Nowe Porsche Panamera (2016)

Nowe Porsche Panamera (2016) (fot. Mariusz Zmysłowski © 2016)

Gran turismo nowej generacji - Porsche Panamera z bliska przed premierą

W czerwcu Porsche zaprezentowało nową Panamerę. Premierę publiczną nowa sportowa limuzyna z Niemiec ma mieć na przełomie września i października, na targach samochodowych w Paryżu. Ja miałem jednak okazję przyjrzeć się tej maszynie z bliska już teraz, podczas zamkniętego pokazu. Zapraszam Was na bliższe spotkanie z pierwszą, rodzinną 911.

Więcej genów legendy

Jeśli znacie historię, to z pewnością kojarzycie 911 Troutman-Barnes. Kilka lat temu o tym wozie mogliście przeczytać w moim artykule na Autokulcie. Teoretycznie to właśnie była pierwsza rodzinna 911 i można ten wóz uznać za dziadka Panamery. Wtedy z nowego 911S nadwoziwcy z Troutman-Barnes zrobili coś na kształt limuzyny.

Pomysł na samochód był generalnie niezły, ale zabrakło nieco więcej brawury w wykonaniu. Ten wóz wyglądał po prostu jak przedłużona 911, którą faktycznie był. Proporcje tego auta były dziwne, czegoś zabrakło, żeby jego sylwetka zagrała. Blisko 5 dekad później ten sam pomysł został wreszcie dopracowany do perfekcji.

Nowe Porsche Panamera (2016)

Nowa Panamera została dobrze przyjęta już po pokazaniu na pierwszych zdjęciach przez Porsche. To zasługa lekkości, którą wniósł w jej stylistykę design zapożyczony z 911. Ten samochód dużo lepiej nawiązuje do legendy, którą stoi Porsche, niż poprzednia generacja Panamery. Skoro masy kochają 911, to dlaczego nie dać im limuzyny, która będzie tą wyjątkową maszyną inspirowana?

Efekt jest świetny, na żywo jeszcze lepszy niż na zdjęciach. Całe auto zostało rozciągnięte względem poprzednika. Ma 34 mm więcej – w sumie 5049 mm. Jest też o 6 mm szersze (1937 mm) i chociaż jest wyższe o 5 mm od I generacji, w tylnej części jest 20 mm niższe. Dodajmy do tego aż o 30 mm dłuższy rozstaw osi, który uzyskano głównie przez odsunięcie przedniej osi od słupków A. Zwróćcie uwagę – to właśnie ten dystans jest bardzo istotny dla postrzegania auta jako luksusowego. Nie chodzi o długość samej maski, a o ten szczególny wymiar. Wszystkie luksusowe auta mają mocno odsunięte przednie koła od słupków A.

Nowe Porsche Panamera (2016)

Dzięki takiemu przemodelowaniu wymiarów Panamery, Porsche udało się uzyskać lepsze proporcje auta. Szczególnie duży wpływ miało na nie obniżenie dachu w tylnej części i wyciągnięcie przednich kół do frontu. To wszystko oprószono smaczkami z 911. Mocno zaznaczone, muskularne tylne nadkola kończą światła wyraźnie inspirowane tymi, które znajdziemy w najnowszej odsłonie 911.

Po obejrzeniu tego wozu z każdej strony widać, że to wszystko po prostu ze sobą gra. Wysuwany, trzyczęściowy spojler tylko dodaje całości pazura. Jest jak spora porcja grubo zmielonego pieprzu na doskonale przyrządzonej potrawie.

Zobacz również: Jak działa asystent pasa ruchu i aktywny tempomat?

Sportowy, luksusowy, cyfrowy

Gdy siada się za sterami nowej Panamery, nie ma wątpliwości co do tego, że jest to samochód ze sportowym rodowodem. Fotele przyjemnie oplatają boki, a kierownica idealnie leży w rękach. Siadasz tu i doskonale wiesz, już po kilku sekundach, że ten wóz jest dla kierowcy.

Nowe Porsche Panamera (2016)

Pozycja za kierownicą wydaje się bardzo dobra, co akurat w przypadku tej marki można przyjąć za pewnik. Porsche chwali się, że wysokość siedzenia kierowcy została obniżona względem poprzedniej generacji Panamery, dzięki czemu zasiadając za jej sterami powinniśmy czuć się jeszcze bardziej sportowo.

Na tylnej kanapie ma być z kolei bardziej luksusowo. Tworzą ją dwa sportowe fotele, chociaż tutaj mamy przede wszystkim odczuwać wygodę. Do dyspozycji dwójki pasażerów tylnej części jest wygodny podłokietnik centralny i duża konsola dotykowa do obsługi… właściwie wszystkiego. Z jej poziomu można nawet regulować położenie przedniego fotela pasażera.

Nowe Porsche Panamera (2016) - tylny fotel

Co ciekawe, chociaż Porsche obniżyło linię dachu, z tyłu miejsca nad głowami nie brakuje. Mam 182 cm wzrostu i miałem jeszcze spory zapas. Prezenter, który przedstawiał mi wnętrze nowej Panamery był 10 cm wyższy i w jego przypadku do sufitu również jeszcze było nieco miejsca.

Jak już wspomniałem, z tyłu Panamery znajduje się spory wyświetlacz. Jednak prawdziwe centrum dowodzenia światem w Porsche znajdziemy z przodu. Część przycisków, chociaż wygląda na dotykową, wymaga naciśnięcia z kliknięciem – dotyczy to panelu związanego z klimatyzacją.

Elementy dotykowe powiązane są z samym przełączaniem między funkcjami jednostki multimedialno-informacyjnej. Jej ekran ma 12,3 cala przekątnej i mimo dużych rozmiarów jest zgrabnie wpasowany w deskę rozdzielczą.

Nowe Porsche Panamera (2016) - Google Street View na ekranie nawigacji

System, który dostarcza Porsche w nowej Panamerze to prawdziwy kombajn, który, ku mojemu zdziwieniu, przekonał mnie do siebie. Nie jestem zwolennikiem cyfryzacji wszystkiego co się da, jednak nowa, sportowa limuzyna z Niemiec ma wyjątkowo przemyślany i zapowiadający się skutecznie system.
Komputer, którym posługujemy się za pośrednictwem wielkiego ekranu dotykowego wreszcie jest w stanie zastąpić smartfona.

Na co dzień intensywnie korzystam z telefonu – to mój asystent, który służy za niezawodną nawigację w samochodach, pomaga znaleźć szczególne punkty w nieznanych miejscach, jest moją osobistą pogodynką i sekretarką. System Panamery to wszystko łączy w aucie.

Z pokładu Porsche mamy dostęp do Google Street View, możemy sprawdzić jakie wydarzenia odbywają się w miejscu, do którego zmierzamy, jeśli mamy wolny wieczór – ich opisy komputer odczyta nam na głos. Sprawdzimy też pogodę, przejrzymy Internet.

Nowe Porsche Panamera (2016) - wnętrze

Cyfryzacja jazdy to jednak nie tylko szereg zabawek, dostępnych na pokładzie auta. To także liczni asystenci, którzy mają uczynić jazdę bezpieczniejszą i bardziej komfortową. Warto tu wspomnieć szczególnie o Porsche InnoDrive. To system, który korzysta z GPS-u, kamery, radaru i wie doskonale jak przebiega droga na 3 km naprzód. Auto zna ograniczenia, wie jakie czekają je zakręty. Dzięki temu inteligentny tempomat jest w stanie dostosować przełożenie i prędkość do tego, co zaraz nas czeka, by jazda była maksymalnie komfortowa.

Czy w samochodzie, który jest do bólu luksusowy i bogaty w elektroniczne dodatki, zostało jeszcze trochę miejsca na obiecany sport?

Analogowy

Odpowiedź na wyżej zadane pytanie brzmi – tak. Porsche mogłoby pójść na łatwiznę i za kierownicą wstawić wielki wyświetlacz, który zastąpiłby zegary. Tak się jednak nie stało. Niemcy pokazują tym samym, że oprócz nowoczesności i luksusu, cenią sobie także inne wartości, na których budowali markę. Pamiętają o sportowym rodowodzie. To właśnie dzięki temu, za kierownicą znalazł się centralnie umieszczony, analogowy obrotomierz. To on jest tu najważniejszy.

Nowe Porsche Panamera (2016) - analogowy obrotomierz umieszczony centralnie, między wielofunkcyjnymi wyświetlaczami

Przekazuje on informacje o tym, co dzieje się pod maską naszej Panamery. A tu może dziać się bardzo dużo. Do wyboru mamy wersje 4S z 3-litrowym V6 twin turbo, który generuje 440 KM, Turbo, z 4-litrowym V8 twin turbo, rozwijającym 550 KM oraz odmianę, o której Porsche mówi, że jest najszybszym dieslem dostępnym obecnie na rynku – 4S Diesel. Motor wysokoprężny ma 422 KM i 850 Nm, co pozwala osiągnąć 285 km/h. Se Sport Plus 100 km/h na prędkościomierzu diesla pojawi się po 4,3 s od startu.

Topowa wersja Turbo potrzebuje na sprint do setki zaledwie 3,6 s. Dzięki nadwoziu wykonanemu niemal w całości z lekkiego stopu aluminium, nowa Panamera dobrze radzi sobie także na torze. Nürubrgring w przejeździe potwierdzonym przez Road & Track, pokonała w 7 minut 38 sekund. To czas 2 sekundy lepszy od 997 GT3.

Za dobre prowadzenie odpowiada również system czterech kół skrętnych. Na pokładzie Panamery znajdziemy także doskonale znany nam z 911 Porsche Active Suspension Management, Porsche Dynamic Chassis Control Sport oraz Porsche Troque Vectoring. Zarządzaniem wszystkimi systemami zajmuje się system 4D Chassis Control. Dzięki tej integracji, pracują one synergicznie.

Dobry przepis, którego chcemy spróbować

Nowe Porsche Panamera (2016)

Nową Panamerę można zamawiać już teraz. Pierwsze egzemplarze trafią do salonów 5 listopada. W Polsce za 4S zapłacimy 523 620 zł, a za 4S Diesel 543 540 zł. Flagowa Panamera Turbo startuje od 746 190 zł.

Po pierwszym spotkaniu z Panamerą jestem przekonany, że Porsche dobrało doskonały przepis. To nie jest po prostu usportowiona limuzyna. To gran turismo nowej generacji, sportowy wóz, który w procesie projektowania przystosowano do komfortowego przewozu osób, a nie osobowy sedan, który został przystosowany do bycia sportowym wozem. Nie mogę się doczekać, by spróbować jak to smakuje podane w najlepszej, możliwej formie – na asfalcie.

Nowe Porsche Panamera (2016) - zdjęcia z pokazu przedpremierowego

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Porsche Panamera GTS w pierwszym teście. Sprawdziłem najbardziej charakterną odmianę na torze w Bahrajnie Renault Laguna Coupe Monaco GP 2,0 dCi - wspomnienie F1 [test autokult.pl] Peugeot 308 1,6 THP Allure - test Škoda Superb Sportline - autostradowa lokomotywa dla pragmatyka Nowe Audi TT 2,0 TFSI quattro S tronic - pierwsza jazda Volkswagen Passat po liftingu. Niemcy stawiają na komfort i technologię Ford Galaxy 1,6 EcoBoost Ghia - autoszafa [test autokult.pl] Nowy Nissan Leaf - test Peugeot 5008 2,0 HDI FAP 150 Allure - pakowny francuz [test autokult.pl] Abarth Punto EVO - ukąszony [test autokult.pl] Ford Tourneo Connect 1,6 TDCi Titanium - test Škoda Citigo 1,0 MPI Ambition - doba w aucie [test długodystansowy autokult.pl]

Popularne w tym tygodniu:

Polskie GT. Pojechałem Astonem Martinem DBS Superleggera na Wielką Pętlę Bieszczadzką Test: Mercedes-Benz 240 GD "Wolf" – z duńskiej armii w ręce świeżo upieczonego kierowcy Alpina B7 to znacznie więcej niż BMW na sterydach. Łączy sprzeczności, jak nic innego Test: Hyundai i30 1.5 DPI – boisz się nowinek? Trudno znaleźć lepszą propozycję Pierwsza jazda: Cupra Formentor i Leon wskazują kierunek na przyszłość Test: Suzuki Swift Sport Hybrid – samuraj, który poległ w walce z normami Test: Volkswagen ID.3 1st vs Nissan Leaf - pierwsze takie starcie na szczycie Test: Porsche Cayenne GTS Coupé - niszczyciel praw fizyki dla niezdecydowanych DS 3 Crossback E-Tense - awangardy ciąg dalszy Test: Toyota Proace Verso Kamper - odpowiedź na problemy klasycznych kamperów Pierwsza jazda: Jeep Compass 4xe PHEV – mimo elektryfikacji, zachował terenowy charakter Test: Porsche 718 Spyder - zbyt dobry dla zwykłych śmiertelników