Nissan GT-R R35 - ostatnie wcielenie Godzilli

Nissan GT-R R35 jest z nami już blisko dekadę. Jest to jeden z najbardziej udanych współczesnych samochodów typu halo. Niestety, do końca produkcji tego wojownika zostało już stosunkowo niewiele czasu. Zanim jednak zobaczymy kres generacji R35, GT-R raz jeszcze zostanie ulepszony by nieprzerwanie walczyć z innymi współczesnymi mocarzami. Wzmocniona i ulepszona wersja tego Nissana właśnie została przedstawiona na salonie samochodowym w Nowym Jorku.

Nissan przedstawił koncepcyjny model GT-R Proto w 2001 podczas Tokyo Motor Show. Nie był to szczególnie zgrabny wóz — brakowało mu bardziej dojrzałych proporcji. Z tyłu wielkie, okrągłe światła wyglądały wręcz karykaturalnie na niedużej, ale kanciastej płaszczyźnie. Cztery lata później Japończycy poprawili się. Zadebiutował kolejny GT-R Proto. Model z 2005 roku miał już wszystko — proporcje, świetnie narysowany front, muskularne przednie nadkola. To on był właściwym zwiastunem mocarza, który miał namieszać w kategorii supersamochodów.

Wreszcie, w 2007 roku zobaczyliśmy model produkcyjny. Auto trafiło na rynek 6 grudnia. Pod maską tego wozu pracował potężny reaktor z podwójnym doładowaniem. VR38DETT to 3,8-litrowe V6 wyposażone w dwie turbosprężarki IHI zamontowane w układzie równoległym. Na start GT-R dostał 485 KM i 588 Nm. Moc była tam dostarczana na wszystkie koła przez montowaną z tyłu przekładnię 6-biegową z podwójnym sprzęgłem.

W 2010 roku moc podbito do 530 KM, a moment do pułapu 628 Nm. Później Nissan wycisnął z podstawowego GT-R-a 550 KM, by ostatecznie w hardkorowej odmianie NISMO osiągnąć okrągłe 600 KM.

GT-R ewoluował z każdym rocznikiem i ten, nowy model znów dostarcza wyraźne ulepszenia.

Daniele Schillaci — wiceprezes Nissana ds. marketingu i sprzedaży

Standardowy, 550-konny japończyk był w stanie katapultować się do 100 km/h w 2,8 s, co wystarczyło, by skopać tyłki większości panoszących się niemieckich i włoskich supersamochodów. Wciąż głodni? Nissan przygotował dokładkę, w postaci dodatkowych 20 KM. 570-konna wersja, która właśnie zadebiutowała w Nowym Jorku ma także poprawioną charakterystykę momentu obrotowego. Jest ona bardziej płaska niż poprzednio. Dzięki temu GT-R jeszcze chętniej będzie kopał w plecy w trakcie jazdy.

Nissan nie tylko dopompował GT-R-a sterydami, ale zabrał go także na kurację odmładzającą. Był to raczej zbędny zabieg, bo ten wóz wciąż wyglądał świeżo i do tej pory robi równie świetne wrażenie, co w dniu swojej premiery. Nie zmienia to faktu, że front tej japońskiej maszyny jest teraz ostrzejszy i nieco lepiej gra z obecnym językiem stylistycznym Nissana.

Powiew świeżości dotarł także do wnętrza. Na liście opcji pojawiły się nowe kolory wykończenia. Deskę rozdzielczą kryje skóra nappa, a pośrodku wyrósł nowy panel centralny. System multimedialny GT-R-a R35 dysponuje teraz 8-calowym ekranem. Zastąpił on 7-calowy wyświetlacz oraz część przycisków. Ich liczbę Japończycy zredukowali z 27 do 11.

Zobacz również: Micra kreuje: jak nowy model Nissana zainspirował węgierskich projektantów do stworzenia lampy Pendant

Ważniejszą nowością jest przeniesienie manetek zmiany biegów. Są one osadzone teraz tuż za kołem kierowniczym zamiast na kolumnie. To sprawia, że obracają się wraz z wieńcem i ułatwiają zmiany biegów w łuku.

Na pokładzie odświeżonego GT-R-a Nissan zamontował także trochę nowych elektronicznych zabawek. Wśród nowości jest aktywna redukcja hałasu. Ma ona pomagać w wyciszeniu dźwięku pędu wiatru. Przydatne, jeśli prędkościomierz w naszym wozie często bywa po prawej stronie skali.

To już ostatnia odsłona tej generacji Nissana GT-R. Auto trafi do sprzedaży latem tego roku. Co będzie dalej? Plotki mówią, że hybryda. W tej kwestii nie będziemy mieli jednak pewności, póki nie zobaczymy gotowego auta. Nie zapominajmy, że do tej pory japońskie koncerny potrafią zaskoczyć nawet wolnossącym V8 w nowym samochodzie sportowym. Nissan raczej nie pozbawi GT-R-a turbodoładowania, ale elektryczne wspomaganie jednostki benzynowej wcale nie jest czymś oczywistym.

Nissan GT-R (2016) - zdjęcia

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

Tylko 30 sztuk i tylko w Japonii Kia Xceed na pierwszych (nieoficjalnych) zdjęciach. "Premiera" na Instagramie Miss Świata i... Maserati Quattroporte Sezon WRC 2014 rozpoczęty! Pomysł Francuzów na wycofanie starych diesli Ugoda w sprawie afery spalinowej na 10 mld dolarów. Volkswagen ma jednak inny problem Mazda MX-5 ujrzała światło dzienne [aktualizacja] Ford Mustang Apollo Edition - ku chwale podboju kosmosu Nowy Ford Mustang (2015) – cennik Rosjanin w białym audi myślał, że zatrzymują go przebierańcy. Zapłacił duży mandat Opel Astra otwiera swoje wnętrze... Rekord Guinnessa: Parkowanie równoległe!

Popularne w tym tygodniu:

500 zł za nietrzymanie rąk na kierownicy? Nowe przepisy jeszcze w tym roku Przepłynęli 5000 km passatem przez ocean. Podróż zajęła aż 119 dni Hyundai iMax N Drift to 8-osobowa, 407-konna zabawka do jazdy bokiem 14-latek w kradzionym Subaru zderzył się z Lamborghini Urusem Ojciec wydrukował lamborghini aventadora na drukarce 3D dla syna – jeździ, skręca i hamuje Monstrualny Volkswagen Lupo, przy którym nawet Bugatti Chiron wymięka Mountune wycisnęło 684 KM z 2,3-litrowego silnika Forda Focusa RS Nowy Mercedes-AMG C63 będzie czterocylindrową hybrydą? Rolls-Royce Ghost za 1,5 mln złotych zderzył się z taksówką w Warszawie Ktoś próbuje sprzedać zgliszcza po Ferrari 458 Spider. Jacyś chętni? Hyundai pokazuje, że spalinami Nexo można oddychać Poznajcie BMW Serii 2 Gran Coupe z trzycylindrowym silnikiem