Krzykliwy lakier to jeden z najmodniejszych dodatków usportowionych aut, także Peugeota 308 GTI.

Krzykliwy lakier to jeden z najmodniejszych dodatków usportowionych aut, także Peugeota 308 GTI. (© Rafał Warecki)

Peugeot 308 GTI jako hot-hatch poskromiony

Samochody z segmentu sportowych kompaktów mają pewne powtarzalne cechy, wymieszane ze sobą w różnych proporcjach. Niektóre modele są radykalne i ukierunkowane głównie na sportowe doznania, a inne mimo świetnych osiągów stanowią pewien kompromis, pozostając po prostu szybkim samochodem do jazdy na co dzień. Nowy Peugeot 308 GTI bez cienia wątpliwości należy do tej bardziej cywilizowanej grupy.

Ten artykuł ma 2 strony:

Peugeot 308 GTI (2016) - test, opinia

308 GTI ze sportowymi dodatkami stylistycznymi i w czerwono-czarnej konfiguracji Coupe Franche zwraca uwagę i może się podobać. Czarny lakier pokrywający tylną część nadwozia wygląda trochę tak, jakby od częstych przyspieszeń zsunął się ku tyłowi niczym sukno z reszty auta. Najwięcej dzieje się właśnie właśnie z tyłu, to tam w obszarze spowitym czernią znajduje się znak rozpoznawczy większości współczesnych hot-hatchów, czyli dyfuzor z pokaźnym, symetrycznie wyprowadzonym wydechem. Taki widok zazwyczaj zapowiada pasmo akustycznych przyjemności rozpoczynających się już w chwili rozruchu, ale nie w Peugeocie.

Stonowany charakter

Po odpaleniu silnika praktycznie nic nie słychać. Na chwilę przed ruszeniem z miejsca sportowy Peugeot 308 GTI sprawia wrażenie bezemocjonalnego, jakby bez całej tej otoczki GTI. Podczas jazdy również brakuje tu choć trochę sportowej wulgarności, dźwięk czterocylindrowego silnika jest naturalny, nie ma mowy basowym pomruku, charakterystycznym bulgocie czy strzałach z wydechu. Po odpuszczeniu gazu do uszu kierowcy dociera jedynie dźwięk zaworu upustowego turbosprężarki, tutaj jakiekolwiek doznania dźwiękowe zaczynają się dopiero od około 4000 obr./min. i jak na samochód z tego segmentu są dość subtelne.

Czarny czy czerwony?

Na niższych obrotach silnik jest praktycznie niesłyszalny w kabinie, także w trybie sportowym. To, że mamy do czynienia z czymś więcej niż zwykłym samochodem kompaktowym czuć po coraz szybciej uciekającym krajobrazie za oknem. Podczas spokojnej jazdy Peugeot 308 GTI prowadzi się neutralnie i przewidywalnie, jednak wpisując się w zakręty warto wcześniej wyczuć balans, bo tak samo jak w zwykłych odmianach francuskiego kompaktu tylna oś odkleja się bardzo chętnie, wystarczy gwałtownie puścić gaz by efektownie przestawić tył o kilkanaście stopni. To spora frajda kiedy jesteśmy na to przygotowani, ale czasem może zaskoczyć. Wystarczy impuls w postaci nierówności na łuku. Winowajcą jest jeszcze bardziej usztywniona belka skrętna, choć jak na sportowy kompakt i tak jest naprawdę miękko.

Minimalistyczne wnętrze 308 mimo upływu lat nadal wygląda świetnie, a czerwone akcenty GTI podkreślają jego sportowy charakter.

308 GTI wydaje się wyjątkowo łagodny, kulturalny i dobrze ułożony. Całe zawieszenie jest oczywiście usztywnione i obniżone o 11 mm, ale nie aż tak, jak w typowych hot-hatchach. Można odnieść wrażenie, że konstruktorzy szukali tutaj kompromisu w kontekście codziennego użytkowania w typowo miejskim środowisku. Łączenia oraz nierówności nawierzchni czy ewentualnie zapadnięte studzienki, których czasem nie da się uniknąć nie odbijają się aż tak mocno na kręgosłupach pasażerów, jak to bywa w przypadku konkurencyjnych modeli.

Zobacz również: Uczta dla zmysłów: pierwsza jazda Astonem Martinem DB11 V8 na filmie

Sportowa czerwień

Swoją zasługę mają w tym też całkiem wygodne, lecz może trochę zbyt przesadnie wyprofilowane fotele. Niekomfortowe dla wyższych osób mogą okazać się pociągnięte aż pod okolice barków boczne skrzydła oparcia, które wymuszają zgarbienie się za kółkiem. Genialnie sprawdza się tu natomiast malutka, mocno spoziomowana kierownica z perforowanym chwytem, celownikiem, czerwoną nicią i spłaszczeniem u dołu. Pasuje po prostu idealnie. Manewry nią w połączeniu z bardzo dobrze zestrojonym układem kierowniczym sprawiają, że można poczuć się niemal jak w wirtualnym symulatorze, gdzie każdy ruch przekładany jest momentalnie na drogę. Przeszkadza natomiast długi lewarek zmiany biegów, który od zwykłych 308 różni się tylko czerwoną wstawką w miejscu chwytu. Jego umiarkowanie precyzyjne i przeciągnięte prowadzenie sprawia, że jadąc Peugeotem tęskni się za czymś na wzór manuali Hondy lub Mazdy, czyli krótkiego, opornego, ale pewnego skoku.

Sportowe fotele w 308 GTI są trochę zbyt mocno wyprofilowane, dla wysokiej osoby może być to problematyczne.

Poza fotelami zmiany w kabinie w stosunku do standardowych odmian francuskiego kompaktu są więc raczej niewielkie – można opisać je dwoma hasłami: czerwona nić oraz perforowany chwyt. Czy to źle? Poza wspomnianym drążkiem zmiany biegów niekoniecznie, bo wnętrze 308 samo w sobie zawsze wyglądało minimalistycznie i elegancko zarazem, a jakość materiałów nie wzbudzała zastrzeżeń. Odrobina czerwieni dodała mu jedynie nieco pikanterii.

Mały silnik, duża moc

Sprawdź inne, mocne hatchbacki:

Pikantnie zrobiło się również pod maską, bo koło litrażu 1.6 w cenniku pojawiła się moc 272 KM. Nieduży, lekki silnik bardzo chętnie wchodzi na wysokie obroty i kręci się praktycznie aż pod 7000 obr./min. czyli tyle do ilu wyskalowany jest obrotomierz. Niska bezwławdność elementów silnika i technologia Twin-Scroll sprawiają również, że nie czuć opóźnienia spowodowanego turbodoładowaniem. Reakcja na gaz jest natychmiastowa, a maksymalny moment obrotowy na poziomie 330 Nm wstaje już przy 1900 obr./min. Szkoda tylko, że nawet w wersji GTI wskazówki zegarów poruszają się przeciw sobie. Podczas jazdy samochodem sportowym wymaga przyzwyczajenia, że kiedy nabierasz prędkości obroty "spadają".

Silnik nie brzmi, wydech też nie...

Mimo dużej siły napędowej przenoszonej tylko przez przednie koła, nie ma tu problemów z szarpiącą kierownicą. Za wzorową kontrolę przyczepności odpowiada prawdziwa mechaniczna szpera, która dba o odpowiedni rozkład siły napędowej na koła oraz zaprogramowane specjalnie pod nią ESP, które można też wyłączyć. Sytuacja ta przypomina mi świetnie zestrojoną pod tym względem Astrę OPC, która w starciu z 308 GTI jest o 8 KM mocniejsza, ale aż o 270 kg cięższa. Mimo tego, katalogowo obydwa auta powinny rozpędzać się do 100 km/h w równe 6,0 sekund i obydwa mają z tym problem lub ja mam problem z nimi, bo ciężko się do tego wskazania zbliżyć.

Nowy Opel Astra OPC GTC (2014) - test

Opel Astra GTC to według mnie jeden z najładniejszych trzydrzwiowych hatchbacków na rynku. Muskularne linie szerokiego i niskiego nadwozia są pełne…

Przed ostatnią kropką warto wspomnieć też o hamulcach 308 GTI, które zostały przeszczepione z modelu RCZ-R. Średnica przednich tarcz na poziomie 380 mm robi wrażenie nawet w środowisku hot-hatchów. Układ jest bardzo skuteczny, nie męczy się zbyt szybko i co ważne jego zestrojenie pozwala na normalną, płynną jazdę w warunkach miejskich, zresztą w nich sportowy kompakt z Francji odnajduje się naprawdę idealnie pod każdym względem.

Przeciwsobne zegary może wyglądają efektownie, ale są niefunkcjonalne.

Peugeot Sport zbudowało mocny kompakt, który nie męczy podczas rutynowej eksploatacji, w jednobarwnym lakierze nie zwraca na siebie zbyt mocno uwagi otoczenia i podczas normalnej jazdy potrafi zadowolić się niespełna 8 litrami benzyny na 100 km. To dobry kompromis dla kogoś, kto szuka niezłych osiągów, ale jednocześnie nie podchodzi do nich na tyle radykalnie by poświęcać im swój codzienny komfort.

Ogólna ocena8z 10

Plusy:

  • Wykończenie wnętrza
  • Świetna kierownica
  • Niskie zużycie paliwa
  • Niemęczący charakter (zawieszenie, dźwięk układu wydechowego) *
  • Mnóstwo zabawy z nadsterownością **

Minusy:

  • Kierunek obrotomierza
  • Mało sportowy charakter (zawieszenie, dźwięk układu wydechowego) *
  • Zbyt szybka utrata przyczepności tylnej osi w codziennej eksploatacji **

Peugeot 308 GTI — zdjęcia

Peugeot 208 GTi [test autokult.pl]

Przed Peugeotem 208 GTi postawiono trudne zadanie wskrzeszenia legendy 205 GTi. Jeśli ma być następcą kultowego hot hatcha, nie wystarczy, żeby był…

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Nowy Volkswagen Touran (2015) 1.4 TSI DSG - test, opinia, spalanie, cena Pierwsza jazda Volkswagenem T-Cross: gdy funkcjonalność jest na pierwszym miejscu Toyota Corolla 1.8 Hybrid LPG: już taniej nie pojedziesz Peugeot 508 SW BlueHDI 180 GT: wariant rodzinny, prawie idealny Ford Kuga 2.0 TDCi AWD Titanium: lepszy niż pokazują statystyki Test: Fiat 500X Sport - wygląd obiecuje wiele, ale rozczarowanie przychodzi szybko Chwila prawdy: Kia Stinger podejmuje wyzwanie VW Arteona i BMW 4 Gran Coupé Nowy Hyundai i10 (2013) - o poziom wyżej [pierwsza jazda autokult.pl] Audi TT Coupé 2,0 TFSI quattro S tronic - test Test Audi A8 55 TFSI: oaza spokoju na czterech kołach Rolls-Royce Phantom Series II - test, opinia, spalanie, cena Honda Civic 1,6 i-DTEC Lifestyle - Civic z "małym" dieslem [pierwsza jazda autokult.pl]

Popularne w tym tygodniu:

Pierwsza jazda: Škoda Fabia 4. generacji – ma ogromną szansę powtórzyć sukces poprzednika Test: BMW M850i Gran Coupe nie jest prawdziwym BMW. Ale pierwsza Seria 8 też nim nie była Test: Ford Focus Hybrid 1.0 EcoBoost 155 KM - hybrydyzacja wyszła mu na zdrowie Pierwsza jazda: Opel Mokka e – już ładniej, ale teraz to bym chciał coś większego Test: Škoda Octavia Combi RS iV - ekologiczno-sportowy kompromis nie do końca się sprawdził Pierwsza jazda: Opel Crossland po liftingu - w cieniu nowej Mokki Test: Peugeot e-2008 GT – angażujący elektryk, który ma ten sam problem co spalinowy odpowiednik Test: Renault Megane E-Tech Plug-in Hybrid - to nie mogło się udać Test: Smart EQ Fortwo – założenia były doskonałe, wykonanie i efekt już nieco gorsze Test: Hyundai Santa Fe 1.6 T-GDI HEV 2WD - świetny wóz ze słabym punktem za 10 tys. zł