BMW M2 - prawdopodobnie najlepszy samochód M, jakim można obecnie wyjechać z salonu

BMW M2 - prawdopodobnie najlepszy samochód M, jakim można obecnie wyjechać z salonu (fot. Mariusz Zmysłowski)

BMW M2: suma wszystkich legend

Jeśli producent twierdzi, że jego samochód nie jest następcą jednej legendy, a aż trzech, to wiedz, że albo czeka Cię jazda życia albo okrutne rozczarowanie. Kiedy tym producentem jest BMW, wiedz, że są małe szanse na drugi wariant.

Ten artykuł ma 2 strony:

BMW M2 (2017) - test

Bawarski producent ogłaszając, że zrobi model M2, obiecał oddanie w ręce kierowców duchowego następcy absolutnie legendarnych modeli 2002 Turbo, M3 E30 oraz 1M. To tak, jakby Elon Musk zadeklarował, że właściwie nie planuje już podboju Marsa, bo to dla amatorów i planuje od razu spróbować przenoszenia ludzi tunelami czasoprzestrzennymi do innej galaktyki. Mówiąc prościej – BMW zadeklarowało samochód o absolutnie kosmicznym charakterze i właściwościach jezdnych.

BMW 2002 Turbo – historia turbopioniera

W październiku 2015 roku BMW zaprezentowało model M2. 370-konna maszyna jest inspirowana najznakomitszymi modelami bawarskiej marki – powstała z myślą…

Gdy elektroniczny kluczyk do M2 trafił w moje ręce i stanąłem twarzą w twarz z tym małym monstrum, wciąż nie mogłem uwierzyć, że z samochodu tak drobnego, BMW udało się stworzyć tak muskularny wóz sportowy. Nadkola zostały rozdmuchane do granic rozsądku. Jeszcze gram więcej i dostalibyśmy tuningową karykaturę. BMW zachowało jednak umiar, dzięki czemu M2 może poszczycić się bardzo zgrabną talią i szerokimi biodrami. Przód i tył są zgrabne, zadziorne i lekkie. To drugi sukces stylistów – mocarna odmiana Serii 2 nie przytyła wizualnie.

BMW M2

Wygląd bez wątpienia odgrywa ważną rolę w odbiorze takich aut. Jednak czym byłoby opakowanie bez odpowiednio skrojonego wnętrza? W końcu kierowca, który zostawi niemałą sumę w salonie więcej czasu spędzi za kierownicą, niż po prostu gapiąc się na nadwozie.

Gdy siada się za sterami BMW M2 od razu da się poczuć, że projektanci zrobili wszystko, by kierowca poczuł, że nie tylko on w trakcie jazdy będzie musiał poświęcić wiele uwagi autu, ale również, że sam samochód jest skupiony na nim. Dwójka jest ułożona z myślą o kierowcy. Gruba kierownica doskonale leży w rękach. Ma przy tym odpowiedni rozmiar – może mogłaby być jeszcze odrobinę mniejsza, ale to już daleko idące marudzenie z mojej strony. Za ”sterem” kryją się bardzo czytelne, klasyczne zegary.

BMW M2

Zobacz również: Nowy Ford Focus RS (2016) - test

Dopełnieniem tego doskonałego kompletu jest głęboki fotel zapewniający doskonałą pozycję za kierownicą. To wszystko składa się w harmonijnie ułożoną całość. Nic nie rozprasza uwagi kierowcy. Kabina jest bardzo kompaktowa, więc wszystko jest pod ręką. Jednocześnie tak nie wiele pod ręką musi być. Gdy oddamy się w pełni prowadzeniu M2, wszystkie dodatki, których w ofercie BMW jest cały wachlarz, trochę tracą na znaczeniu. Wygodne sterownie multimediami? Tak, dobrze, istotny dodatek. Bardzo dobre nagłośnienie? Również – piątka z plusem, ale to bez znaczenia.

Znaczenie ma to, co dzieje się po naciśnięciu przycisku startera silnika. Do życia budzi się 6-cylindrowe serce M2. Turbodoładowana, 3-litrowa jednostka o mocy 370 KM od razu z atomową niedyskrecją daje znać o swoim niepohamowanym zapale do dystrybuowania na tylną oś nierozsądnie wielkiego nadmiaru mocy. To obietnica, którą składa kierowcy i której, jak szybko się przekonałem, dotrzymuje z nawiązką.

BMW M2

7-biegowy automat po wbciu D i puszczeniu hamulca, nieśmiało zaczyna przenosić moc na tylne koła. Na początku do poznawania M2 zabrałem się z dystansem. Nie chciałem od razu przesadzić, bo w takich samochodach bardzo łatwo się zagalopować. Nie trzeba było jednak wiele czasu, by wyczuć tę maszynę. Tak przynajmniej mi się wydawało.

M2 bardzo łatwo dało się oswoić i od razu dało się poznać jako bardzo szybki wóz. Ciągle jednak miałem niedosyt. M2 sprawiało wrażenie bardzo zwartego, naprawdę mocnego, ziejącego niemal naturalnym, wulkanicznym pokładem mocy, który z łatwością budził się przez dociśnięcie gazu do podłogi. Czego mi brakowało, przekonałem się dopiero, gdy uświadomiłem sobie, że wciąż jeżdżę w normalnym trybie, nie w Sport.

BMW M2

Dopiero po zdjęciu elektronicznych kagańców M2 stało się dokładnie tym, co BMW obiecało. Autentycznie żywym, sportowym samochodem, z doskonałym układem kierowniczym, trzymającym asfaltu zawieszeniem i doskonale wyważonym, niedużym nadwoziem. Dobre proporcje Dwójki to nie tylko wielki plus do wyglądu. To także wysoka sprawność tego wozu w przerzucaniu nim po zakrętach. Zwarta karoseria bardzo łatwo poddaje się zachciankom kierowcy. Łamiąc M2 w kolejne łuki nie da się poczuć, że trzeba operować czymś, co waży ponad tonę. BMW tak wyważyło to nadwozie, że mocarna odmiana Serii 2 niemal podąża za myślami kierowcy. Takich samochodów nie ma już wiele.

Dodatkowym atutem M2 jest sposób, w jaki dostarcza moc na tylną oś. Owszem, po spuszczeniu kół ze smyczy, na której trzyma je kontrola trakcji, łatwo postawić Dwójkę bokiem czy stracić przyczepność na prostym odcinku. Bawarski sportowiec nie robi tego jednak gwałtownie. Nie przeraża swoją narowistością. Zanim stanie się coś niedobrego, kierowca szybko jest w stanie to wyczuć i albo dać przez chwilę ponieść się fantazji albo od razu skorygować potencjalny kłopot.

BMW M2

Gdy już oswoi się M2, odwdzięczy się ono wyjątkowymi doznaniami z jazdy. Nie ma obecnie wielu samochodów, które łączyłyby w sobie tyle cech, moim zdaniem doskonałego samochodu sportowego. Naturalnie, jeśli jesteście miłośnikami ogromnych prędkości i niespotykanej egzotyki pokroju Bugatti czy Lamborghini, to trochę inna bajka, daleka od ideału, który chcieli stworzyć inżynierowie M GmbH. M2 jest samochodem przede wszystkim dla kierowcy – nie dla tłumów, które otoczą go na ulicy ze smartfonami w rękach.

Na koniec dnia, gdy sportowa jazda stanie się męcząca, wystarczy przejść do normalnego trybu jazdy, by znów mieć do dyspozycji wciąż mocne, ale jednocześnie zaskakująco komfortowe auto. Zawieszenie M2 nie męczy podczas codziennej jazdy, a dźwięk silnika jest nieco utemperowany. Ta Dwójka jest spokojna i wygodna kiedy potrzebujesz i piekielnie szybka, kiedy tylko zechcesz.

BMW M2

Ile kosztuje doskonałość? 277 800 zł. Czy to dużo? Moim zdaniem najlepiej określi to porównanie z innym doskonałym wozem tego typu. Porsche Cayman S, bo o nim mowa, pozostał w mojej pamięci jako wyznacznik tego, czym powinno być auto sportowe. Obecnie nie jest już dostępne z mocnym, wolnossącym bokserem. Jednak odmiana doładowana wciąż dostarcza wszystko to, czego oczekuję po zwartym samochodzie sportowym dla kierowcy.

Porsche Cayman S manual — test

Model 911 świętował w ubiegłym roku swoje 50. urodziny. Z tej okazji Niemcy stworzyli wyjątkową odmianę 50th Anniversary Edition. Tymczasem w cieniu…

Porsche 718 Cayman S rozwija 350 KM i kosztuje 327 150 zł. Surowe porównanie mocy i cen może być nie do końca sprawiedliwe, tym bardziej, że mimo wszystko są to inne konstrukcje – o jednym charakterze, ale wciąż różnic trudno nie dostrzec. Mimo to nie można odmówić M2 rozsądnej wyceny.

BMW M2

Zresztą – o czym tu dyskutować? Bez względu na to, ile wyłożycie na stół przy zakupie M2, kupujecie przyszłą legendę. BMW nie rzucało słów na wiatr, obiecując, że będzie to następca duchowy aż trzech niesamowitych maszyn. Bawarska marka dotrzymała słowa – M2 to bez wątpienia jeden z najlepszych sportowych samochodów na rynku.

Ogólna ocena10z 10

Plusy:

  • Doskonałe wyważenie nadwozia
  • Bardzo dobry, żywy motor
  • Zaskakująco dobry komfort resorowania
  • Bardzo dobre zawieszenie
  • Atrakcyjny wygląd
  • Bardzo dobre wykonanie
  • Bardzo dobra ergonomia

BMW M2 (2017) - galeria zdjęć

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Ostatnia podróż: żegnamy Bentleya Continentala GT Renault Twingo GT EDC – nadzieja na niepewne czasy Škoda Superb Sportline - autostradowa lokomotywa dla pragmatyka Hyundai Ioniq plug-in: hybryda doskonała i przeciętny kompakt Test Fiat 124 Spider Lusso - Włosi wszystko robią po swojemu Czy Kia Stinger to prawdziwe GT? Sprawdzamy to na trasie wyścigu górskiego w Siennej Alfa Romeo Stelvio: test najważniejszego auta w historii marki Mercedes-Benz Klasy X - dzień drugi, ekstremalny Test Audi TT RS - oglądając konkurencję we wstecznym lusterku Test: Audi RS3 Limousine (2017) – sprostać oczekiwaniom sprzed lat Pierwsza jazda SsangYongiem Rextonem G4. Korea bardzo szybko się uczy Cnota powściągliwości: pierwsza jazda Astonem Martinem DB11 z silnikiem V8 Mercedes-Benz Klasy X - pójść na łatwiznę z gotowcem? Nie tym razem Citroën C-Elysée 1.6 VTi Shine LPG: trudna sztuka oszczędzania Ford Fiesta 1.0 EcoBoost: miejskie auto, którym chce się jechać w trasę Škoda Fabia Combi w wersji Drive: czy zachęca do jazdy? Ford Kuga czy Seat Ateca: którym z kompaktowych SUV-ów jeździ się przyjemniej? Porsche Panamera 4 E-Hybrid - luksusowa hybryda podszyta sportowym duchem Skoda Superb 2,0 TSI 280 KM Laurin & Klement: czy to już limuzyna? Mercedes Citan 112 Tourer - test roboczego transportera Serce czy rozum? – porównujemy Peugeot 308 w wersjach 1.6 BlueHDi SW oraz GTi Range Rover Sport 5.0 V8: gdy chcesz czegoś więcej niż Discovery, ale nie podoba ci się Range Rover Volvo V90 CrossCountry T6 – luksusowy wycieczkowiec 3 dni na serpentynach. Dzień trzeci: Lexus LC500h

Popularne w tym tygodniu:

Škoda Superb Sportline - autostradowa lokomotywa dla pragmatyka Pierwsza jazda nowym Audi A8. Za kierownicą jesteśmy już (prawie) zbędni BMW M2: suma wszystkich legend Ostatnia podróż: żegnamy Bentleya Continentala GT Test Fiat 124 Spider Lusso - Włosi wszystko robią po swojemu Porsche Cayenne S (2017) - żegnamy giganta Hyundai Ioniq plug-in: hybryda doskonała i przeciętny kompakt Renault Twingo GT EDC – nadzieja na niepewne czasy