre jak hatchback? Maserati Levante - sprawdzamy, co włoski SUV potrafi na ośnieżonych drogach Porsche Cayenne diesel 2017 – samochód dla prawdziwych ludzi Peugeot 5008 vs Renault Koleos – rendez-vous dwóch dużych francuskich SUV-ów Opel Adam Rocks 1.0 Turbo – maluch z ambicjami Wrażenia po jeździe Mitsubishi Eclipse Crossem. Nowości na plus