Lexus LS

Model
Lexus LS Zobacz 10 zdjęć

Lexus LS III

Trzecia generacja flagowego modelu luksusowej japońskiej marki została zaprezentowana w USA w styczniu 2000 roku. Sprzedaż rozpoczęła się w Stanach Zjednoczonych w październiku tego samego roku.

Duża limuzyna od tej generacji, według szefostwa Toyoty, miała na poważnie rywalizować w tym segmencie z europejskimi konkurentami. Mercedes ze swoją S-klasą, BMW z serią 7 i Audi ze swoim A8 mogły poczuć oddech LS-a na plecach.

Trzeci LS oferowany był wyłącznie w jednej wersji silnikowej z oznaczeniem LS 430, co było równoznaczne z tym, że pod maską znajdowała się jednostka o pojemności 4,3 l. Benzynowy, ośmiocylindrowy motor generował aż 294 KM. Dzięki temu wskazówka prędkościomierza przekroczyła 100 km/h po zaledwie 6,7 s. A nie należy zapominać, że ten kolos na kołach waży niemal 2 tony. Niecałe 7 sekund do setki to co najmniej bardzo dobry wynik.

W silniku montowanym w LS 430 zastosowano oczywiście technologię, która jest specjalnością zakładu. Chodzi o inteligentny system zmiennych faz rozrządu (VVT-i). Nie zapomniano także o właściwościach jezdnych. Zastosowano niezależne zawieszenie wszystkich czterech kół, a jako opcja dostępne było zawieszenie „europejskie”, z nieco twardszymi nastawami. Wersja europejska miała także większe i lepsze hamulce. Klienci w USA tę wersję mogli nabyć, zaznaczając na liście opcji pakiet Touring. Najbogatsza wersja, Ultra Luxury, miała pneumatyczne zawieszenie z regulacją jego wysokości.

Design sylwetki trzeciego LS-a czerpie nieco z wyglądu Mercedesa S klasy (wersji W140, a więc poprzednika rywala Lexusa LS trzeciej generacji). Przygotowanie tej generacji japońskiej limuzyny zajęło Lexusowi cztery lata. Wybierano spośród 16 gotowych projektów. Co widać na zdjęciach, zdecydowano się na dość spokojną wersję z klasycznymi kształtami. Mimo wszystko udało się otrzymać opływową sylwetkę z niskim wskaźnikiem oporu powietrza.

Do tego przyczyniły się testy w tunelach aerodynamicznych, których używano przy projektowaniu pociągów-pocisków Shinkansen. Podsumowując, Japończycy, zapatrzeni w Mercedesa W140, uznali, że gusta bogatych klientów decydujących się na zakup limuzyn klasy premium pozostaną konserwatywne. Czy była to droga słuszna?

To i tak nie miało dużego znaczenia, bo to nie sylwetką LS miał rywalizować z konkurencją. To, co od początku istnienia tej marki liczyło się w Lexusach najbardziej, to luksus, bogate wyposażenie, szlachetne materiały i komfort. A na tym polu LS trzeciej generacji nie zawodził. Można zaryzykować stwierdzenie, że nawet deklasował rywali.

Szyk wnętrzu nadawały skórzane obicia foteli z systemami chłodzenia i podgrzewania. Deskę rozdzielczą uszlachetniono drewnianymi wstawkami. W jej centrum znajdował się ciekłokrystaliczny ekran dotykowy, służąca do obsługi multimediów i nawigacji satelitarnej. System GPS w LS-ie obsługiwał komendy głosowe, a nagłośnienie, tradycyjnie dla tej marki, przygotował Mark Levinson. Japońska limuzyna mogła pochwalić się też aktywnym tempomatem, który utrzymywał odpowiednią odległość za poprzedzającym pojazdem, hamując lub dodając gazu, bez udziału kierowcy. Sprytne rozwiązanie na drogi szybkiego ruchu. Lexus LS z konkurentami walczył także ceną. Z tych dwóch powodów (wyposażenie i cena) stał się poważnym graczem na rynku samochodów segmentu F.

W 2003 roku trzecia generacja tego samochodu przeszła lifting. Obejmował on wprowadzenie nowej, sześciostopniowej skrzyni automatycznej oraz pomniejsze zmiany stylistyczne. Zmieniono delikatnie wygląd przednich lamp, dodano diody LED w tylnych światłach. We wnętrzu umieszczono poduszki powietrzne chroniące kolana. Można też było wybierać spośród nowych wzorów wykończenia wnętrza. Z gadżetów dodano system bezkluczykowy, dzięki czemu samochód rozpoznawał właściciela, gdy ten miał kluczyk w kieszeni. Kolejne dodane opcje to system przedkolizyjny, Bluetooth czy kamera cofania, co znacznie ułatwiło parkowanie tego pałacu na kołach.

Trzeci LS to jeden z najrozsądniejszych luksusowych sedanów. Odszedł jednak w zapomnienie wraz z prezentacją jego czwartej generacji w 2006 roku. Wtedy też LS zadebiutował na rynku japońskim, gdzie trzecia generacja oferowana była jako Toyota Celsior.

Lexus LS IV

Pod koniec 2005 roku Lexus na Tokyo Motor Show zaprezentował koncept o nazwie LF-Sh. Rozwinięciem tego skrótu jest nazwa Lexus Future-Sedan hybrid. A już w styczniu 2006 roku stało się jasne, że zapowiadał on kolejną (czwartą) generację flagowej limuzyny Lexusa, modelu LS.

Już poprzednia generacja LS-a zwiastowała, że jego następca będzie poważnym graczem na rynku. Nowa wersja dodatkowo oferowana jest, oprócz standardowej, w wersji wydłużonej, z większym rozstawem osi. To ukłon w stronę tych, którzy zamiast zasiadać za kierownicą wolą relaks na tylnej kanapie i zabawę gadżetami. A tych ostatnich w LS-ie nie brakuje.

Standardową wersję nazwano LS 460, co oczywiście w nomenklaturze japońskiej marki oznacza, że pod maską znajduje się silnik o pojemności 4,6 l. Wersja przedłużona nosi oznaczenie LS 460 L. Silniki w obu odmianach są identyczne i dostarczają 385 KM, czyli moc co najmniej wystarczającą. Dodatkowo motor ten połączony jest z nowoczesną ośmiobiegową skrzynią automatyczną. To nie błąd - skrzynia biegów w tym samochodzie ma naprawdę osiem przełożeń i jest pierwszym takim rozwiązaniem montowanym w samochodach osobowych seryjnie. Takie połącznie zaowocowało rewelacyjnym przyspieszeniem od 0 do 100 km/h trwającym 5,7 s. Pamiętajmy, że to auto waży ok. 2 ton!

Do zwykłej wersji LS 460 dołączyły w 2007 roku odmiany LS 600h i LS 600h L. Nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć, co oznacza literka „h”. Chodzi oczywiście o napęd hybrydowy. Ta wersja była pierwszym samochodem hybrydowym, w którym silniki elektryczne współpracowały z benzynową V-ósemką. Tandem jednostek elektrycznych z 5-litrowym motorem spalinowym zaowocował kolosalną mocą 445 KM. Wersji hybrydowej tego modelu można się było spodziewać ze stuprocentową pewnością, bo nie na darmo wspomniany na początku koncept tego samochodu miał w swojej nazwie słowo „hybrid”.

Lexus LS czwartej generacji, dzięki istnieniu jego wersji hybrydowej, jest idealny do „zabawy” jego danymi technicznymi. Wersja LS 600h, mimo że mocniejsza od LS 460, do setki dobija wolniej o 0,6 s (napęd hybrydowy sporo waży). Jednak jest oszczędniejsza, bo średnio na 100 km spala o ponad 2 l paliwa mniej. Emituje też mniej gramów dwutlenku węgla od wersji klasycznej, co z pewnością zachęci fanów (pseudo)ekologii.

Ponadto cena wersji hybrydowej jest zauważalnie wyższa. Ma ona za to seryjnie napęd na cztery koła, który w LS 460 jest dostępny jako opcja od 2008 roku. Prędkości maksymalne w obu przypadkach są ograniczone elektronicznie do 250km/h. Podsumowując: którą wersję wybrać? LS 460, chyba że ktoś ma potrzebę, aby pochwalić się wszystkim, że jest eko…

Czym oprócz napędu mógł się pochwalić Lexus niemieckiej konkurencji? Na pewno wyglądem, który od tej generacji prezentuje najwyższą półkę rozwiązań stylistycznych. Jest muskularnie, masywnie i elegancko, czyli tak, jak założył to sobie Lexus, przyjmując filozofię L-finesse. Auto budzi respekt na drodze i nie jest tak opatrzone jak limuzyny klasy F BMW, Audi czy Mercedesa. Wygląd został jeszcze poprawiony w 2009 roku. Zmiany były jednak tylko kosmetyczne.

W tym samym roku (2009) wprowadzono jednak coś o wiele ciekawszego. Chodzi o nową wersję LS 460 Sport. To zdecydowanie odmiana dla tych, którzy lubią prowadzić i nie zamierzają siedzieć wygodnie z tyłu. Wersja Sport ma bowiem sportowe pneumatyczne zawieszenie, hamulce Brembo, pakiet stylistyczny oraz specjalne wykończenie wnętrza. Skrzynia biegów w tym modelu to Sport Direct Shift, czyli ta sama, która jest montowana w stricte sportowym modelu IS F. Przełożenia można zmieniać za pomocą manetek umieszczonych za kierownicą.

Kilka słów o wnętrzu. Luksus i komfort. Deska rozdzielcza ma nowoczesny i elegancki design, a wszechobecne szlachetne materiały utwierdzają właściciela w przekonaniu, że posiada samochód wyjątkowy. Standardowo dla Lexusa możemy się też spodziewać bogatego wyposażenia i nowoczesnych gadżetów. Brak tu miejsca na wyliczenie ich wszystkich. Pomijając wszechobecne poduszki powietrzne, nawigację satelitarną, aktywny tempomat itp., należy wspomnieć o nowościach, jak system night vision (wspomaga jazdę nocą) czy system monitorujący oczy kierowcy; jeżeli ten nie patrzy na drogę, a trzeba zahamować, system zrobi to za niego.

Czwartego LS-a można spotkać w jednej z edycji limitowanych, Launch Edition lub Pebble Beach. Ciekawą wersję LS 600h L można było podziwiać przy okazji ślubu księcia Monako, Alberta II. Razem ze swoją wybranką (Charlene Wittstock) spod kościoła odjechał LS-em w wersji Landaulet, w której tylko część dachu jest sztywna.

Szybkie fakty
MarkaLexus
TypSamochód osobowy

Generacje Lexus LS

Inne modele Lexus

Lexus LS: newsy, testy i recenzje

Goodyear - konferencja

Powiązane Tematy

Popularne tematy

Zobacz wszystkie