Kiedy pod koniec lutego Mateusz opisywał oficjalne fotki, pierwszej hybrydy od Ferrari, wspominał, że system napędu hybrydowego dopiero raczkuje. Dowiedzieliśmy się jednak, że włoski producent super sportowych pojazdów zamierza powiększyć ofertę hybryd.
Ferrari
Ferrari 599 Hybrid – po raz pierwszy oficjalnie
Wiele już słyszeliśmy na temat hybrydowego Ferrari. Wiemy już, że będzie to model 599 Hybrid, który oprócz standardowej jednostki będzie posiadał moduł hybrydowy, dzięki któremu emisja dwutlenku węgla i zapotrzebowanie na paliwo zostaną obniżone. Wiemy także, że model ten zadebiutuje na targach w Genewie, a więc już niebawem. Dziś dla wszystkich wyczekujących jakichkolwiek informacji na temat 599 Hybrid mamy dobrą wiadomość. Są już pierwsze zdjęcia modelu.
Ferrari kasuje Lamborghini… dosłownie
Takiej historii jeszcze nie słyszałem. Wyobraźcie sobie wesele, dwóch kierowców, dwa samochody, jedna kolizja, kilka wersji…
Audi znów atakuje inne marki w reklamach
Audi kontynuuje walkę o rynek. Tym razem porównuje się z największymi i najbardziej prestiżowymi markami na świecie. Lexusem, BMW, Ferrari, czy Mercedesem. Porównuje bardzo otwarcie i wręcz bezczelnie.
Zakamuflowane Ferrari 458 Italia
Mówi się, że Volvo to idealna marka dla tych, którzy chcą pozostać niewidzialni, bo auta szwedzkiego producenta nie rzucają się w oczy. Co ma zrobić prawdziwy fan super samochodów, dla którego Volvo jest zbyt nudne. Można by pomyśleć o kamuflażu. Zaraz zaraz, czy to aby na pewno dobry pomysł?
Ferrari 599 hybrid w Genewie – pewniak!
Plotki o hybrydowym Ferrari krążyły już od dawna. Pierwszy raz na łamach naszego bloga o eko-Ferrari mogliście przeczytać już w maju minionego roku, kiedy to okazało się, iż firma z Maranello pracuje nad układem hybrydowym. Temat powrócił ponownie w grudniu, kiedy to pojawiły się informacje o hybrydowej wersji modelu 599. Dziś możemy je potwierdzić. Ferrari oficjalnie dało do zrozumienia, że podczas salonu motoryzacyjnego w Genewie powinniśmy zobaczyć model 599 hybrid.
Broń Ferrari na sezon 2010
Przed Wami broń Ferrari na sezon 2010, czyli bolid, który poprowadzi powracający po zeszłorocznym wypadku Felipe Massa oraz nowy nabytek stajni z Maranello, Fernando Alonso. Czym nowa maszyna różni się od zeszłorocznej? Zapraszamy na małe porównanie.
Valentino Rossi znowu w bolidzie F1
Valentino Rossi dla fanów wyścigów motocyklowych jest kimś w rodzaju guru, to odpowiednik Michaela Schumachera w dwukołowym wydaniu. Podobnie zresztą jak Schumi, Włoch lubi okazyjnie “zmienić dyscyplinę” i przy okazji zaprezentować swój wszechstronny talent.
TOP 10 futurystycznych konceptów, czyli czym będziemy jeździć w przyszłości?
Według filmów science fiction za 50 lat wszyscy będziemy latać dziwnymi pojazdami, które na pewno będą się same prowadzić. Ale nuda! Jak to? Nie będę mógł dać gazu na zakręcie by do mózgu została wpompowana choć małą ilość adrenaliny? A może przyszłość nie będzie jednak smutna? Aby się tego dowiedzieć obejrzyj poniższe zestawienie najbardziej designerskich i futurystycznych projektów pojazdów przyszłości przygotowane przez serwis yankodesign!
Taniej prywatnym odrzutowcem niż Veyronem!
Ach, posiadać tak Bugatti Veyrona! Marzenie. Musi być wspaniale. Fantastyczne auto, jedyne w swoim rodzaju, nawet ostatnio uznane przez Clarksona i spółkę za samochód DEKADY! Jednak, wcale tak różowo nie jest. Za sam przegląd trzeba wydać tyle ile na nowego VW Polo!
Impreza integracyjna w stylu Ferrari
Wielkie firmy i światowe koncerny często wysyłają swoich pracowników na imprezy integracyjne. Na ogół jest miło, są kiełbaski przypiekane przy ognisku, quady, strzelanie z łuku i sporo alkoholu. Na zakończenie każdy dostaje ciepły polar sygnowany logo swojego pracodawcy. Inaczej jest jednak w przypadku Ferrari.
Gemballa MIG-U1
Gemballa znów poszalała. W zasadzie informacje o tym aucie zamieściliśmy już jakiś czas temu, jednak teraz mamy garść nowych doniesień. I znacznie lepsze zdjęcia…
Rolls-Royce w Polsce!
Będzie to news krótki, ale jakże istotny. Z kilku względów. Najważniejsza wiadomość to taka, że Rolls-Royce będzie dostępny w Polsce!
W pogoni za Italią…
Mieliście kiedyś wrażenie jakby ktoś Was śledził? Obracacie się, a tu nic. W lewo, w prawo – i nic. A jednak ktoś obserwuje. Podobnie pewnie się czuł kierowca tego Ferrari 458 Italia.
Replika Ferrari Enzo za 800.000 dolarów!
Oko miłośnika szybkich samochodów bez trudu rozpoznaje ten kształt, smukłe nadkola, prawie dobrze odwzorowane wloty powietrza i malutkie reflektory przypominające światła pozycyjne wzięte z dachu jakiejś ciężarówki. Tak, to jest właśnie Ferrari FXX. Zaraz. Naprawdę?
Ferrari 458 Italia naprawdę istnieje[wideo]
Odsłonięte w lipcu 2009 Ferrari 458 Italia dotarło już do do Holandii. Oczywiście nie trzeba było długo czekać na to, żeby ktoś spróbował ujarzmić moc rzędu 570 koni mechanicznych i 540 Nm momentu obrotowego pod swoją prawą stopą.
Ferrari w kawałkach… wielu!
Kolejne Ferrari w kawałkach. Wielu, rozrzuconych po całej ulicy. Jak to jest, że kupując takie auto wypadki są cholernie poważne? Odpowiedź może być tylko jedna…
Elitarny symulator F1 od Ferrari – 200 ton żywej mas(s)y
Jeśli Ferrari się za coś bierze, to wiadomo, że rzecz musi być wielka. Tak jest z samochodami, tak też jest z gadżetami z logo włoskiego producenta. Do ekipy elitarnych przedmiotów wyprodukowanych lub współprodukowanych przez Ferrari, dołącza dziś ogromny, ważący ponad 200 ton, symulator bolidu formuły 1. Nie muszę dodawać w jakim celu został on zbudowany…
Ferrari 599 hybryda w Genewie?
Hybrydowe Ferrari? Wiem, to brzmi okropnie. Ale cóż my, biedni miłośnicy i wierni fanatycy, możemy począć? Na nic nasze prośby, modlitwy i błagania. Widać, że hybrydowe Ferrari zbliża się do nas nieubłaganie, bowiem już się mówi o premierze. Jeśli wierzyć plotkom, to hybrydowy model 599 zobaczymy na targach motoryzacyjnych w Genewie. Deadline to marzec 2010.
Gemballa MIG-U1 – Enzo na odlocie
Ferrari Enzo to dla wielu niedościgniony wzór. Podobnie zdaje się sądzić firma Gemballa, która postanowiła nieco ożywić legendę motoryzacji. Ciekaw jestem co by na to powiedział pan Enzo Ferrari, założyciel słynnej włoskiej marki. MIG-U1, jak mogłaby wskazywać nazwa, nie ma nic wspólnego z lataniem, ale i tak można śmiało stwierdzić, że kto nim się raz przejedzie, ten odleci.

