Nowe MINI 3d John Cooper Works - test, opinia, spalanie, cena

Można być nieczułym na przetłoczenia karoserii i pozbawionym nostalgii do stylu retro. Ale nie można być obojętnym wobec wrażeń, jakie na odpowiednio przygotowanym torze zapewni ta kształtna karoseria z logo John Cooper Works i naprawdę mocnym silnikiem pod maską.

fot. Kamil Kobeszko

Ten artykuł ma 2 strony:

Nowe MINI 3d John Cooper Works — test, opinia

„Z MINI najbardziej lubię te stare, klasyczne” – mówiłem przed wyjazdem, trochę ze względu na doświadczenia z poprzednią generacją Coopera S i torem w Ułęży. Tam do bitwy wystawiliśmy hot hatche segmentu B, z których tylko jedno auto podbiło moje serce i nie było to MINI. W brytyjsko-bawarskim pojeździe wszystko było niezłe, ale brakowało tego ostatecznego pazura, który definiuje przyjemność z typowo torowej jazdy.

fot.Kamil Kobeszko

I właśnie ten pazur to fabryczny pakiet tuningowy, oznaczony jako John Cooper Works. Takie nazwisko, tak silnie związane z rajdowymi sukcesami, zobowiązuje do skonstruowania samochodu niezwykłego. I dokładnie takie jest, już na papierze, najnowsze, trzydrzwiowe MINI, opatrzone oznaczeniem JCW.

Downsizing? — Nie tym razem!

231 KM i 330 Nm momentu obrotowego przekładające się na 6,1 do pierwszej setki i 246 km/h prędkości maksymalnej to więcej niż wystarczająco. Tym bardziej że wreszcie wartości te krzesane są z pojemności 2,0 a nie 1,6 jak dotychczas. Moment, dostępny jest prawie od początku skali obrotomierza, co wcale nie oznacza, że auto słabnie w jego górnej części. Ale mocny silnik to nie wszystko – prezentowany pojazd ma zmienione zawieszenie i zaprojektowany przez firmę Brembo układ hamulcowy z sześciotłoczkowymi zaciskami na przedniej osi. Zaciski ledwo wepchnięto w felgi, które są bardzo charakterystyczne, z wysokim ET (odsadzeniem), umożliwiającym zmieszczenie przeprojektowanego zestawu hamulcowego.

fot. Kamil Kobeszko

Gdy dodamy do tego odpowiedni, agresywny wygląd, ukształtowany pakietem aerodynamicznym, to otrzymujemy auto zupełnie wyjątkowe. Tak bardzo, że można je spróbować porównać jedynie z Audi S1 (mocą i ceną), ale to porównanie bardzo na siłę, bo S1 nigdy nie będzie miało tej charakterystycznej dla brytyjskiej marki otoczki .
Nie ukrywajmy – najmocniejsza odmiana trzydrzwiowego MINI to auto, które ma służyć także do jazdy torowej, dlatego sprawdziliśmy je w ODTJ w Bednarach. Na początek jednak, celem rozgrzewki, zasiedliśmy za sterami pozostałych aut z gamy JCW – MINI Paceman i MINI Countryman, by przejechać ciasno zestawioną próbę slalomową.

Szybko i kręto — przystawka

Usiadłem za kierownica Pacemana i ustawiłem się w kolejce na start. Na początek przejazd w kolumnie, aby zapoznać się z trasą. Już na pierwszym dojeździe do pachołka oznaczającego podwójną zmianę kierunku ruchu miny uczestników były nie do opisania – okazało się, że trasa zestawiona jest nadzwyczaj ciasno, tak by podkreślić zalety auta, ale także dlatego, by podnieść poziom trudności. Dalej klasyczna, również bardzo ciasna szykana, prawo-lewo pomiędzy pachołkami, ostry nawrót z zatrzymaniem, start do testu łosia i hamowanie możliwie blisko postawionego na wprost pachołka.

Zobacz również: Hot B War - test

fot.Kamil Kobeszko

Teraz to wszystko, tylko dużo szybciej. Pierwsza próba dość nieśmiało, bo chyba nikt nie wierzył że ominie pierwszą przeszkodę z prędkością większą niż typowo manewrowa. Kolejne przejazdy jeszcze szybciej, choć czasem z potrąconym pachołkiem.

Aż wreszcie coraz częściej oglądało się coraz szerszy uśmiech na twarzy, kolejne pachołki mijane na milimetry, tylne wewnętrzne koło odrywające się od nawierzchni na nawrocie i zdejmowany w próbie hamowania kurz z pachołka… I z powrotem na start.

Paceman dzielnie walczy o zmieszczenie się w założonym torze jazdy

Danie główne, dobrze podane

Ta próba to jednak dopiero przedsmak, bo już za chwilę zmieniliśmy auta na najnowsze MINI 3d JCW i pojechaliśmy na próbę leśną, która stanowiła pokonywane w pętli okrążenia wycinku toru w Bednarach, pełne szykan i ostrych zakrętów. Tutaj prowadzili instruktorzy, a każde kolejne kółko było coraz szybsze aż do momentu, gdy z wydechu słychać było strzały, a auta dokręcane były do końca skali obrotomierza.

W porównaniu z poprzednią próbą widać było cały kunszt nowego modelu. Auta, które jedzie za oczami kierowcy, dokładnie tam, gdzie on pomyśli i mija przeszkody tak blisko, że umysł kierowcy nie potrafi logicznie wyjaśnić, dlaczego te pachołki jeszcze stoją.
MINI JCW to prawdziwy dzikus, którego można poskromić. Hamulce – świetne, a jeśli 3d JCW jedzie podsterownie, to znaczy, że źle złożyliśmy je w zakręt. Do tego silnik zapewniający zrywność przy dowolnych obrotach, a prawdziwy kop w plecy powyżej 5500 obr/min. Kop zakończony widowiskowym wystrzałem z wydechu przy pociągnięciu łopatki zmiany biegów, umieszczonej tuż za kierownicą.

Rywalizacja w deszczu

Dla złagodzenia atmosfery przewidziana była przerwa, w czasie której spadł prawdziwie rzęsisty deszcz, a nawierzchnię toru pokryła spora warstwa wody. Już po chwili znów byliśmy w samochodach, by tym razem pojechać w próbie sprawnościowej na czas. To niby zabawa, ale w takiej sytuacji żaden szanujący się dziennikarz motoryzacyjny nie odpuści. Ja również nie zwykłem wzbraniać się przed taką jazdą i zająłem 3 miejsce na 21 zawodników. Różnice w miejscach na podium to niecałe pół sekundy, a żeby było ciekawiej, to każdy z najlepszej trójki osiągnął podium innym modelem.

Które z MINI było najlepsze w próbie sprawnościowej przeprowadzonej na mokrej nawierzchni? Każde w inny sposób: Countryman z napędem 4×4 był najbardziej przewidywalny na śliskiej nawierzchni (każdy strącony pachołek to + 5 sekund), MINI 3d najszybsze, ale na mokrej nawierzchni nim najtrudniej było pokonać czyste okrążenie, a Paceman był pomiędzy skrajnościami.

Kolejka aut tuż przed startem do próby czasowej. Mokra nawierzchnia bardzo wyrównała rywalizację

Czy MINI na torze w Bednarach ma jakieś wady?

Ja musiałem zweryfikować swój pogląd na MINI i teraz wiem, że jego nowa odsłona jest co najmniej równie dobra, jeśli nie lepsza niż dawna. Zachowuje ten sam styl, a dodatkowo dorzuca niesamowite doświadczenia podczas jazdy. Pamiętajcie jednak, że MINI jest tylko jedno – w oryginalnym nadwoziu. Pozostałe odmiany są niezłe, ale nigdy nie będą tak dobre jak pierwowzór.

A czy najnowsze wcielenie ma jakieś wady? Tak, pierwszą i najważniejszą jest cena, bo egzemplarze skonfigurowane jak na zdjęciach to koszt około 160 000 złotych. Ale jeśli kogoś na to stać, to wytknąć można jedynie trudne do odczytania w jeździe torowej wskazania liczników i boczki foteli, które przeszkadzają w swobodnym obracaniu kierownicą. To tak niewiele, że można przymknąć na to oko.

Wnętrze ma swój urok. Przeszkadzają jedynie zbyt wystające boczki foteli - świetnie trzymają ciało w zakrętach, ale przeszkadzają w operowaniu kierownicą. Fot. Kamil Kobeszko

Prawdopodobniej więcej minusów znajdziemy dopiero w tradycyjnym teście, bo sami przyznacie, że trudno skrytykować MINI JCW, jeżdżąc nim po krętej trasie toru wyścigowego.

Plusy:

Zwinność i stabilność podczas nagłych zmian kierunku jazdy
Silnik mocny w całym zakresie obrotów
Dźwięk wydechu
Automat, który "daje radę" również na torze
Estetyczne, a nie jedynie ekstrawaganckie wnętrze

Minusy:

Cena
Nieco nieczytelne wskazania parametrów jazdy
Zbyt wystające boczki foteli

Ogólna ocena samochodu: 8/10

Nowe MINI 3d John Cooper Works — galeria

Nowe MINI Cooper S — test

Czy opisywane w zeszłym tygodniu Audi S1 można uznać za najlepszego małego hot hatcha? Nie można odpowiedzieć na to pytanie nie sprawdzając wcześniej…

Pięciodrzwiowe Mini Cooper S — test, opinia, spalanie, cena

Odkąd BMW zaopiekowało się marką Mini jej rozwój postępuje w zawrotnym tempie. Po znacznym rozszerzeniu gamy w ostatnich latach rozwój modeli…

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Nowe Renault Kadjar 1,6 dCi 130 4WD i Espace 1,6 TCe EDC 200 - test, opinia, spalanie, cena Ford Focus Kombi 1,5 TDCI Titanium - test, opinia, spalanie, cena Peugeot 308 GT 1.6 THP 205 - test, opinia, spalanie, cena Nowy Peugeot 208 1,2 110 KM Allure - test, opinia, spalanie, cena Nowa Toyota Avensis Touring Sports (2015) 1,6 D-4D & 2,0 D-4D - test, opinia, spalanie, cena Nowe Volvo XC90 T6 2,0 320 KM AWD (2015) - test, opinia, spalanie, cena Opel Karl 1,0 EcoTec - test, opinia, spalanie Dacia Duster Blackstorm - test [wideo] Audi Q3 Sport 2.0 TFSI quattro S line - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Jetta 2.0 TDI BlueMotion Highline - test, opinia, spalanie, cena Audi A7 Sportback 3,0 TFSI S-Tronic quattro - test, opinia, spalanie, cena Mazda CX-3 1.5 SKY-D 105 KM FWD - test, opinia, spalanie, cena Kia Carens 2.0 GDI 166 KM AT - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen e-Golf - test, opinia, cena Ford Mustang 2,3 EcoBoost Convertible i 5,0 V8 Fastback - test, opinia, spalanie, cena Nowa Škoda Superb 2.0 TDI (2015) - test, opinia, spalanie, cena Nowe Fordy Grand C-Max i S-Max - test, opinia, spalanie, cena Audi A6 3,0 TDI Tiptronic quattro: Avant vs allroad - test, porównanie, opinia, spalanie, cena BMW X3 xDrive 30d - test, opinia, spalanie, cena Fiat Panda Cross 4x4 – test, opinia, spalanie, cena Nowy Opel Corsa 1.0 Turbo - test, opinia, spalanie, cena Pięciodrzwiowe Mini Cooper S - test, opinia, spalanie, cena Suzuki Celerio 1.0 - test, opinia, spalanie, cena Seat Mii by Mango - test, opinia, spalanie, cena

Popularne w tym tygodniu:

Test: Audi RS3 Limousine (2017) – sprostać oczekiwaniom sprzed lat Test Audi TT RS - oglądając konkurencję we wstecznym lusterku Cnota powściągliwości: pierwsza jazda Astonem Martinem DB11 z silnikiem V8 Pierwsza jazda SsangYongiem Rextonem G4. Korea bardzo szybko się uczy Mercedes-Benz Klasy X - dzień drugi, ekstremalny