Hyundai Santa Fe II (2007-2012): rozsądny koreańczyk zamiast drogiego japończyka

Jeżeli masz do wydania nie więcej niż 50 tys. zł i chcesz kupić dużego, przestronnego SUV-a, to możesz rozglądać się nie tylko za modelami japońskimi. Jedną z ciekawszych propozycji może być dość oryginalny z wyglądu Hyundai Santa Fe. Samochód ceniony przez użytkowników, z dużym wyborem silników i za przyzwoite pieniądze.

Hyundai Santa Fe obecnie cieszy się powodzeniem jako tańsza alternatywa dla modeli japońskich.

Hyundai Santa Fe obecnie cieszy się powodzeniem jako tańsza alternatywa dla modeli japońskich. (fot. mat. prasowe)

Ten artykuł ma 2 strony:

Mierzące 4675 mm długości nadwozie Hyundaia Santa Fe II jest wyraźnie większe od konkurentów w postaci Mitsubishi Outlandera II czy Hondy CR-V III. Rozstaw osi też jest niczego sobie. 2700 mm to o 30 mm więcej niż w Mitsubishi i o 70 mm więcej niż w Hondzie. Nie ma też się czego wstydzić pod względem bagażnika, którego pojemność wynosi od 528 do 774 l. Kabina może pomieścić od pięciu do siedmiu pasażerów.

Hyundai Santa Fe

Jedyne, co może pozostawiać sporo do życzenia, to materiały i wykończenie wnętrza. Ani jedno, ani drugie nie stoi na wysokim poziomie. Plastiki udają drewno albo aluminium i nie wygląda to dobrze. Niestety przy większym przebiegu elementy te lubią hałasować. Natomiast nie można mieć dużych zastrzeżeń do ergonomii. Szkoda, że płaskie fotele nie są ani komfortowe, ani dobrze podpierające na zakrętach i to właściwie jedyny element, na który użytkownicy narzekają.

Używana Honda CR-V III [2007–2012] - opinie i porady

Może i jest najgorsza w terenie w swoim segmencie, ale za to funkcjonalnością bije większość rywali. Honda CR-V to najbardziej drogowy ze wszystkich…

Z tyłu można się wygodnie rozsiąść, nawet będąc wyższą osobą. Szeroką kanapę można regulować, stąd też zmienna pojemność bagażnika. W trzecim rzędzie raczej nie będzie wygodnie, chyba że dzieciom. Te można obserwować specjalnie do tego zaprojektowanym wypukłym lusterkiem, które kryje się w podsufitce z przodu.

Po lewej produkowany do 2009 Santa Fe przed liftingiem. Po prawej po lifcie, oferowany od 2010 roku z nowym silnikiem Diesla. Auta różnią się detalami w tak niewielkim zakresie, że łatwo je pomylić.

Trochę techniki

Podwozie Hyundaia Santa Fe to klasyczna w segmencie kompaktowych SUV-ów konstrukcja oparta na kolumnach MacPhersona z przodu oraz osi wielowahaczowej z tyłu. Napęd na cztery koła był oferowany jako opcja lub standard, w zależności od wersji silnikowej – bez dopłaty głównie do diesli. To także nic innowacyjnego. Typowe sprzęgło wielopłytkowe przenosi siłę napędową na tylną oś, gdy przednia straci przyczepność. Przyciskiem w kabinie można je zablokować, gdyby podłoże, na którym ma się poruszać auto, okazało się wyjątkowo śliskie.

Obszerne wnętrze to jedna z największych, jeśli nie największa zaleta tego modelu

Zobacz również: Premiera czwartej generacji Hyundaia Santa Fe - koreańskie nowości prosto z Poznania.

Hyundai oddawał klientom do wyboru wiele silników wysokoprężnych i benzynowych. Zacznijmy od tych pierwszych.

Jednostki zasilane olejem napędowym oznaczone jako CRDI można podzielić na dwie grupy, które mają zasadnicze różnice konstrukcyjne. Od początku oferowano diesla 2,2 o mocy 150–155 KM z rodziny D. Jest to konstrukcja włoskiej, okrytej złą sławą firmy VM, która tym razem przygotowała naprawdę dobry motor. Jednocześnie jest rozwinięciem jednostki 2-litrowej, stosowanej w innych modelach. Cechuje go napęd rozrządu realizowany paskiem zębatym oraz jeden wałek w głowicy.

Potężny bagażnik Hyundaia Santa Fe

W 2009 roku wprowadzono do oferty całkowicie nowy silnik 2,2 CRDI z rodziny R. Jest to już samodzielna konstrukcja Hyundaia generująca 197 KM i aż 422 Nm momentu obrotowego, co daje potężnego kopa. Ma dwa wałki rozrządu napędzane łańcuchem i spełnia normę Euro 5. Co prawda motor serii D też miał filtr cząstek stałych, ale znacznie prostszy. Warto jednak zaznaczyć, że także w nowszym silniku nie sprawia on dużych problemów.

Silniki Diesla CRDI można polecić z czystym sumieniem

W międzyczasie zaproponowano silnik 2,0 CRDI dostępny w samochodach poliftowych, czyli od rocznika 2010. Moc 150 KM mniej więcej odpowiadała temu, co oferował większy diesel 2,2, ale jest to już konstrukcja z rodziny R.

Hyundai dawał klientom wybór paliwa, oferując także silniki benzynowe. W są to jednostki 2,4, 2,7, 3,3 oraz 3,5 l, ale w praktyce trudno znaleźć inną niż 2,7.

Dla ceniących sobie kulturę pracy przygotowano trzy silniki V6. W Europie spotyka się głównie motor o pojemności 2,7 l.

Jest to motor z sześcioma cylindrami w układzie widlastym, który występował również w mniejszym Tucsonie czy Kii Sportage II. Oferuje dobrą dynamikę za sprawą mocy 189 KM, ale tylko łączony z manualną skrzynią biegów. Automat jest ospały i zabiera sporo przyjemności z jazdy, a średnie zużycie paliwa sięga 15 l/100 km. Z przekładnią manualną jest o litr do dwóch niższe. To, na co trzeba zwrócić uwagę kupując benzynę, to układ napędowy. Co prawda 4WD był oferowany jako opcja, ale wielu klientów jej nie wybrało. Natomiast w dieslach tylko 1/3 samochodów to wersje przednionapędowe.

Hyundai Tucson I i Kia Sportage II z silnikiem 2.0 CRDI. Taniej i pewniej już nie będzie

Dziś SUV-y stały się na tyle modne, że również używane samochody tej klasy cieszą się coraz większym powodzeniem. Osoby poszukujące takiego auta…

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Samochody używane:

Używana Škoda Rapid w pigułce – prawie jak Octavia, tania jak Fabia Z drugiej ręki: Lancia Delta HF Integrale Sensowne auto za 5000 zł na H [część 6] Awarie i problemy: Audi A4 B6 Awarie i problemy: Skoda Octavia II Sensowne auto za 5000 zł – Kia [część 7] Jeep Grand Cherokee WK [awarie i problemy] WP Pomaga: zwrotny SUV do miasta i w teren. Do wydania 25 tys. zł Opel Astra F [awarie i problemy] Audi A4 B8 [awarie i problemy] Z drugiej ręki: BMW M5 Z drugiej ręki: Mercedes SL