Co zrobić z oponami po sezonie?

Punkty wulkanizacyjne zaroiły się już od klientów, którzy zdecydowali się na wymianę opon. I słusznie, bo pogoda podpowiada, że bez ponoszenia ryzyka można już zastąpić zimowe ogumienie letnim. Co jednak z nim zrobić, żeby nie skrócić okresu jego użytkowania?

przechowywanie opon

przechowywanie opon (PAP/Marcin Bielecki)

Ten artykuł ma 2 strony:

Przegląd i porządki

Pierwszą rzeczą, na którą powinniśmy zwrócić uwagę, jest bieżnik. Gdy opona jest już zdemontowana, łatwiej przyjrzeć się jego wysokości. Polskie prawo przewiduje, że kierowca może używać opon, jeśli ich bieżnik nie stopnieje poniżej 1,6 mm. Eksperci zalecają jednak wymianę opon już wtedy, gdy jest on niższy niż 3 mm. Poniżej tej wartości możliwości opony — szczególnie zimowej — drastycznie spadają.

Co więcej, wybierając się za granicę na takim ogumieniu, możemy popaść w tarapaty. Przepisy w Czechach i w Austrii mówią, że zimowa opona nie może mieć bieżnika niższego niż 4 mm, a w Słowenii 3 mm.

Z uwagą należy obejrzeć całe opony, zwracając uwagę na mechaniczne uszkodzenia. Jeśli zauważymy wyrwę czy inny defekt, to nawet jeśli nie powoduje on utraty ciśnienia, zawieźmy oponę do wulkanizatora. Fachowiec sprawdzi gumę i wyda werdykt co do jej przydatności.

Zwróćmy też uwagę na datę produkcji opony. Jest ona nadrukowana na boku w postaci czterocyfrowego kodu znajdującego się w elipsie lub prostokącie o zaokrąglonych rogach. Dwie pierwsze cyfry oznaczają tydzień, a dwie następne rok produkcji. Jeśli opona liczy sobie więcej niż 10 lat, nie warto już ryzykować, korzystając z niej następnej zimy. Po tym czasie mieszanka, z której wykonuje się bieżnik, traci znaczną część swoich własności.

Jeśli stan zdjętych opon kwalifikuje je do użytku w następnym sezonie, pozostaje nam kosmetyka. Z bieżnika opon należy wyjąć kamyki, które lubią się tam dostawać. Zaniechanie w tym względzie doprowadzi do błędnego wyważenia opony przed następnym sezonem. Następnie za pomocą szamponu samochodowego i szczotki wymyjmy opony, usuńmy pianę wodą i pozwólmy im wyschnąć. Na koniec warto nałożyć na opony preparat poprawiający ich kondycję. Lepiej wystrzegać się specyfików nadających ogumieniu czarny kolor — te zostawmy handlarzom reprezentującym „starą szkołę”. Szukajmy środka, który odżywi gumę.

Zobacz również: Nowy Peugeot 308 SW i 308 GTi - podsumowanie serii testów

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Poradniki i mechanika:

Jak dobrze kupić używane auto z silnikiem Diesla? Oznaczenia i kody tablic rejestracyjnych - po czym poznać policję lub kontrolę skarbową? Tabliczka znamionowa samochodu - jakie są na niej informacje? Koszt rejestracji samochodu - ile trzeba wydać? Jak używać kierunkowskazów na rondzie? Diesel czy benzyna? Robimy generalny przegląd marek [cz. 1] Obowiązkowe wyposażenie samochodu osobowego Kiedy policjant może zatrzymać dowód rejestracyjny? Kiedy pracownik stacji może odmówić tankowania LPG? Jak się nie rozchorować od klimatyzacji latem? Czy można naprawić lampy LED? Ząbkowanie opon – przyczyny, skutki i zapobieganie Przepisy dotyczące przewożenia ładunków w samochodzie i na nim Jak czytać oznaczenia na szybach samochodowych? Czy warto kupić kilkuletnie, nieużywane opony? Jednoczesna zmiana pasa ruchu – kto ma pierwszeństwo? Używane i bieżnikowane opony. Czy to dobry sposób na oszczędność? Tak ułatwisz sobie życie wiosną „Chrzczone” paliwo: czy jeszcze je sprzedają i co może zniszczyć w silniku? Ile kosztuje podstawowy serwis przeciętnego samochodu? Jak wybrać mechanika i o co zadbać, oddając mu samochód? Geometria samochodu: kiedy warto ją sprawdzić? Fabryczne instalacje gazowe w Fiatach. Czy to się opłaca? Ubezpieczenie opon jest tanie, ale czy ma sens?

Popularne w tym tygodniu:

Czy da się kupić auto za 800 zł i nim jeździć? Sprawdzamy, ile to naprawdę kosztuje Od 16 listopada na stacjach zimowe paliwo. Co oferują najwięksi gracze? Płyn do spryskiwaczy wymieniaj na zimowy już teraz. Oto najprostsza metoda Zimowe opony do auta segmentu D. Test GTU 2017 Skąd wziąć oryginalne części do nietypowego pojazdu? To spory problem dla ubezpieczyciela