BMW X1 (2016) xDrive25i - test, opinia, spalanie, cena

Pierwsze przednionapędowe BMW w historii marki wywoływało wiele kontrowersji jeszcze na długo przed premierą. Mimo sceptycznych prognoz model 2 Active Tourer okazał się lepszym samochodem niż na początku sądzono, a po wrzawie związanej z debiutem zdążył już zadomowić się na europejskim rynku ewoluując przy okazji do większej wersji siedmioosobowej z przedrostkiem Gran. To jednak nie koniec przednionapędowej ofensywy bawarskiego producenta – opracowanie płyty podwoziowej jest kosztownym przedsięwzięciem, więc z góry można było założyć, że prawdopodobnie wszystkie mniejsze modele BMW będą bazowały na przednionapędowej konstrukcji. Pierwszym urzeczywistnieniem tych planów został najmniejszy crossover X1, a już słychać pogłoski o kolejnych generacjach serii 1 oraz 2, które – idąc za pewnym powiedzeniem fanów marki - również będą chodziły na rękach.

© Rafał Warecki

Ten artykuł ma 2 strony:

BMW X1 xDrive25i — nasz test, opinia

Po ewolucji modelu X1 widać, że BMW dąży do wyraźnego zróżnicowania gamy swoich modeli budowanych na osobnych platformach dedykowanych pod różne rodzaje napędów. Nowa rodzina przednionapędowych aut obok klasycznych tylnonapędowych BMW ma stanowić ofertę dla pragmatycznych kierowców szukających przede wszystkim wyższej funkcjonalności i trochę niższych kosztów eksploatacji.

Najmniejszy crossover w gamie zaliczany właśnie do nich stanowi jednocześnie stylistyczny pomost między nowszym i starszym pokoleniem BMW. Specyficzny grymas przedniego pasa w połączeniu z crossoverowymi naleciałościami wygląda ciekawie. Nowo nakreślone modele BMW mają na sobie mniej ostrych krawędzi, a sylwetka jest bardziej opływowa. Silnik ustawiony poprzecznie pozwolił również nieco skrócić nadwozie względem poprzednika poprawiając przy okazji jego proporcje i zwiększając przestrzeń w kabinie.

Nowe wnętrze, więcej miejsca

Wnętrze nowego X1 ma jeszcze więcej wspólnego z minivanami bawarskiego producenta. Tak samo jak w nich, kompozycję deski rozdzielczej wyraźnie podzielono na dwie części i skierowano w stronę kierowcy, jednak instrumenty obsługi radia i wentylacji zainstalowano obok siebie zostawiając na dole miejsce na niewielki, zamykany podwójną roletką schowek.

Wnętrze nowego X1 trzyma poziom, ale można odnieść wrażenie, że 2 Active Tourer jest lepiej dopracowany pod tym względem.

Centralna część kokpitu w serii 2 Active Tourer wydaje się jednak ładniejsza, a schowek na tunelu środkowym – zauważalnie większy. Podobnie jest w kwestii wykończenia, choć w X1 ciężko się do czegoś przyczepić i jakość poszczególnych tworzyw nie wzbudza większych zastrzeżeń, można odnieść wrażenie, że seria 2 ze względu na przełom jakim była, została staranniej dopracowana pod względem doboru czy spasowania materiałów – szczególnie w dolnych partiach kabiny.

Cała reszta to sprawdzone rozwiązania charakterystyczne dla BMW. Za lewarkiem automatycznej skrzyni biegów, który ze względu na zmianę dostawcy przekładni zastąpił dotychczasowy dżojstik znajduje się klasyczny selektor trybów jazdy oraz pokrętło iDrive z gładzikiem do obsługi systemu multimedialnego zamkniętego w prostym i przyjaznym użytkownikowi interfejsie. W korzystaniu z gładzika przeszkadza niestety opuszczony podłokietnik (można go podnieść), pod którym wygospodarowano przy okazji całkiem duży, ale nieosłonięty niczym schowek.

Zobacz również: BMW 225xe Active Tourer - test

Tylna kanapa oferuje dużo więcej miejsca niż w poprzedniej generacji X1.

Fotele są wygodne i nieźle podpierają ciało, jednak dla dobrze zbudowanej osoby mogą okazać się zbyt ciasne. Również zakres ich regulacji mógłby być trochę szerszy, szczególnie pod względem wysokości siedziska i ustawienia zagłówka, tym bardziej, że miejsca nad głową nie brakuje. Pod tym względem widać dużą poprawę w odniesieniu do poprzednika, szczególnie na tylnej kanapie.

Jak na najmniejszego crossovera w gamie auto zadziwia przestronnością, za dwójką rosłych osób z przodu, bezproblemowo usiądzie dwójka równie wysokich pasażerów, a za nimi zmieści się jeszcze blisko 440 l bagażu, o 20 więcej niż w poprzedniej generacji. Oprócz tego głębokie schowki po bokach pozwolą bezpiecznie przewieźć drobne przedmioty, a większe zmieszczą się po złożeniu oparć na płasko (40:20:40)

Sportowe aspiracje wersji xDrive25i

Choć na wstępie jest mowa o przednionapędowym przeznaczeniu platformy podwozia, nowa płyta BMW z poprzecznie zamontowaną jednostką nie ograniczyła jednak możliwości zastosowania w mocniejszych wersjach silnikowych napędu na wszystkie koła. W przednim mechanizmie różnicowym znalazła się dodatkowa przekładnia kątowa i napęd wypuszczono wałem w kierunku tylnej osi. Tam z kolei przy dyferencjale pojawiło się sprzęgło wielopłytkowe sterowane elektrohydraulicznie dołączające w razie potrzeby napęd na tylną oś.

Przekonstruowany, inteligentny xDrive przerzuca moment obrotowy między przodem i tyłem zależnie od przyczepności kół (odczyt z DSC) aby zminimalizować ryzyko podsterowności i robi to w sposób niemal nieodczuwalny z perspektywy kierowcy. Zmienił się tylko kierunek dystrybucji siły napędowej, ale koła kleją tak samo dobrze i ciężko wytrącić to nieźle zbalansowane auto (57:43) z obranego wcześniej kierunku jazdy, mimo niemałej siły napędowej na kołach.

Określenie wersji xDrive25i mianem dynamicznej w odniesieniu do segmentu małych crossoverów to za mało. Model X1 w tej odmianie jest bardzo szybki, a pierwszą setkę osiąga zaledwie po 6,5 s od startu. Moment obrotowy sięgający 350 Nm generowany przez turbodoładowaną jednostkę benzynową o pojemności 2,0 l dostępny jest już od 1250 obr./min. czyli ledwie w chwilę po wdepnięciu pedału gazu, a dzięki dobrze wysterowanej automatycznej skrzyni biegów auto momentalnie wyrywa do przodu w razie potrzeby odpychając się wszystkimi czterema kołami.

Maksymalny moment obrotowy wstaje już przy 1250 obr./min.

Przekładnia AWF8F35 dostarczona przez Aisin sprawdza się w X1 dużo lepiej niż w tej samej konfiguracji w serii 2 Active Tourer. Być może BMW potrzebowało chwili, aby wszystko ze sobą zgrać i wysterować tak, jak należy. Odpowiedzi na raptowne polecenia kierowcy są momentalne, niemal jak w przypadku rewelacyjnej skrzyni ZF 8HP stosowanej przy wzdłużnym ustawieniu silnika. Zestaw ten potrafi pracować płynnie i komfortowo, by po chwili na życzenie kierowcy pokazać pazur. Jednostka napędowa pracuje przy tym cicho i kulturalnie na niższych obrotach, a na wyższych zaczyna bardzo przyjemnie brzmieć, niemalże sportowo.

Nowa przekładnia automatyczna została dostarczona nie przez niemieckie ZF, ale przez japońskie Aisin. Wysterowana jest dużo lepiej niż w 2 Active Tourer.

Z określeniem "sportowy" dochodzimy do tego, co w poprzednim i obecnym modelu X1 przeszkadzało mi najbardziej, czyli zbyt niskiego komfortu resorowania. Zawieszenie wydaje się delikatnie przesztywnione i pracuje dość głośno. Szczególnie w komfortowym trybie jazdy spodziewałem się nieco lepszego odseparowania kabiny od kół. Twarde prowadzenie ciężko też wytłumaczyć prześwitem czy środkiem ciężkości, bo pod tym względem auto przypomina uterenowione kombi, a za wysoką pozycję za kierownicą odpowiada wysoko osadzony fotel. Przy nastawach sportowych jest jeszcze sztywniej, niemniej dzięki temu samochód prowadzi się pewnie i bardzo przewidywalnie, co w połączeniu z bardzo naturalnym w swoich reakcjach układem kierowniczy może dawać sporo przyjemności z jazdy, jak na uterenowiony samochód z dołączanym napędem AWD.

Na usta ciśnie się więc pytanie, czy sportowe doznania nie leżały w domenie klasycznych, tylnonapędowych BMW? Jeśli nowe przednionapędowe konstrukcje również mają być sfokusowane na sportowej przyjemności z jazdy czy nie jest to jednak krok wstecz? Odpowiedź na pewno nie jest jednoznaczna, ale w jej odnalezieniu pomogą zapewne wyniki sprzedaży. Według mnie popyt skoncentruje się na bardziej komfortowych wersjach z czymś spokojniejszym i bardziej ekonomicznym pod maską. Usportowione odmiany Sport Line z mocnymi silnikami traktowałbym raczej jako ciekawostkę i obligatoryjne uzupełnienie oferty niedużego, funkcjonalnego crossovera, jakim jest nowe X1.

Ogólna ocena7z 10

Plusy:

  • Przestronność wnętrza
  • Prowadzenie i napęd xDrive
  • Dynamika
  • Dźwięk silnika na wyższych obrotach
  • Praca skrzyni biegów

Minusy:

  • Dość wysokie zużycie paliwa
  • Niski komfort nawet w trybie Comfort
  • Ograniczona regulacja fotela kierowcy

BMW X1 xDrive25i — zdjęcia

BMW X1 xDrive25d — XS [test autokult.pl]

Choć segment miejskich SUV-ów na rynku europejskim wywodzi się od niewielkiej Toyoty RAV4, w ostatnich latach większość modeli rozrosła się do…

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Test: Mercedes-AMG A 45 S 4Matic+ - jak się nie skupisz, możesz zrobić sobie krzywdę Porsche Panamera Turbo Executive: pożeracz autostrad i mistrz zakrętów Nowy Hyundai i20 1,2 MPI - test Test Porsche Cayenne Turbo S E-Hybrid Coupé. Gdy musisz mieć wszystko Test Audi TT RS - oglądając konkurencję we wstecznym lusterku Ford Ranger Raptor: praktyczna zabawka z Australii Škoda Fabia III Ambition 1,0 MPI LPG - test, opinia, spalanie, cena Mercedes-AMG E 63 S 4MATIC+ - sportowiec z duszą muscle cara Audi A6 3,0 TDI Tiptronic quattro: Avant vs allroad - test, porównanie, opinia, spalanie, cena Volvo V40 T5 R-Design Summum - hot? [test autokult.pl] Abarth 500C - ukąszony: ostatnie rozdanie [test autokult.pl] BMW i3s - miejski elektryk, którym da się driftować

Popularne w tym tygodniu:

Pierwsza jazda: Ferrari Roma to gran turismo na wielkie i szybkie podróże Škoda Scala - test długodystansowy. Czy jest warta kwoty jak za premium? Mercedes-AMG GT R to pierwsze od dawna auto sportowe, którego się bałem. W końcu! Test: Toyota Yaris 1.5 Hybrid Dynamic Force 116 KM - jest droga, ale warta swojej ceny Pierwsza jazda: Škoda Octavia iV, RS iV oraz e-TEC - Czesi idą z prądem Test: Fiat 500 Hybrid - upływ czasu go omija, a nowy silnik to duża zaleta Pierwsza jazda: Volkswagen ID.3 zaczyna coś nowego, ale najważniejsze dopiero przed nami Pierwsza jazda: Citroën C3 po liftingu. Zmian jest mało, liczy się indywidualizacja Test: Nissan Juke 1.0 DIG-T 117 KM - trendsetter wtapia się w tłum Test: Audi e-tron Sportback 55 quattro - podejście do elektryka nr 2 Nowa Toyota Yaris i czterech konkurentów - test porównawczy Test: Audi e-tron Sportback 55 quattro - to będzie rzadki widok na polskich drogach