Seat Alhambra

Model
Seat Alhambra Zobacz 9 zdjęć

Seat Alhambra I

Alhambra zawdzięcza swoją nazwę imieniu słynnej twierdzy mauretańskich kalifów w Hiszpanii - Qa'lat al-Hamra (czyt. Alhambra), czyli Czerwony Zamek. Alhambra pierwszej generacji powstała przy współpracy z Volkswagenem i Fordem. Producenci ci wprowadzili do swoich ofert bliźniaczego Sharana i Galaxy (stąd stosowana przez niektórych wspólna nazwa dla całej trójki: Shalambraxy). Alhambra pierwszej generacji była produkowana od 1996, aż do 2010 roku. Ten Seat to propozycja dla kierowców przedkładających praktyczność nad osiągi i przyjemność z jazdy. Jednak nikt nie oczekiwał przecież w przypadku tego modelu wersji Cupra. Chociaż czemu Seat nie zaryzykował? Może byłby to strzał w dziesiątkę? Tymczasem Alhambra stała się typowym rodzinnym, siedmiomiejscowym autobusem, z możliwością przekształcenia w dostawczaka z pokaźnym bagażnikiem z płaską podłogą.

W tym, do czego Alhambra była przeznaczona, sprawdzała się nieźle. Co prawda nie wyróżniała się na tle konkurencji niczym szczególnym, ale żądanie od dużego minivana fantazji to chyba jednak nieporozumienie. Alhambry pierwszej generacji nie kupowało się oczami ani sercem, ale z potrzeby i z głową, bo przy cenie podobnej do rodzeństwa miała lepsze wyposażenie w standardzie. W gamie oferowanych silników brylowały głównie diesle, co zrozumiałe ze względu na wysokie momenty obrotowe tych silników i mniejszą paliwożerność w porównaniu z jednostkami benzynowymi. W ofercie znajdował się 1,9-litrowy silnik w wielu wariantach mocy, od skromnych 90 KM, poprzez 110, 116, 131, aż do 150 rumaków pod maską. Dostępny był też 140-konny silnik 2,0 TDI. Oferta silników na bezołowiówkę była równie uboga: 1,8 20V Turbo o mocy 150 KM, 2,0 (116 KM) i w końcu ciekawy, ale paliwożerny i mało popularny (też trudno dostępny) silnik 2,8 V6 24V o mocy 204 KM. Taki wybór benzyniaków zdecydowanie faworyzował jednostki na olej napędowy, co nie przeczyło filozofii minivana.

W 2000 roku Seat z segmentu K przeszedł gruntowny facelifting upodabniający Alhambrę do ówcześnie produkowanych Seatów. Mam na myśli przede wszystkim charakterystyczny trzyczęściowy grill. Zmian doczekały się też lampy, zmodyfikowano wnętrze pojazdu, które jednak nadal nie prezentowało się zbyt zachęcająco.

Bardzo długi okres produkcji tej generacji sprawił, że konstrukcja się opatrzyła. Jedyne reakcje, jakie mogła wzbudzić pierwsza Alhambra na ulicach (nawet ta poliftingowa), to ziewnięcia przechodniów. A tak naprawdę nie wzbudzała absolutnie żadnych emocji, podobnie jak jej rodzeństwo. Gdy widzi się kierowcę „Shalambraxy” na drodze, może nie należy mu współczuć, że sytuacja zmusiła go do poruszania się tak nudną puszką na kołach, ale na pewno nie można mu zazdrościć. Mimo wszystko Alhambrze nie można odmówić kilku zalet, na przykład idealnej wręcz widoczności dzięki dużej oszklonej powierzchni. Taki samochód musiał pojawić się w ofercie Seata, który nie mógł pozwolić sobie na stworzenie luki w tym segmencie rynku. Hiszpańska marka i Volkswagen dużo bardziej postarały się jednak, konstruując następców swoich modeli, które autentycznie mimo swojej „vanowatości” mogą już wzbudzać pewne pozytywne emocje. Seat poszedł też ostatnio swoją drogą, prezentując mniejszą od Alhambry Alteę, która wydała się strzałem w dziesiątkę.

Mimo swojej nijakości Alhambra znalazła dosyć dużo nabywców i wygląda na to, że te pałace na kołach (Czerwony Zamek) dalej wiernie służą swoim właścicielom dzięki niskiej awaryjności. Wśród użytkowników zdarzają się co prawda niepochlebne opinie, ale dotyczą one głównie wysokiego spalania czy materiałów użytych we wnętrzu. Takie negatywne sądy należą do zdecydowanej mniejszości, a argumentacja o wysokim spalaniu nie ma większego sensu, bo tego wręcz należy się spodziewać przy dużej masie własnej pojazdu.

Alhambra otrzymała nagrodę Monovolume do Ano, przyznaną w Portugalii w 1997 roku.

Seat Alhambra II

Alhambra II gości na rynku od 2010, więc to świeża konstrukcja i świeżo też wygląda. Jednak tak naprawdę Alhambra drugiej generacji to nic innego jak VW Sharan ubrany po hiszpańsku. Tym razem Ford nie współpracował przy okazji nowego Galaxy ani z niemiecką, ani hiszpańską marką. Seat długo kazał czekać na nową Alhambrę, co zrozumiałe, bo czekał na ruch Volkswagena, ale cierpliwość została nagrodzona. Nikt nie powie, że to wyciosany kloc na kołach i zawalidroga. Sylwetka może naprawdę przyciągnąć wzrok (jak na minivana; pamiętajmy, że to dalej samochód mogący pomieścić 7 osób), a gama dostępnych silników umożliwia sprawne poruszanie się i wyprzedzanie. Do charakteru auta najlepiej pasują turbodiesle, ale nie można też narzekać na „jadące na dopalaczach” silniki benzynowe. I jak zwykle przy hiszpańskiej marce trzeba wspomnieć o korzystniejszej relacji ceny do tego, co w zamian dostajemy, bo Alhambra to tańszy, ale nie gorszy VW Sharan. Tego minivana należącego do segmentu K można skonfigurować z jednym z dwóch silników benzynowych. Mocniejszym, znanym w całej grupie Volkswagena turbodoładowanym 2,0 TSI o mocy 200 KM, który jest świetną propozycją dla miłośników benzyniaków. Ale niżej w ofercie znajduje się gratka dla wszystkich fanów nowoczesnych rozwiązań - rewelacyjny, podwójnie doładowany 1,4 TSI Twincharger, rozwijający w Alhambrze 150 KM i aż 240 Nm momentu obrotowego w dużym zakresie prędkości obrotowych (1500-4000). To wszystko zasługa turbiny i kompresora, które ze sobą współpracują. Przy takim podwójnym doładowaniu moc 150 KM nie powinna budzić obaw o trwałość tej wysilonej małolitrażowej jednostki. Tym bardziej że występuje ona seryjnie w mocniejszych wersjach (nawet do 180 KM w Ibizie Cupra czy Polo GTI). Silnik ten zdobył wiele nagród w międzynarodowych plebiscytach, m.in. International Engine of the Year w 2009 roku.

Fanów silników Diesla oferta, choć niebogata, powinna jednak zadowolić. Dostępny jest silnik 2,0 TDI w dwóch wariantach mocy, 140 lub 170 KM. Nawet słabsza jednostka zadowalająco radzi sobie z masą pojazdu i do tego według producenta spala średnio jedynie 5,5 l oleju napędowego na każde 100 km (dane te jednak należy traktować z rezerwą). Jednak zdecydowanie warto zainwestować w wersję mocniejszą, która nie spali dużo więcej, a odwdzięczy się naprawdę dobrą dynamiką.

Seat Sharan… Alhambra to wół roboczy, który z autobusu dla 7 osób szybko może zmienić się w pięcioosobówkę z pokaźnym bagażnikiem. Drugi rząd siedzeń oczywiście też można usunąć, uzyskując kolosalną wręcz przestrzeń załadunkową z płaską podłogą i o regularnych kształtach. Miejsca dla pasażerów trzeciego rzędu siedzeń jest zaskakująco dużo, a podstawowa piątka podróżuje naprawdę komfortowo. Jeśli chodzi o właściwości jezdne, nie możemy oczekiwać wiele, ale Alhambra potrafi zaskoczyć płynnością prowadzenia w zakrętach, które pokonuje może nie z agresją, ale na pewno z gracją. Nie ma mowy o znacznych przechyłach nadwozia i zamiataniu lusterkami po asfalcie. Na pochwałę zasługują też hamulce i przyzwoity komfort resorowania.

Alhambra drugiej generacji jako całość zasługuje na wyrazy uznania, tyle tylko, że do oferty sportowego Seata, podobnie jak jej poprzedniczka, pasuje jak czarne do białego. No, ale niektórzy lubią kontrasty.

Alhambra drugiej generacji pomimo krótkiej obecności na rynku otrzymała już wiele nagród. Auto Trophy przyznana w 2010 r. przez niemiecki magazyn „Autozeitung”, Best imported MPV przyznana w 2011 r. przez czytelników niemieckiego magazynu „Auto motor und sport”, Best MPV on the market przyznana w 2011 r. przez brytyjski magazyn „WhatCar?”, Best MPV (2011, UK Fleet World Honours), Best MPV przyznana w 2011 r. przez brytyjski magazyn „Diesel Car”, MPV of the Year przyznana w 2011 r. w Portugalii przez „Car of the Year – Crystal Steering Wheel Trophy”, Best MPV przyznana w 2011 r. przy okazji drugiej edycji Ecomotor Awards organizowanej przez hiszpańską gazetę „El Economista”.

Szybkie fakty
MarkaSEAT
TypSamochód osobowy

Generacje Seat Alhambra

Inne modele SEAT

Seat Alhambra: newsy, testy i recenzje

Goodyear - konferencja

Powiązane Tematy

Popularne tematy

Zobacz wszystkie