Chevrolet Aveo 1,3 Diesel LT+ - dojrzały maluch [test autokult.pl]

Jak mawiał niegdyś mój wykładowca ekonomii, zwiększająca się konkurencja niesie niemalże same wymierne korzyści dla potencjalnych klientów danego produktu. Teraz, gdy studenckie czasy są tylko wspomnieniem, a w ręku trzymam kluczyki do Chevroleta Aveo, zaczynam się poważnie zastanawiać nad prawdziwością tego twierdzenia.

Znane przysłowie głosi, że od przybytku głowa nie boli. Gdyby osoba, która po raz pierwszy wypowiedziała te słowa, żyła w obecnych czasach i stanęła przed trudnym wyborem miejskiego auta segmentu B, wątpię, czy to powiedzenie w ogóle by powstało. Lancia Ypsilon, Alfa Romeo MiTo, Peugeot 207, Ford Fiesta, Fiat Punto Evo, Nissan Micra, Mitsubishi Colt, Suzuki Swift, Opel Corsa - to tak naprawdę tylko część testowanych przez nas przedstawicieli tego bardzo popularnego segmentu. Oczywiście jedne z nich są droższe, drugie tańsze, inne z kolei teoretycznie mocniejsze, a jeszcze inne teoretycznie słabsze. Nie zmienia to jednak faktu, że wszystkie te małe samochody należą do jednej rodziny.

Opel Corsa czy Fiat Punto mają w naszym kraju ugruntowaną pozycję, a nowy Chevrolet Aveo dopiero próbuje zaskarbić sobie serca klientów. Czy ma duże szanse na odniesienie rynkowego sukcesu i utarcie nosa licznej konkurencji?

Już na samym początku, gdy patrzy się na auto z zewnątrz, wiadomo, że nie jest to dzieło sztuki współczesnego designu. Nie da się jednak ukryć, że nowe Aveo w nadwoziu hatchback ma swój indywidualny styl i przede wszystkim wygląda świeżo.

Być może Was zaskoczę, ale z powodu dwóch akcentów stylistycznych miejski Chevrolet kojarzy mi się z Alfą Romeo. Pierwszą rzeczą przywodzącą na myśl tę włoską markę jest klamka drugiej pary drzwi, skrzętnie ukryta w słupku, a przednie reflektory umieszczone w pokaźnych tubach przypominają mi światła modelu 159.

Swego rodzaju dopełnieniem nowoczesnej sylwetki auta jest charakterystyczny dla wszystkich modeli Chevroleta, przedzielony na dwie części przedni grill, oraz bardzo szeroki słupek C, który niestety ma niekorzystny wpływ na widoczność do tyłu np. podczas wyjeżdżania z miejsca parkingowego.

Zobacz również: Nowy Peugeot 308 SW i 308 GTi - podsumowanie serii testów

Zewnętrzne wymiary auta są łatwe do wyczucia, a widoczność z pozycji kierowcy, zarówno w przód, jak i na boki, nie pozostawia wiele do życzenia. Z pozoru normalnie wyglądający przedni zwis jest jednak dość nisko zawieszony. Plastikowe osłony znajdujące się pod zderzakiem nie mają niestety łatwego życia i warto mieć to na uwadze przed wjazdem na zwyczajny krawężnik czy podczas pokonywania progu zwalniającego.

A jakie niespodzianki czekają we wnętrzu nowego Chevroleta Aveo? Chyba każdy, kto po raz pierwszy usiądzie w tym aucie, od razu zwróci uwagę na nieszablonowy cyfrowo-analogowy zestaw zegarów. Jednym taki duży, cyfrowy prędkościomierz w połączeniu z analogowym obrotomierzem kojarzy się z zegarami montowanymi w motocyklach, z kolei inni fani motoryzacji dostrzegą w zestawie zegarów Aveo podobieństwo do aut elektrycznych.

Ponieważ jestem otwarty na wszelkiego rodzaju innowacje i niekonwencjonalne pomysły (pod warunkiem, że nie mają one negatywnego wpływu na funkcjonalność), zestaw wskaźników tego Chevroleta przypadł mi do gustu i był miłym urozmaiceniem na tle bardziej tradycyjnych odpowiedników występujących w innych samochodach.

Cała konsola środkowa nie wzbudza już takich emocji jak sam prędkościomierz. Obsługa radia czy klimatyzacji jest intuicyjna, a rozmieszczenie i czytelność wszystkich przycisków nie wymagają specjalnego przyzwyczajenia. Miłym akcentem, który znów budzi skojarzenia z inną marką, są okrągłe wloty nawiewów przypominające swoim wzorem te znajdujące się w Mini. Szkoda tylko, że dwie centralnie umieszczone, prostokątne kratki nawiewów są dość archaiczne i nie nadążają za narysowanym nowoczesną kreską wzorem całej konsoli centralnej.

Doszukując się jeszcze innych pomysłów zaczerpniętych z różnych marek, warto wspomnieć o wielofunkcyjnej kierownicy oraz dźwigienkach wycieraczek i kierunkowskazów żywcem przeszczepionych z Opla. Biorąc jednak pod uwagę powiązania Chevroleta z Oplem, takie podobieństwa i wykorzystywanie wspólnych pomysłów nie są zaskoczeniem.

Zaskoczeniem nie jest też dla mnie ilość miejsca w kabinie nowego Aveo. Dzięki regulowanej w dwóch płaszczyznach kierownicy oraz szerokim zakresie regulacji przednich foteli nawet wysocy kierowcy nie będą narzekali na brak miejsca za kierownicą tego Chevroleta.

Powody do narzekań mogą już natomiast mieć osoby siedzące na tylnej kanapie, szczególnie gdy pasażer bądź kierowca siedzący przed nimi mierzy powyżej 180 cm wzrostu. Przy niemal maksymalnie odsuniętych przednich fotelach ilość wolnej przestrzeni w okolicy kolan osób siedzących z tyłu może okazać się niewystarczająca. Bagażnik? Owszem, jest, i a jego 290 l pojemności jest wynikiem nieco lepszym od konkurencji.

Wraz z pojawieniem się na rynku nowego Aveo pod maską Chevroleta debiutuje wysokoprężny silnik o pojemności 1,3 l. Właśnie taki mały diesel napędzał testowany egzemplarz. Nie będę ukrywał, że do małolitrażowych silników pracujących w obiegu Diesla podchodzę dość sceptycznie, ponieważ poza teoretycznie niskim spalaniem cechują się one mizerną kultura pracy, niezbyt porywającymi osiągami, a cena auta z takim właśnie silnikiem pod maską jest windowana dość znacznie w górę.

Po kilku dniach spędzonych za kierownicą Aveo wiem, że moja chłodna ocena małych klekotów okazała się przedwczesna. Średnie miejskie spalanie oscylujące w granicach 5,4–5,8 l/100 km zdawało się potwierdzać postawioną wcześniej przeze mnie tezę, jednak to nie była jedyna zaleta jednostki napędowej pracującej pod maską małego Chevroleta.

Odgłos towarzyszący pracy silnika 1,3 jedynie na zimno przypomina stado klekoczących bocianów. Po osiągnięciu optymalnej temperatury mały ropniak nie drażni już uszu, a dobre wyciszenie kabiny nawet podczas wyższych prędkości pozwala na swobodną rozmowę między pasażerami.

Osiągi 95-konnej, wysokoprężnej jednostki określę jako wystarczające. Sprint do pierwszej setki wynosi 12,6 s, natomiast prędkość maksymalna 174 km/h. Do sprawnego poruszania się po mieście takie wartości w zupełności wystarczą. Dzięki 210 Nm momentu obrotowego, dostępnego już od 1750 obrotów, wyprzedzanie na trasie nie będzie bardzo stresujące.

Pozostaje jeszcze kwestia ceny. Niestety (choć zgodnie z sytuacją panującą na rynku) 95-konna, wysokoprężna jednostka 1,3 jest droższa od porównywalnej benzynowej odmiany. 100-konna benzyna jest tańsza od opisywanego silnika diesla równo o 7000 zł. Pomimo tego ceny nowego Chevroleta Aveo należy uznać za bardzo konkurencyjne.

Podstawową wersję z silnikiem 1,2 l wyceniono na 36 490 zł; kosztuje mniej zarówno od Opla Corsy czy Forda Fiesty, jak i Fiata Punto EVO. Gdy porównamy cenę bogato wyposażonego Aveo LT (za 51 990 w standardzie otrzymujemy m.in. kompletne wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa, bluetooth, USB, wielofunkcyjną kierownicę, klimatyzację manualną) z silnikiem 1,3 D 95 KM, konkurencja również musi uznać wyższość tego miejskiego amerykanina.

Praktycznie na sam koniec zostawiłem opis wrażeń z jazdy nowym Aveo. Dlaczego dopiero teraz wspominam o dość ważnym aspekcie, jakim są właściwości jezdne i ogólne odczucia podczas prowadzenia samochodu? Po prostu prowadzenie tego Chevroleta jest najzwyczajniej w świecie poprawne, a zawieszenie nie wykazuje ani nerwowych zachowań, ani nie dostarcza niezapomnianych doznań podczas prób dynamicznej jazdy.

Od sprawdzonej konstrukcji z kolumnami McPhersona z przodu i belką skrętną z tyłu nikt chyba nie wymaga cudów, tak samo jak nikt nie kupuje małego miejskiego auta z dieslem pod maską z myślą o szaleństwach na drodze. Aveo bardzo pozytywnie zaskakuje skalibrowaniem systemu kontroli trakcji. System ten nie tylko pozwala na znaczny uślizg kół i nie interweniuje zbyt nachalnie, ale także w sytuacjach, w których musi wkroczyć do akcji, działa bardzo dyskretnie.

Czy zatem po kilku dniach obcowania z Chevroletem Aveo 1,3 D mogę w 100% zgodzić się z twierdzeniem mojego profesora, które przytoczyłem na samym początku? Bez wątpienia zwiększająca się konkurencja niesie spore korzyści dla potencjalnych klientów. Coraz większy jednak wybór oraz coraz bardziej dopracowane produkty mogą spowodować ból głowy, gdy przyjdzie zdecydować się na jeden konkretny produkt.

Które auto segmentu B jest najlepsze? Na które się zdecydować? Czy nowy Chevrolet Aveo jest bardziej dopracowany niż Fiat Punto? A może Opel Corsa stanowi lepszą propozycję od Aveo? Nie pokuszę się o jednoznaczną odpowiedź na te pytania, jednak konkurenci tego amerykańskiego malucha nie mogą spać spokojnie. Różnice przemawiające za wyborem któregoś z tych aut są minimalne i bardzo często zależą od indywidualnych i subiektywnych odczuć. Pewne jest natomiast jedno: skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać?

+Konkurencyjna cena
+Oszczędny silnik
+Pozycja za kierownicą

-Zbyt mały prześwit w okolicach przedniego zderzaka
-Zegary nie wszystkim przypadną do gustu

Testowany egzemplarz: Chevrolet Aveo 1,3 Diesel LT+

Silnik i napęd

Układ i doładowanie: R4, turbodiesel
Rodzaj paliwa: Olej napędowy
Ustawienie: Poprzeczne
Rozrząd: DOHC 16V
Objętość skokowa: 1248 cm³
Stopień sprężania: 18
Moc maksymalna: 95 KM (przy 4000 rpm)
Moment maksymalny: 210 (1750 — 2500 rpm)
Objętościowy wskaźnik mocy: 73,1 KM/l
Skrzynia biegów: 6-biegowa, ręczna
Typ napędu: Przedni (FWD)
Hamulce przednie: Tarczowe
Hamulce tylne: Bębnowe
Zawieszenie przednie: Kolumny McPhersona
Zawieszenie tylne: Belka skrętna
Układ kierowniczy: Wspomagany
Średnica zawracania: 10,1 m
Koła, ogumienie przednie: 195/65/R15
Koła, ogumienie tylne: 195/65/R15

Masy i wymiary

Typ nadwozia: Hatchback
Liczba drzwi: 5
Współczynnik oporu Cd (Cx): b/d
Masa własna: 1070 kg
Stosunek masy do mocy: 11,3 kg/KM
Długość: 4039 mm
Szerokość: 1735 mm
Wysokość: 1517 mm
Rozstaw osi: 2525 mm
Rozstaw kół przód/tył: 1509/1509 mm
Pojemność zbiornika paliwa: 46 l
Pojemność bagażnika: 290/653 l

Osiągi

Przyspieszenie 0–100 km/h: 12,6 s
Prędkość maksymalna: 174 km/h
Zużycie paliwa (miasto): 4,8 l/100 km
Zużycie paliwa (trasa): 3,6 l/100 km
Zużycie paliwa (mieszane): 4,1 l/100 km
Emisja CO2: 108
Test zderzeniowy Euro NCAP: 5 gwiazdek

Cena

Testowany egzemplarz: 55 490 zł
Model od: 36 490 zł
Wersja silnikowa od: 51 590 zł

Zobacz także nasze inne testy!

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

BMW 750d xDrive M-Sport kontra Audi A8 4.2 TDI quattro - test BMW M4 Cabrio - test Nowy Opel Astra OPC GTC (2014) - test Renault Captur 1,5 dCi 90 Intens Energy - test Volkswagen California Beach 2.0 TDI BiTurbo DSG - test Audi A3 Cabriolet 1,8 TFSI S-Tronic Ambition - test Toyota Aygo X-Cite - test BMW Z4 E89 sDrive35is M-Sport - test Nowe Audi A6 3,0 TDI BiTurbo i 3,0 TFSI - pierwsza jazda Nowe MINI Cooper S - test Mercedes-Benz Klasy E 350 BlueTec AMG 9G-Tronic (W212) - test Renault Master 165 dCi L3H2 - test Nowe Audi A7 3.0 TDI BiTurbo - pierwsza jazda Audi S1 Sportback - test Volkswagen Golf Sportsvan 1,4 TSI Highline - test Citröen C4 Aircross 1.8 eHDI 150 4x4 - test Mazda 3 Sedan 2,0 SKYACTIV-G AT skyPASSION – test Nowa Škoda Fabia (2015) 1,2 TSI 90 KM - pierwsza jazda Porsche Macan S - test Renault Clio Grandtour GT 120 EDC - test Škoda Octavia 1,2 TSI DSG Ambition - test wideo Opel Astra Sedan 1,6 CDTi vs. Renault Fluence 1,6 dCi vs. Škoda Octavia 1,2 TSI vs. Toyota Corolla 1,6 Valvematic - test Nowy Opel Corsa 1,0 Turbo & 1,4 Turbo - pierwsza jazda Nowy Peugeot 508 SW 2,0 HDI A6 (AM3) Active - pierwsza jazda

Popularne w tym tygodniu:

Test: Audi RS3 Limousine (2017) – sprostać oczekiwaniom sprzed lat Test Audi TT RS - oglądając konkurencję we wstecznym lusterku Cnota powściągliwości: pierwsza jazda Astonem Martinem DB11 z silnikiem V8 Pierwsza jazda SsangYongiem Rextonem G4. Korea bardzo szybko się uczy Mercedes-Benz Klasy X - dzień drugi, ekstremalny