Mercedes-Benz Vito Furgon 110 CDI [test]

Do starszych trzeba mieć szacunek! – wpajano mi w dzieciństwie. Dlatego z pewnym dostojeństwem przywitałem się z naszym nowym autem testowym. Dziesięć lat obecności na rynku sprawia, że prawdziwy z niego staruszek na tle coraz nowocześniejszej konkurencji. Jakie zalety i wady ma tradycyjne podejście do aut dostawczych?

fot.Kamil Kobeszko

fot.Kamil Kobeszko

Wielu z nas ma nostalgiczne podejście do życia. Wydaje się nam, że kiedyś wszystko było lepsze: pogoda, ludzie, a nawet samochody. Dziś mamy okazję do konfrontacji i przekonania się, czy rzeczywiście tak jest.

fot.Kamil Kobeszko

Aktorski uśmiech

Z zewnątrz po Vito nie widać upływu czasu. Jest jak dobrze zakonserwowany hollywoodzki aktor, z misternie naciągniętą twarzą po liftingu. Ten jego uśmiech ciągle wygląda dobrze, a korekta oczu to całkiem udany przykład chirurgii…samochodowej. Dopiero gdy dokładniej się przyjrzymy, zobaczymy, że nie wszędzie jest już tak świeżo. Jeśli spojrzeć z tyłu czy z boku, widać upływ czasu. Jednak trzeba przyznać, że z modnymi dodatkami, takimi jak lakier w kolorze błękit Jaspisu metalik czy 17-calowe aluminiowe felgi, Vito wygląda całkiem modnie. Wiele młodszych gwiazd (Mercedesów) mogłoby się od niego uczyć stylu i prezencji.

Te 10 lat najbardziej widać wewnątrz. To styl charakterystyczny dla Mercedesów przełomu wieku. W kabinie jest wiele zapożyczeń z różnych starszych modeli. Przyznam, że najbardziej rozczuliła mnie stara dobra mercedesowska dźwigienka kierunkowskazów, świateł i wycieraczek – dokładnie taka sama jak w moim Mercedesie 190! Rozwiązanie charakterystyczne dla marki i naprawdę funkcjonalne, więc trudno to krytykować.

fot.Kamil Kobeszko

Nieco drażnią niektóre materiały wykończeniowe. Gdy porównujemy to auto do innych dostawczych, w tym do testowanego przeze mnie Iveco Daily, jest znacznie przyjemniej. Jednak Mercedes potrafi zrobić to lepiej. Wyraźnie brakuje następcy, który znów podniósłby poprzeczkę w zakresie jakości i stylizacji. Nie oszukujmy się: projekt deski już się opatrzył. Pochwały należą się Mercedesowi za kilka nowoczesnych dodatków: świetną kierownicę i nowy system audio.

Klasycznie, czyli wygodnie

Jedno przez tyle lat się nie zmieniło: wygoda wnętrza. Twarde i wygodne fotele, które nawet po całym dniu nie spowodują bólu pleców. Wszystko dookoła czytelne i pod ręką. Mnie osobiście irytują dwie rzeczy. Po pierwsze boczne lusterka mogłyby mieć dodatkową, asferyczną część, która pokazywałaby, co dzieje się przy dole boku samochodu – w ciasnym manewrowaniu zdecydowanie tego brakuje. Po drugie — genialnie i blisko umieszczony drążek zmiany biegów niestety blokuje dostęp do radia, gdy jedzie się na 1, 3 lub 5 biegu.

fot. Kamil Kobeszko

Zobacz również: Mercedes-Benz Klasy X - prezentacja możliwości pickupa z silnikiem V6

Przyznam, że testowa konfiguracja lekko mnie przeraziła, gdy sprawdziłem papierowe parametry trakcyjne. Rok temu testowałem Vito 116 CDI Kombi 4Matic. Jeździło mi się nim świetnie. Niestety, pochłaniało gigantyczne ilości paliwa. W tym wypadku postawiono zdecydowanie na ekonomię, zarówno zakupu, jak i użytkowania.

Ostatni będą pierwszymi

Podstawowe 110 CDI to ta sama pojemność co 116 CDI, ale moc niższa o prawie 70 KM. Do dyspozycji jest jedynie 95 KM, a waga auta wynosi 1980 kg. O dziwo nie jest tak źle i po kilkuset kilometrach doszedłem do wniosku, że to optymalna jednostka napędowa do auta dostawczego do użytku miejskiego. Decydują o tym imponujące wyniki spalania. Podczas jazdy miejskiej w jesiennych warunkach, na krótkich dystansach i w pośpiechu, średnik wynik to 7,9 l/100 km (z wyłączonym układem Start/Stop). To mniej niż deklarowane przez producenta 8,9–9,4 l/100 km (w zależności od wersji).

fot.Kamil Kobeszko

Wykonałem próbę najniższego i najwyższego spalania. Podczas 20 km jazdy podmiejskiej z prędkością 80–100 km/h uzyskałem wynik 5,3 l/100 km, a korzystając z pełnej mocy i startując co 300 metrów spod świateł — 9,5 l/100 km. Vito nie chciało spalić więcej!

A jak z dynamiką? Większość z Was myśli, że było tragicznie. Otóż nie do końca, bo ten silnik dzięki obciętej mocy ma świetną charakterystykę. Już od 1200 obr./min do dyspozycji kierowcy pozostaje pełne 250 Nm momentu obrotowego. I ta wartość utrzymuje się do 2400 obr./min. Sprawia to, że tym modelem jeździ się trochę jak starym, wolnossącym dieslem. Właściwie nie ma sensu kręcić go wyżej niż 1800–2000 obr./min. Nie ma sensu, ponieważ silnik ma wyraźnie założony kaganiec na wyższych obrotach i jedyne, co się wtedy dzieje, to wzrost hałasu.

fot.Kamil Kobeszko

Dynamika jak na taką moc jest dobra, w mieście nie potrzeba więcej. Problem zaczyna się dopiero w trasie, gdy wyprzedzanie trzeba już planować. Układ napędowy ma dwie wady. Pierwszą jest niemile pracująca i hacząca skrzynia o sześciu przełożeniach, a drugą niezbyt przyjemny dla ucha, dość głośny dźwięk silnika. Jak na auto dostawcze nie jest źle, ale podczas przyspieszania Vito jednak hałasuje. Stosunkowo ciche jest za to przy prędkościach podróżnych i po wrzuceniu najwyższego przełożenia – nie słychać szumu powietrza, silnik zdecydowanie się wycisza i można się poczuć jak w prawdziwym Mercu.

Temu odczuciu sprzyja również zawieszenie. Vito przenosi nas miękko przez nierówności i w dziedzinie komfortu zostawia inne dostawczaki daleko w tyle. Zawieszenie jest typowo miękkie – przy prędkościach nieco większych niż miejskie można rozbujać auto następującymi po sobie skrętami. Jednak nie jest niebezpiecznie, przechyłom nie towarzyszą uślizgi i po przyzwyczajeniu do przechyłów można podróżować dość dynamicznie. Tym bardziej że hamulce radzą sobie z zatrzymywaniem tego ciężkiego auta.

fot.Kamil Kobeszko

Potrzeba więcej?

Przejdźmy do najważniejszej dla furgonu części testu. Jak wypada ocena przestrzeni użytkowej? Do testów dostałem wersję krótką, taka typowo miejską. W przeciwieństwie do poprzedniego testowego Vito tym można już manewrować w mieście. Mieści się też w średniej wielkości miejsce parkingowe. Dzięki zmniejszonej długości i bardzo dobrej zwrotności codzienne użytkowanie jest znacznie łatwiejsze.

Moim zdaniem wersja krótka jest idealna do transportu towarów w mieście. Można sprawnie poruszać się w zatłoczonym środowisku i przewieźć duże gabarytowo przedmioty. Długość „paki” wynosi 246 cm, czyli spokojnie zmieszczą się położone szafy, kanapy i wszelkie inne meble.

fot.Kamil Kobeszko

Mnie udało się przewieźć kompletne wyposażenie pokoju i wszystko idealnie się mieściło. Na plus trzeba zaliczyć opcjonalne wyposażenie części bagażowej. Drewniane wykończenie zabezpiecza wnętrze przestrzeni ładunkowej i przewożone towary przed uszkodzeniem. Przydatne są także opcjonalne punkty mocowania na podłodze. Testową wersję wyposażono w podwójne drzwi otwierane o 270 stopni. O i ile sama opcja wymiany tylnej klapy na drzwi jest przydatna, to ja osobiście nie korzystałem z zakresu większego niż 180 stopni. Dlatego może warto zdecydować się na podwójne drzwi otwierane o 180 stopni – to dużo tańsza opcja.

fot.Kamil Kobeszko

Tanio czy może komfortowo, ale drogo?

Przejdźmy do trudnego tematu, czyli kosztów. Problemem związanym z zakupem Mercedesa są ceny dodatków. Wersja podstawowa kosztuje okazyjnie – 90 780 zł brutto, ale ma istotne braki w wyposażeniu. W dzisiejszych czasach chyba nikt nie będzie już chciał takiego auta bez radia czy klimatyzacji. Dokładniejsze ceny opcji znajdziecie w tabelce. Testowo wyposażona wersja to koszt około 140 000 zł. Rozsądnie skonfigurowany egzemplarz z tym silnikiem to wydatek około 115–120 tys. zł. Moim zdaniem to zbyt drogo – pamiętajmy, że za taką cenę możemy mieć znacznie większe Iveco Daily w pełnej opcji, z mocnym silnikiem. Może nie będzie tak przyjemne i komfortowe, ale przewiezie znacznie więcej.

fot. Kamil Kobeszko

Jak wypada porównanie do bezpośrednich konkurentów? W wersjach podstawowych auta takie jak Renault Trafic Furgon, Volkswagen Transporter Furgon czy Peugeot Expert Furgon są odrobinę droższe, więc Vito w podstawowej wersji wydaje się naprawdę dobrą propozycją.

Dla kogo jest to samochód? Dla lubiących komfort i prestiż, którzy muszą często przewozić większy ładunek. To auto dla ludzi ceniących tradycyjne rozwiązania i stonowaną elegancję. Pozostaje jedynie pytanie, czy za odrobinę komfortu i luksusu w pracy w postaci drogich opcji dodatkowych warto zapłacić tę odrobinę więcej niż za produkty konkurencji. A może warto kupić wersję podstawową bez radia czy klimatyzacji? Chyba nie, bo przecież nie po to kupuje się Mercedesa, by oszczędzać na komforcie.

Plusy:

Komfort i wygoda jazdy
Oszczędny silnik
Wystarczająca pojemność użytkowa przy znakomitej poręczności
Styl "starego Mercedesa"

Minusy:

Drogie opcje dodatkowe
Widoczny wiek konstrukcji wewnątrz

Dane techniczne:

Testowany egzemplarz: Mercedes-Benz Vito 110 CDI Furgon

Silnik i napęd

Układ i doładowanie: R4, turbodoładowanie
Rodzaj paliwa: Diesel
Ustawienie: Wzdłużne
Rozrząd: DOHC 16V
Objętość skokowa: 2143 cm3
Stopień sprężania: 10,8
Moc maksymalna: 95 KM przy 3800 rpm
Moment maksymalny: 250 Nm przy 1200–2400 rpm
Objętościowy wskaźnik mocy: 44 KM/l
Skrzynia biegów: 6-biegowa, ręczna
Typ napędu: Tylny (RWD)
Hamulce przednie: Tarczowe, wentylowane
Hamulce tylne: Tarczowe
Zawieszenie przednie: Wielowahaczowe
Zawieszenie tylne: Belka skrętna
Układ kierowniczy: Wspomagany
Średnica zawracania: 11,8 m
Koła, ogumienie przednie: 225/65 R17
Koła, ogumienie tylne: 225/65 R17

Masy i wymiary

Typ nadwozia: Furgon
Liczba drzwi: 5
Współczynnik oporu Cd (Cx): b.d
Masa własna: 1980 kg
Stosunek masy do mocy: 20,84 kg/KM
Długość: 4763 mm
Szerokość: 1901 mm
Wysokość: 1902 mm
Rozstaw osi: 3200 mm
Rozstaw kół przód/tył: b.d
Prześwit (przód/tył): b.d.
Pojemność zbiornika paliwa: 75 l
Pojemność bagażnika: 5,2 m³

Specyfikacja użytkowa

Ładowność maksymalna: 950 kg

Osiągi

Katalogowo: Pomiar własny(*):
Przyspieszenie 0–100 km/h: b.d
Prędkość maksymalna: b.d około 140 km/h
Zużycie paliwa (miasto): 8,9 — 9,3 l/100 km 7,9 l/100 km
Zużycie paliwa (trasa): 6,3 — 6,6 l/100 km 5,8 l/100 km
Zużycie paliwa (mieszane): 7,3 — 7,6 l/100 km 7,3 l/100 km
Emisja CO2: 196 g/km
Test zderzeniowy Euro NCAP: 4 gwiazdki

Cena

Testowany egzemplarz: ok 140 000 zł
Model od: 90 774 zł
Wersja silnikowa od: 90 774 zł

Wyposażenie

Wybrane wyposażanie testowanej wersji: Standardowe: Opcjonalne
Dodatki stylistyczne nadwozia: - Lakierowane zderzaki (990 zł)
Koła i opony: Felgi stalowe z oponami 195/65/16 Felgi ze stopów lekkich 17 z oponami 225/65/17 (3657 zł) opony całoroczne (488 zł)
Komfort: - Klimatyzacja półautomatyczna (5007 zł)
Bezpieczeństwo: ESP, ABS Poduszka powietrzna pasażera (1380 zł), poduszki boczne (1216 zł)
Multimedia: - System Audio Hi-Fi (2030 zł), nawigacja Command APS (8834 zł)
Do przewozu towarów: Klapa tylna, Drzwi przesuwne prawe  drzwi tylne podwójne otwierane 270 stopni (2633 zł), drzwi przesuwne lewe (2188 zł)

Ogólna ocena samochodu: 7/10

Mercedes-Benz Vito Furgon 110 CDI — galeria zdjęć

Podziel się:

Także w kategorii Testy samochodów:

Ford Fiesta 1,0 EcoBoost 100 KM Titanium [test] Ford Tourneo Custom 2,2 TDCi Titanium [test] Volkswagen Multivan Life 2,0 BiTDI DSG & Ogórek [test] Abarth 595 Turismo [test]

Popularne w tym tygodniu:

Test: Audi RS3 Limousine (2017) – sprostać oczekiwaniom sprzed lat Test Audi TT RS - oglądając konkurencję we wstecznym lusterku Mercedes-Benz Klasy X - dzień drugi, ekstremalny