Mercedes-Benz G350d Professional - ostatnia taka Gelenda?

To prawdopodobnie ostatnia taka Gelenda, która opuści austriacką fabrykę w Graz. Mercedes połączył to co najlepsze w serii Professional z tym, co najbardziej cenią sobie klienci szosowej odmiany - jeżeli można użyć takiego określenia - modelu Klasy G. Czym się wyróżnia ten samochód?

By zrozumieć o co chodzi w tym modelu, trzeba rozszyfrować oznaczenie Professional oraz skróty G461 i G463. Dwa ostatnie, to tak naprawdę dwie oddzielne linie modelowe Mercedesa Klasy G. Pierwsza 461 to wersja robocza tego samochodu, której produkcję zakończono oficjalnie w 2002 roku, ale nieoficjalnie nadal można było ją zamawiać, co robiły różnorakie służby, m. in. wojsko. Natomiast G463 stanowi od tego czasu linię luksusowych samochodów terenowych, konstrukcyjnie bardzo podobnych do G461, ale z nowoczesnym i bogato wyposażonym wnętrzem oraz dynamicznymi silnikami. Na bazie W463 powstały mocne odmiany z wariantami AMG włącznie.

By zrozumieć o co chodzi w tym modelu, trzeba rozszyfrować oznaczenie Professional oraz skróty G461 i G463. Dwa ostatnie, to tak naprawdę dwie oddzielne linie modelowe Mercedesa Klasy G. Pierwsza 461 to wersja robocza tego samochodu, której produkcję zakończono oficjalnie w 2002 roku, ale nieoficjalnie nadal można było ją zamawiać, co robiły różnorakie służby, m. in. wojsko. Natomiast G463 stanowi od tego czasu linię luksusowych samochodów terenowych, konstrukcyjnie bardzo podobnych do G461, ale z nowoczesnym i bogato wyposażonym wnętrzem oraz dynamicznymi silnikami. Na bazie W463 powstały mocne odmiany z wariantami AMG włącznie.

Seria Professional powstała na potrzeby profesjonalistów, czyli osób wykorzystujących możliwości terenowe tego auta rozrywkowo lub zawodowo. Nie jest to już samochód tak toporny jak proste G461, ale nadal typowo terenowy, a nie szosowy, co można powiedzieć o serii G463. Model G 300 CDI Professional kupowały tylko osoby, które wiedziały do czego to auto służy i tak je wykorzystywały. Miał uproszczona konstrukcję i stosowano w nim wyłącznie sprawdzone, najbardziej wytrzymałe elementy, w tym tylko jeden silnik 300 CDI.

Seria Professional powstała na potrzeby profesjonalistów, czyli osób wykorzystujących możliwości terenowe tego auta rozrywkowo lub zawodowo. Nie jest to już samochód tak toporny jak proste G461, ale nadal typowo terenowy, a nie szosowy, co można powiedzieć o serii G463. Model G 300 CDI Professional kupowały tylko osoby, które wiedziały do czego to auto służy i tak je wykorzystywały. Miał uproszczona konstrukcję i stosowano w nim wyłącznie sprawdzone, najbardziej wytrzymałe elementy, w tym tylko jeden silnik 300 CDI.

Jednak seria Professional odeszła do historii, tak jak zbliża się kres historii Klasy G w ogóle. To dlatego firma postanowiła przypomnieć klientom o prawdziwej, rasowej Gelendzie jeszcze raz.

Jednak seria Professional odeszła do historii, tak jak zbliża się kres historii Klasy G w ogóle. To dlatego firma postanowiła przypomnieć klientom o prawdziwej, rasowej Gelendzie jeszcze raz.

Tym razem Professional wyposażono w większą liczbę podzespołów znanych z G463, ponieważ to na tym modelu opiera się najnowsza odmiana tej terenówki.

Tym razem Professional wyposażono w większą liczbę podzespołów znanych z G463, ponieważ to na tym modelu opiera się najnowsza odmiana tej terenówki.

Jednym ze znaków tego jest wspólny silnik dla Professional i standardowej odmiany, czyli diesel oznaczony jako 350d. Jest to jednostka V6 o mocy 245 KM współpracująca z automatem 7G-TRONIC PLUS. Maksymalny moment obrotowy to 600 Nm w zakresie od 1600 do 2400 obr./min.

Jednym ze znaków tego jest wspólny silnik dla Professional i standardowej odmiany, czyli diesel oznaczony jako 350d. Jest to jednostka V6 o mocy 245 KM współpracująca z automatem 7G-TRONIC PLUS. Maksymalny moment obrotowy to 600 Nm w zakresie od 1600 do 2400 obr./min.

Również deska rozdzielcza zdradza, że nowy Professional ma więcej wspólnego z SUV-em niż klasyczną, terenową Gelendą.

Również deska rozdzielcza zdradza, że nowy Professional ma więcej wspólnego z SUV-em niż klasyczną, terenową Gelendą.

Zobacz również: Mercedes-Benz GLC 250 AMG Line (2016) - test

Wyposażenie opcjonalne obejmuje prawie wszystko to, co można zamówić do zwykłej G Klasy.

Wyposażenie opcjonalne obejmuje prawie wszystko to, co można zamówić do zwykłej G Klasy.

Nawet wskaźniki, komputer pokładowy, obsługa multimediów i aplikacje są dokładnie takie, jak w osobowych Mercedesach.

Nawet wskaźniki, komputer pokładowy, obsługa multimediów i aplikacje są dokładnie takie, jak w osobowych Mercedesach.

Mimo wszystko, z technicznego punktu widzenia utrzymano charakter samochodu.

Mimo wszystko, z technicznego punktu widzenia utrzymano charakter samochodu.

Pozostawiono trzy blokady mechanizmów różnicowych i stały napęd na cztery koła, który sprawdza się w najtrudniejszych sytuacjach.

Pozostawiono trzy blokady mechanizmów różnicowych i stały napęd na cztery koła, który sprawdza się w najtrudniejszych sytuacjach.

Nowoczesne reflektory bi-ksenonowe osłonięto stalową kratą, ponieważ Mercedes wie, jacy klienci kupią to auto.

Nowoczesne reflektory bi-ksenonowe osłonięto stalową kratą, ponieważ Mercedes wie, jacy klienci kupią to auto.

Część bagażową również przystosowano raczej do pracy niż przewozu zakupów z najdroższych butików.

Część bagażową również przystosowano raczej do pracy niż przewozu zakupów z najdroższych butików.

Gelenda Professional to nadal prawdziwy samochód terenowy z krwi i kości, choć wyposażony w ekstrasy, jakich 20 lat temu nikt nie spodziewałby się w kanciastej G Klasie.

Gelenda Professional to nadal prawdziwy samochód terenowy z krwi i kości, choć wyposażony w ekstrasy, jakich 20 lat temu nikt nie spodziewałby się w kanciastej G Klasie.

Jej możliwości terenowe są ogromne za sprawą podniesionego zawieszenia, które generuje prześwit 245 mm i terenowego ogumienia AT o rozmiarze 265/70 R16.

Jej możliwości terenowe są ogromne za sprawą podniesionego zawieszenia, które generuje prześwit 245 mm i terenowego ogumienia AT o rozmiarze 265/70 R16.

Parametry i geometria terenowa nie pozostawiają wiele do życzenia.  Zdolność pokonywania wzniesień to 100 proc., kąt bocznego przechyłu 24 stopnie, maksymalny kąt podjazdu 54 stopnie, kąt natarcia to 36, a zejścia 39 stopni i maksymalna głębokość brodzenia wynosząca 60 cm.

Parametry i geometria terenowa nie pozostawiają wiele do życzenia. Zdolność pokonywania wzniesień to 100 proc., kąt bocznego przechyłu 24 stopnie, maksymalny kąt podjazdu 54 stopnie, kąt natarcia to 36, a zejścia 39 stopni i maksymalna głębokość brodzenia wynosząca 60 cm.

To najprawdopodobniej ostatnia taka Klasa G, którą Mercedes określa mianem samochodu dla terenowych purystów.

To najprawdopodobniej ostatnia taka Klasa G, którą Mercedes określa mianem samochodu dla terenowych purystów.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Galerie zdjęć:

Samochody Roberta Lewandowskiego Fiat Toro zaprezentowany w dużej galerii zdjęć MINI Clubman All4 Scrambler concept - dla miłośników lekkiego offroadu BMW M2 z silnikiem od M4 - propozycja firmy Dähler na zwiększenie mocy Toyota FT-1 Concept - przypominamy zapowiedź Supry Fiat 124 Spider wjeżdża do salonów i pozuje na nowych zdjęciach Seat pokazał Atecę na nowych, świetnych zdjęciach Nowe Audi S4 i S4 Avant (2016) - galeria zdjęć McLaren 570S M2B Edition obok swojego przodka BMW M3 30 Jahre (2016) - na 30. urodziny legendy Peugeot L500 R HYbrid Concept (2016) na cześć legendy Brytyjskie sposoby na modyfikację Forda Mustanga Volkswagen pokazał wnętrze Amaroka po liftingu McLaren 570GT (2017) - turystyczna odmiana w pełnej okazałości Renault Grand Scénic (2016) - więcej miejsca dla rodziny BMW Motorrad R 5 Hommage (2016) - hołd również dla motocykla Znane samochody terenowe w nieznanych odsłonach Novitec Torado Lamborghini Aventador SV (2016) - więcej mocy! Rosyjskie samochody w postapokaliptycznym stylu rodem z Mad Maxa Mini Clubman All4 - nowe zdjęcia Replika Ferrari 250 Testa Rossa za pół miliona dolarów! Audi R8 Coupé V10 plus selection 24h (2016) Kolekcja Ford Performance Jima Clicka wystawiona na sprzedaż Donington Historic Festival 2016 - fotorelacja