Ford Fiesta ST200 - czy można jeszcze ją ulepszyć?

Fiesta ST to jedno z moich ulubionych aut, które przyjemnością z jazdy zawstydza wielu znacznie droższych konkurentów. Gdy Ford oznajmił, że zbudował wersję ST200 długo zastanawiałem się, co takiego można w tym aucie zmienić na lepsze. Drugą myślą było to, że koniecznie muszę przejechać się nową wersją. Dzięki zaproszeniu Forda udało się połączyć jedno i drugie i już wiem, czy ST200 jest rzeczywiście warta uwagi i lepsza od oryginału.

Ten artykuł ma 2 strony:

Ford Fiesta ST200 (2016) - test, opinia

Co w niej zmieniono?

Fiesta ST200 ma nowy układ jezdny. Zmieniono sztywność amortyzatorów – są bardziej miękkie, za to usztywniono tylną belkę (o prawie 1/3). Zwiększono przekrój stabilizatorów – z 19 do 21 milimetrów, a całe zawieszenie obniżono o 15 milimetrów. Zmianom poddano także układ kierowniczy – zwiększono jego bezpośredniość, a nowy układ eTVC dba o niwelowanie podsterowności.

Tuż przed startem. Szary pastelowy kolor to jedyny, ale bardzo słuszny wybór.

Nieco pieprzu dodano też w tryby przekładni mechanicznej, skracając przełożenie główne, dzięki czemu przy tej samej prędkości jazdy auto ma wyższe obroty i lepiej reaguje na potrzebę nagłej zmiany prędkości. Wszystkie te zmiany udoskonaliły ST200, ale również dotychczasową wersję ST, która także, nieco po cichu, dostała wszystkie te modyfikacje.

Różnice między ST i ST200

Co zatem odróżnia ST200 od ST? Przede wszystkim silnik, który dotychczas nieco odstawał od mocniejszych konkurentów. Fiesta ST to świetny samochód, ale na prostych musi uznać wyższość szybszych Renault Clio RS czy Peugeota 208 GTI. Dziś ST200 ma równe 200 KM (+ 18 KM) i 290 Nm (+ 50 Nm) momentu obrotowego. W razie potrzeby, na trzecim i czwartym przełożeniu możliwy jest tzw. overboost, czyli chwilowe zwiększenie parametrów do 215 KM i 320 Nm.

Fiesta ST200 i ciasne zakręty to idealne połączenie

Przyspieszenie do setki nie różni się aż tak bardzo (krócej o 0,2 sekundy, obecnie 6,7 sekundy). Podniesioną moc i zmienione przełożenia najbardziej widać w pomiarach elastyczności. Przykładowo, Fiesta ST przyspiesza od 80 do 120 km/h na szóstym przełożeniu w 9,7 sekundy, a ST200 o dwie sekundy krócej.

ST200 zamówić można, nieco tradycyjnie dla Forda, w każdym kolorze, pod warunkiem, że będzie to pastelowy szary Storm Grey. Wersję wyróżniają także czarne, matowe felgi, emblematy ST200 na tylnej klapie i we wnętrzu oraz unikalna dla tej wersji ciemna tapicerka przeszyta czerwoną nicią.

Zobacz również: Hot B War - test

Wyścigową linią przez całą szerokość toru, czy może nadsterownym poślizgiem - wybór należy do kierowcy

Fiesta ST200 w jeździe torowej

Ford Fiesta ST200 doskonale wpisuje się w charakterystykę Toru Łódź. Zacieśniające się zakręty i niewielkie odległości pomiędzy prostymi sprzyjają autom typu hot hatch, zwłaszcza tak zwinnymi jak mały Ford. Nie jest to moje pierwsze spotkanie z usportowioną Fiestą na torze, ale zawsze zaskakuje mnie ona swoją zwinnością i lekkością pokonywania zakrętów.

To auto, które niezależnie od naszych umiejętności sprawi nam frajdę. Jest łatwe w kontrolowaniu i na zawołanie kierowcy potrafi pokonać zakręt także widowiskowym poślizgiem. Balansując wychyleniem pedału przyspieszenia można zacieśniać zakręt nadsterownym, łatwym do opanowania poślizgiem (po jego odjęciu), lub wyrównać do zewnętrznej (po dodaniu gazu).

Auto chętnie widowiskowo unosi tylne wewnętrzne koło.

Tu warto podkreślić, że dzięki systemowi eTVC można nieco wcześniej dodać gazu na wyjściu z zakrętu. Czuć wtedy jak auto walczy z podsterownością, wychodząc z tego zwycięsko, bez przyhamowania i utraty prędkości. Widowiskowe jest także podniesienie tylnego wewnętrznego koła w ciasno pokonywanych łukach.

Trudno nie chwalić

Jeżdżąc małym Fordem po torze ma się wrażenie, że wszystko jest trafione w punkt. Silnik, mimo turbodoładowania, ma bardzo liniową charakterystykę, dzięki czemu natychmiast reaguje na polecenia kierowcy. Poprawiony układ kierowniczy jest bardzo bezpośredni, dzięki czemu nawet ciasne łuki pokonuje się bez przekładania rąk. Nie obraziłbym się, gdyby był nieco twardszy, ale jak na obecnie produkowane auta jest naprawdę dobry. Razem z zawieszeniem tworzą parę, która pozwala ocierać przedni zderzak o kolejne pachołki, bez potrącania żadnego z nich. W Fieście ST200 to po prostu dziecinnie łatwe.

Fotel Recaro dobrze obejmuje kierowcę, dzięki czemu nie walczymy z autem a z drogą. Skrzynia biegów pozwala zawsze trafić właściwe przełożenie, nawet podczas szybkich redukcji z trzeciego na drugi bieg.

Hot B War — porównanie 6 aut sportowych z segmentu B [test]

Rok 2013 upłynął pod znakiem premier małych hot hatchów. Światło dzienne ujrzały takie projekty, jak Peugeot 208 GTI, Renault Clio RS czy Ford Fiesta…

To, co podoba mi się w tym aucie, to jego odporność na jazdę torową. Wiele aut w takich warunkach zapala kontrolki, a po kilku kółkach ma po prostu dosyć. Po naszej wyprawie Fiestą ST na tor w Ułężu wiem, że potrafi znieść naprawdę wiele. Podobnie było tym razem — auta jeździły w niewielkich interwałach czasowych i wszystkie z nich przetrwały.

Bezsprzeczne jest to, że Fiesta ST jest świetnym autem. Powie to każdy, kto nią pojeździł. Ważne jednak jest to, że teraz Fiesta ST200 jest autem kompletnym, nad którym konkurenci nie mają już przewagi w postaci mocniejszych silników. Czy najmocniejsza odmiana warta jest dopłaty względem wersji ST?

Najlepsze w prowadzeniu wersji ST200 jest to, że w takiej sytuacji auto bez problemu dociągnie ten łuk do wewnętrznego pachołka przed samochodem. Dla większości przednionapędowców to nieosiągalne.

ST czy ST200 — którą kupić?

To zależy, bo początkowe doniesienia mówiły o cenie 94 150 zł (większej od podstawowej, uboższej wersji ST o prawie 20 000 zł). Polski oddział Forda wprowadził promocję, dzięki której Fiesta jak ze zdjęć kosztuje 83 990 zł, czyli 4000 zł więcej niż podobnie bogato wyposażona wersja ST2 (79 950 zł) i 8300 zł więcej od podstawowej wersji ST.

W takiej sytuacji zdecydowanie warto, bo to i tak znacznie mniej niż konkurencja, która nie jest aż tak udana. Jedynym podobnym autem tego segmentu, które sprawiło mi tyle frajdy jest genialne Mini Cooper John Cooper Works, ale jego można skonfigurować za dwukrotność promocyjnej ceny ST200. Jeśli zatem szukacie auta typu hot hatch, którym bez wyrzeczeń pojeździcie na co dzień, a w weekend zabierzecie na tor i chcecie w obu przypadkach być zadowoleni, to Fiesta ST200 będzie doskonałym wyborem.

Ogólna ocena9z 10

Plusy:

  • Zwinność i genialne prowadzenie
  • Frajda z jazdy dla każdego, niezależnie od umiejętności
  • Znakomity stosunek frajdy z jazdy do ceny auta
  • Bezpośredni układ kierowniczy
  • Precyzyjna, odporna skrzynia biegów
  • Liniowa charakterystyka wzmocnionego silnika
  • Odporność na jazdę po torze
  • Przydatność na co dzień

Minusy:

  • Większość zmian wersji ST200 dostała też wersja ST
  • Po wnętrzu trochę widać już upływ lat

Ford Fiesta ST200 (2016) - zdjęcia

Źródło:

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Mitsubishi L200 Monster 2,4 AT - gdzie L200 nie może, tam Monstera pośle Škoda Superb Combi Laurin&Klement - rodzinne kombi celujące w premium Nowy Opel Mokka X - stary model z nowym obliczem Toyota Proace Verso Family 1,6 D-4D (2016) - z Toyotą jej do twarzy Audi A4 allroad quattro 2.0 TDI - komfortowo w teren Seat Leon X-Perience - test terenowego kombi z dieslem Volkswagen Golf R Variant - (nie)zwykłe kombi DS 4 Crossback, czyli jak postawić sobie poprzeczkę na Księżycu Seat Leon ST 2.0 TDI FR 4Drive: najlepsza specyfikacja hiszpańskiego kompaktu Toyota Prius - idealna hybryda w nieidealnym samochodzie Ford Focus RS Mk III: wreszcie godny następca Escorta Coswortha Gran turismo nowej generacji - Porsche Panamera z bliska przed premierą Nowe Megane GT - rozgrzewka u Renault Sport Suzuki SX4 S-Cross 1,4 140 KM BoosterJet (2016) – prawdziwy samuraj? SsangYong XLV goni światową czołówkę i kusi nie tylko ceną Nissan X-Trail DIG-T 160: duży SUV z małym silnikiem i brakiem napędu 4x4 Audi A4 2.0 TDI S tronic - test, opinia, spalanie, cena Kia Sorento 2.2 CRDi 6AT - duży SUV za nieduże pieniądze Volkswagen Golf Variant 1.4 TSI kontra Peugeot 308 SW 1.2 THP - porównanie kompaktowych kombi Mercedes-Benz GLC 250 4MATIC: porządny SUV i przeciętny Mercedes Peugeot 308 GTI jako hot-hatch poskromiony Test Mazdy MX-5 2.0 Sky-G - maksimum frajdy przy minimum komfortu BMW 430i xDrive Cabrio - test, opinia, cena, spalanie Ford Mustang Convertible 2.3 EcoBoost - 50 lat czekania

Popularne w tym tygodniu:

Ford Kuga czy Seat Ateca: którym z kompaktowych SUV-ów jeździ się przyjemniej? Škoda Fabia Combi w wersji Drive: czy zachęca do jazdy? Porsche Panamera 4 E-Hybrid - luksusowa hybryda podszyta sportowym duchem Skoda Superb 2,0 TSI 280 KM Laurin & Klement: czy to już limuzyna?