Ducati 1199S Panigale - test motocykla używanego

Ducati Panigale jest dostępne na rynku od kilku lat, ale można śmiało powiedzieć, że zyskuje powoli miano motocykla kultowego. Pasjonaci jednośladów doceniają nie tylko ujmujący design jego nadwozia, ale także - a może przede wszystkim - sportowe zacięcie i imponujące osiągi. Czy tak jest w rzeczywistości, czy te opinie można włożyć między bajki? Postanowiłem sprawdzić możliwości Ducati Panigale na torze.

fot. Arkadiusz Kuś

Ten artykuł ma 2 strony:

Ducati 1199S Panigale — test

Już podczas swojej premiery Ducati Panigale było wyjątkowe. Jego debiut miał miejsce na mediolańskich targach EICMA w 2011 roku. Motocykl miał wówczas status najmocniejszego na świecie seryjnie produkowanego dwucylindrowca. Wobec takich informacji nie można przejść obojętnie, dlatego każda okazja do testu jest dobra.

W moje ręce trafił egzemplarz używany: Ducati 1199S Panigale z 2013 roku w kolorze czerwonym. Motocykl został nabyty w jednym z polskich salonów. Środowiskiem, w którym miałem okazję poznać ten motocykl najlepiej, był tor. Testowanym egzemplarzem jeździłem na obiektach w Poznaniu, Lublinie oraz Bydgoszczy. Nie oznacza to jednak, że omijałem ruch miejski, uważam jednak, że najlepiej oceniać motocykl z perspektywy jego środowiska naturalnego. W tym przypadku jest to bez wątpienia tor.

Już sam design Ducati Panigale może robić na wielu wrażenie. Czerwony lakier, filigranowa sylwetka nadwozia - nie można przejść obok niego obojętnie. Powstało już na ten temat tak wiele pochwał, że nie warto zawracać sobie głowy kolejnymi. Wszystko zostało powiedziane. Sądzę jednak, że warto wspomnieć o tym, że motocykl wykonany jest z bardzo delikatnych materiałów, owiewki są średniej jakości, a lakier na elementach nadwozia jest położony bardzo cienką warstwą. Nietrudno zatem o rzucające się w oczy zarysowania. Uważam, że to jedna z głównych wad tego motocykla.

Przejdźmy dalej, do przyrządów pokładowych. Na stałe zobaczymy takie elementy, jak: prędkościomierz, obrotomierz, zegar, wyświetlacz biegu, trybu jazdy, ustawienie kontroli trakcji, kontroli hamowania silnikiem oraz ABS-u. Z wyświetlacza odczytamy również informacje o włączonym quickshifterze, średnim i chwilowym spalaniu, przebiegu, temperaturze cieczy chłodnicy i temperaturze powietrza. Wszystkie dane są czytelne.

Motocyklem możemy jeździć, wybierając jeden z trzech dostępnych trybów: race, wet i sport. W każdym z nich istnieje możliwość regulacji parametrów. W trybie race na wyświetlaczu najbardziej widoczny jest laptimer oraz obrotomierz. Z kolei w trybie wet moc została ograniczona “jedynie” do 120 KM, a kontrola trakcji ustawiona na najczulszy poziom.

Zobacz również: Misja Wisła - odcinek 4 - Wielki Finał

Nie ma żadnych problemów z ergonomią przycisków położonych na kierownicy — znajdują się one w zasięgu ręki. Taki układ nie powoduje bólu dłoni podczas dłuższego użytkowania motocykla. Tak samo rzecz ma się z położeniem podnóżków — są one umiejscowione optymalnie, gwarantując kierowcy sportową pozycję.

Myślę zatem, że po krótkim słowie wstępu pora przejść do najważniejszego elementu tego motocykla, czyli silnika. Jednostką napędową Ducati 1199S Panigale jest V-twin Superquadro o pojemności 1199 ccm, generujący moc 195 KM przy 10750 obr./min oraz moment obrotowy 132 Nm przy 9000 obr./min. Osiągi brzmią imponująco, a jak to wygląda w praktyce? Istnieje możliwość regulowania mocy (system Ducati Riding Modes), niemniej jednak z pewnością 195 KM to nie wartość, którą można zaproponować początkującemu kierowcy. Poskromienie jej udaje się tylko bardzo doświadczonym motocyklistom. Od 7000 obr./min zaczyna się ostra jazda, podczas której trzeba intensywnie myśleć prawą dłonią i zastanawiać się dwa razy, kiedy chcemy jeszcze mocniej odkręcić manetkę. Ponadto silnik współpracuje z sześciostopniową przekładnią, która pracuje precyzyjnie, bez niepotrzebnych zgrzytów.

Dopiero na torze Ducati 1199S Panigale pokazuje swój pazur. Można powiedzieć, że motocykl jedzie sam — intuicyjnie. Zakręty pokonuje płynnie i jest czuły na nagłe ruchy manetką, nie pozwalając sobie na dopuszczenie jakiegokolwiek błędu. Dzięki jego zwrotności i poręczności pokonywanie łuków jest przyjemnością. Nie bez znaczenia dla świetnego prowadzenia jest w pełni regulowane elektronicznie zawieszenie, które “uczy się” jazdy i zachowań kierowcy podczas prowadzenia. Z przodu znajduje się widelec upside-down, a z tyłu jednoramienny wahacz z aluminium. Jest możliwość regulowania napięcia wstępnego sprężyn oraz tłumienia.

Podczas jazdy irytuje to, że jest uporczywie gorąco od grzejącego się silnika i ramy pomocniczej. O ile w pochmurne dni można stawić czoła temu problemowi, o tyle kiedy asfalt się topi, a manetka aż się prosi, by odkręcić ją mocniej, to ten gorąc może stać się dla wielu kłopotliwy.

Motocykl jest naszpikowany elektroniką. Na pokładzie znajduje się system kontroli trakcji (DTC), ABS firmy Bosch, regulator momentu hamowania silnikiem (EBC), quickshifter, a także DES, czyli regulacja sztywności zawieszenia. Oprócz trzech trybów, o których wspomniałem wyżej, istnieje możliwość zapisania własnych preferencji. Na uwagę zasługuje EBC — system regulacji momentu hamowania silnikiem. Dzięki tej regulacji można zapobiec blokowaniu tylnego koła podczas redukcji. To bardzo przydatna funkcja przede wszystkim na torze. Bujną fantazję kierowcy poskramiają niezawodne hamulce Brembo, do których działania podczas testu nie miałem żadnych zastrzeżeń.

Kwota, jaką trzeba zapłacić za ten motocykl, to 107 tys. zł. Sądzę, że jest ona adekwatna do tego, co oferuje włoski producent. Ducati 1199S Panigale jest maszyną na bardzo wysokim poziomie technologicznym. Jej żywiołem jest tor wyścigowy, jednak wielu kierowców udowadnia, że można nią jeździć w warunkach miejskich. Jednak to właśnie na torze ten hipersportowy motocykl pokazuje to, do czego został stworzony przez genialnych inżynierów. Pomimo kilku wad, które zaobserwowałem, modelem Panigale po prostu chce się jeździć. Nie da się go pomylić z żadnym innym sportowym motocyklem.

Plusy:

Elektroniczne zawieszenie
Imponująca moc motocykla
Świetnie działające hamulce

Minusy:

Uporczywy gorąc od silnika i ramy pomocniczej
Słaba ochrona przed wiatrem
Średnia jakość materiałów użytych do wykonania

OGÓLNA OCENA MOTOCYKLA: 8/10

Kaski dla działu motocyklowego Autokult.pl dostarcza Shoei. Na zdjęciu głównym model NXR w malowaniu Beaufighter TC2. Serdeczne podziękowania dla, założyciela Pin-Up Racing Team i prezesa MTML Sp. z o.o. — Tomasza Pierzchalskiego, za udostępnienie motocykla do testów. Podziękowania również dla Arkadiusza Kusia za wykonanie i udostępnienie zdjęć motocykla.

Ducati 1199S Panigale — galeria zdjęć

Kontynuuj czytanie na kolejnych stronach:

Podziel się:

Także w kategorii Motocykle:

Dla wygody podróżowania: Junak M11 Nowy w rodzinie: Yamaha MT-09 Street Tracker Uliczna wyścigówka: Ronax 500 Z duchem retro: Ducati Scrambler Pierwszy motocykl o pojemności 250 ccm Dwusuwowe nowości Yamahy: YZ85, YZ125 i YZ250 Senat: 125 ccm z manualną skrzynią biegów na kat. B Junak szykuje jednoślady na prawo jazdy kat. B Powrót do gry: Ariel wyprodukuje motocykl Unikatowe motocykle BMW dla każdego Honda NM4 Vultus w wersji turystycznej: NM4-02 Honda CBR300R wjeżdża na rynek Motocykl ratowniczy na warszawskich ulicach Solarny skuter na off-road: Daymak Beast Pierwsze miejsce podczas 2. rundy MYT Terenowy zawodnik: Suzuki RM-Z450 na 2015 rok Tragiczny wypadek na kursie kat. A - kursy w OSK zawieszone [aktualizacja] Motocykl vs samochód w korku - i kto ma rację? Rozmowa z instruktorem motocyklowym Nowe, czerwone Suzuki GSX-R 750Z - edycja limitowana Nowy motocykl w stajni Ducati: Monster 821 Sportowa pięćdziesiątka: Junak 806 Nowość Bawarczyków: enduro BMW o poj. 350 ccm Michelin oficjalnym dostawcą opon do wyścigów MotoGP Elektryzujący projekt BMW: Concept Roadster