Frey's Mazda Classic Car Muzeum - podróż w czasie z największym na świecie kolekcjonerem aut japońskiej marki

13 maja 2017 roku otwarto jedyne poza Japonią muzeum poświęcone historii Mazdy. Interesujący jest fakt, że nie ma w nim eksponatów należących do producenta, lecz samochody kolekcjonowane przez jednego człowieka. Wszystkie prywatne, należące do Waltera Freya. Stąd też nazwa przedsięwzięcia - Frey's Mazda Classic Car Muzeum.

Ten artykuł ma 5 stron:

Zlokalizowane w niemieckim Augsburgu muzeum to w rzeczywistości prywatna kolekcja niemieckiego dilera Mazdy, działającego od 1978 roku, który przez lata zbierał samochody tylko tej jednej marki. Co prawda Walter Frey posiada ponad 120 aut, ale miejsca w hali - dawnej zajezdni tramwajowej - zorganizowanej przez lokalny oddział Mazdy, jest tylko na 45 eksponatów. Muzeum ma więc tę zaletę, że okresowo pojazdy będą się zmieniać.
fot. Marcin Łobodziński

Zlokalizowane w niemieckim Augsburgu muzeum to w rzeczywistości prywatna kolekcja niemieckiego dilera Mazdy, działającego od 1978 roku, który przez lata zbierał samochody tylko tej jednej marki. Co prawda Walter Frey posiada ponad 120 aut, ale miejsca w hali - dawnej zajezdni tramwajowej - zorganizowanej przez lokalny oddział Mazdy, jest tylko na 45 eksponatów. Muzeum ma więc tę zaletę, że okresowo pojazdy będą się zmieniać.

Kolekcja jest tak eksponowana, że przejście przez całą jest jednocześnie podróżą w czasie, która zaczyna się w 1950 roku i trwa do lat 90., czyli okresu, który większość z was zna. Zobaczycie tu zarówno auta produkowane na rynek europejski, jak i takie, które nigdy na Starym Kontynencie nie były oferowane. Nawet jeżeli interesujecie się motoryzacją, na pewno coś was zaskoczy po zwiedzeniu tego ciekawego miejsca. Na pewno nie jest to strata czasu, a tym bardziej pieniędzy, ponieważ wstęp kosztuje tylko 5 euro. Muzeum jest otwarte od godziny 10:00 do 18:00.
fot. Marcin Łobodziński

Kolekcja jest tak eksponowana, że przejście przez całą jest jednocześnie podróżą w czasie, która zaczyna się w 1950 roku i trwa do lat 90., czyli okresu, który większość z was zna. Zobaczycie tu zarówno auta produkowane na rynek europejski, jak i takie, które nigdy na Starym Kontynencie nie były oferowane. Nawet jeżeli interesujecie się motoryzacją, na pewno coś was zaskoczy po zwiedzeniu tego ciekawego miejsca. Na pewno nie jest to strata czasu, a tym bardziej pieniędzy, ponieważ wstęp kosztuje tylko 5 euro. Muzeum jest otwarte od godziny 10:00 do 18:00.

Oto Walter Frey we własnej osobie, nie tyle założyciel, co właściciel każdego auta w muzeum. Dzięki niemu miejsce ma duszę i jest wyjątkowe, ponieważ w przeciwieństwie do muzeów założonych przez producentów, tutaj nie tylko każdy model ma swoją historię, ale także każdy egzemplarz. Frey chętnie opowiada o swoich pojazdach, ale niechętnie kupuje auta. Co dzień napływają liczne oferty odsprzedaży starych Mazd, ale żeby rzeczywiście doszło do transakcji, musicie go czymś naprawdę zaskoczyć.
fot. Marcin Łobodziński

Oto Walter Frey we własnej osobie, nie tyle założyciel, co właściciel każdego auta w muzeum. Dzięki niemu miejsce ma duszę i jest wyjątkowe, ponieważ w przeciwieństwie do muzeów założonych przez producentów, tutaj nie tylko każdy model ma swoją historię, ale także każdy egzemplarz. Frey chętnie opowiada o swoich pojazdach, ale niechętnie kupuje auta. Co dzień napływają liczne oferty odsprzedaży starych Mazd, ale żeby rzeczywiście doszło do transakcji, musicie go czymś naprawdę zaskoczyć.

Gości w muzeum wita Mazda RX-7 - kultowy samochód sportowy z silnikiem Wankla, który powstał w okresie, gdy wszystkie firmy japońskie zaskakiwały techniką i na potęgę budowały auta o wysokich osiągach.
fot. Marcin Łobodziński

Gości w muzeum wita Mazda RX-7 - kultowy samochód sportowy z silnikiem Wankla, który powstał w okresie, gdy wszystkie firmy japońskie zaskakiwały techniką i na potęgę budowały auta o wysokich osiągach.

Nie ukrywam, że choć nie jest to samochód trudny do nabycia, to jest to dokładnie to auto, które bym ze sobą zabrał do domu.
fot. Marcin Łobodziński

Nie ukrywam, że choć nie jest to samochód trudny do nabycia, to jest to dokładnie to auto, które bym ze sobą zabrał do domu.

A to najstarszy pojazd w kolekcji. Połączenie motocykla z samochodem, użytkowy trójkołowiec Mazda GB-Dreirad.
fot. Marcin Łobodziński

A to najstarszy pojazd w kolekcji. Połączenie motocykla z samochodem, użytkowy trójkołowiec Mazda GB-Dreirad.

Zobacz również: Mazda MX-5 2.0 Skyactiv G (2016) - dźwięk wydechu

Produkcja tego pojazdu zaczęła się po zmianie nazwy z Toyo Cork Kogyo na Mazda. Uwagę zwracają przyrządy do sterowania, które są bliższe tym z samochodu, niż z motocykla.
fot. Marcin Łobodziński

Produkcja tego pojazdu zaczęła się po zmianie nazwy z Toyo Cork Kogyo na Mazda. Uwagę zwracają przyrządy do sterowania, które są bliższe tym z samochodu, niż z motocykla.

Przełomowym pojazdem Mazdy, zresztą jak w przypadku wielu innych producentów, był tani i łatwo dostępny samochód osobowy - tu model R360 z 1962 roku. Obok jego czterodrzwiowa odmiana Carol z tego samego okresu.
fot. Marcin Łobodziński

Przełomowym pojazdem Mazdy, zresztą jak w przypadku wielu innych producentów, był tani i łatwo dostępny samochód osobowy - tu model R360 z 1962 roku. Obok jego czterodrzwiowa odmiana Carol z tego samego okresu.

Pierwsze samochody Mazdy dla ludu - R360 oraz Carol.
fot. Marcin Łobodziński

Pierwsze samochody Mazdy dla ludu - R360 oraz Carol.

Napęd prawie jak w Maluchu. Tylko dwa cylindry w układzie V, ale razem mają 356 cm3 pojemności. Przy nich motor Malucha jest potężny, ale moc japońskiego auta to 16 KM, natomiast spalanie wynosiło poniżej 4 l/100 km.
fot. Marcin Łobodziński

Napęd prawie jak w Maluchu. Tylko dwa cylindry w układzie V, ale razem mają 356 cm3 pojemności. Przy nich motor Malucha jest potężny, ale moc japońskiego auta to 16 KM, natomiast spalanie wynosiło poniżej 4 l/100 km.

Rozwinięcie idei trójkołowego pojazdy użytkowego, czyli Mazda K360 z 1962 roku, napędzana tym samym silnikiem co R360.

Rozwinięcie idei trójkołowego pojazdy użytkowego, czyli Mazda K360 z 1962 roku, napędzana tym samym silnikiem co R360.

Mazda 1000 z 1966 roku to już bardziej współczesny, elegancki samochód kompaktowy z typowym silnikiem 4-cylindrowym. To praprzodek współczesnej Mazdy 3.
fot. Marcin Łobodziński

Mazda 1000 z 1966 roku to już bardziej współczesny, elegancki samochód kompaktowy z typowym silnikiem 4-cylindrowym. To praprzodek współczesnej Mazdy 3.

Mazda K360 i Mazda 1000
fot. Marcin Łobodziński

Mazda K360 i Mazda 1000

Mazda Luce 1500 z 1966 roku to z kolei przodek wszystkich Mazd z wyższej półki, takich jak model 929.
fot. Marcin Łobodziński

Mazda Luce 1500 z 1966 roku to z kolei przodek wszystkich Mazd z wyższej półki, takich jak model 929.

Mazda Luce 1500
fot. Marcin Łobodziński

Mazda Luce 1500

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Relacje:

Być jak Walter Röhrl - czyli czego uczą w szkołach jazdy Porsche? Wspomnienie lata i nowego Volvo XC60. SUV-a, który ma podbić rynek Wielkie nadzieje Škody związane z premierą modelu Karoq Nowości VW na targach we Frankfurcie T-Roc – pogromca miejskich bulwarów Christian Strube opowiada o planach marki Škoda do roku 2025 Jak jeździ Fabia R5? Wywiad z Pontusem Tidemandem Co tak naprawdę pokazała Honda we Frankfurcie? Odczytujemy plany producenta Zobacz nowości Škody na targach samochodowych we Frankfurcie Spacer po stoiku Škody na IAA Frankfurt 2017 - galeria zdjęć Dla amatorów szybkiej i terenowej jazdy. Dwie nowe, specjalne wersje Škody Kodiaq Miejski crossover i 310-konny hot-hatch. Ważne nowości od Seata Na żywo - nowości Škody na IAA Frankfurt 2017 W podróży z Peugeot 308 - odcinek pierwszy: przegląd O odwadze do bycia innym. Historia John Cooper Works Forza Italia 2017 – wyjątkowy świat włoskiej motoryzacji Szybcy i starzy - w Anglii wyścigi zabytków przyciągają tłumy Sprawdzian gran turismo: Lexus LC500h na Przełęczy Splügen Audi R8 nie powstaje w zwykłej fabryce. Poznajcie tajemnice wyjątkowej manufaktury Samochód autonomiczny à la Hyundai: pierwsza jazda Ioniqiem bez kierowcy Santa Fe & Tucson - porównanie wideo Nowe XC60 w regatach na ulicach Gdyni: urządzamy nasz własny Volvo Sailing Day! Żywioł, walka i wyścig z czasem. Volvo Gdynia Sailing Days i nasza misja w nowym XC60 Wodny świat - ucieczka od rzeczywistości na pokładzie Hyundaia Tucsona