Dodge Challenger I [z drugiej ręki]

Dodge Challenger

Dodge Challenger

Wczoraj Mariusz opublikował ankietę na najbardziej męski samochód zdaniem naszych Czytelników. W artykule z dobrze znanego Wam cyklu chcę zaprezentować mojego kandydata do zwycięstwa. Oto Dodge Challenger pierwszej generacji.

W Europie niemal wszystkie amerykańskie auta z silnikami V8 pod maską, wyprodukowane w latach 60. lub 70. ubiegłego wieku, określane są jako muscle cars. Jednak według definicji każdy z producentów uczestniczących w tym niecnym procederze wprowadzał na rynek co najmniej dwa modele, z których większy był muscle carem, a mniejszy pony carem. Analogicznym przykładem mogą być hipersamochody w stosunku do supersamochodów lub podział Lamborghini na mniejsze, tańsze i słabsze superauta z silnikami V10 oraz większe, napędzane motorami V12.

American Muscle — tylko dla prawdziwych mężczyzn

Chociaż sam wiele razy określałem Challengera jako muscle car, teoretycznie powinien być on nazywany pony carem, ponieważ miał większego brata, Chargera. Ten większy nigdy nie mieścił się w żadnym garażu, do zawracania potrzebna była lornetka, a dzisiaj jazda takim autem w godzinach szczytu w ciasnej europejskiej metropolii jest czystym szaleństwem.

Challenger, który zadebiutował na rynku w 1970 roku jako ostatni pony car wielkiej trójki z Detroit (GM, Ford, Chrysler), jest odrobinę bardziej ucywilizowany. Już na pierwszy rzut oka widać, że auto nie jest aż tak olbrzymie, jak mogłoby się wydawać. 4860 mm długości oraz 1930 mm szerokości to i tak całkiem sporo jak na dwudrzwiowe coupé. Warto pamiętać, że Challenger dostępny był także z nadwoziem typu kabriolet.

Ford Mustang 1964–1968 [z drugiej ręki]

Chrysler, właściciel marki Dodge, wypuścił Challengera tak późno na rynek, ponieważ starał się jak najbardziej dopracować tę konstrukcję. Niestety, tuż po debiucie tego modelu w Stanach Zjednoczonych wprowadzano przepisy, które nakładały nowe normy emisji spalin. Przez to kariera tego modelu była wyjątkowo krótka, produkowano go bowiem od 1970 do 1974 roku.

Zobacz również: Goodyear - konferencja

Challenger miał jednak sporo do powiedzenia swoim rywalom. W przeciwieństwie do nich był dostępny w naprawdę szerokim zakresie najróżniejszych odmian. Warto wspomnieć chociażby o 18 kolorach lakieru oraz pokaźnej liście opcjonalnego wyposażenia. Prawdziwych mężczyzn najbardziej interesują jednak silniki. Łącznie było ich dziewięć, spośród których najmocniejsze i największe trafiły do oferty jedynie w początkowych latach produkcji.

Najsłabszym silnikiem pracującym pod maską Challengera była dostępna w latach 1970–1971 jednostka V6 o pojemności 3,7 l, produkująca zaledwie 145 KM. Łatwo się domyślić, że na ten wariant decydowali się tylko niedoinformowani klienci. Ich przeciwieństwem byli prawdziwi miłośnicy rasowego dźwięku V8, którzy wybierali topowe wersje silnikowe, takie jak jednostka 440 SixPack o pojemności 7,2 l produkująca 390 KM oraz 425-konny motor Hemi o pojemności 7,0 l.

BMW Serii 8 E31 [z drugiej ręki]

Challenger dostępny był w kilku ciekawych wersjach specjalnych. Jedna z nich to model o oznaczeniu S.E., czyli Special Edition. Auto charakteryzowało się m.in. winylowym dachem, mniejszą tylną szybą, skórzaną tapicerką oraz przypominającym rozwiązanie z samolotów, specjalnym panelem kontrolek informujących np. o niezapiętych pasach, który umieszczony był przy podsufitce.

Kolejną ciekawą wersją była odmiana R/T, oznaczająca Road/Track. Ten model miał usztywnione zawieszenie, podwójny układ wydechowy, bardziej wydajne hamulce, elektryczne spryskiwacze szyb oraz zmienioną deskę rozdzielczą. Challengera R/T rozpoznać można także po emblemacie umieszczonym na atrapie chłodnicy oraz bokach nadwozia.

Podstawową jednostką montowaną w tej wersji Dodge'a był silnik 383 Magnum o pojemności 6,3 l oraz mocy 335 KM. W połączeniu z trzybiegową, automatyczną przekładnią ważące 1850 kg auto rozpędza się od 0 do 100 km/h w 7,1 s oraz osiąga prędkość maksymalną 205 km/h.

Lotus Omega [z drugiej ręki]

Łatwo się jednak domyślić, że w przypadku Challengera nie chodzi o to, żeby jechać szybko, ale o to, żeby czuć satysfakcję z samej jazdy autem z potężnym silnikiem V8. Trzy biegi w automatycznej skrzyni w zupełności wystarczają, jednak łatwo zauważyć, że jak na auto z ponad sześciolitrowym V8 przyspieszenie od 0 do 100 km/h na poziomie 7 s może być ogromnym rozczarowaniem. Tutaj jednak dochodzimy do sedna sprawy.

Kupno takiego auta lub sprowadzenie go do Polski to bardzo odpowiedzialne zadanie. Aby traktować je w należyty sposób, koniecznie trzeba obejrzeć film "Znikający punkt", najlepiej wersję z 1971 roku, w której gra Barry Newman. Należy się też liczyć z naprawdę sporymi kosztami utrzymania. Jeśli ktoś w ogóle chciałby rozpoczynać swoją przygodę z Challengerem lub jakimkolwiek innym muscle czy pony carem z tamtej epoki, najlepiej niech wybierze jedną z topowych odmian — w tym wypadku chociażby 335-konne R/T.

Lancia Thema 8.32 [z drugiej ręki]

Nie warto brać pod uwagę oszczędności spalania czy ubezpieczenia. Koniecznie należy zwrócić uwagę na autentyczność danego modelu, często bowiem można spotkać wersje zmodyfikowane tak, by jedynie wyglądały jak mocniejsze Challengery. Można to zrobić poprzez sprawdzenie zgodności numerów poszczególnych podzespołów oraz inspekcję numeru VIN. Teoretycznie Challengera da się kupić już za kilka tysięcy dolarów, w praktyce jednak rozbieżność cenowa jest ogromna i zależy od stanu oraz wersji auta. Ceny części zamiennych wcale nie są tak wysokie, trzeba jednak sprowadzać je ze Stanów Zjednoczonych.

Zakup auta, które beznadziejnie prowadzi się na zakrętach, pomimo sporej mocy nie jest wcale takie szybkie, a jazda nim z prędkością powyżej 150 km/h jest równie niebezpieczna jak gra w papier, kamień, nożyce z krokodylem, wydaje się absolutnym szaleństwem. Lepiej wmówić sobie jednak, że kupuje się najdroższe w utrzymaniu stereo na świecie, które może odtwarzać tylko jedną płytę. Jednak kiedy przekręci się kluczyk i usłyszy tę ścieżkę, wszyscy dookoła padają na kolana. Taki właśnie jest Dodge Challenger I.

Ceny wybranych części zamiennych:

  • Klocki hamulcowe przód — 20 dol./komplet
  • Bęben hamulcowy tył — 43 dol./sztuka
  • Filtr oleju — 5 dol.
  • Amortyzatory przód — 40 dol./komplet

Źródło: Ceny części: Top Gear 9/11

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Samochody używane:

Używany Jeep Wrangler YJ (1987-1995) – poradnik kupującego Używany Volkswagen Passat B5 (1996-2005) - poradnik kupującego Czy warto kupić tanią terenówkę? – poradnik kupującego Używana Mazda 6 II 2,0 MRZ-CD (2008-2012) – poradnik kupującego Rodzynki z rynku wtórnego – japońskie youngtimery Sensowne auto za 5000 zł – Mazda [część 9] - poradnik kupującego Używany Ford Fiesta Mk7 1,25 Duratec (2008-2012) - poradnik kupującego Używane Renault Mégane II 1,5 dCi [2002-2008] – poradnik kupującego Rodzynki z rynku wtórnego – perełki spod znaku GTI Używany Peugeot 407 1,6 HDI [2004-2010] – czy warto kupić francuza? Sensowne auto za 5000 zł na L [część 8] Używany Fiat Bravo II 1,4 T-Jet [2007-2009] – włoski Golf za 2/3 ceny Rodzynki z rynku wtórnego – bawarskie perełki Używany UAZ 469B (31512) – terenówka dla konesera Sensowne auto za 5000 zł – Kia [część 7] Używany Ford Mondeo Mk4 2,0 TDCi (2007-2009) – czy już poprawiony? Sensowne auto za 5000 zł na H [część 6] Używany Ford Mondeo Mk3 2,0 TDDi/TDCi (2000-2007) – ryzykowny zakup? Używana Honda Accord VIII 2,0 VTEC (2008-2011) Używana Honda Accord 2,2 i-CTDi (2003-2008) Sensowne auto za 5000 zł – Ford [część 5] Używana Honda Accord Type-R (1998-2002) Dowiedz się, co kupujesz – układy napędowe i zawieszenie [część 2] Używany Opel Zafira I OPC (2000-2005)

Popularne w tym tygodniu:

Przejechał ponad 2 mln sto tysięcy kilometrów i się nie poddaje Używany Volkswagen Golf IV - stworzony dla Polaka Wygrały plebiscyt Car Of The Year. Sprawdziliśmy, jak sprawują się po latach J.D. Power: samochody, które sprawiają najmniej kłopotów Osiem kabrioletów za 10 tys. zł