Sprawdź samochód online przed zakupem. Nowe narzędzie już dostępne.

Na aukcjach w Pebble Beach padły dwa historyczne rekordy

W Pebble Beach ponownie miało miejsce prawdziwe święto motoryzacji. Na aukcjach zorganizowanych przez RM Sotheby's oraz Gooding & Company na szereg niesamowitych maszyn pasjonaci motoryzacji wydali miliony dolarów. Wśród ogromnych kwot padły dwie szczególne - historyczne.

fot. Patrick Ernzen © 2016 / RM Sotheby's

Ten artykuł ma 2 strony:

Jaguar D-Type Roadster z 1955 roku

Ten wyścigowy Jaguar jest najdroższym samochodem, sprzedanym w tym roku podczas aukcji w Pebble Beach. Rekord, który ustanowił jest jednak inny, bardziej znaczący. To najdroższy, dotychczas sprzedany na aukcji samochód brytyjski. Cena tej pięknej maszyny z płetwą sterczącą z garba za miejscem kierowcy wyniosła 21 780 000 dolarów. Jest to przy obecnym (23 sierpnia) kursie równowartość 82,87 mln zł.

Co sprawiło, że nabywca postanowił położyć na stole taką kwotę? Wśród kwestii oczywistych można wymienić niewątpliwą należność do świata klasyków. Drugi argument, bardziej subiektywny, ale jednak dla większości niepodważalny — uroda tego modelu. D-Type jest spektakularny. Prawdę mówiąc sam gdybym miał wybierać między E-Typem a tym wozem, wziąłbym właśnie D-Type'a.

Odłóżmy jednak na bok osobiste konkursy piękności. Cena 21,78 mln dolarów, czyli pasująca do szacowanych przed aukcją widełek z zakresu 20–25 mln dolarów, miała doskonałe uzasadnienie kolekcjonerskie.

Po pierwsze ten egzemplarz w 1956 roku wygrał w wyścigu 24h Le Mans. Startował on w barwach Ecurie Ecosse, co z resztą widać. Tak, to dokładnie w tej maszynie Ninian Sanderson i Ron Flockhart pokonali 300 okrążeń legendarnej pętli, wtedy już nieco zmodyfikowanej, po tragicznym wypadku z 1955 roku.

To jednak nie koniec. Ten egzemplarz Jaguara D-Type'a nie ma zawiłej przeszłości z kilkunastoma właścicielami i czarnymi plamami w historii. Odkąd ścigał się w Ecurie Ecosse był w rękach tylko dwóch osób, z czego u ostatniej spędził 16 lat. Swoją drogą to musi być bolesne, rozstać się z takim rarytasem po kilkunastu latach posiadania. Mam nadzieję, że dotychczasowy właściciel poradzi sobie jakoś ze stratą, mając na otarcie łez jakieś… dwie tony dolarów.

Zobacz również: Jaguar F-Type R. Pierwsza jazda nowym brytyjskim coupe

Wartość omawianego Jaguara D-Type'a podniósł z pewnością także fakt, że jest to jedyny ocalały po dziś dzień w stanie nietkniętym egzemplarz tego modelu, który ma na koncie wygraną w Le Mans.

Pod maską rzędowa szóstka, 3,4 l pojemności skokowej, około 250 KM, trzy gaźniki Weber 45 DCO3. Do tego czterobiegowy manual, niezależne przednie zawieszenie i hamulce tarczowe na wszystkich kołach.

Podsumowując — ten D-Type to żywa legenda, dopieszczona, zadbana, ze zwycięstwem w najważniejszym wyścigu świata na koncie. To także ostatni przedstawiciel swojego gatunku z takim dokonaniem na koncie. Prawdziwy biały kruk. Teraz także rekordzista w kategorii cen.

Jaguar D-Type Roadster z 1955 roku — zdjęcia

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Treści cykliczne:

Puchar hot hatchów: DS 3 GT Performance vs Renault Mégane GT [runda 3] Najmocniejsze nowe kombi na polskim rynku Systemy bezpieczeństwa w nowym Oplu Zafirze Kompilacja parkingowych porażek [cz. 1] Najciekawsze premiery minionego roku - najważniejsze nowe samochody sportowe i luksusowe [cz.2] Ewolucja Godzilli: jak od początku zmieniał się Nissan Skyline GT-R Pokolenie wcześniej: Mercedes-Benz SLR McLaren Temat tygodnia: tydzień z samochodami uterenowionymi Wpadki producentów: wypadki i kolizje prototypów [cz.1] Test porównawczy 5 alkomatów Pinnacle Portfolio - najcenniejsza kolekcja wystawiona kiedykolwiek na aukcji [cz. 2 supersamochody] Sportowy Samochód Roku 2014 Czytelników Autokult.pl [ankieta]