Patrząc z boku ciężko zgadnąć, że te kompaktowe kombi rozwija 100 km/h w zaledwie 5 sekund.

Patrząc z boku ciężko zgadnąć, że te kompaktowe kombi rozwija 100 km/h w zaledwie 5 sekund. (© Rafał Warecki)

Volkswagen Golf R Variant - (nie)zwykłe kombi

Zwykłe samochody mijane codziennie na drogach nie budzą większych emocji. Niektóre z nich dostępne są jednak w wersjach gwarantujących wyjątkowe osiągi i sporo przyjemności z prowadzenia. To dość specyficzna i zarazem wąska grupa aut, na czele której wśród nowych modeli stoi m.in. popularny Volkswagen Golf w odmianie R. Jego odmiana kombi występująca pod nazwą Variant to chyba jeden z najbardziej niepozornych samochodów, z jakimi miałem do czynienia w ostatnich latach.

Ten artykuł ma 2 strony:

Volkswagen Golf Variant R MK7 (2016) - test, opinia

Na pozór zwykłe kombi

Na pierwszy rzut oka to zwykły Volkswagen Golf widywany dziesiątki razy dziennie przez każdego, kto lubi zawiesić oko na przejeżdżających autach skanując ulice w poszukiwaniu czegoś ciekawego. Stojący w kolumnie niemiecki kompakt nie jest godny specjalnej uwagi, w zeszłym roku na drogi wyjechało ich 11 629 sztuk. W tej puli jest jednak 167 wyjątkowych egzemplarzy, które bez kompleksów mogą siedzieć na zderzaku nic nie podejrzewającym kierowcom kilkukrotnie droższych samochodów.

Inaczej narysowany przedni pas z niewielkim symbolem R na atrapie chłodnicy to element, który raczej nie rzuci się w oczy w lusterku wstecznym. Później pozostaje jedynie zdziwienie, bo niewielki dyfuzor i lekko wulgarne cztery końcówki układu wydechowego będą pierwszą rzeczą, skupiającą wzrok zaskoczonego.

Charakter Golfa Varianta R zdradza tylny zderzak i aż cztery końcówki układu wydechowego.

Rodzinne kombi z Wolfsburga już seryjnie podczas wchodzenia na obroty grzmi bardziej przekonywująco niż niejedno auto sportowe. To jednak nie zasługa silnika czy nawet układu wydechowego, ale głośników wewnątrz kabiny. Z dźwiękiem Golfa R jest jednak trochę tak, jak z silikonowymi piersiami u kobiet – wiadomo, że nie są w pełni naturalne, ale dobrze zrobione mogą się podobać. Docierający do uszu pomruk nie jest jednak też zupełnie sztuczny i słychać go również w nieco bardziej stonowanej formie na zewnątrz auta. Puryści lub osoby zmęczone taką atrakcją mogą w ustawieniach po prostu wyłączyć emulator.

Na co dzień i na tor

To właśnie możliwość radykalnej zmiany trybów jazdy i dopasowania nastaw do aktualnych potrzeb czyni z Golfa Varianta R samochód wyjątkowo wszechstronny. Jak na wersję sportową o mocy 300 KM jest nad wyraz dobrze ułożony. W trybie Comfort można jeździć nim dokładnie tak, jak zwykłym Golfem, licząc się oczywiście ze zużyciem paliwa adekwatnym do dwulitrowego TSI. Komfort podróżowania jest natomiast ponad zadowalający, a mimo obniżenia o 20 mm dzięki zmiennej charakterystyce amortyzatorów filtrowanie nierówności drogi jest skuteczniejsze niż w przypadku kompromisu oferowanego przez standardowe modele bez możliwości zmiany siły tłumienia. Do jazdy na co dzień mamy więc przestronne kombi, które w razie potrzeby zmieści cztery dorosłe osoby oraz spory bagaż, a po gwałtownym wciśnięciu gazu przyspieszy spod świateł do 100 km/h w około 5 sekund, do tego ma też system launch control.

Niepozorny kompakt to najlepsze określenie VW Golfa R.

Zobacz również: Volkswagen Up! 1.0 TSI (2016) - pierwsza jazda

Bardziej oszczędni użytkownicy docenią też równie komfortowy tryb Eco, który wraz systemem Start&Stop oraz możliwością żeglowania na biegu jałowym bez zbytecznego wytracania prędkości przy spokojnej jeździe pozwalają zejść ze średnim zużyciem paliwa do poziomu ok. 7,5 l/100 km. Normalnie komputer pokładowy wskazuje ok. 10,0 l/100 km, a podczas korzystania z potencjału 300-konnego silnika już 12,0 l/100 km.

Chcąc wycisnąć z wersji R maksimum jej seryjnych możliwości mamy do dyspozycji drugi skrajny tryb o nazwie Race. Prowadzenie kół staje się mocno usztywnione, ale oczywiście to niejedyny objaw zmiany charakteru auta. Bardzo dobrze zestrojony układ kierowniczy stawia wyraźnie większy opór, pedał przyspieszenia reaguje nawet na puls w układzie krążenia prawej stopy, a dwusprzęgłowa skrzynia biegów w gotowości trzyma prędkość obrotową. Momentalne odpowiedzi przekładni DSG na polecenia kierowcy wydawane gazem lub łopatką oraz zdolność przewidywania czego od niej oczekuje, sprawia, że we wspomnianym Comforcie świetnie sprawdza się podczas spokojnej jazdy miejskiej, jak również prób naginania praw fizyki w Race. Jej tryb S jeszcze bardziej podkręca sportowy klimat m.in. przez wyższe obroty jałowe, przeciąganie biegów i co za tym idzie intensywność emulowanego dźwięku, który momentami przypomina bulgot amerykańskich widlaków z ośmioma cylindrami, choć ma ich połowę mniej.

Po jednej końcówce "na każdy cylinder".

Dzięki turbodoładowaniu nie przeszkadza to jednak w generowaniu świetnych parametrów i późniejszego przełożenia ich na bardzo dobre osiągi. Maksymalny moment 380 Nm jest dostępny niemal w całym użytecznym zakresie obrotów – od 1800 do 5500. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h na poziomie 5,1 s w kompaktowym kombi robi wrażenie nie tylko na kierowcy, ale również pasażerach czy otoczeniu. Nikt nie spodziewa się po niepozornym Volkswagenie osiągów na poziomie niektórych modeli Porsche. Kompaktowe kombi z niemiec to istna katapulta.

Fotele świetnie spełniają swoją funkcję podczas codziennej jazdy i dają bardzo dobre podparcie ciała kiedy kierowca ma ochotę trochę poszaleć.

Bardzo dobre wyprofilowanie foteli, a w szczególności oparć, idealnie sprawdza się podczas szybszej jazdy gdy ciało bezwładnie poddaje się przeciążeniom, ale ma podparcie na szerokich skrzydłach obszytych Alcantarą. Sportowy Golf potrafi udowodnić nawet najbardziej sceptycznym pasażerom, że siła odśrodkowa naprawdę istnieje, a pasy lepiej zapinać także na tylnej kanapie. Dzięki napędowi 4Motion trakcja tego rodzinnego kombi zadziwia, szczególnie podczas przerzucania masy w ostrych zakrętach gdy gotowy na kontrę kierowca jest niemal pewny, że koła zaraz zaczną się odklejać, a nic takiego się nie dzieje.

W miarę komfortowa tylna kanapa i duży bagażnik przypominają, że to samochód, który zniesie trudy codziennej eksploatacji.

Zestrojenie pracy układu 4Motion oraz blisko współpracującego z nim ESC (które można wyłączyć) w Golfie R różni się tolerancją bezpieczeństwa zależnie od wybranego trybu jazdy. Przy nastawach Race na szutrze można pozwolić sobie na naprawdę sporą nadsterowność przy zachowaniu wrażenia pełnej kontroli gazem nad zachowaniem auta. Lwią część zasług ma w tym elektroniczna blokada blokada dyferencjałów na obydwu osiach sterowana poprzecznie i krzyżowo.

Posłuszeństwo tego sportowego kompaktu podczas szybkiej jazdy w zakrętach zachwyca, a osoby obserwujące to wszystko z boku mogą jedynie zachodzić w głowę o co chodzi. Niewiele pomoże im w tym zajrzenie do środka, bo te identycznie jak nadwozie różni się od innych Golfów jedynie kilkoma detalami takimi jak i tak dość mocno stonowane fotele, kierownica czy zegary. Tu nie ma fajerwerków, i dobrze, Golf Variant R jest innych niż pozostałe sportowe kompakty.

A komu to potrzebne?

Inne sportowe kombi:

To najprawdziwszy sleeper, który wyróżnia się nie tylko osiągami, ale również niesamowitą trakcją. Jego niepozorny charakter sprawia, że ciężko określić co daje więcej frajdy – wzbudzanie zainteresowania otoczenia, na które tutaj nie można zbytnio liczyć, czy może każdorazowy "coming out" po mocniejszym wciśnięciu pedału przyspieszenia. Co do jednego nie ma wątpliwości — najmocniejszy i najszybszy Golf w historii swojego modelu to samochód kompletny i multifunkcjonalny zarazem. Polecam, choć krótką przejażdżkę.

Ogólna ocena9z 10

Plusy:

  • Świetne osiągi
  • Rewelacyjna trakcja i prowadzenie
  • Mocne, ale łagodnie wysterowane hamulce
  • Dźwięk układu wydechowego oraz silnika
  • Radykalne różnice w trybach jazdy
  • Wygodne i dobrze trzymające fotele

Minusy:

  • Względnie mało zmian nadwozia i wnętrza jak na wersję sportową
  • Dość wysoka cena

Volkswagen Golf Variant R MK7 (2016) - zdjęcia

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Nowy Jeep Grand Cherokee SRT - test Renault Mégane Grandtour 1.6 dCi 130 Limited - test, opinia, spalanie, cena Pięciodrzwiowe Mini Cooper S - test, opinia, spalanie, cena Citroën C-Elysée 1,2 VTi Seduction & Peugeot 301 1,2 VTi Active [test autokult.pl] Hyundai ix35 2,0 CRDi AWD Premium - test Hyundai Ioniq plug-in: hybryda doskonała i przeciętny kompakt Abarth 595 Turismo [test] Mitsubishi L200 Monster 2,4 AT - gdzie L200 nie może, tam Monstera pośle Ford Transit SportVan 2,2 TDCi - po prostu inny [test autokult.pl] Renault Talisman 1.6 TCe150 4Control - test, opinia, spalanie, cena Opel Corsa 1,7 CDTI Cosmo - były sobie paski dwa [test autokult.pl] Wyższy poziom caravaningu. Volkswagen Grand California przekonał mnie do wypoczynku w trasie

Popularne w tym tygodniu:

Pierwsza jazda BMW 2 Gran Coupe: coś dla młodszych Toyota Yaris czwartej generacji: po pierwszej jeździe wiem, że jest yarisem już tylko z nazwy Pierwsza jazda Jaguarem F-Type'em po liftingu: koniec silnika V6, ale nie taki, jak się spodziewacie Test Porsche Taycana Turbo: bardzo udany elektryk, ale znacznie lepsze porsche Pierwsza jazda Audi RS Q3 na lodzie. Naprzeciw zimie Test Peugeota 208 PureTech 100. Mały francuz, w którym można się zakochać Volvo XC60 T8 Polestar Engineered kontra Tatry: górski test plug-ina po fabrycznym tuningu Test Škody Superb iV: hybryda, która rozczarowuje w kwestii spalania Test Range Rovera Velara D275: diesel może być na czasie