Z drugiej ręki: BMW M5

BMW M5

BMW M5

1 listopada obchodzimy dzień Wszystkich Świętych. W naszym cyklu bierzemy więc pod lupę motoryzacyjną świętość, do której szacunek mają nawet najwięksi przeciwnicy BMW. Mowa o modelu M5 generacji e39, który na stałe wpisał się w historię niemieckiej motoryzacji jako jeden z najszybszych czterodrzwiowych sedanów.

Gdy 540i to za mało

W 1995 roku na salonie w Genewie BMW pokazało światu model e39. Już od samego początku produkcji auto było dostępne w wersji 540i z ogromnym silnikiem V8 o pojemności 4,4-litra. Dzięki mocy 286 koni mechanicznych i 420 Nm momentu obrotowego, jednostka ta rozpędzała niemiecką limuzynę do pierwszej setki w 6,2-sekundy i po zdjęciu elektronicznej blokady pozwalała rozpędzić się do prędkości powyżej 250 km/h.

Tak mocna odmiana nasuwała fanom BMW wątpliwości — czy na rynku pojawi się nowa M5? Jednak już 3 lata później, bo w 1998 roku również na salonie w Genewie, światło dzienne ujrzała najmocniejsza wersja modelu e39, oznaczona magiczną literką "M". BMW zbierające od dziennikarzy same pochwały, za stworzenie najlepszego sedana lat 90-tych postanowiło osiągnąć jeszcze jeden cel. Sprawić, by seria 5 była również najszybszym sedanem tamtego okresu.

Z drugiej ręki: Mercedes CLK

Do współpracy zaproszono więc specjalistów z oddziału M Gmbh, którzy mieli już na swoim koncie kilka sukcesów. W przeciwieństwie do poprzednich M-ek, które napędzane były rzędowymi szóstkami, nowa M5, miała mieć pod maską silnik V8. Inżynierowie z M-Technik wzięli na warsztat jednostkę z modelu 540i, zwiększyli skok cylindrów i poszerzyli ich średnicę. Efektem końcowym ich prac było 32-zaworowe V8 o pojemności 5,0-litra, które legitymowało się mocą 400 koni mechanicznych i 500 Nm momentu obrotowego.

Dyskretne zmiany

Aby czterodrzwiowy sedan wytrzymał taką dawkę mocy wzmocniono sprzęgło oraz 6-biegową manualną skrzynię biegów (w M5 e39 nie było automatu). Ważące 1800 kilogramów nadwozie zostało obniżone o 23 mm, a pod delikatnie poszerzonymi nadkolami znalazły się 18-calowe felgi wciśnięte w opony o szerokości 275 mm z tyłu. Za felgami ukrywały się aluminiowe tarcze hamulcowe od Brembo.

Zobacz również: BMW 225xe Active Tourer - test

Z drugiej ręki: Honda Prelude

Taki zestaw wspomagany przez system ABS oraz kontrolę trakcji dbał o to, żeby tylna oś zawsze była pod pełną kontrolą kierowcy. Mimo tak ogromnej mocy, auto nadal zachowało dyskretny wygląd seryjnej piątki. Na życzenie klienta, tylna lotka umieszczona na klapie bagażnika mogła zostać w fabryce. Wówczas inni użytkownicy drogi mogli rozpoznać M5 jedynie po emblemacie, pakiecie stylistycznym oraz 4 końcówkach układu wydechowego.

Osiągi i wyposażenie

BMW zostawiało w tyle Jaguary, Porsche, a nawet starsze modele Ferrari. Czterodrzwiowy sedan przyspieszał do pierwszej setki w 5,3-sekundy i osiągał prędkość maksymalną 250 km/h. Jednak po zdjęciu blokady, wskazówka na prędkościomierzu bez najmniejszego problemu zbliżała się do wartości 300 kilometrów na godzinę. Przy wyższych prędkościach 5-litrowe V8 potrafi spalić nawet 25 litrów paliwa na 100 kilometrów. Jednak podczas spokojniejszej jazdy, auto zadowala się 14–15 litrami na setkę.

Po zaakceptowaniu sporego apetytu na paliwo, BMW M5 nie przysparza żadnych problemów podczas codziennego użytkowania. Utwardzone i obniżone zawieszenie nie męczy, nawet podczas dłuższych podróży, a świetnie wyprofilowane fotele nie tylko dobrze trzymają na zakrętach, ale są również wygodne. Auto standardowo wyposażano w 6 poduszek powietrznych, klimatyzację, elektryczne szyby, ekran LCD z odbiornikiem telewizyjnym oraz systemem nawigacji satelitarnej. Świetnie prezentuje się obrotomierz podświetlony diodami LED, które świecą w kilku kolorach, w zależności od temperatury silnika.

Właśnie to niezwykłe połączenie przyspieszenia wgniatającego w fotel, prędkości maksymalnej godnej supersamochodów oraz niezwykłego komfortu podróżowania sprawia, że BMW M5 jest ucywilizowanym tygrysem. Małe dzieci mogą się z nim pobawić, ale kiedy do domu wejdzie ktoś obcy, bestia odgryzie mu przedramię.  Na rynku dostępna była wyłącznie M-piątka z czterodrzwiowym nadwoziem typu sedan. Mimo to, bagażnik o pojemności 460 litrów pomieści bagaże 4 osobowej rodziny.

Ile trzeba zapłacić za zadbany egzemplarz?

W 2000 roku BMW przeprowadziło M5 drobny facelifting, w którym odmłodzono lampy, a na przednim zderzaku pojawiły się czujniki parkowania. 2 lata później niewielki ekran, który obsługiwał nawigację oraz odbiornik tv, zamieniony został na większy, panoramiczny wyświetlacz. Łącznie przez 5 lat produkcji w okresie 1998–2003 powstało dokładnie 20 428 sztuk modelu M5 generacji e39. Dobrze utrzymana M5 e39 jest, i jeszcze przez długi okres czasu będzie bardzo łakomym kąskiem na rynku samochodów używanych.

Egzemplarze wyprodukowane w latach 1998–2000, przed faceliftingiem, są dostępne już od około 40 000 złotych. Podczas oględzin warto zwrócić szczególną uwagę na stan sprzęgła, skrzyni biegów oraz hamulców. W aucie o takich osiągach, te podzespoły zużywają się najintensywniej. Naprawdę zadbane M5 z końca lat produkcji i przebiegiem około 100 000 kilometrów to już wydatek rzędu 60 000 — 80 000 złotych.

Czy warto? Biorąc pod uwagę, że M5 gwarantuje osiągi, które pozwalają wyprzedzić 9/10 samochodów jeżdżących na polskich drogach, a przy tym oprócz sporych wydatków na paliwo nie wymaga większych wyrzeczeń na co dzień… sami musicie odpowiedzieć sobie na to pytanie.

Ceny wybranych części zamiennych:

  • Sprzęgło — 2115 zł
  • Koło dwumasowe — 5688 zł
  • Zestaw hamulcowy przód (tarcze, klocki, czujniki) - 3296 zł
  • Nadkole przód — 305 zł
  • Poszycie zderzaka przedniego — 2285 zł
  • Amortyzatory — 1134 zł/szt.

Źródło: Części: Top Gear 4/2010

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Samochody używane:

Używany Fiat Bravo II 1,4 T-Jet [2007-2009] – włoski Golf za 2/3 ceny Używany Jeep Wrangler YJ (1987-1995) – poradnik kupującego Używany Volkswagen Passat B5 (1996-2005) - poradnik kupującego Czy warto kupić tanią terenówkę? – poradnik kupującego Używana Mazda 6 II 2,0 MRZ-CD (2008-2012) – poradnik kupującego Rodzynki z rynku wtórnego – japońskie youngtimery Sensowne auto za 5000 zł – Mazda [część 9] - poradnik kupującego Używany Ford Fiesta Mk7 1,25 Duratec (2008-2012) - poradnik kupującego Używane Renault Mégane II 1,5 dCi [2002-2008] – poradnik kupującego Rodzynki z rynku wtórnego – perełki spod znaku GTI Używany Peugeot 407 1,6 HDI [2004-2010] – czy warto kupić francuza? Sensowne auto za 5000 zł na L [część 8] Rodzynki z rynku wtórnego – bawarskie perełki Używany UAZ 469B (31512) – terenówka dla konesera Sensowne auto za 5000 zł – Kia [część 7] Używany Ford Mondeo Mk4 2,0 TDCi (2007-2009) – czy już poprawiony? Sensowne auto za 5000 zł na H [część 6] Używany Ford Mondeo Mk3 2,0 TDDi/TDCi (2000-2007) – ryzykowny zakup? Używana Honda Accord VIII 2,0 VTEC (2008-2011) Używana Honda Accord 2,2 i-CTDi (2003-2008) Sensowne auto za 5000 zł – Ford [część 5] Używana Honda Accord Type-R (1998-2002) Dowiedz się, co kupujesz – układy napędowe i zawieszenie [część 2] Używany Opel Zafira I OPC (2000-2005)

Popularne w tym tygodniu:

Nowszy nie zawsze lepszy. Modele, które warto wybrać pomimo starszej generacji WP Pomaga: Tanie i duże kombi za 5000 zł WP Pomaga: używany samochód do kwoty 30 tys. zł dla alpinistki WP Pomaga: szukasz samochodu? Teraz to prostsze, niż kiedykolwiek wcześniej WP Pomaga: zobacz wszystkie artykuły