Oto najdroższy E-Type w historii

Nie brakuje osób, które twierdzą, że Jaguar E-Type to najpiękniejsze auto w historii motoryzacji. Może to kwestia długiego, charakterystycznego przodu? Brytyjski arystokrata zdecydowanie ma coś w sobie, a dziś uchodzi za naprawdę rzadki okaz. Właśnie dlatego osiąga horrendalne ceny.

Jeśli zwykły E-Type stanowi dziś rzadkość, to co powiedzieć o wyjątkowej, odchudzonej wersji wyścigowej, która doczekała się zaledwie dwunastu egzemplarzy. Jeden z nich został niedawno sprzedany przez dom aukcyjny Bonhams, za rekordową kwotę 7,37 mln dolarów, stanowiącą równowartość 30 mln złotych. Choć do wyniku osiągniętego przez Ecurie Ecosse D-Type (najdroższe brytyjskie auto w historii sprzedane za 21 780 000 dolarów/89 mln złotych) nieco brakuje, jest to bez wątpienia najwyższa kwota jaką kiedykolwiek wyłożono za E-Type.

Nic dziwnego. Prezentowana sztuka o numerze podwozia S 850667, w 1963 roku zdobyła mistrzostwo Australii. Za kierownicą siedział Bob Jane, który był właścicielem auta do 1980 roku. Potem strasznie żałował, że je sprzedał. Od tamtego czasu auto miało jeszcze 2 właścicieli. Każdy z nich dbał o Jaguara bardziej niż o własne dzieci, dzięki czemu zachował się on w zaskakująco dobrym, oryginalnym stanie.

Czym wyścigowa wersja różniła się od zwykłego E-Type? Poza ograniczoną ilością egzemplarzy, przede wszystkim niższą masą. Inżynierowie Jaguara pozbyli się zbędnego wyposażenia, a poszycie nadwozia wykonali z aluminium. Dzięki temu udało się zaoszczędzić 110 kg. 3,8-litrowy motor także został podkręcony. Dzięki innej pompie paliwa i zmodyfikowanemu układowi dolotowemu, sześciocylindrówka generowała 293 KM. W tamtych czasach taka wartość robiła wrażenie.

Co interesujące, specjaliści z Bonhams przewidywali, że auto zostanie sprzedane za kwotę mieszczącą się w przedziale 7,5 do 8,5 mln dolarów. Jak się jednak okazało, nowy właściciel zapłacił nieco mniej. Mimo wszystko, to wystarczyło na tytuł najdroższego E-Type w historii. Choć 30 mln złotych stanowi naprawdę oszałamiającą kwotę, zakup takiej perełki z pewnością się opłaci. Szanse na to, że auto straci na wartości są naprawdę niewielkie.

Źródło: bonhams

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Aktualności:

Peugeot 3008 - ruszamy z blogiem! Czarny jak noc - Mercedes-Benz SL (R230) z pakietem Renown Auto Style Superwyścigi i wyprawy Top Gear [wideo] Nowy Cadillac Escalade czyli luksus po amerykańsku. Pod maską V6 i V8 Rolniki, farmery [słowniczek terenowy] Jeep Grand Cherokee 3,0 CRD Overland - wyzwanie [test autokult.pl] Chińczycy nie znają umiaru, czyli ataku klonów ciąg dalszy Dwa nowe koncepty Subaru: VIZIV Future i 5-drzwiowa Impreza 1997 Peugeot Nautilus [zapomniane koncepty] Autostopowicz niszczył pojazdy, których kierowcy nie chcieli się zatrzymać Poczuj się jak James Bond. Aston Martin przywróci do życia DB5 Paula Hernandez. 40 lat. Rozwiedziona dwukrotnie

Popularne w tym tygodniu:

Anonimowy darczyńca podarował rolls-royce'a 2-latkowi. Mikołaj zbiera na kosztowną terapię Skarb Państwa przejmuje Izerę. To kolejny etap w przygotowaniu produkcji Ferrari F40 skradło show premierowi. Niezwykły "gość" konferencji w Katowicach Europejczycy chcą zakazu sprzedaży aut spalinowych od 2030 r. Polacy podzielają to zdanie Pierwszeństwo pieszych od 1 czerwca: mamy problem, który wywoła chaos Toyota GR Yaris przegoniona po Nürburgringu. Była niemal tak szybka, jak BMW M5 z V10 Oszczędny i dynamiczny. Lexus NX to SUV do miasta i na długie trasy Konfiskata i licytacja samochodu w Danii. Czy tak też powinno być w Polsce? Dacia Spring wyceniona w Polsce. Tak taniego elektryka jeszcze nie było Kolejna próba kradzieży auta na myjni. Chyba pojawiła się nowa metoda Oddaj stare auto, a dostaniesz talon na rower. Nowy pomysł Francuzów Mercedes-Benz EQS to luksusowy powerbank na kołach. Takiego elektryka jeszcze nie było