Bell & Ross Aero GT - spektakularny koncept, który nie powstanie

Za produkcję samochodów wkrótce zabierze się producent telefonów z nadgryzionym jabłkiem. Wozami koncepcyjnymi drogę przecierają mu inne nietypowe firmy, np. Bell & Ross. Ten producent do tej pory zajmował się zegarkami. Teraz uznał, że czas na stylistyczny eksperyment w motoryzacji.

Za spektakularny projekt odpowiadał Bruno Belmich, który jest dyrektorem kreatywnym firmy Bell & Ross. Już na pierwszy rzut oka widać, że mamy tu do czynienia z samochodem, który prawdopodobnie w najlepszym wypadku zostanie zaprezentowany jako koncept w skali 1:1 niewyposażony w źródło napędu. A szkoda…

Jak na debiut, jest to bardzo udany projekt. Doskonale łączy on świat wyścigów i lotnictwa wojskowego. Widać, że samochód ten był inspirowany nowoczesnymi myśliwcami. Cały poprzecinany jest krawędziami i dodatkami typowymi dla współczesnych samolotów bojowych. Nawet kamery, które zastępują lusterka, osadzone są na dosyć dużych lotkach. Z kolei płetwa wystająca z tyłu doskonale nawiązuje nie tylko do lotnictwa, ale i współczesnych wyścigów długodystansowych.

Styliści Bell & Ross doskonale połączyli płynne, gładkie linie z ostrymi kształtami. Szczególnie widać to na boku — drzwi są mocno zaokrąglone, a otaczające je dodatki sprawiają wrażenie ostrych jak żyletki. Nietrudno zachwycić się także absurdalnie wielkimi wlotami powietrza po bokach.

Iście ułańską fantazją styliści wykazali się także projektując pas tylny. Tutaj królują nie tylko wielkie światła i dyfuzor, ale także potężne, ziejące swym ogromem końcówki układu wydechowego, przypominające dysze silników odrzutowych.

Niestety, sportowe AeroGT pozostaje konceptem, dlatego też jego twórcy nie zdradzili co stanowi serce tej maszyny. Przez tylną szybę widać co prawda jednostkę widlastą, ale na tym nasza wiedza się kończy.

Równolegle z samochodem inspirowanym lotnictwem Bell & Ross zaprezentował dwa zegarki… inspirowane AeroGT.

Bell & Ross Aero GT (2016) - zdjęcia

Zobacz również: Tylko na Autokult.pl

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Aktualności:

Dramatyczny i nieprzewidywalny wyścig w Le Mans 2014 Maserati Ghibli oficjalnie zaprezentowane! Toyota Avensis NGTC | z rodziną na tor Dziesięć ton wagi i jeden pas. Inspektorzy GITD zakazali jazdy Zamówił Ferrari F12 TdF w kolorach pasujących do zabytkowego 250 GT Lusso Ferrari, Nissan i oczywiście Aston Martin Chevrolet Camaro z 1969 r. o mocy ponad 2000 KM [wideo] Nowe silniki Opla już w przyszłym roku - pierwsze z nich w modelu Allegra Koenigsegg się pokazuje... Bez wielkich zmian – Graf Weckerle R8 (2012) Dacia Duster 4x4: Łada Niva naszych czasów Mercedes-Benz Klasy C63 AMG – Rottweiler od Piecha Design

Popularne w tym tygodniu:

500 zł za nietrzymanie rąk na kierownicy? Nowe przepisy jeszcze w tym roku Prawdziwy gangus z krwi i kości na sprzedaż. Mercedes-Benz 300 CE 6.0 AMG "Hammer" trafił na aukcję Przepłynęli 5000 km passatem przez ocean. Podróż zajęła aż 119 dni Ojciec wydrukował lamborghini aventadora na drukarce 3D dla syna – jeździ, skręca i hamuje Monstrualny Volkswagen Lupo, przy którym nawet Bugatti Chiron wymięka Teksańska masakra V8. Hennessey przygotował nowy silnik dla Venom F5 Australijczyk chciał wymienić akumulator w leafie. Serwis zażądał 88 tys. zł Na boku opony bąble wielkości jabłka. Angielski policjant zrobił sobie pamiątkowe zdjęcie Kolekcja Paula Walkera trafi na aukcję. Aktor miał 5 egzemplarzy rzadkiego BMW Wywiadówka nie skończyła się dla nich dobrze. 44 rodziców wróciło z mandatami za parkowanie Ktoś próbuje sprzedać zgliszcza po Ferrari 458 Spider. Jacyś chętni? Mercedes-AMG A45 nareszcie w polskich salonach. Niestety nie jest tani