Toyota Avensis
Touring Sports 2,0 D-4D - test

Toyota należy do tych producentów, którzy preferują ewolucję ponad rewolucją. Ze względu na chęć utrzymania przy sobie konkretnej grupy odbiorców, japoński koncern dosyć konserwatywnie prowadził rozwój swoich modeli, tylko na nielicznych pojazdach pokazując nowoczesne kształty. Nadwozie najnowszej odsłony Avensisa należy właśnie do tych wyjątków.

Ten artykuł ma 2 strony:

Toyota Avensis Touring Sports 2,0 D-4D — nasz test i opinia

Żeby oddać sprawiedliwość Toyocie, trzeba przyznać, że już teraz większość nowych modeli tego producenta zerwało już z wizerunkiem konserwatywnych. Nawet Corolla doczekała się liftingu, który nie tylko ją odmłodził, ale wręcz unowocześnił. Avensis jest jednym z elementów tej nowej rodziny i wreszcie wyróżnia się w dosyć pokaźnym tłumie konkurentów.

Przednie reflektory mają ostre kształty, co doskonale gra z resztą frontu. Co prawda te odważnie szkicowane krawędzie zdobią dość obły front, ale mimo to trzeba przyznać, że całość jest spójna i wygląda świeżo. Jeszcze lepiej jest z tyłu. Ta część wersji kombi Avensisa jest wyjątkowo udana. Linia okien gładko opada ku tyłowi, a z dachu wystaje nieduża lotka. To wszystko czyni to auto naprawdę zgrabnym.

Pod względem stylistyki również wnętrze jest całkiem udane. Toyota zachowała typową dla siebie prostotę i nie zaszalała tak, jak w przypadku frontu. Jednak widać tu postęp. Avensis został odmłodzony i to wyraźnie czuć. Lepsze są też materiały, z których wykonane jest wnętrze tego auta. Nie znaczy to jednak, że jest idealnie. Do Mondeo czy Passata jeszcze tutaj trochę brakuje przez plastikowe wpadki, takie jak „srebrna” płaszczyzna między drążkiem zmiany biegów a konsolą środkową.

Z nowoczesnością Toyota nieco przesadziła w przypadku wyświetlacza multimedialnego. Ten ekran, a właściwie – to menu znamy już doskonale. Nie należy ono do najczytelniejszych, a elementy takie jak nazwy stacji radiowych osadzone na wirtualnej powierzchni trójwymiarowej są po prostu niewygodne w obsłudze. Pod względem ergonomii to jednak jedyny problem Avensisa.

Przedstawiciel Toyoty w segmencie D doskonale sprawdzi się w wersji kombi jako auto rodzinne. Touring Sports dysponuje dużą, przestronną kabiną, z której wygodnie przewieziemy komplet pasażerów. Na kanapie w miarę komfortowo pojedzie bowiem nawet trójka osób. To między innymi zasługa niemal płaskiej podłogi oraz wysoko przebiegającej linii dachu, nie opadającej jak w sedanie.

Zobacz również: Ford Musang Shelby GT350R - testy w Lommel

Bardzo duży jest też bagażnik. Mieści on standardowo 543 l bagaży, a jeśli położymy oparcia tylnej kanapy, zmieści aż 1609 l. To bardzo dobry wynik, tym bardziej, że przestrzeń oferowana przez Toyotę jest bardzo ustawna. Japończycy pomyśleli też o dodatkowych przegrodach między nadkolami a klapą. Dzięki temu w bokach zmieścimy np. sporą torbę fotograficzną. Uciążliwe mogą być jedynie prowadnice niezbyt solidnie trzymające te dodatkowe przegrody.

Avensis Touring Sports to bardzo dobre auto na długie podróże nie tylko przez wzgląd na sporą przestrzeń oferowaną przez wnętrze. Również silnik, zawieszenie i wyciszenie sprzyjają komfortowej jeździe. Jednostką napędową w egzemplarzu testowym był 2-litrowy diesel o mocy 143 KM. To silnik wystarczający do skutecznego rozpędzania tego pojazdu i spokojnego utrzymywania prędkości na autostradzie.

Jednostka ta zapewnia zadowalającą dynamikę, ale nie wyróżniającą się. Podobnie jest ze spalaniem. W zakorkowanym mieście 2-litrowy diesel w Avensisie potrzebuje 7,9 l oleju napędowego na 100 km, a w trasie zadowoli się 5,6 l/100 km. Pod znakiem zapytania jest jednak wynik podawany przez producenta. Osiągnięcie 4 l/100 km poza miastem wymagałoby naprawdę idealnych warunków.

Spokojna jazda z 2-litrowym dieslem jest bardzo przyjemna – nie kusi on do gonienia, ale też nie wymaga ciągłego redukowania – jest w sam raz, podobnie jak zawieszenie. Avensis zaskakująco gładko sunie po nierównościach i dyskretnie wybiera wszystkie większe koleiny i płytkie dziury. Pozwala przy tym dosyć pewnie pokonywać szybkie łuki. Zawieszenie przygotowane przez Toyotę dla tego auta jest bardzo dobrym kompromisem między komfortem a dynamiką, z delikatnym przechyleniem na stronę tego pierwszego czynnika.

Może i Avensis nie jest tak dobrze wykonanym i pod niektórymi względami tak atrakcyjnym samochodem jak np. wspomniane już wcześniej Mondeo, ale dzięki wniesieniu świeżości przez Toyotę, jest z pewnością godnym konkurentem dla innych aut w tym segmencie. Mocną stroną tego auta jest z pewnością cena. Avensis startuje od pułapu 88 900 zł za sedana i 92 900 zł za kombi. Za najbogatsze wyposażenie, które nie wymaga już dodawania jakichkolwiek opcji, bo na pokładzie znajdziemy w standardzie takie fanaberie jak dachowe okno panoramiczne, zapłacimy 143 900 zł. Na pokładzie mamy też pełny zestaw systemów bezpieczeństwa, zaawansowany system multimedialny, skórzane fotele ze wstawkami z Alcantary i wiele innych mniej i bardziej potrzebnych elementów. Czy potrzeba czegoś więcej?

Ogólna ocena7z 10

Plusy:

  • Przestronna kabina
  • Dobry komfort jazdy
  • Atrakcyjna, uniwersalna stylistyka
  • Rozsądna cena, nawet najbogatszej wersji wyposażeniowej

Minusy:

  • Jakość wykonania niektórych detali
  • Niezbyt czytelny system multimedialny

Toyota Avensis Touring Sports 2,0 D-4D — zdjęcia

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

O tym, jak Porsche 911 GT3 RS zdefiniowało mi prawdziwy samochód sportowy Mercedes GLC Coupe wygląda atrakcyjnie, w innych aspektach jest zaledwie poprawny Nowy Jeep Grand Cherokee SRT - test Audi A6 Avant - polska premiera [pierwsza jazda autokult.pl] Nowy Opel Corsa OPC - test, opinia, spalanie, cena Ford Ranger Raptor: test sportowego samochodu terenowego Widziałem Forda Pumę ST na żywo. Chyba zaktualizuje swoją listę życzeń na święta Audi R8 V10 plus: połączenie dwóch światów na torze Toyota RAV4 - SUV czy jednak terenówka? [wideotest autokult.pl] Skoda Superb Combi 1,8 TSI Ambition - dużo i jeszcze więcej [test autokult.pl] Porównanie: Volvo XC40 T3 kontra XC40 T5 Recharge – czy zmieniłbym decyzję? Test: Suzuki Swace - to... skomplikowane

Popularne w tym tygodniu:

Pierwsza jazda BMW iX: po dniu z autem stwierdzam – hejterom będzie trudno Test: Volkswagen ID.3 Pro S - "Don't worry, be happy" Test: Hyundai i30 N po liftingu - czy z automatem jest tak samo dobry, jak z ręczną skrzynią? Porsche Boxster 25 - firma zawdzięcza mu życie Porównanie: Ford Puma ST vs Kawasaki Ultra LX - półtora litra na dwa sposoby Test: Hyundai i20 N Performance - zadziorny gałgan, który skradł moje serce w kilka chwil BMW i4 M50 – to tego elektryka powinni się obawiać tradycjonaliści Pierwsza jazda: nowy Lexus NX - klienci już rzucili się do salonów Test: Renault Express van 1.3 TCe – dobrze przejął rolę dacii Pierwsza jazda: odświeżony Citroën C3 Aircross - tylko kosmetyczne zmiany Test: Toyota Yaris Cross - podwoić cenę podstawową, nie jest trudno Test: Peugeot 508 SW 1.6 PureTech 180 - rozsądny zestaw, który właśnie zyskał na atrakcyjności